Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Kolba w Kwietnia 24, 2007, 20:45:30
-
Jakie macie zwierzęta?
Link do aktualnego tematu: <klik> (https://forum.mountblade.info/index.php?topic=20682.msg390047#msg390047)
-
Ja mam kota i zwie sie "Dziubek". Nie smiac sie, sam to wymyslilem...
-
Ja mam 7 psów: 5 sczeniaków:Trabant, Arnold, Rambo i Pindę (niema ona konkretnego imienia, tak tylko jest nazywana przez mojego ojca),1 sukę (Mucha) i 1 psa (Nero, najstarszy pies, działa mu w pełni tylko przednia część ciała: tylna się już tylko za nim ciągnie). Pozatym przyłażą do mnie 2 koty które w okresie zimy były baaardzo denerwujące bo wchodziły na okno na tarasie i miałczały (najgorsze jest to że mam kompa przy tym oknie i że jak się je pogoniło to wracały :/ jak wrzut na miejscu gdzie wieją smrodne wiatry :/)
-
Ja mam psa (suke) "Kluska" - nie ja ja tak nazwalem, i bialo-czarno-brudnego dachowca ktory zwie sie Pixel - nie musze tlumaczyc skad taki pomysl sie wzial w mojej glowie :).
-
A ja mam siedmioletniego brata o imieniu Rafał. Nie śmiejcie się. Nie ja to wymyśliłem...
-
A ja mam siedmioletniego brata o imieniu Rafał. Nie śmiejcie się. Nie ja to wymyśliłem...
Mamy to rozumieć że on sie zachowuje bardziej jak zwierze niż człowiek?? :)
-
Zależy od pory dnia i ogólnego nastawienia. Oczywiste jest to że w porze karmienia jest nieobliczalny i rządny mięsa, gdzie gdy jest najedzony można się z nim bawić jak z kotkiem, aczkolwiek tego nie praktykuję ponieważ wciąż mam na uwadze dwuletnią bliznę na ręce, która już chyba nie zejdzie...
-
Ja miałem wiele kotów, nawet bardzo wiele ;) Najlepszy był taki jeden czarny z białą plamą na brzuchu. Zwał się chojrak i był taki jakby rasowy:D Miał małą aerodynamiczną, mądrą głowę i był bardzo zwrotny. Swego czasu był to boss podwórka i postrach okolic. Kiedyś pod moim domem na balkonie jak walczył z innym kotem to aż spadli z niego (a dość wysoko było, a kot nie zawsze spada na 4 łapy) i tak tego obcego poharatał, że więcej już go nie widziałem. Swoją siłę zawdzięczal pewnie swoim treningom xD Jak byłem jeszcze mały zobiłem dla niego spadachron i go wyrzucałem z drugiego piętra. Latał jak komandos gromu. Zginął w niewiadomych okolicznościach, krązą plotki, że został zdradzony i zamordowany przez dachowca, niejakiego mruczka ^^
-
Ja miałem wiele kotów, nawet bardzo wiele ;) Najlepszy był taki jeden czarny z białą plamą na brzuchu. Zwał się chojrak i był taki jakby rasowy:D Miał małą aerodynamiczną, mądrą głowę i był bardzo zwrotny. Swego czasu był to boss podwórka i postrach okolic. Kiedyś pod moim domem na balkonie jak walczył z innym kotem to aż spadli z niego (a dość wysoko było, a kot nie zawsze spada na 4 łapy) i tak tego obcego poharatał, że więcej już go nie widziałem. Swoją siłę zawdzięczal pewnie swoim treningom xD Jak byłem jeszcze mały zobiłem dla niego spadachron i go wyrzucałem z drugiego piętra. Latał jak komandos gromu. Zginął w niewiadomych okolicznościach, krązą plotki, że został zdradzony i zamordowany przez dachowca, niejakiego mruczka ^^
To mi na jakas taka "kocia" mafie wyglada...
-
Ja mam psa o imieniu Tofik :D
-
A ja mam psa, kundelka "Czarnego", ale bardzo bym chciał mieć owczarka niemieckiego, bo podobno to bardzo inteligentny pies, ech marzenia...
-
A ja mam psa, kundelka "Czarnego", ale bardzo bym chciał mieć owczarka niemieckiego, bo podobno to bardzo inteligentny pies, ech marzenia...
O wilku (a raczej o psie xD) mowa... Ja mam owczarka niemieckiego (ten najstarszy pies o którym wspominałem). Co do inteligencji to jakoś niemogłem go nauczyć wstań, siad itp. ale wystarczyło wskazać palcem kojeec to już do niego zapierdzielał :P.
-
Mam kotkę o wdzięcznym imieniu Kicia. Jest już stara, śmierdzi i nikogo nie słucha. Na dodatek jestem uczulony na koty, ale w domu ten kot cieszy się lepszym poważaniem niż ja także jadę na tabletkach anty uczuleniowych hehe.
-
Jest już stara, śmierdzi i nikogo nie słucha
To normalne że koty nikogo niesłuchają, ale jak się zaczyna je gonić to wiedzą oco chodzi :P. Wystarczy że podniose miotłę to spierdzielają :D(chodzi mi o te 2 koty które do mnie przyłażą). No może z wyjątkiem tego "kici kici" ale i tak rzadko.
-
Moj byly kot sie jakos sluchal mnie... i mi sie zdawalo jakbym go rozumial...
-
Jest już stara, śmierdzi i nikogo nie słucha
To normalne że koty nikogo niesłuchają,
Kwestia wychowania i charakteru kota.
-
Eee...a ja tam jakoś nie mam przekonania co do kotów. Od zawsze kojarzyły mi sie z chytrością, przebiegłością i innymi "złodziejskimi" cechami. Hmm to chyba jakieś lęki z dzieciństwa... Co innego psy - niektóre naprawdę ułatwiają i pomagają ludziom, vide niepełnosprawni.
-
Ja mam psa o imieniu Kapsel, jest głupi jak atak trzech river piratów na caravane Swadian.... ale cóż, z jego możliwościami to by mu się to udało xD
a co do kotów.... no... był jeden jak byłem mały.... ale naoglądałem sie terminatora i bawiłem sie w t1000, bo jak wlazł za wersalke to ja ją otworzyłem... jak sie mama cieszyła że Dulux jest zmywalna....
-
Jezu, ale masakra... Zły dotyk boli przez całe życie.
-
Ja mam ptasznika kędzieżawego zwie się pająk:)To jest mój prywatny zwierzak,a tak to mam jeszcze kota zwie się Leon i psa(suka) Misię.Misia jest owczarkiem niemieckim a Leon to pers.
-
Mi by się marzyło takie cóś ;) http://www.terrarystyka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=221&Itemid=85 tylko mam problemy z przekonaniem rodziców...
Chciałbym jeszcze Husky, ale nie zrobie tego. Tylko by się męczył w naszym klimacie.
-
A to ty jestes raf z totalwar co zalozyl temat o tym heh? skojarzylo mi sie jak otworzylem stronke, ja bym jednak wolal kupic sobie weze, albo legwana z tych bardziej egzotycznych, no moze jeszcze papuga by byla bardzo pozadana przeze mnie;).
-
A to ty jestes raf z totalwar co zalozyl temat o tym heh? skojarzylo mi sie jak otworzylem stronke, ja bym jednak wolal kupic sobie weze, albo legwana z tych bardziej egzotycznych, no moze jeszcze papuga by byla bardzo pozadana przeze mnie;).
No niestety nie zgadłeś ale blisko byłeś :) Jestem zarejestrowany na org.pl tylko że pod nickiem Rafa (nie Raf), te skróty od imion :P
-
Niedawno przekonałem się, jakie koty potrafią być szurnięte :P. Leży sobie kot na kocu, na wersalce, na tarasie, ja biore młotek, wkładam pod koc, a ten kot zaczął szaleć jakby go udziobała pszczoła i zaczął gryźć ten młotek xD.
-
Ja mam psa. nazwałem go Dogmeat... Jak ktoś grał w fallouta to wie o co chodzi. :)
-
Niedawno przekonałem się, jakie koty potrafią być szurnięte :P. Leży sobie kot na kocu, na wersalce, na tarasie, ja biore młotek, wkładam pod koc, a ten kot zaczął szaleć jakby go udziobała pszczoła i zaczął gryźć ten młotek xD.
A po co wkładałeś ten młotek pod koc xD
-
O boże...n/c
-
Młotek miał około 30 cm chciał zobaczyć ile mu brakuje...
rada:nie dawajcie ptasznikowi much !jak swojemu dałem to go młode larwy zjadły od środka...:(śmieszne? NIE BO KUR... dałem za niego 50 zł i miałem go 7 dni.
-
Eee tam, pewnie Ci go koledzy po fachu (druchowie) fundnęli za niesienie zniczy...;p
A co do młotka to...30 cm? nieżle Cwany, nieżle. Robisz jakieś ćwiczenia z nim czy co?
No tylko nie wsuwaj go pod koc bo ci się poprzylepiają niteczki xD
-
Wiesz młotek miał 30 cm ,ale tak naprawdę on sprawdzał ile mu brakuje...Mogło mu brakować np 24cm.
Emilu idź se mamę wypytaj o harcerstwo na pewno będzie coś o tym wiedziała ,na pewno ma kolegę harcerza.<---pisałem o nim w innym temacie xD
Aha ja też nie lubię kotów...pisałem już o tym?
-
Rrrrrrrrrrr X(
Tego młotka wsadzałem dla kohones i żeby się na tym kocie zemścić za to miałczenie na parapecie i żeby zobaczyć jaki jest głupi x( a wam już się wymyślają bezsensowne skojarzenia. Ten młotek to młotek nie wacek Jeeez. Skru ju :/.
Przy okazji to mój najstarszy pies - R.I.P. a jeden ze szczeniaków mi uciekł razem z suką.