Osłabienie kuszników- najlepsze/najdroższe tarcze nie powinny przepuszczać bełtów( nawet z bliskiej odległości). Jak na razie piechota nie może konkurować z kusznikami-doświadczony gracz, który bez problemu radzi sobie z piechotą, konnicą nie może poradzić sobie z kusznikami, którzy wystarczy, że przy celują w sylwetkę przeciwnika i już zdobywają kolejnego fraga. Czy tak właśnie ma wyglądać kusznictwo w Warbandzie? Skoro tak to niebawem każdy będzie grał kusznikiem bo nie wymaga to wielkiej sztuki...Nie zgodzę się z Tym.. owszem kusze przebijają często tylko te najgorsze tarcze.. Ci, z tymi lepszymi tarczami obrywają tylko dlatego, ze celuje im się nad tarczę (czyli powinni headshoty wyłapywać, ale nie zawsze tak jest), lub po nogach.
Wyszło jeszcze dłuższe, ale bardziej dosadne...:D
Za mało chyba grałeś piechotą. Wiele razy jako chodzący czołg obrywałem od kusznika- bełtem, który przebił tarczę.Tak się składa, że nie raz przyszło mi podchodzić do strzelca i nie miałem z tym problemów... Zejście na bok w odpowiednim momencie i gościu może przyklęknąć Ci do miecza :P
Gdybym był takim "wielkim obrońcą" kuszy, to nie zgłaszałbym sugestii o obniżeniu celności m.in. owej broni. Nie zawsze kusznicy mają lepsze statystyki.. często gram na Siege jako (niespodzianka!) kusznik, a większość moich fagów nie pochodzi od kuszy.
Ostatnio (wczoraj w nocy) grałem w tryb Battle na mapie Ruins (Rhodoks vs Khergits), dołączyłem do Khergitów, by im pomóc. Rhodocy jak zwykle siedzieli we wiosce, mieli 2 strzelców, którzy dominowali na serwerze (było gdzieś 6 vs 6). To, co ja robiłem zaskakiwało każdego -> podjeżdżam gdzieś na tyły wioski, zsiadam z konia i wycinam na piechotę wszystkich (ninja style). Tak jak Khergici przegrywali 1:4 dogonili ich z wynikiem 5:7... Nie grałem do końca, bo już mi się nie chciało. Więc nie taki kusznik (który miał 10/2 jak się przyłączyłem) straszny... To, ze lecicie jak mooby w grze Serious Sam (pod lufę), to tylko i wyłącznie Wasza sprawa ;P
Pozdrawiam!
Czyli jeśli przechodzi bełt przez tarczę, to od razu się ginie? Jeśli tak to można by zmniejszyć obrażenia jak przejdzie przez tarcze, to zadawałoby 1/3 normalnych obrażeń. I do tego by mogło przechodzić przez niektóre części, przez drewno przecież łatwiej przejdzie niż przez metal, co nie? :).Jeśli to headshot to się ginie od razu. jJk już pisałem wcześniej z najlepszej kuszy nie da rady zdjąć nagiego gościa po trafieniu perfidnie w klatę... chociaż różnie bywa. Przyznam rację, że obrażenia są mniejsze jeśli bełt przelatuje przez tarcze, ale o ile są redukowane, to już nie wiem...
Zgadzam się z Amoresso, piechota powinna mieć więcej broni drzewcowych, ale bez przesady :)
Czyli jeśli przechodzi bełt przez tarczę, to od razu się ginie? Jeśli tak to można by zmniejszyć obrażenia jak przejdzie przez tarcze, to zadawałoby 1/3 normalnych obrażeń. I do tego by mogło przechodzić przez niektóre części, przez drewno przecież łatwiej przejdzie niż przez metal, co nie? :).Jeśli to headshot to się ginie od razu. jJk już pisałem wcześniej z najlepszej kuszy nie da rady zdjąć nagiego gościa po trafieniu perfidnie w klatę... chociaż różnie bywa. Przyznam rację, że obrażenia są mniejsze jeśli bełt przelatuje przez tarcze, ale o ile są redukowane, to już nie wiem...
Zgadzam się z Amoresso, piechota powinna mieć więcej broni drzewcowych, ale bez przesady :)
Mam małą sugestię (Pwi7aaf się wkurzy ;d ):
1. Zmniejszyć pole manewru dla koni, nawet rower nie ma takiej zwrotności, co koń w WB (Ci co grali w starsze wersje powinni wiedzieć o co mi chodzi...) ;p
2. Poprawić skakanie koniem.. zabawnie się ogląda Warhorse'a lub Chargera przelatującego nad nami -> niech skaczą niżej, albo wcale (w przypadku tych ciężkich koni).
W ogóle to mogliby usunąć te konie, tylko szpecą rozgrywkę. ;d
Pozdrawiam!
Dobrze by było gdyby poprawiano to że np. w trybie Siege jak konnica skacze na koniach z murów to żeby konia zabiło, normalnie to by z takiej wysokości już nie żył.
Siege vs Siege
Tylko ze w takim czymś powiło być przynajmniej 32v32.
Polegalo by to na prostym siege tylko ze w 2 strony, poprostu obie drużyny zaczynają w swoich zamkach i maja zając zamek przeciwnika.
Nie wiem czy cos takiego by sie przyjęło no ale powiedzcie co o tym myślicie :]
Co do tego pomysłu Nifn-a "Hunt and Prey" to spotkalem sie z takim pomysłem w grze ze star wars tylko to było to tak sensownie zrobione ze sie szukalo miecza i był tylko jeden "Jedi" a reszta z bronią palna chodziła (pozatym jedi miał dostęp do wszystkich mocy wiec to była niezła zabawa)
Mogło by się sprawdzić castle vs castle i przy tym realniejsza animacja do bramy ^^
Była by jadka , łucznicy by napie.... strzelali :D Piechota szła by na zamki i chroniła równocześnie swojego , a kawaleria na środku ;p
3 Czyżby łuk zaczął przebijać tarcze?? Trzymam tarcze najwyżej jak się da(czyli tylko w nogi może mnie trafić, a tu headshot OMG)Możliwe, że trafił Cię ktoś inny (np. stojący z tyłu, boku), lub krzywo stanąłeś. Często i mnie się zdarza, że mnie ktoś trafi w ramię, mimo, że nacierałem na niego na wprost... Nie wykluczam jednak, że nie masz racji, bo różnie bywa.
Ja jaki mam pomysł?Moim pomysłem byłoby może nic ale jednak coś, wprowadzenie wyszukiwarki serwów w sensie takim, żeby tylko w tą wyszukiwarkę wkleić ip i żeby się wyszukał.To coś podobnego do CS'a.Kto wie może już coś takiego jest ale ja o tym nie wiem?Jeżeli jest to przepraszam i prosilbym usunąć posta.Jeżeli coś takiego nie istnieje to może akurat zostanie wprowadzone do gry?Pozdrawiam!
Moim pomysłem jest w ogóle albo usunięcie botów , albo tak że jest np. 10 graczy to już nie można botów.Ja tam nie rozumiem zupełnie twojego pomysłu. Za liczbą botów głosuje się w demokratycznym głosowaniu i ich liczba zależy tylko od gustu graczy. Jak nei lubis botów graj na serwerach gdzie ich nie ma, proste. To tak jak usuwanie trybu Deathmatch bo "mi się nie podoba"...
Już wcześniej maiłem o tym napisać ale zapomniałem.Własnie fajnie by było jak by piechotka i łucznicy mogli dosiadać się do kawalerzystów na tył i wtedy ten z tyłu może siekać a ten z przodu tylko kierować.Może jeszcze do tego salta w pełnej płytówce? Litości, M&B ma w sobie coś z symulatora, więc nie "ucasualniajmy" go tak bardzo.
Lepiej ustawić przenikanie przez kumpli.Oszalałeś? gra skupiałaby się na jednej wielkiej skill-less masówce, gdzie dwóch, lub kilku ludzi na przodzie biegłaby z najlepszymi tarczami, a reszta zza ich pleców dźgałaby napotkanych ludzi... Kolizja musi być.
Mhm, oczywiście. Jeździec z 50 kilową zbroją i mieczem czołga się jak Zielone Berety... Marzenie. Jak jeźdźca zrzucili na glebę to już nie wstawał, a co dopiero się czołgać.Arthasan ja chyba czegoś nie rozumiem...
ale to zaparcie piki o ziemie jak najbardziej :) zresztą to by był fajny element taktyczny- wąskie przejście, 3-4 zapiera sie z pikami i jazda już nie podskoczy i trzeba czekać na piechotę bądź łuczników.Ja wam gwrantuję, że bez żadnego opierania piki jak stanie trzech piechurów w bramie tak uzbrojonych, to żaden jeźdźec nie wjedzie ;) Na otwartym polu mało który bez wsparcia piechoty podjeżdża sam do takiego przeciwnika, a co dopiero do trzech w wąskim wejściu... Nie ma szans!
Dlaczego taki jeździec miał nie wstawać? Rozumiem, że masz na myśli to że jest połamany/nie żyje, ale w innych sytuacjach nie widzę powodu... Podobnie nie potrafię sobie wyobrazić 50 kg zbroi...Bo zbroja trochę waży i nie masz w niej takiej manewrowości jak w normalnym ubraniu. Wydaje mi się że jakbyś spadł na brzuch to miałbyś jeszcze szanse wstać ale jakbyś spadł na plecy w płytówce czy czymś podobnym to miałbyś spory kłopot. Chyba dlatego honorowe było pomóc przeciwnikowi wstać na turniejach gdy się go zrzuciło (tak słyszałem).
Rzucić czy wyrzucić? Jeśli rzucić to stanowczo nie. Są już różne rzucajki typu oszczepy i toporki. Wyrzucanie (upuszczanie) można by dodać żebyś mógł się podzielić tarczą z kumplem jak tamten straci swoją a ty masz dwie :)