Ja nienawidze Khergitów z powodu uganiania się za nimi na polu walki - trzeba zrezygnować wtedy z ciężkiego, wojennego konia a przejść na szybkiego konia stepowego...
Za diabła nie mogłem go wyprzedzić...
Prawie jak Mickiewicz :-p
Khergici są najgorsi nordów najłatwiej załatwić bo mają mało łuczników a ja mam specjalną strategię na oblężenie wyjaśnie jaką jak ktoś spyta.
daje aby łucznicy utrzymali pozycję tak aby mieli zasięg i fajne miejsce do strzelania piechotę ustawiam przed nimi dość blisko muru a sam elminuje z łuku łuczników/kusznikow po kolei gdy mi braknie strzał a zginął mi jakiś łucznik to biorę od niego strzały i dalej strzelam gdy już wogóle nie ma strzał staje (piechota dalej w miejscu aby nordowie rzucali w nich toporami i oszczepami w nich) na drabinie i przeskakuje im po głowach aby spaść z murów i wchodzę po schodach na mury i zabijam ile mogę (jak znajdę strzały to znów strzelam do tych przy drabince i najpier elminuje na murach łuczników/kusznikow) w między czasie daje piechocie atak a sam dalej tnę ich od tyłu oto moja taktyka zazwyczaj moje straty to max10 ludzi a oni wszyscy dead.pozdr.
Jaką?
Ta jasne , dawo, a w tej bajce były smoki?10 ludzi?Ty chyba na 0% trudności grasz, bo tak:jak nie wierzysz to pokaże ci screnna z moją trudnością mam 108% a bajki to ty możesz opowiadać jak jesteś taki tępy i na oblężeniu lecisz tak jak lordowie że zaraz na drabinke to nie moja wina. Trzeba myśleć jak teraz z khergitami walczę to mam więcej strat a sojusznicy zazwyczaj mają straty 30 u nordów to pestka u vaegirów to już trudno u rhodoków też jest trudno ale się da u swadian też łatwo bo mają piechotę do dupy.
-rhodoccy strzelcy koszą jak chcą, czyszczą mury w **** dobrze,jak się im beły skończą to siekają w zwarciu
-Swadianie.Otóż rycerze są opancerzeni, sierżanci szybcy a kusznicy celni.
-Vaegirowie.Aj, człowieku, mistrzowie łuku jeżdżą po murach jak chcą, a gwardziści koszą resztę.
-Nordów nawet nie tłumaczę.
-Khergiccy harcownicy i lansjerzy też mają łuki, więc wiadomo.
Nienawidzę Khergit Khanate i ich wnerwiających konnych łuczników. Muszę ciągle za nimi biegać. Ich lansjerzy są słabi, bo zabijam ich zwykłym sztyletem :)Taa, sztyletem. Na jakim poziomie grasz?
Ja lubię walczyć. BreakIn Spróbuj walczyć na piechotę z khergitami zobaczymy ile pociągniesz.
Nie zgadzam się z tobą co do swadian. Huskarle łatwo ich pokonują. Poza tym lubię ich niszczyć bo jak raz pokonasz im jakiegoś lorda z 15 rycerzami to potem połowę jego armii stanowią rekruci i bojówkarze.