Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: przybor w Kwietnia 26, 2009, 15:00:53
-
Pytanie w tytule. Ja wziąłem M&B po akcji.
pozdro
-
Temat jest zupełnie bez sensu i nie przemyślany, tak samo jak ankieta. Jest już temat "Od czego się zaczęło" ten jest bardzo podobny. Moim zdaniem narośnie tu niepotrzebny spam i będzie to kolejny temat do nabijania postów.
A tak w ogóle, to ja zagrałem w M&B bo nie miałem co robić, nie kierowałem się konkretnym rodzajem w poszukiwaniach.
-
IMO granie w M&B po RPG lub strategię to jak szukanie okazji do dysput na temat życia w hack'n slash'u. Wziąłem dla akcji.
-
W podstawce RPG jest jak na lekarstwo. No chyba, że nigdy nie grałeś w tego typu gry. Owszem są niby questy, lecz są one tak proste jak budowa cepa i nie mają za bardzo wpływu na dalszy rozwój fabuły, a raczej jedynie na rozwój postaci.
Hm, strategia jest również z lekka szczątkowa. Bo jeśli bierzesz pod uwagę strategię na polu walki, to te kilka komend trudno podpiąć pod strategię.
Owszem, w Rebeliach masz jakieś tam elementy ekonomii (by Cię nie zeżarły koszta rebelii), ale czy to już strategia?!
A co mnie przyciągnęło do tej gry? Wszystko po trochu, a na pewno system walki.
-
Cóż jak wyżej temat niepotrzebny, dla mnie to tylko hack'n'slash (którym się staje) z elementami strategi. Lepszą hybrydą tego typu jest Spellforce.
-
Bardziej RPG. Za strategiami aż tak nie przepadam. Ale przede wszystkim realizm, historyczność. I ogółem, średniowiecze.
-
(...) Ale przede wszystkim realizm(...)
Nie wiem ja tam za bardzo realizmu nie widzę?
Mnie pociągło po trochu wszystko, ale najbardziej bitwy, bo nie oszukujmy się, ale warstwa RPG jest troszkę żałosna, elementy strategiczne są marne, grafika "cieńka", zadania beznadziejne...właśnie co ja robię z tą grą? Niby wszystko jest cienkie, ale uzależnia to jak cholera, a bitwy to jest miodzio i nie można zapomnieć o modach, które można śmiało nazwać jednym z większych plusów tytułu:)
-
(...) Ale przede wszystkim realizm(...)
Nie wiem ja tam za bardzo realizmu nie widzę?
Chodzi mi o realizm związany z orężem i pancerzami. Że np. pod pancerzami są przeszywanice, tarcza nie wisi sobie na plecach od tak, tylko jest przewiązana pasem, miecz nie wisi sobie radośnie u pasa, tylko jest w pochwie, która jest przymocowana. A także animacje wyciągania broni i tarczy, zmiana szybkości galopu konia, odpowiednie trzymanie lancy itp. Dużo by wymieniać.
-
Chodzi mi o realizm związany z orężem i pancerzami. Że np. pod pancerzami są przeszywanice, tarcza nie wisi sobie na plecach od tak, tylko jest przewiązana pasem, miecz nie wisi sobie radośnie u pasa, tylko jest w pochwie, która jest przymocowana. A także animacje wyciągania broni i tarczy, zmiana szybkości galopu konia, odpowiednie trzymanie lancy itp. Dużo by wymieniać.
Andre wiesz można dyskutować o tym co wymieniłeś, przykłady: lanca źle trzymana bo nie trzyma jej podpachą tylko w samej ręce, miecz na plecach wisi jak w Gothicu i wiele więcej, ale nie doszukujmy się tu realizmu tylko cieszmy grą;)
P.S. Jedyny realizm jaki zauważam to taki, że jest to nieliczna gra RPG/strategio/itp. w której nie występują różne poczwary i kreatury, a to jest wielki plus.
-
Oczywiście, do prawdziwego realizmu wiele jej brakuje, ale za to posiada go więcej niż wiele najnowszych produkcji.
-
Oczywiście, do prawdziwego realizmu wiele jej brakuje, ale za to posiada go więcej niż wiele najnowszych produkcji.
Tu się z tobą zgadzam, bo wiele gier z większym budżetem przegrywa z m&b w takim właśnie sensie, ale nie można powiedzieć że m&b jest znowu grą realistyczną, bo wątpię, żeby kogoś bawiło np. sytuacja że odnosisz ranę w bitwie i zostajesz kaleką, bawiło by kogoś, że skończył właśnie zaczętą przed chwilą grę w pierwszej bitwie, wątpię?
-
Realizmu w M&B jest tyle, co kot napłakał. Najgorzej jest z onymi przeszywanicami - winny być np. 3 sloty: na przeszywkę, kolczugę i w końcu coś na wierzch, a jest jeden (załóż hełm na goły łeb i każ komuś w niego walnąć, wrażenia gwarantowane).
-
No, nie można mieć wszystkiego. Z założenia zbroje w grze mają przeszywanice pod spodem, tak samo jak hełmy. No i w późniejszym okresie już mało co zakładali kolczugę na pod płytówkę. Wiadomo, to tylko gra, więc nie można od niej oczekiwać niesamowitego realizmu, bo oj wiele brakuje do niego. A tak nawiasem mówiąc, uważam, iż strzały/bełty powinno się wkładać w osobny slot, a nie na miejsce broni.
-
A ja zauważyłem w tej grze coś całkiem innego co sprawiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
Krytykujecie ciągle AI, ale porównując tę grę z innymi produkcjami, AI jest w niej naprawdę bardzo dobre (choć do ideału dużo mu brakuje).
Zwróćcie uwagę, że AI to nie tylko zachowanie wrogów, lecz również i naszych podkomendnych w czasie walk. I teraz spójrzcie jak kusznik zaatakowany wręcz stara się również wręcz bronić. Jak nasz Heros posiadając łuk, najpierw stara się go używać, y dopiero w zwarciu użyć broni białej. Mając tarczę całkiem z gracją nasi wojownicy wchodząc po kładce, będą się nią osłaniać. Mało tego, nawet będą odwracać się przodem do łucznika i zasłaniać tarczą, nie zaś stać jak te kołki w płocie.
A spójrzcie na Khergitów i ich sposób walki. Czyż to nie naprawdę majstersztyk, że starają się z wszystkich sił zadać nam najpierw obrażenia na odległość, a dopiero gdy nie mają innej możliwości będę walczyć wręcz?
Ta gra ma w porównaniu z innymi produkcjami naprawdę bardzo dobre AI.
Często samo przebywanie na polu bitwy dowódcy (czyli nas) wystarczy by nasze wojsko sobie spokojnie poradziło z przeciwnikiem, nawet nie starając się wtrącać w ich walkę. Czego już nie można powiedzieć o innych grach.
-
Tak, to niesamowite, że w skryptach włączono im 'patrz na wroga i zasłaniaj się tarczą'. A co dopiero 'najpierw strzelaj, a kiedy będzie blisko, zmieniaj broń' (co działa o tyle źle, że nawet z naciągniętym łukiem celującym w moją głowę wyciągają miecz, tym samym pozwalając się możliwości przeżycia). A co dopiero to, że oni się poruszają! Chryste, jak to możliwe?! ;-)
-
Nie przesadzaj Baruduku w takim COD5 np można do nich strzelać ,oflankować a oni nie zauważą tam zachowują się gdyby ktoś 1 raz wysłał ich do bitwy. W MnB ma się to inaczej gdy jeden z kolegów z tyłu zginie to kilku się na pewno odwróci
-
Tak, to niesamowite, że w skryptach włączono im 'patrz na wroga i zasłaniaj się tarczą'. A co dopiero 'najpierw strzelaj, a kiedy będzie blisko, zmieniaj broń' (co działa o tyle źle, że nawet z naciągniętym łukiem celującym w moją głowę wyciągają miecz, tym samym pozwalając się możliwości przeżycia). A co dopiero to, że oni się poruszają! Chryste, jak to możliwe?! ;-)
Nie napisałem, że AI jest idealne, lecz że W PORÓWNANIU Z INNYMI GRAMI JEST DUŻO LEPSZE.
A to różnica. Daj mi przykład gry, w której AI byłoby lepsze od tego z M&B?
-
Daj mi przykład gry, w której AI byłoby lepsze od tego z M&B?
CoD 4, Gothic II NK, Gothic III, TES IV, Brothers in Arms: Hell's Highway, STALKER: Clear Sky, Fallout 3, Assassin's Creed, BloodRayne, F.E.A.R. 2, Wiedźmin... Mam wymieniać dalej?
Baruduku
Barudo, Baru, Barudokuku, ale nie Barudoku ani tym bardziej Baruduku ;-)
-
Hehe. Właśnie chciałem dać za przykłąd gry z serii CoD. Ty to zrobiłeś, więc wypadało by odpowiedzieć.
W tych grach nie ma praktycznie prawie nic z AI. One są tak naprawdę super liniowe. Już w "Lądowaniu w Normandii" dało się zauważyć, że NPC, który Ci towarzyszył zawsze padał trupem w tym samym miejscu i od takiego samego trafienia, bez względu na to jakie byś nie wydawał komendy.
W TES również grałem i szczerze mówiąc nie kojarzę by tam w ogóle dało się posiadać jakichś NPCów w drużynie. A co do AI to niestety jest przeciętne, zaś przeciwnicy nadrabiają dużo większą siłą i paskiem życia nad graczem. Jedynie w momencie trafienia starają sie iść w kierunku, z którego padł strzał z łuku.
Wiedźmin?! Bez jaj. To jest gra oparta na engine Aurora, który jest dla mnie jak otwarta księga (z racji zajmowaniem się NWN od 8 lat). I nie widzę tam nawet cienia lepszej AI niż w NWN, a w NWN jest ona denna na poziomie mułu rzecznego. Kosisz tam przeciwników tysiącami, często nie będąc draśniętym.
Brother in Arms ma takie samo AI jak CoD, czyli liniówka totalna, z elementami ukrywania się. Więc tam również nie ma co liczyć na to, że postać sterowana przez komputer zrobi coś mądrego, co nie wprogramowano liniowo w akcję.
A właśnie tak jak w szachach, AI powinna reagować na nasze posunięcia, nie zaś dokładnie opracowywać sceny "NPC X padnie trupem tutaj, a w tym momencie NPC yy przesunie się w lewo".
Weź dla przykładu sytuację z M&B. Wchodzę na mury atakowanego zamku. Moi żołnierze idą w prawo i starają się schodami zejść na dziedziniec zamku. Więc ja skaczę z murów i staram się ich zaatakować od tyłu z broni dalekosiężnej - wiedząc, że AI wrogów reaguje na przeciwnika, który jest bliżej. Więc powinni ruszyć nadal na moich żołnierzy na schodach, nie zaś na mnie.
A tu zaskoczka - mimo skryptu, który każe im zaatakować najbliższego przeciwnika, jednak część wrogów rusza na mnie.
W pozostałe gry nie grałem, więc się nie wypowiem.
-
F.E.A.R buhaha nie rozśmieszaj mnie wrogowie to są beczki z piwem chociaż potrafia czasem pomyśleć.
S.T.A.L.K.E.R tutaj musze ci przyznaćrację wrogowie są nieźli lecz nie tak dobrzy jak gracz tylko początek jest trudny a potem Idzie już tylko z górki.
Fallout 3 tutaj to się żeś popisał to samo co TES
Assasin hmm tutaj nie są aż tacy mądrzy jak by ci się wydawało często nie wiedzą co mają zrobić gdy koło nich stoję..
Gotchic 3 tutaj to się po prostu ośmieszyłeś jak można dobrym ai nazwać coś co atakuje pojedyńczo?? zamiast w grupkach(a takich jest sporo)
g1,2 nk hmm tutaj mógł bym przyznać rację lecz wróg atakuje zawsze z tego samego schematu . Wystarczy robić lewo,prawo ,lewo, prawo gdy podchodzi i zabijesz prawie każdego bez problemu.
-
F.E.A.R buhaha nie rozśmieszaj mnie wrogowie to są beczki z piwem chociaż potrafia czasem pomyśleć.
Bez komentarza.
Assasin hmm tutaj nie są aż tacy mądrzy jak by ci się wydawało często nie wiedzą co mają zrobić gdy koło nich stoję..
Nie wiem, czym jest ony Assasin... Jeśli chodzi Ci o Assassin'a, brawo.
Hehe. Właśnie chciałem dać za przykłąd gry z serii CoD. Ty to zrobiłeś, więc wypadało by odpowiedzieć.
W tych grach nie ma praktycznie prawie nic z AI.
Wiadomo, nawet w czas walk z przeciwnikami ci robią wszystko liniowo.
Brother in Arms ma takie samo AI jak CoD, czyli liniówka totalna, z elementami ukrywania się.
Tak, w którym miejscu granat upadnie też jest liniowe. Wszystko skrypty, skrypty!
Moi żołnierze idą w prawo i starają się schodami zejść na dziedziniec zamku. Więc ja skaczę z murów i staram się ich zaatakować od tyłu z broni dalekosiężnej - wiedząc, że AI wrogów reaguje na przeciwnika, który jest bliżej. Więc powinni ruszyć nadal na moich żołnierzy na schodach, nie zaś na mnie.
A tu zaskoczka - mimo skryptu, który każe im zaatakować najbliższego przeciwnika, jednak część wrogów rusza na mnie.
Tak, to niesamowite. W każdej innej grze ostrzeliwani od tyłu parliby do przodu.
Kolejne przykłady: Operation Flashpoint, ARMA, Crysis...
-
Criysis no bez żartów aż tacy madrzy to oni nie są wcale się nie ruszają ani nic same skrypty
-
Criysis no bez żartów aż tacy madrzy to oni nie są wcale się nie ruszają ani nic same skrypty
Hola, hola. Przecież AI to właśnie skrypty :)
Tyle, że pomiędzy skryptami i "skryptami" może być różnica kolosalna.
Jedne opierają się na zasadzie ataku na wszystko co się rusza i na drzewa nie ucieka, inne zaś analizują najpierw jaka taktyka byłaby w danej sytuacji lepsza. W jednym stworzenie użyje tego co ma zaprogramowane z góry, w drugim wybierze sobie broń. Mało tego - czasem nawet broń podniesie, bo zauważy, że leży lepsza niźli ona sama posiada.
To, że stworzenie ginie w miejscu gdzie rzucimy granat, to żadne AI lecz tzw. kolizja sprite'ów. Dopiero gdyby stworzenie uciekło z tego miejsca lub odrzuciło granat można by powiedzieć, że ktoś oskryptował różne zachowanie stworzenia. Gdy wysyłamy stworzenie w lewo i ono tam nawiąże równorzędną walkę, kombinując jak się nie dać, to też jeszcze o niczym nie świadczy. Dopiero gdy wczytamy wcześniejszy save, powtórzymy akcję i stwierdzimy, że stworzenie pomimo podobnych warunków zachowało się inaczej, to możemy mówić o sztucznym AI.
-
zamotałem troszke ;)
Może skończymy tę rozmowę bo spamujemy, koniec tego dobrego.
-
Hmm... Akcja! Najbardziej podobają mi się walki, nie to jak wielka bitwa!
-
Hm... Zauważyłem, że większość albo lubi M&B za wszystko, albo to ich przypadkowy nabytek. Bardzo mnie to dziwi, bo zawsze myślałem, że forumowicz tej tawerny to ktoś, kto uwielbia to grę i jest zafascynowany jakąś z jej części. A tu takie rozczarowanie...
pozdro
-
Może sprostuję. Ja tą grę uwielbiałem za jedno. Dobry pomysł, bo kto wydaje płatne wersje Beta swojej gry? No i ogólny styl gry, który przypominał mi gry z serii Total War. Lubiłem też latać po mapie i szukać coraz to lepszych przedmiotów. Każdy nowy dzień w grze przynosił mi dodatkową radość. Była to wersja 0.711 chyba. Potem pomimo, iż uwielbiałem Native postanowiłem, ściągnąć najnowszą (wtedy) wersję 0.751 i zagrać na modach. Pierwszy i najlepszy, w jakikolwiek grałem był moda Dukes & Mercenaries. To było piękne gra była świetna i uwielbiałem ją, jednak wszystko się skończyło po wersji 0.894 Wtedy zmieniła się mapa, lordowie zaczęli biegać po mapie i ogólnie M&B się zmieniło na gorsze moim zdaniem. Im nowsza wersja, tym większa niechęć do tej gry, ponieważ nie potrafiła mnie przyciągnąć na dłużej. Jedynie 0.960 mnie przyciągnęła z powodu moda Return of Zendar, w którym powróciła część starego M&B. Mimo, iż gra coraz bardziej mnie irytowała, to jednak nie mogłem się doczekać wersji finalnej. Wyobrażałem sobie, że to będzie zupełnie co innego i będzie mnóstwo nowych możliwości itp....
Doczekałem się i.... wyłączyłem w cholerę, gdyż tam nie było niczego nowego. To samo beznadziejne AI, ta sama grafika, żadnej fabuły, nic nowego. Potem oczywiście grałem, ale to nie to samo co stare, klimatyczne wersje beta. Teraz M&B jest dla mnie przeciętną grą, która nie ukrywając, nudzi mi się po samym patrzeniu na menu. Jednak cieszę się, że mogłem w nią grać, bo warto było. Gra była fajna i dostarczyła wiele godzin rozrywki, ale najważniejsze, że zajrzałem na to forum. Nawiązałem tu kontakt z wieloma wspaniałymi ludźmi, a tego żadna gra nie zapewni.
-
Może sprostuję. Ja tą grę uwielbiałem za jedno. Dobry pomysł, bo kto wydaje płatne wersje Beta swojej gry? No i ogólny styl gry, który przypominał mi gry z serii Total War. Lubiłem też latać po mapie i szukać coraz to lepszych przedmiotów. Każdy nowy dzień w grze przynosił mi dodatkową radość. Była to wersja 0.711 chyba. Potem pomimo, iż uwielbiałem Native postanowiłem, ściągnąć najnowszą (wtedy) wersję 0.751 i zagrać na modach. Pierwszy i najlepszy, w jakikolwiek grałem był moda Dukes & Mercenaries. To było piękne gra była świetna i uwielbiałem ją, jednak wszystko się skończyło po wersji 0.894 Wtedy zmieniła się mapa, lordowie zaczęli biegać po mapie i ogólnie M&B się zmieniło na gorsze moim zdaniem. Im nowsza wersja, tym większa niechęć do tej gry, ponieważ nie potrafiła mnie przyciągnąć na dłużej. Jedynie 0.960 mnie przyciągnęła z powodu moda Return of Zendar, w którym powróciła część starego M&B. Mimo, iż gra coraz bardziej mnie irytowała, to jednak nie mogłem się doczekać wersji finalnej. Wyobrażałem sobie, że to będzie zupełnie co innego i będzie mnóstwo nowych możliwości itp....
Doczekałem się i.... wyłączyłem w cholerę, gdyż tam nie było niczego nowego. To samo beznadziejne AI, ta sama grafika, żadnej fabuły, nic nowego. Potem oczywiście grałem, ale to nie to samo co stare, klimatyczne wersje beta. Teraz M&B jest dla mnie przeciętną grą, która nie ukrywając, nudzi mi się po samym patrzeniu na menu. Jednak cieszę się, że mogłem w nią grać, bo warto było. Gra była fajna i dostarczyła wiele godzin rozrywki, ale najważniejsze, że zajrzałem na to forum. Nawiązałem tu kontakt z wieloma wspaniałymi ludźmi, a tego żadna gra nie zapewni.
Alk co za wypowiedź, normalnie nie wiedziałem, że ty (niewyrzyty death metal) jesteś taki sentymentalny...
Podzielam twoje zdanie co do tego, że im wyższa cyferka w nazwie tym gorsze doznania z gry, tyle tylko, że ja zaczynałem od wersji 0.808 i to był miód, konie przy manewrach się opierały, aż czuć było jak szarpiesz lejce, walka była taka inna, miodność z gry też była nieporównywalnie większa w stosunku do wersji 0.960 i wyżej, a już w 1.xx to według mnie trochę żal. Autorzy poszli jakby w stronę większej zręcznościówki (konie prowadzą się jak po sznurku, zero problemów z "wchodzeniem w zakręty" czy zatrzymywaniem wierzchowców) i zatracili taki jakiś czar pierwszych wersji. Nie powiem bo jeszcze czasem poszarpię, ale czasu mam bardzo mało i grzebiąc jeszcze tego moda, który coraz wolniej idzie to naprawdę jest masakra...
-
Mnie natomiast do M&B przyciągnęło podobieństwo do znakomitej gierki z dawnych lat (jeszcze z ery amigi) mianowicie LEGION - najlepsze połączenie strategii z rpg w jakie grałem. Szczerze mówiąc to albo autorzy gry albo autorzy coniektórych modów troszku się musieli wzorować na Legionie (chociażby inwazja umarlaków o której były plotki że występuje w grze a modyfikacja moda :) SOD wprowadziła w życie)
Przypomne niektórym z was LEGION: polska gierka w której zaczynałeś przygodę z 1 drużyną śmiałków a do podbicia miałeś sporych rozmiarów świat generowany losowo przy starcie, przeciwników były 2 rodzaje pierwszy to komputerowi "gracze" którzy mieli takie same cele jak gracz (zdobywać wioski miasta ogólnie rozwijać się) drugim była horda nieumarłych która siała śmierć i zniszczenie.
-
A jakiś Rok albo pół znalazłem na Darkwarez i sobie to pobrałem.
No i teraz tak w to pykam...
Nie wstydzisz się przyznawać się publicznie do złodziejstwa? Ech, co za ludzie... :/
-
Tak w między czasie przechodzisz całą grę i mówisz że nie było warto itp. a potem stwierdzasz że gra nic ci nowego nie zaoferuje i jej nie kupujesz bo coś tam.....
PS. Nie reklamuj serwisów pirackich. Jest tu jakiś moderator?
-
Zawsze najpierw mów, że coś kupiłeś, bo teraz każdy widzi, jak jest...
Usuń natychmiast nazwę serwisu z piratami. To forum nie jest dla chwalenia złodziejstwa.
-
Dajcie mu bana zanim zacznie pisac więcej postów i narobi syfu.
-
Do M&B skłoniło mnie to że wszystkie gry które mi sie spodobały i poszły na moim kompie przeszedłem... Wkurza mnie troche to że M&B się tnie ;/ przez to trudniej mi walczyc..
-
Idź do pracy i kup sobie nowy komputer
Co mnie skłoniło do m&b??? Czas w jakim gra się toczy i oczywiście realizm