Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Danaios w Marca 08, 2009, 21:17:23
-
Już od jakiegoś czasu bawię się w Mount%Blade. Chciałbym się posunąć trochę dalej.
Mam do was takie pytanie, jak najszybciej się rozwinąć.
Latam z armią po mapie i niewiem co z sobą zrobić, trenować armie na ataki na karawany czy latać na posyłki u swoich lordów czy króla.
Następna rzecz.
Zawsze na początku bitwy wydaje rozkaz urzymania pozycji piechocie i biorę konnice ze sobą. Biorę z szarży( tylko ja oczywiśćie ^^ ) potem wzywam piechotę. Często wróg ma przewagę nad mą konnicą i niezdążam wezwać piechoty,
Czy taka taktyka jest dobra?
Jak dobrze wykorzystać jazdę, by wykonywała szarżę? U mnie najczęście zatrzymują się i walą po łbach piechurów , nieważne jak staram się ich uwolnić -_-.
Jakiej frakcji najbardziej warto złożyć lenno? Mówię tu o szybkim rozwoju. Podajcie najlepiej swoje przykłady i dlaczego (np. Vaegirów, gdyż łucznicy ich sieją grozę). Zależy mi na tym by spojrzeć bardziej obiektywnie na frakcję.
Czy jest jakiś zdobycia armii już trochę wyszkolonej? Męczy mnie to że muszę brać rekrutów, przegrywam i od początku szkolenie armii.
Jak najszybciej wyszkolić armię? Jak zdobyć jednostkę łowcy niewolników? Bo ja znam tylko jeden: odbicie od bandytów :(.
Czy jest jakiś cheat przyspieszający budowę budynków? BO nawet z rozwiniętą inżynierią odczekiwanie jest męczące.
Co jest lepsze do nagrywania filmów z gry , gamecam czy fraps?
-
Ja jak przeprowadzam szarże to ciągnę konnicę za sobą i oflankuwuje przeciwnika. Wtedy atakuje od boku i się nie zatrzymuje(przejeżdżam przez cały szereg) Wtedy większość jest na ziemi i moi konni nie muszą się ich bać bo zanim wstaną są po prostu zabijani.
Jeśli stawiasz na zdobywanie zamków to zdecydowanie Nordowie(najlepsza piechota) A jeśli chodzi o walkę w polu to polecam Khergitów(szarża ich lansjerów to istna rzeźnia)
Możesz brać najemników z tawern ale nie polecam, są drodzy, i chcą spory żołd.
Raczej nie, ale możesz poszukać na TW tweak'a który w tym pomaga(ew. możesz zagrać w SoD)
-
Mogłeś rozejrzeć się na forum, a z pewnością znalazłbyś odpowiedzi do swoich pytań.
Do pierwszego pytania:
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1035.0 - Umiejętności
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=918.0 - Podobny
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1944.0 - Trochę o rozwijaniu
Do pierwszego i drugiego pytania:
http://www.mountblade.info/s.php?id=19#questy
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1804.msg26754;topicseen#msg26754- Nazwa tematu mówi wszystko
Do pytania trzeciego:
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=99.0 - Temat poświęcony strategiom/taktykom graczy.
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1928.0 - Coś w podobie do powyższego.
Do pytania czwartego:
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=532.msg6167#msg6167 - Temat o frakcjach, w których gramy.
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2071.msg25307;topicseen#msg25307 - Ulubione nacje
Do pytania kij wie już którego:
Cóż, nie rzucę linkiem bo innego sposobu niż rekrutacja, najęcie, odbicie i wzięcia jeńca do armii nie ma, ale rzucę linkiem do Twoich łowców niewolników.
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1272.0 - Tu masz ich mocne i słabe strony, a innego sposobu na zobycie nie ma.
Do pytania nastepnego:
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=753.0 - Kody do gry, ale z tego co widzę nie ma kodu na przyśpieszenie budowania.
Na ostatnie pytanie... nie odpowiem, bo nie wiem.
Widzisz wystarczyło chwilkę poszukać i wszystko byłoby jasne. Jaki z tego morał? Naucz się używać opcji szukaj.
-
Hmm... dzięki.
Mam do was jeszcze takie pytanie.
Czy warto chodzić z łukiem? myślę tu o walce w polu. Łuk czy lanca?
-
Hmm... dzięki.
Mam do was jeszcze takie pytanie.
Czy warto chodzić z łukiem? myślę tu o walce w polu. Łuk czy lanca?
Chodzi Ci o Twojego bohatera?
Owszem, jego warto szkolić w łuku, jak również swoich bohaterów NPC.
Ale pamiętaj by nie "przeszkolić" ich. Czyli by w broni do zwarcia mieli nieco więcej punktów niż w łuku.
Łuk jest idealnym narzędziem do eliminacji podczas bitew w polu wrażych Lordów (oni powinni paść pierwsi w bitwie, gdyż zawsze powodują po nasej stronie najwięcej ofiar w zwarciu. Więc wystarczy ich na początek samemu "odstrzelić" na odległość.
Zaś przy ataku na zamek wysokie łucznictwo pozwala na zabawienie się w snajpera i "zdjęcie" łuczników/kuszników wroga z murów, tak by atak Twoich pieszych poniósł na przedpolu jak najmniejsze straty. Czasem w tej zabawie bardzo pomocni są właśnie bohaterowie NPC, posiadający wysokie statystyki w łuku.
Do oblegania zamków zaś całkowicie zbędni (moim skromnym zdaniem) są kusznicy/łucznicy z poboru. Są tak beznadziejni w walce, że nie widzę sensu w ich stosowaniu przy atakach na zamki.
Za to są wyśmienici przy obronach własnych zamków. Może dla tego, że wtedy nie muszą nigdzie człapać po planszy?!
Lanca jest fajną bronią na turnieje i pojedynki z innymi lordami (mam ją wytrenowaną na 240 pkt).
Ale nie jest to moja ulubiona broń bojowa. Wręcz przeciwnie. Gdy pozbawią Cię konia, to lancą co najwyżej możesz sobie w zębach podłubać.
Osobiście preferuję buzdygan, gdyż daje możliwość ogłuszania wrogów, a potem brania ich w jasyr. Ale przy obronach zamków jest to metoda samobójcza, gdyż ogłuszeni wrogowie, po odpoczynku ruszają na nas ponownie.
Niektórzy preferują miecze dwuręczne. Ale ja wolę jednak posiadanie przy sobie tarczy, gdyż przy atakach na zamki często trafiają się całe zastępy kuszników i łuczników i to gdzieś po drugiej stronie zamku, gdzie zanim dobiegnę, mogli by mnie odstrzelić.
-
CHodziło mi o moją postać.
Czy warto szkolić się na łucznika konnego? Lub na zwykłego i walczyć w polu?
-
CHodziło mi o moją postać.
Czy warto szkolić się na łucznika konnego? Lub na zwykłego i walczyć w polu?
Trudno powiedzieć. Moim zdaniem najpierw poszkol na zwykłego. Jak będziesz miał tego za mało, a punktów statystyk będzie Ci zbywało, to wtedy możesz wrzucić kilka na konnego. Samo łucznictwo ewidentnie przydaje sie przy obleganiu i obronie obiektów. Łucznictwo konne jest bardzo trudne, ale mnie sprawia frajdę zabawa w strzelanie z łuku. Jednak sam przekonasz sie, że jazda i strzelanie to jeden z najtrudniejszych sposobów walki.
-
Jeśli chodzi o szarże, konnicę i łucznictwo...
Ja mam taką metodę podczas walki z piechotą:
Zamiast ciągać kawalerię na szarżę, parkuję ich niedaleko startu na jakiejś górce. Jeśli mam piechotę i łuczników, ustawiam ich razem z kawalerią.
Dlaczego tak? ano z kawalerią stoją moi bohaterowie z łukami w łapach.
Sam ruszam na wroga w pełnym pędzie, ale nie na czołówkę - jak się w szeregach wroga trafi paru miotaczy to mozna nawet nie dojechać ;-) jak się oberwie dwa-trzy razy centralnie toporem/oszczepem to mogiła...
Omijam linię piechoty, ew. zdejmuję lancą po drodze wrażego lorda (jeśli był konno, np. Rhodok) lub objeżdżam szeregi i zdejmuje pieszego lorda.
Następnie bujam się w te i we wte za liniami wroga, od czasu do czasu strzelajac do nich z łuku. Zazwyczaj krzywdy im nie zorbię bo sie tarczami zasłaniają.
Ale... w tym czasie moi łucznicy szyją gęsto we wroga który jest w moim kierunku odwrócony tarczami i drepce tyłem w kierunku moich linii.
Efekt jest taki że każdy z moich łuczników/kuszników ma na rozkładzie jednego - dwóch wrogów.
Zanim dobiegną do moich linii, puszczam konnicę do ataku, a potem już tylko wymiatanie.
Efekt jest taki że z piechotą czy to Rhodoków, czy Nordów - radzę sobie bez większych strat.
Jak na razie najbardziej upierdliwą nacją sa Khergici - trzeba sie za nimi strasznie naganiać. W dodatku ich lansjerzy są niezwykle elastyczni - mają łuki, nieźle się biją wręcz.
Dla kogoś kto lubi manewrowanie itp. kombinacje, to bardzo fajna jednostka.
Natomiast jesli chodzi o moją postać - to lanca + łuk. No i na doczepkę jednoręczne - w nie inwestuję punkty.
Lanca i łuk same się rozwijaja w czasie walk.
łuk mam teraz na ponad 320... i w czasie oblężeń biorę 3 kołczany. Wyćwiczyłem się tak że jeden strzał - jeden trup ;-) Jak muszę pójść w zwarcie, zawsze coś leży na ziemi co mozna podnieść.
Lanca sie sprawdza bardzo ładnie w czasie walki z konnicą - tylko trzeba celować nisko, tak żeby ubić TYLKO konia, jeździec ma tylko spaść. Jak dziabniemy tylko konia, to nasz bohater nie podnosi lancy... Kiedyś przejechałem tak wzdłuż linii khergickich lansjerów, i utłukłem 12 koni jedną szarżą. A ze spieszonymi jeźdzcami nasza konnica i piechota sobie poradzi.
Jesli ubijemy konia i jeżdżca - lanca idzie w górę i o kolejnego jeźdźca się zatrzymujemy.
A już kompletnie bez sensu jest celowanie w jeźdzca - wroga ubijemy, ale zatrzymamy się na koniu.
Łucznictwo konne to wyższa szkoła jazdy, ale... nie ma chyba większej frajdy jak headszot w pełnym galopie we wrogiego konnego, pędzącego w przeciwnym kierunku, z odległości kilkudziesięciu metrów... Trzeba sporo szczęścia, celowania jak w zająca (czyli odpowiednio przed wrogiem), przeliczania w głowie naszej prędkości i wroga...
-
No Massai z tym jeżdżeniem za linią wroga, by się głąby plecami do naszych strzelców odwrócili to fajny pomysł. Muszę go przetrenować.
O lancy w konie również nie wiedziałem.
-
Ta lanca w konia działa ładnie jak się wroga z boku podjeżdża. Przy szarży "na tchórza", na czołówkę, spadający jeżdziec nam się sam nabija na lancę i nici z planu.
Nota bene, testuję sobie AI i niestety - jest marniutkie.
Chcemy miec khergitów w miejscu, a mamy przewagę? Stoją dopoki nie poczują na swojej skórze wiekszego ataku. Póki jedziemy sami, to stoją jak kołki, tylko strzelają ale z celnością to u nich marnie. Dopiero jak dojedzie nasza konnica to się rozjeżdżają na wszystkie strony.
Ech, kiedy będzie to multi, chętnie bym sie zmierzył z prawdziwym przeciwnikiem...
BTW. Nie kumam kompletnie tych heavy warhorse... Heavyhunter jest sto razy lepszy. Szybkością nadrabia niższą bazową szarżę, i zadaje w szarży tyle samo.
Owszem warhorsem można wjechac w tłum bez ryzyka ze się zatrzymamy (choć wystarczy jeden cwaniak z długa dzidą...), ale ja już sobie tak wyćwiczyłem szarżowanie że manewrami unikam skupisk... i tak de facto warhorse ma przewagę tylko w opancerzeniu - odporności na ciosy...
-
najlepszą szarżę ma heavy charger i wytrzymałość też no ale huntery też niczego sobie w zasadzie to są uniwersalne
-
Hunter to takie połączenie couser'a z warhorse'm, jest w miarę szybki, całkiem wytrzymały i ma nie najgorszą szarżę.
Co do łucznictwa. Ja szczerze mówiąc preferuję strzelanie z końskiego grzbietu nawet jeśli stoję w miejscu ze swoimi łucznikami, tak jakoś wygodniej mi jest. Polecam strzelenie tuż przed dojechaniem do wrogiej piechoty bo wtedy nadstawiają broń do ataku i można tak co ważniejszego delikwenta ściągnąć.(czyt. króla/lorda)
-
Wywaliłem bohatera opcją "musimy się na jakiś czas roztać".
I chcę go spowrotem , tylko niewiem jak to zrobić -_- w gospodzie go niema :(
-
Podejdź do "traveller'a" i spytaj go gdzie jest jeden z twoich towarzyszy.
-
Lance są the best..szczególnie turniejowa, gdzie ogłuszasz wroga i pozniej sprzedajesz wykupicielowi..pc_maniac jak Cie zwala z konia to przeciez mozesz miecz wyciągnąć..ja w lance wyposażyłem wszystkich moich npc i expo u nich pieknie idzie...broń drzewcowa górą!!
-
Lance są the best..szczególnie turniejowa, gdzie ogłuszasz wroga i pozniej sprzedajesz wykupicielowi..pc_maniac jak Cie zwala z konia to przeciez mozesz miecz wyciągnąć..ja w lance wyposażyłem wszystkich moich npc i expo u nich pieknie idzie...broń drzewcowa górą!!
Nie mogę miecza wyciągnąć, bo jeśli mam 4 sloty, w jednym strzały, w drugim łuk, w trzecim tarczę, to zostaje mi jeden slot albo na miecz, albo na lancę.
A tak się składa, że nie ma sensu używać lancy w zamkach, więc dla mnie ma ona drugorzędne znaczenie. Jedynie dla zabawy w turniejach.
-
Lance są the best..szczególnie turniejowa, gdzie ogłuszasz wroga i pozniej sprzedajesz wykupicielowi..pc_maniac jak Cie zwala z konia to przeciez mozesz miecz wyciągnąć..ja w lance wyposażyłem wszystkich moich npc i expo u nich pieknie idzie...broń drzewcowa górą!!
Lance zaprawde faktycznie są fajne ale poboczni bohaterowie posługują się nimi tak jak na turniejach czyli ich nie nastawia tylko wykonuje pchnięcie, a jak zaciukają im konia to już po nich. Ktoś się chwalił (nie pamiętam kto) że daje im dwuręczne bronie i wymiatają. Więc skorzystałem z porady i jest git walczą jak trzeba i o wiele dłużej. Dodatkowo dałem im toporki do rzucania
-
...jak jakiś npc spadnie z konia to ma miecz...sam widzialem Alayena w takiej ,,akcji,,..ubili mu wierzchowca ..wstał i dobył miecz dwureczny by dalej ciąć..co mu zresztą wspaniale idzie))
-
U mnie jakoś nie chcą zmieniać broni jak dałem im tarcze do obrony na plecach i dwuręczny topór to jeździli z tarczą i walili z piąchy Od tego czasu tylko dwuręczna broń