Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Mastah w Stycznia 25, 2009, 12:56:30

Tytuł: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Mastah w Stycznia 25, 2009, 12:56:30
W tym temacie umieszczajcie swoje taktyki, które stosujecie w grze na polu bitwy.
Mała legenda:

Czerwony - nasz bohater
Zielony - piechota
Żółty - łucznicy
Niebieski - konnica
Brązowy - wróg

Proszę opisywać swoje taktyki i umieszczać do nich zdjęcia przedstawiające układ frakcji.
Cytuj
Taktyka Szarży:

Najpierw robi się kolumnę składającą się z konnej jazdy. Następnie gdzieś na jakimś pagórku stawia się łuczników a przed nimi małą garstkę piechurów, żeby w razie czego gdy wróg się zbliżył do łuczników nie zabij ich tak szybko.
Zaś za konnicą stawia się wszystkich dostępnych piechurów.
I daje się polecenie "Jazda Konna Atak" gdy konnica podjedzie do wroga i szarżą zabierz jemu parę osób wydaje się następne polecenie "Jazda Konna Wróć" i się powtarza tą czynność. Aż wróg podejdzie na środek placu bitwy wtedy się wysyła jazdę konną i piechurów.
A łucznicy strzelają i zabijają wrogów z dystansu.

Cytuj
Mapka:

(http://img90.imageshack.us/img90/4681/maoafw4.jpg)

Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kuroi w Stycznia 25, 2009, 13:00:06
Taki szczególik..W tej grze nie da się tak przecież zrobić -.- Nie da się rozdzielić piechoty więc ta taktyka jest nie możliwa do wykonania. Co do mojej taktyki, ustawiam łuczników na wzgórzu(o ile takowe jest) przed nimi na zboczu ustawiam piechotę a z boku jazdę. Sam jadę pierwszy na zwiad i żeby ewentualnie zestrzelić kilka/kilkanaście jednostek wroga wliczając w to lorda i zazwyczaj łuczników.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: lipiszos w Lutego 04, 2009, 00:15:17
A ja zawsze łuki na wzgórze, piechota za nimi. Wale w przeciwnika strzałami ile wlezie, a jak podejdzie za blisko to luki daje cosfnac a piechota do boju. Jak mam konnice to ustawiam ich trochę z boku żeby flanki atakowali.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: raven18 w Lutego 04, 2009, 11:36:17
Co do postu Mastah-a to coś takiego możliwe jest co najwyżej w serii total war. Ja preferuję w kawalerii, obecnie mam coś koło 120 wojowników i praktycznie nikt w pojedynkę na mapie nie jest w stanie mi  się przeciwstawić (~50 najemników, ~20 rycerzy, khirgici i 16 bohaterów (wysoka perswazja + dowodzenie i mam spokój). Na początku wydaje komendę "za mną", wjeżdżam na jakieś wzgórze i czekam aż wróg podejdzie, kiedy jest blisko wydaje komendę "atak", zazwyczaj po pierwszej szarży nie ma już z kim walczyć. Proste i skuteczne.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: czeslav w Lutego 04, 2009, 19:46:58
moja taktyka to tak:
jade do kneghlitów (czy jak im tam) i najmuje ile się da. jako iż sam mam szkolenie na 6 a inni na 4-5 po 2-3 dniach mam jeźdźców, lansjerów i łuczników konnych. Jest wyszkolona konna, to lecim na szczecin.

i gites :)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Amoresso w Lutego 04, 2009, 22:09:11
Jeźdzcy za mną, zgrupowana piechota i łucznicy na wzgórze.

1. Jeżeli przeciwnik atakuje, podjeżdżam z jazdą od boku, gdy przeciwnik jest blisko mojej piechoty robie szarżę, w rozbitą formację wroga puszczam piechurów, chwile potem łuczników. Działa gdy przeciwnik ma mało jazdy, jeżeli ma dużo jazdy to piechota na wzgórzu, a moi jeźdźcy za mną wkoło wzgórza wycinają powoli jazdę ( z khergitami stosują bajer przy krańcu mapy ;P).
2. Jeżeli przeciwnik nie atakuje. Wszystkie jednostki razem, gdy wejdę w zasięg wrogich łuczników, jazda za mną i w pewnym stopniu zmniejszam ostrzał na moją piechotę, która w tym czasie szarżuje. Gdy piechota dojdzie do wroga, robię wjazd konnymi. Jeżeli widzę, że mam dużo jazdy to od razu robię wjazd we wroga.
3. Jeżeli nie mam ochoty na zabawę w stratega. Czekam aż sojusznik wybije się z wrogiem, potem wchodzę JA :D
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Danveld w Lutego 05, 2009, 08:48:26
Moja taktyka opiera się na samych Huskarlach, ustawiam ich w zgrupowaniu i czekam z nimi jeżeli przeciwnik stoi sam ich musze rozjuszyc zabijając Lorda, kiedy mam łucznikow to ustawiam ich około 5 kroków przed piechotą. Jednym słowem bronie się i nie ma bata przeciwnik ulega. 
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: dzikuss94 w Lutego 09, 2009, 16:30:46
Moja taktyka to: na wzgórzu zostawiam łuczników i piechotę a z konnicą bokiem mapy jadę za wroga... a z resztą sami zobaczcie

EDIT: MAM TALENT NIE HEHE XD
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Avis w Lutego 10, 2009, 14:22:31
Poki mam slaba armie to rzucam piechote z lucznikami do ataku (jak lucznicy maja juz zasieg do strzalu do ich zatrzymuje), a ja z reszta konnicy jedziemy na szarze od boku (od tylu nie ma sensu, wrog zawsze idzie linia, wiec od boku moge czasem zabic cala piechote pierwsza szarza). Pozniej juz nie ma sensu kombinowac, daje piechocie rozkaz ataku, konnicy "za mna" i jade na wroga. W zasadzie moglbym im kazac tez atakowac, ale lubie wjechac na wroga pierwszy :) Lucznikow uzywam tylko do obrony zamkow, bo strasznie ssą.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: dzikuss94 w Lutego 10, 2009, 14:29:48
Koleś jak byś miał łeb stratega taj jak ja to byś mógł sobie na takie ciś pozwolić.

Poza tym to nie jest moja jedyna taktyka. Gdyby mi się chciało to bym mógł jescze przynajmniej jescze 10 takich rysuneczków zrobić. Wszystko zależy od liczebności wroga i jego jednostek. Wiadomo że przeciw konnicy nie zastosowałbym takiej taktyki bo nie było by na o czasu. Ale na przykład przeciw piechocie taka  taktyka ma sens. Chociaż można by też z boku zaatakować to też zależy wielkości mapy i rozkładu jednostek.

Poza tymm to jest gra i służy zabawie a takie kombinacje to też jest zabawa nie???
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kuroi w Lutego 10, 2009, 14:36:32
Nie wiem po co tak kombinować skoro można razem z konnicą ot tak sobie stratować przeciwnika...Ja mam teraz trudność ustawioną na "normalny" i podczas takich szarż moje straty nie przewyższają 20 rannych i..2-5 zabitych zaś straty przeciwnika to grubo ponad 50 na potyczkę(tak nazywam każdą rundę bitwy)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Messer w Lutego 10, 2009, 14:45:25
To nie Rome total war, tutaj taktyka się nie sprawdza aż tak jak w RTW, jedynie to w TEATRC można zastosować szarże na Pikinierów z tyłu bo na inną piechotę można walić od frontu i tyle ;).
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: dzikuss94 w Lutego 10, 2009, 14:54:09
Każdy ma swój styl gry i każdy gra  po swojemu. Ja tym ,,stylem,, gry wbiłem uczciwie jak na razie 68 lvl
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Messer w Lutego 10, 2009, 15:02:28
Każdy ma swój styl gry i każdy gra  po swojemu. Ja tym ,,stylem,, gry wbiłem uczciwie jak na razie 68 lvl
W nativ nie sposób, ale zagraj w SoD jako "Niezrzeszony"
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Elavion w Czerwca 22, 2009, 15:12:34
Tak robię w walce z wrogim lordem:

Ja najpierw zatrzymuję całą armię (on też, nie pamiętam, by kiedykolwiek zrobił inaczej).
Potem prowadzę piechotę i łuczników na jakieś strome wzgórze i zatrzymuję ich tam.
Ruszam na pozycję wroga.
W połowie drogi wydaję rozkaz szarży kawalerii.
Przejeżdżam przez wrogi odział, który łamie szyk.
Prowadzę pojedynki, tak jak kawaleria.

Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: przybor w Czerwca 22, 2009, 18:07:27
Dla mnie najlepsza taktyka jest taka:

(http://img44.imageshack.us/img44/8050/taktyka.png)

Gram w mod TEATRC, zazwyczaj mam w swojej drużynie konnych i tylko konnych, ale jak się tak zdarzy, to w ten sposób ich ustawiam, czekam aż wróg pośle swoje jednostki na moją przynętę... to jest piechotę i w połowie drogi wysyłam moich konnych, żeby ze swoimi lancami ograbili ich przynajmniej z koni... zazwyczaj na koniach się nie kończy...
pozdro
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Lycha4 w Czerwca 28, 2009, 17:11:12
Ja gram zawsze na battlesizerze ustawionym na 1000, więc nie ma żadnych posiłków.Taktyka jest banalna i zależy od wroga. Moja armia składa się tylko z ciężkiej piechoty (Huskarle, Sierżanci, Gwardziści). Mój limit wojsk to 164. Jest to głównie armia oblegająca, ale w polu też trzeba walczyć....
Uwielbiam walczyć na równinach, mimo iż nie walczę kawalerią.
 Gdy walczę ze Swadią, która posiada kawalerię + resztę w stosunku 50% ustawiam swoich ludzi w jednym miejscu i na pałę wciskam F8, aby ich zgrupować. Moi bohaterowie zawsze mają konie, bo dzięki temu wzrasta szybkość poruszania się po mapie strategicznej, więc na początku bitwy każę im zsiąść z koni. Daję im dwuręczne topory, bo największy dps lub włócznie/kopie, aby zwalać kawalerię. Sam staję w szykach razem ze swoimi i pomagam w walce. Gdy atakuje pierwsza fala, używam włóczni, a później biorę dwuręczny topór i dobijam. Po ubiciu kawalerii, każę swoim wojskom atakować i to już zwykle jest koniec. W identyczny sposób walczę z Vaegirami.
 Gdy walczę z Nordami/Rhodokami mam zagwozdkę i po prostu każę bohaterom zejść z koni, innych komend nie wydaję, a sam jadę na koniu z włócznią.
 Gdy walczę z Khergitami to zależy od mojego dnia. SI walki mam zawsze ustawione na dobre i szybkość na szybką, więc Khergici ustawiają się równolegle do linii frontu i okrążają mnie z jednej strony. Tutaj prawie zawsze nie wydaję żadnych komend, bo wiem, że bohaterom nic się nie stanie, bo jedyna rzecz, która może zabić bohatera na koniu jest horda innej kawalerii walczącej bronią białą lub duża grupa piechurów, a Khergici zawsze na koniach używają łuków. Prędzej czy później moi piechurzy dopadają konnych. Czasami też próbuję stać w miejscu i na nich czekać ale często Khergici nie podjeżdżają tylko strzelają z łuków i uciekają, więc 1-sza taktyka jest znacznie lepsza :D Z tymi ustawieniami zajmuję miasta 160 vs 200-400 bez większych strat oprócz miast Khergickich, bo mają najlepszych łuczników. Gdy wszyscy lordzi Khergitów schowają się w jednym mieście to jesteśmy udupieni, bo mamy do zabicia 500 super łuczników, podczas, gdy my mamy super armię ALE małą, a nasi lordzi mają bardzo słabe armie i nawet jak zbiorę 500 ludzi to przegrywam. Na dodatek garnizon 300+. Najlepiej zająć wszystkie miasta (najpierw stolicę), a później w bardzo szybkim tempie zamki, tak aby lordzi nie mogli się schować do ostatniego, złapanych nie wypuszczać, złapanych przypadkiem niewolników sprzedawać, nie werbować, bo są do dupy i niszczą morale.
Pozdro.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Czerwca 28, 2009, 19:08:16
Moja taktyka przeciw swadiańskiej konnicy ,to wydać piechocie rozkaz "Stand Ground" następnie kazanie kawalerji(jakiejkolwiek) przejście na przód szeregów i zejście z koni.Dzieki temu manewrowi swadiańska kawaleria zatrzymuje się na koniach ,a moja piechota wybija ją w pień.


PS:Dla wzmocnienia skuteczności warto jeszcze ustawić za piechotą kilku kuszników(Rhodockich oczywiście ;)).
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kazuya w Lipca 09, 2009, 00:49:32
moja taktyka jest chyba najlepsza i naprodsza otóż kiedy masz przeciwko sobie piechotę wydajesz rozkaz za mną i robić szarże jak kawalerią  to po prostu wszyscy do ataku ja mam tylko kawalerie
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Lipca 09, 2009, 03:14:44
Walki kawalerią przejadły mi się już dawno, są zbyt monotonne i bez fantazji. Jeżdżenie od prawa do lewa i z powrotem. Całą grę opieram na małym oddziale rhodockich kuszników i odpowiednio wydane komendy potrafią  zdziałać cuda. Zjadają wrogich łuczników na śniadanie, na obiad kawalerzystów i na kolację zwykłą piechotę. Na dystansowców trzeba mieć zawsze różnice wysokości terenu i hold position. Na kawalerie czekać, aż podjedzie na odpowiednią odległość i dać swoim charge, wtedy kawalerzysta po prostu nie ma szans uciec zablokowany przez piechotę. A okładany nawet się nie zamachnie. Piechotę rozkładają też przyzwoicie dzięki ciężkim pancerzom, mieczom i pawężą. Do tego zawsze zaciągam wroga na odpowiedni teren pod bitwę góry, wzgórza lub las. Nie toczę bitw 10vs100, wolę rolę posiłków i najemnych oddziałów. Niż lennika turbo rozwałkowywacza.

Jedyna wada Rhodoków to ich zwykła piechota. Nie wiem jak was, ale wkurza mnie drugi etap rozwoju piechoty. Te długie piki są po prostu beznadziejne w walce i mi ich rozkładają lootersi. Bo wystarczy, że podejdą blisko takiego. Czasami sobie wyhoduję tylko jednego sierżanta jako bodyguarda.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Cirmius w Lipca 09, 2009, 08:44:11
Moja jest prosta. Do tego są potrzebni 30 rycerzy z trzech królestw (akurat trzeci to lansjerzy). Przeciwko piechocie jest prosty. Wyprzedzam moje wojsko i rozpraszam wojska wroga szarżując je, wtedy mają chaos i automatycznie przegrywają ;-) . A co do konnych wojowników.. to po prostu wszyscy na wroga z maksymalną szybkością, to też ich rozprasza, jest chaos, reszty się domyślacie.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: PBaran w Lipca 09, 2009, 19:43:50
kuroi ja mam taką samą taktyke jak ty bo jest najlepsza i najszybciej sie rozstawia
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Mortis w Lipca 09, 2009, 20:00:21
A ja sie raz zabawilem, zedytowalem swoja charyzme tak, by miec limit jednostek 500 w oddziale swoim i zbieralem sobie samych rekrutow a potem na jednego lorda nordyckiego xD O jaaa ale byla siecz. Stanalem sobie sam na wzgorzu, posylajac moich dzielnych wiesniakow do walki i patrze jak mi ich zarzynaja, jak nuz w maslo normalnie xD

A moja taktyka...zadna finezja. Wiekszosc jednostek to kawaleria, hero na przod i "Bij zabij!". Kocham wzjezdzac na czele swych konnych w piechote :)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Bobik325 w Lipca 28, 2009, 22:20:48
yyy to na pewno nie w native bo tam jest max charyzma 10 tzn: ze mozesz miec maximum : bodajze 155. a i tak watpie zeby byl mod gdzie mozna pomiescic 500 ludzi xD cos krecisz heh naprawde COS KRECISZ~!

edit: Przepraszam bardzo za ten ostatni post. kurde zapomnialem o battlesizera. mozna sobie ustawic duzo jednostek. sorry.

Edytuj posty.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Nokirino w Lipca 29, 2009, 15:05:30
Taki szczególik..W tej grze nie da się tak przecież zrobić -.- Nie da się rozdzielić piechoty więc ta taktyka jest nie możliwa do wykonania. Co do mojej taktyki, ustawiam łuczników na wzgórzu(o ile takowe jest) przed nimi na zboczu ustawiam piechotę a z boku jazdę. Sam jadę pierwszy na zwiad i żeby ewentualnie zestrzelić kilka/kilkanaście jednostek wroga wliczając w to lorda i zazwyczaj łuczników.

Odp: Da się bierzemy komendę - Łucznicy... Za mną. Idą stawiasz ich na pagórku. Łucznicy utrzymać pozycję. Wracasz do swoich i robisz podobnie...

Moja Taktyka: Dosyć dobra... Łucznicy za mną idę na lewo. Utrzymać pozycję. Konnych zostawiam na środku. A piechotę na prawo. Gdy tamci są blisko... (mały kawałek) Rozkaz : Wszyscy do ataku!

+(Kuroi - da radę trzeba tylko po próbować :)

Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Lipca 29, 2009, 15:09:06
NIE DA SIĘ!!!!!

Kuroi ma rację, nie da się tego zrobić, co kolega pokazał w pierwszym poście na rysunku, jemu chodziło o niemożność rozdzielenie piechoty, a nie piechoty i łuczników...

Ps. Uczymy się czytać ze zrozumieniem!!!!:P
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: daro12342 w Lipca 29, 2009, 19:28:05
Moja taktyka jeśli w oddziale wystepują 3 typy jednostek:
W pierwszym szeregu mam zawsze kawalerzystów rozproszonych, stawiam ich z przodu a nie z tyłu dlatego żeby mieli lepszą pozycję do szarży, w drugim szeregu jest rozproszona piechota która chroni moich łuczników przed ostrzałem i którą wysyłam do ataku zaraz po szarży w drugim szeregu są łucznicy osłaniani przez piechote, odstęp między jednotkami wynosi 10 kroków. Według mnie jest to najlepsza taktyka i najczęściej przeze mnie stosowana.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Sakitta w Sierpnia 05, 2009, 11:21:00
Ja zawsze dostosowuje taktykę do liczebności swoich oddziałów i wroga. Wliczam też kogo mam najwięcej. Jeżeli wróg ma więcej łuczników to nie bawię się w ostrzeliwanie tylko staram się jak najszybciej walczyć wręcz i zniszczyć ich kawalerię oraz piechotę za pomocą lancy, miecza z tarczą i toporów do rzucania. Prawie za każdym razem wydaje zupełnie inne rozkazy więc potrafię pokonać silniejszego wroga i gra nie jest monotonna.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Sierpnia 05, 2009, 13:26:31
Ja na początku rozgrywki w polu zawsze idę na rympał, potem jak już u kogoś służę albo mam własne państwo to zazwyczaj ustawiam piechotę i łuczników [jazdy nie mam bo za droga] na wzgórzu, sam jadę ostrzeliwać wroga z łuku, potem wracam zsiadam z konia i strzelam razem z moimi strzelcami, potem starcie i czekamy na kolejną falę. Jeśli chodzi o oblężenia to staram się przed ostatecznym szturmem, osłabić wroga poprzez sprytne ostrzeliwanie, nawet kilka razy. Ale jak ktoś napisał wczesniej wszystko zależy od danej sytuacji.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Margoth w Sierpnia 06, 2009, 09:13:43
A ja taktykę mam zawsze taką samą - zawsze mam pełno kawalerii w swoich wojskach więc - ustawiam niewielki oddział łuczników i piechurów na największym punkcie w danym obszarze, a sam z kawalerią czekam daleko od żołnierzy aby wojsko przeciwnika się pojawiło - gdy będą się już zderzać z moją piechotą - daje rozkaz do ataku swojej konnicy i jest masakra :)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: werbull w Sierpnia 19, 2009, 22:22:09
Łucznicy idą na pagórek lub górę. Kawaleria do ataku :/ a piechota pod górą aby zaczymać wrogów i zdać ich na łaskę łuczników :/
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Tandor w Sierpnia 24, 2009, 17:09:00
Ja nie posługuje się piechotą. Dla mnie liczy się tylko Kawaleria.
Dlatego swoja piechotę wysyłam na rzeź sam z moja jazdą atakuje z prawej lub lewej strony wroga
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: rkoss w Sierpnia 24, 2009, 18:46:13
Szkoda, że M&B daje dość ograniczone możliwości taktyczne. Może zmieni to jakiś sequel albo coś. Ale jeżeli musimy sobie radzić z tym co mamy to nie wiem czy łucznicy są aż tak bardzo potrzebni - lepiej mieć więcej ciężkiej konnicy i dobrych piechurów. Piechota na pierwszej linii w zwartej linii bierze na siebie uderzenie wroga, miesza jego szyki, związuje walką. A konnica wykonuje szarżę na wroga z boku uderzając na jego odkrytą flankę. Umiejętnie przeprowadzone powoduje u wroga piorunujące straty. U nas obrywa się piechocie, ale plus, że konnica zazwyczaj nie ponosi dużych stra a zdobywa cenne doświadczenie.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Balian w Sierpnia 24, 2009, 18:58:40
Piechota do przodu, łucznicy za piechotą, włączam zgrupowanie.
Kawaleria, jedzie ze mną jak najdalej w lewą lub prawą stronę mapy.
Przeciwnik dochodzi do mojej piechoty, a ja z kawalerią otaczam ich i wybijam do nogi, a potem gdy wrogowie pojawiają się 2 raz to po prostu każę every chargeeeeee!!!
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Nexar w Sierpnia 29, 2009, 02:53:23
W Native mam 100% konnicy Chanatu , lansjerzy mają łuki więc jak walcze przeciwko piechocie to kampie w miejscu robiąc ostrzał , a jeśli gram z dużą ilością ciężkiej kawaleri to szybko na jakąś górke i z tamtąd prowadze ostrzał .
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Sierpnia 29, 2009, 09:58:03
W native, przeważnie biorę tylko konnice vaegirów albo piechotę rhodoków. Jak jestem Vaegirem to oczywiście na początku staram się iść w piechotę by jak najszybciej zdobyć zamek. Po tym dobijam do jakiegoś 130-160 oddziału piechoty/łuczników [w zamku oczywiscie] a sam do siebie biorę tylko konnicę. Jak byłem w rhodokach to przeważnie na początku szedłem tylko w kuszników gdyż zanim konnica do mnie dotarła to zdążyłem im wybić 40% woja. Po zdobyciu zamku mieszam kuszników z sierżantami,
pozdro
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Havik w Sierpnia 29, 2009, 10:55:27
Ja zawsze każe kawalerii podążać za mną i wjeżdżam w sam środek piechoty wroga. Pada wówczas czasami nawet połowa. Moja piechota tworzy mur przy strzelcach, ale gdy przeciwnik jest ruchomy i wkurzający (Khergaci) to sam wpierw szarżuję i zabijam jak najwięcej zdołam, a potem włączam resztę oddziałów. Następnie są pościgi za ocalałymi, wówczas ściągam ich z łuku. Każąc piechocie utrzymywać pozycję bo wówczas stają się związani walką, a co za tym idzie, łatwiej ich trafić.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Biker w Sierpnia 31, 2009, 22:59:45
Gra jest łatwa więc jak wróg nie ma przewagi 2:1 to można po prostu wydać rozkaz "szarża" i po wszystkim. Jak ma przewagę to łucznicy na górce , w pobliżu (najlepiej na zboczu) piechota, konnica gdzieś  z boku (tak aby miała prostą drogę do wroga - bez drzew, górek, innych oddziałów). W zależności od moda, frakcji i składu mojego oddziału robię tak:

1. Silna kawaleria, reszta słaba - piechota i łucznicy stoją w miejscu  jak wróg się zbliży to szarża kawalerii, atak piechoty i strzelców.
2. Silni łucznicy reszta albo słaba (albo mało liczna) - strzelcy na górce z przodu piechota. Wróg się zbliża jest pod ostrzałem z łuków i kusz - przy dobrym układzie zanim dojdą to mojej pierwszej linii to mają duże straty. tych co przeżyją wykańcza piechota i kawaleria.
2a.jeśli wróg ma dużo kawalerii a w pobliżu nie ma ładnej górki) to piechota jest ustawiona razem z łucznikami.
Te dwie taktyki przypominają działania Anglików pod Agincourt i Poitiers - warunek sprzyjający teren i naprawdę dobrzy strzelcy (lub mod 1257 AD z mini modem RCM)

3.  dużo piechoty mało strzelców i kawalerii. Po ostrzelaniu wroga  szarża piechoty (tzn. wydaję rozkaz "za mną" a potem 1"10 kroków naprzód"). Niedobitków wykańcza kawaleria.

Ogólnie rzecz biorąć trochę więcej taktycznych opcji mogło by się w tej grze przydać. Nie  są potrzebne do potyczek Heros vs 4  grasantów ale już w bitwach 100 vs 100 można się posiłkować jakaś taktyką. Może w Warband będzie ten temat trochę lepiej dopracowany.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Września 05, 2009, 23:57:09
Gram głównie w teatrc. I wygląda to tak:

Najbliżej wroga lata konnica szybka jakaś, robiąc zamieszanie, ale startuje ona kiedy wróg będzie w zasięgu strzału.

Kanonierzy w szeregu

Reapeter gunnersi w szeregu (ewentualnie guardsi, gdy na powtarzalnych mnie nie stać)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Nevader w Listopada 08, 2009, 12:10:08
Taktyka przewidująca wykorzystanie Huskarli (w sile co najmniej 30), łuczników (niekoniecznie Vaegirskich, w ilości przekraczającej 50) i Swadiańskich rycerzy (których również powinno być nie mniej niż 30). Polega ona na ulokowaniu pieszych oddziałów na stromym wzniesieniu, lub za jakąś przeszkodą terenową (np. rzeką) i przygotowaniu kawalerii do ataku od flanki. Kiedy wojska nieprzyjaciela pokonają ok. 3/4 drogi do sprzymierzonych jednostek rozlokowanych w strategicznym punkcie, należy najpierw konnicą rozbić ich szyki, następnie wydać rozkaz otwarcia ognia przez łuczników (przyjmując, że przeciwnik będzie właśnie podchodził pod górę, lub przekraczał rzekę) i ostatecznie wysłać do walki jednostki piesze, które zajmą się "dobijaniem" ocalałych wrogów.
(click to show/hide)

PS. Powyższa bitwa stoczona została najprawdopodobniej w Native, z Battlesizerem ustawionym na 200.
Pzdr.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: wojtek94 w Listopada 08, 2009, 13:33:31
Oto moja taktyka-ja i moje odziały(głównie kawaleria) napieramy największy pęd i ,,walimy jak w dym" z miażdżącym impetem oraz ,,Bij! Zabij!". Po ok 2-3 min. wróg jest martwy.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Listopada 08, 2009, 20:36:32
Ja najpierw wysyłam do ataku kawalerię,potem po odczekaniu kilku chwil wysyłam piechotę a za nimi łuczników,samemu krążąc wokół wroga ostrzeliwując go.Jednak w TEATRC gram Laurianami to szkolę masę arkebuzerów,daję komędę strzelać na rozkaz i jak wróg jest blisko to oddają salwę która masakruje wroga,pozostałych dobijam sam.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Listopada 08, 2009, 20:45:28
Zadziwie was teraz głębią mojej strategi. Wymagania:
-Battlesiter 200 - 400 lub po prostu Native ustawiony na 100
- około 100 swadiańskich rycerzy
- dużo wrogów
Okej. Taktyka wygląda tak. Ty i Twoi swaidianie nabieracie rozpędu...po czym włazicie w wroga jak w masełko powodując smierć, smutek i rozczarowanie. Taktyka prosta i przyjemna i jak dotąd sprawdzająca się na każdym poziomie trudności.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Listopada 08, 2009, 21:37:51
Dla mnie to nie jest taktyka. Zwykłe naparzanie wroga.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Listopada 09, 2009, 20:24:23
Dla mnie to nie jest taktyka. Zwykłe naparzanie wroga.

Eee tam czepiasz się :< To jest taktyka na Radziecką Armie ;D
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Premislaus w Listopada 10, 2009, 01:03:08
Ja tam stawiam na średnią jazdę, coś  w stylu husarii. Jeśli gram Nordami, lub Rodokami to kawalerię tworzę z NPCów zebranych po tawernach. Moja jazda jeździ na koniach o nazwie Hunter, lub o podobnych statystykach,  w skład uzbrojenia wchodzi tarcza, plus jakaś broń jednoręczna, lanca i dwuręczna broń o dużym zasięgu, gdyby skłuto konia pod jeźdźcem. Przywdziewam swoich kawalerzystów w najlepsze kolczugi i zbroje skórzane, bo płytówki mi się nie podobają i nie pasują do tej formacji. Taka kawaleria powali konnych łuczników i ciężkozbrojną jazdę, jest to jazda uniwersalna.

Moja taktyka to hajda przed siebie ;-), bo rozkazy w grze są skąpe. Jeśli mam piechotę i walczę z Khergitami to ją gdzieś ustawiam i rozkazuję bronić pozycji, sam jeżdżę i ich wybijam, na dodatek Khergici wdają się w walkę wręcz z moją piechotą :-).

Nie umiem używać broni miotanych, ostatnio zedytowałem swoją postać i ją wymaksowałem - tak wtedy udawało mi się wymiatać łukiem. Lancą dosyć często nie udaje mi się trafić, myślę, że jestem takim średnim graczem. Bardzo się wkurzam, gdy mi zabrakło milimetrów do trafienia wroga mieczem, gdy rozpędziłem swojego konia.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Nevader w Listopada 10, 2009, 01:34:37
Francysh, Twoja taktyka po prostu ewidentnie ma zbyt mało finezji. Gdybyś wdał się w potyczkę z prawdziwym przeciwnikiem, to podejrzewam, że owa prostota okazałaby się zgubna zarówno dla Ciebie jak i dla Twoich oddziałów. Sam musisz przyznać, że nie trudno jest przewidzieć co zrobi banda rycerzy na koniach... :P
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Listopada 10, 2009, 16:30:15
Ja tam stawiam na średnią jazdę, coś  w stylu husarii. Jeśli gram Nordami, lub Rodokami to kawalerię tworzę z NPCów zebranych po tawernach. Moja jazda jeździ na koniach o nazwie Hunter, lub o podobnych statystykach,  w skład uzbrojenia wchodzi tarcza, plus jakaś broń jednoręczna, lanca i dwuręczna broń o dużym zasięgu, gdyby skłuto konia pod jeźdźcem. Przywdziewam swoich kawalerzystów w najlepsze kolczugi i zbroje skórzane, bo płytówki mi się nie podobają i nie pasują do tej formacji. Taka kawaleria powali konnych łuczników i ciężkozbrojną jazdę, jest to jazda uniwersalna.

Moja taktyka to hajda przed siebie ;-), bo rozkazy w grze są skąpe. Jeśli mam piechotę i walczę z Khergitami to ją gdzieś ustawiam i rozkazuję bronić pozycji, sam jeżdżę i ich wybijam, na dodatek Khergici wdają się w walkę wręcz z moją piechotą :-).

Nie umiem używać broni miotanych, ostatnio zedytowałem swoją postać i ją wymaksowałem - tak wtedy udawało mi się wymiatać łukiem. Lancą dosyć często nie udaje mi się trafić, myślę, że jestem takim średnim graczem. Bardzo się wkurzam, gdy mi zabrakło milimetrów do trafienia wroga mieczem, gdy rozpędziłem swojego konia.

Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.

Zadziwie was teraz głębią mojej strategi. Wymagania:
-Battlesiter 200 - 400 lub po prostu Native ustawiony na 100
- około 100 swadiańskich rycerzy
- dużo wrogów
Okej. Taktyka wygląda tak. Ty i Twoi swaidianie nabieracie rozpędu...po czym włazicie w wroga jak w masełko powodując smierć, smutek i rozczarowanie. Taktyka prosta i przyjemna i jak dotąd sprawdzająca się na każdym poziomie trudności.

Co do "taktyki" to powiedz jak ci się udało zrobić 100 swadiańskich rycerzy tylko nie mów że czas robi swoje bo ci nie uwierzę (chyba że grasz na minimalnym poziomie trudności).
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Vesamir w Listopada 10, 2009, 17:28:05
Ja zazwyczaj ustawiam 20-30 Huskrali i Pawężników na przód. Jakieś 10 m za nimi ustawiam 20 łuczników. A sam za 30 Swadiańskimi Rycerzami odjeżdżam jak najdalej w lewo lub w prawo. I chyba dalej wiadomo. Wróg atakuje łucznicy atakują Huskralowie i Pawężnicy ich bronią, a jak wróg zaczyna słabnąć dobijam go jazdą ;)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Premislaus w Listopada 10, 2009, 20:42:31

Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.


Była jazdą ciężka na polskie warunki ;-). Z  początku byli to lekkozbrojni jeźdźcy, ocenia się, że przybyli do Polski z Bałkanów po upadku Bizancjum - takie był początki tej formacji w Polsce.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Listopada 10, 2009, 22:24:18
Francysh, Twoja taktyka po prostu ewidentnie ma zbyt mało finezji. Gdybyś wdał się w potyczkę z prawdziwym przeciwnikiem, to podejrzewam, że owa prostota okazałaby się zgubna dla Ciebie i Twoich oddziałów. Sam musisz przyznać, że nie jest trudno przewidzieć, co może zrobić banda rycerzy na koniach... :P

A myślałem, że odkryłem Amerykę tą taktyką :(( A tak poważnie, jak gramw  Mount & Blade to stosuję właśnie taką taktykę. Innych się nie opłaca. Za małe bitwy, za mało komend. Jeżeli mam nastrój zabawy w głónodowodzącego odpalam sobie Total wara i tam pracuję umysłem.

Co do "taktyki" to powiedz jak ci się udało zrobić 100 swadiańskich rycerzy tylko nie mów że czas robi swoje bo ci nie uwierzę (chyba że grasz na minimalnym poziomie trudności).

Wiem, miałem nie mówić ale...czas robi swoję.  Poza tym szkolenie na 10 i wysoki poziom, oraz dłuuuuuuuuuugi czas gry na jednej postaci. Bodajże na....30 poziomie jak dobrze pamiętam nasza postać zaczyna szkolić rycerzy.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Listopada 10, 2009, 23:29:32

Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.


Była jazdą ciężka na polskie warunki ;-). Z  początku byli to lekkozbrojni jeźdźcy, ocenia się, że przybyli do Polski z Bałkanów po upadku Bizancjum - takie był początki tej formacji w Polsce.

Ty mi tu lekcją historii nie wyjeżdżaj to po pierwsze ,a po drugie to półciężką (mój błąd).Co do mojego towarzysza Francysh - może i masz racje tylko że ja takie armii nie doczekałem mój max to 71 rycerzy swadiańskich ( i miałem lvl 41 z poziomem 124% jak się nie myle)
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Etheriel w Listopada 11, 2009, 20:57:10
Ogólnie, to preferuję grę konnicą, toteż zazwyczaj gram Khergitami. Szyk zwarty, komenda: "za mną!", i wygrana w kieszeni. Czasem zdarza mi się również grac Nordami, gdzie konnicy się nie uświadczy. W tym przypadku ustawiam łuczników na jakimś wzgórzu, a sam wraz ze zwykłą piechotą szarżuję na w wroga. Jak widac nie stosuję tutaj jakichś szczególnie wymyślnych strategii, bo i gra na takowe zbytnio nie pozwala.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: gronko10 w Listopada 29, 2009, 22:31:55
Moja taktyka? Najprostsza i najskuteczniejsza metoda: wyrżnij wszystko w pień.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: piotrmasteror w Listopada 30, 2009, 21:26:26
eeeeee tam. co to za taktyka TO jest taktyka: ustawić łuczników na wzgórzu (wiem to było) i przed nimi pawężników i tyci tyci huskarli i F5 to się zasłaniają tarczami. a jazdę konną "za mną" i uciec poza pole ataku wroga. wróg podchodzi do piechoty no to im znowu F5 i huskarle zaczynają ostrzał dzirtami a pawężnicy atakują a ja z konnicą wypadam kiedy wywiąże się walka.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Listopada 30, 2009, 21:42:41
Moja taktyka? Najprostsza i najskuteczniejsza metoda: wyrżnij wszystko w pień.

Najprostsza owszem, ale na pewno nie jest skuteczna.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Bebzon w Grudnia 21, 2009, 22:54:16
Ja tam gdy mam mieszane jednostki to ustawiam piechotę z łucznikami na małym wzgórzu a  konnice gdzieś z boku(zwykle żebe jej nie było widać tak dla klimatu). Jak mnie atakuje piechota to ją zmiękczam strzelcami gdy są dość blisko wstrzymuje ogień wale ich z flanki konnicą która ich tratuje i wysyłam piechotę na żniwa.To standardowa moja obronna  taktyka modyfikowana zależnie od przeciwnika i od posiadanych jednostek.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: meret12 w Grudnia 28, 2009, 23:50:25
Ja mam takie pytanie. Jestem początkujący w  Mount&Blade i jak Wy to robicie, że wydajecie rozkazy? Ja wiem, że na chyba od 1 do 8 coś idzie rozkazywać, ale mnie się nie słuchają i nie ma czegoś takiego jak atak tylko np. "piechota stać" "łucznicy stać" itp. albo "piechota słuchać" jak to się robi?
Dzięki.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 29, 2009, 10:12:39
Ja mam takie pytanie. Jestem początkujący w  Mount&Blade i jak Wy to robicie, że wydajecie rozkazy? Ja wiem, że na chyba od 1 do 8 coś idzie rozkazywać, ale mnie się nie słuchają i nie ma czegoś takiego jak atak tylko np. "piechota stać" "łucznicy stać" itp. albo "piechota słuchać" jak to się robi?
Dzięki.
Naciśnij Backspace i pojawi Ci się panel dowodzenia. Najlepiej będzie jak zajrzysz do instrukcji, jeśli ją masz.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Maly_007 w Grudnia 29, 2009, 11:01:37
Dodatkowo rozkazy są jeszcze pod klawiszami [F1], [F2], [F3] itd.
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: czołgistaPL w Grudnia 29, 2009, 15:42:21
Ja najczęściej inwestuje w Ciężką Swadiańską Konnice i kawalerie od Khergitów, chociaż w większoście mam najemnych kawalerzystów ;D
Jeśłi zaś chodzi o piechtę to wystarczą zwykli rekruci idący jako mięso armatnie.
Taktyka(Niezawodna)
Rekruci idą na pierwszy ogień wysyłam ich do ataku zaś kawalerie biorę na prawą flankę;D
podczas gdy rekruci ściągają na siebie siły wroga (łącznie z kawalerią) Ja szarżuje z prawej flanki niszcząc piechotę i kawalerie
Straty: od 2 do 40(ciężkie bitwy z przewagą wroga) rekrutów i najczęściej 15 kawalerzystów
Moja Armia: 50 rekrutów 200 konnicy
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Rhodocki Strzelec w Listopada 08, 2010, 00:19:32
Taki szczególik..W tej grze nie da się tak przecież zrobić -.- Nie da się rozdzielić piechoty więc ta taktyka jest nie możliwa do wykonania. Co do mojej taktyki, ustawiam łuczników na wzgórzu(o ile takowe jest) przed nimi na zboczu ustawiam piechotę a z boku jazdę. Sam jadę pierwszy na zwiad i żeby ewentualnie zestrzelić kilka/kilkanaście jednostek wroga wliczając w to lorda i zazwyczaj łuczników.
Ja tak robiłem ale ustawiając przed r.strzelcami n.huskarli, a przed mamelukami r.sierżantów. Sierżantów dałem do grupy piechota, a Huskarli do Ciężka piechota, ale szkoda, że nie da się dobierać liczbowo różnych grup i rozdzielać tego samego rodzaju żołdaków :/
Tytuł: Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
Wiadomość wysłana przez: Lycha4 w Lutego 08, 2012, 00:05:09
Na początku bawiłem się w wymyślne taktyki ale teraz taktyka jest prosta:
a) jak wrogów jest mniej niż 2 razy więcej niż mnie to nie wydaję żadnych rozkazów (czyli huzia na Józia)
b) jak wrogów jest 2 razy więcej niż mnie lub więcej to "Za mną" i jeżdżę w kółko po mapie co jakiś czas wpadając z dzidą na wrogów :DDDDD

Zawsze działa i tracę może 10 rycerzy na bitwę (battlesizer na 1000).
Oczywiście to wszystko w polu.

W obalaniu zamków bawię się najpierw szkolenie potwornej ilości huskarli, a potem po prostu atakuję zamek (bez rozkazów) - też działa, ja sobie stoję gdzieś w rogu mapy, idę zrobić herbatę, jak wracam to już jest po bitwie xD