Ciutek wolno idzie dyskusja w temacie.
Nie to żebym narzekał...
Kroniki Czarnego Księżyca - taka fajna ciekawostka jest jeszcze.
(http://suptg.thisisnotatrueending.com/archive/18132665/images/1330462883340.jpg)
Dla mnie obłędna sprawa, po prostu absolutna rewelacja - Olivier Ledroit
Zapomniałeś tyko, że obrazek wyklikany bezmyślnie skryptem nadaje się co prawda do Muzeum, ale do Muzeum Złej Sztuki, wtedy się zgadzam.
The Museum of Bad Art - MOBA
(https://media2.giphy.com/media/PJvSdPa1KW7F6/200.webp#33-grid1) (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6b/Cameralucida01.jpg/250px-Cameralucida01.jpg)
Technika była zawsze w rysunku, taka czy siaka, mówienie o rewolucji to też część tradycji.
Teoretycznie każdy może przerysować fotografię, każdy może też rysować.
Skrypty to tylko nowy poziom zabawy.
W przypadku Rosińskiego imponuje mi jego zdolność do kreowania przekonujących obrazów. Przekonujących bo zawierających ludzi z różnych warstw społecznych, w różnym wieku z przekonującym bagażem psychologicznym. To też jest sposób na popisywanie się w stylu Oscar Wilde'a, czyli błyszczenia inteligencją, bez wyraźnej potrzeby, tą manierą jest nasza kultura okrutnie pocięta.
Trafiłem kiedyś na list Lovecrafta w którym pisze, że musi przemyśleć swoją wypowiedź, bo brzmi za mało inteligentnie - płakałem przy tym ze śmiechu.
Powiedzmy, Rosiński rysuje mecz. - (http://www.sztukapilki.pl/var/upload/album/rosinski.jpg) (http://bi.gazeta.pl/im/a2/1c/11/z17944482Q,Od-Walii-do-Brazylii.jpg)
Będzie się starał pokazać mecz mega dynamicznie, z sytuacjami które są możliwe z taktycznego punktu widzenia. Jak najinteligentniejsze zagrania, dynamika pola gry itp. Wszyscy bijemy brawo.
Potem mamy mecz anime - zawodnicy odbijają się od siebie w powietrzu, kopią piłkę która przekracza granice dźwięku - dzieciaki na podwórku biegają z rękami wyciągniętymi do tył, bo chcą być takie jak pokazuje ta anime - pęd powietrza odgina im ręce.
No i potem mamy prawdziwy mecz - sytuacje właśnie takie jak pokazują Monty Paythoni - trener dłubie w nosie i zjada swojego babola.
Życie nie jest realistyczne. Realistyczne są ambitne artystycznie komiksy, te nie ambitne wnoszą masę energii w nasze życie.
Tak po prostu jest, taka jest natura sztuki.
Ducha w Pancerzu widziałem - super się bawiłem, bo byłem z prawdziwym fanem, który cały czas narzekał.
Film mnie trochę rozśmieszył, bo dużo scen zyskało taki naiwny posmak, ale warto zobaczyć.
Zapomniałeś tyko, że obrazek wyklikany bezmyślnie skryptem nadaje się co prawda do Muzeum, ale do Muzeum Złej Sztuki, wtedy się zgadzam.
A co jeśli nie?!
The Museum of Bad Art - MOBA
DOBRE
To też jest sposób na popisywanie się w stylu Oscar Wilde'a, czyli błyszczenia inteligencją, bez wyraźnej potrzeby, tą manierą jest nasza kultura okrutnie pocięta.
Ale dlaczego bez wyraźnej potrzeby? Przecież to wszystko ma na celu zbudowanie jakoś ustylizowanego świata, w tym wypadku mającego przypominać historyczny, więc wiarygodność jest tu bardzo istotna, i te wszystkie szczególiki robią dobry ofekt, nawet jeśli ktoś tego świadomie nie postrzeże. Dla mnie super były te mixy świata wikingów z Rzymem, jakimiś koczownikami, Słowianami itp. itd., a po drugiej stronie mitów z jakimiś kosmicznymi surrealistycznymi wizjami. Wszystko jakoś spójne. W dodatku kreska to podkreślała, a teraz te malarskie zeszyty takie jakieś rozlane, fakt, że gra barw jest powalająca, ale jakoś dziwacznie, czuję się jakbym czytał biblię dla dzieci(gdyż kiedyś taką dostałem, z mega przegenialnymi ilustracjami w jakieś mieszanej technice pastelowo-kredkowo-wodnej, co skutecznie mnie ustanowiło w przekonaniu, że nie ma szans, żebym ja tak kiedys rysował - trzeba wiedzieć, co się dziecku daje na komunię!)
A i tak z tych 30 zeszytów oprócz kilku fajnych historii i momentów jakoś zawsze pierwszy przychodzi mi na myśl Alinoe. Jakie to było straszne! (i zupełnie niethorgalowe imho - co rodzi we mnie wątpliwość, co mi się tak właściwie w tej serii podoba?)
btw http://www.wykop.pl/ramka/2006024/kod-alinoe/
Trafiłem kiedyś na list Lovecrafta w którym pisze, że musi przemyśleć swoją wypowiedź, bo brzmi za mało inteligentnie - płakałem przy tym ze śmiechu.
Może to i śmieszne, ale w tamtych czasach człowiek musiał dbać mocno o reputację! W końcu to był inteligent!
Życie nie jest realistyczne. Realistyczne są ambitne artystycznie komiksy, te nie ambitne wnoszą masę energii w nasze życie.
Tak po prostu jest, taka jest natura sztuki.
Ja wiem? Dla mnie życie jest niestety dość mocno realistyczne :P Inaczej to po co byłby mi ten eskapizm. I ta cała pseudoerudycja, która tak naprawdę jest na poziomie filarów wiaduktu - niby ponad grunt, a jednak pod pewnym poziomem.
Zresztą patrzysz na to z perspektywy osoby chyba pasjonującej się w komiksach czy estetyce tatuażu, a ja nadal nie rozumiem ani jednego ani drugiego, nie odkryłem genialności w tych umięśnionych sylwetkach superbohaterów, ani w mistrzowsko uchwyconych chwilach w mandze, a z tatuaży to przemawiają do mnie najwyżej tradycyjne osadzone w kulturze, jak japońskie smoki, jakieś wzory maorysów itp. czy u marynarze, wojskowych czy więźniów... Mam zakuty łeb na to widocznie. Albo za mało kasy, bo jak widzę, że ktoś sobie zrobił tatuaż, to się mocno dziwię, że mógł ktoś na takie coś wydać np. 5 stów... Ja to co najwyżej mógłbym się dać wytatuować testowo za friko :P
Dla równowagi wszechświata oczywiście nie pozwoliłem sobie na zwiększenie potencjału imagologicznego tego wątku przez wrzut obrazków
Wolałem zawsze popełniającego błędy Sherlock Holmes'a.
(https://i.imgur.com/pBp1MZj.png)
Osobiście wolę Polcha, Bogowie z kosmosu czy Funky Koval to klasyka polskiego komiksu. Do tego robił Wiedźmina, choć Bisleyowi trzeba oddać co jego, jego praca z DC nad komiksami o Lobo była naprawdę spoko.
(https://b.allegroimg.com/s512/0122e2/2776edda4080aac85b8b45787a7b)
Dostałem od znajomej na urodziny trzy pierwsze tomy Louve (podseria Thorgala), zdążyłem już kupić (i przeczytać) kolejne trzy. Roman Surżenko ma naprawdę fajną kreskę, cały czas głowię się, czy bardziej podoba mi się oryginalny Thorgal rysowany przez Rosińskiego, czy właśnie seria Louve, za którą odpowiada Rosjanin. Jak ktoś za dzieciaka czytał trochę Thorgali (albo nadal czytuje od czasu do czasu), to polecam, naprawdę spoko.
(https://i.imgur.com/V9r530U.jpg)