Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Castlebreaker w Stycznia 04, 2009, 18:11:26
-
Po co w ogóle w tej grze są zamki? Przynoszą bardzo niski dochód (jak wsie) a trzeba ich bronić :/ Żeby zamek utrzymać przed oblężeniem (załóżmy) 500 wojaków trzeba mieć conajmniej 100 ludzi w garnizonie + swoja nawet niewielka załoga. Problem w tym, że utrzymanie 100 słabych łuczników często przewyższa dochód z zamku :/ Co o tym sądzicie?
-
Po 1 mamy gdze przechowywać żeczy ,wojo.
Po 2 możemy tam spotkać innego lorda lub pretedenta do tronu innej frakcji.
Po 3 zawsze jakis dochód.
Po 4 zwiękrza sie terytorióm królestwa któremu służysz.
Po 5 jeżeli jest na granicy lub jest punktem docelowym do zajęcia innej frakcji, to ograniczasz ataki na inne miejsca w królestwie.
-
Po 1 mamy gdze przechowywać żeczy ,wojo.
Po 2 możemy tam spotkać innego lorda lub pretedenta do tronu innej frakcji.
Po 3 zawsze jakis dochód.
Po 4 zwiękrza sie terytorióm królestwa któremu służysz.
Po 5 jeżeli jest na granicy lub jest punktem docelowym do zajęcia innej frakcji, to ograniczasz ataki na inne miejsca w królestwie.
3) Który jest zżerany przez garnizon
4) A jaką ja mam korzyść?
5) Jak wyżej - król zyskuje, nie ja
-
Z dużą ilością złota (można łatwo zarobić na handlu i turniejach) dajesz tam swoje doświadczone wojsko, werbujesz nowe i je ulepszasz. Znowu dajesz do zamku i tak dalej. Przegrywasz bitwę, masz puste party, idziesz do zamku masz pełne. Zbierasz znowu wojo, dajesz do zamku, zbierasz i dajesz. Jesteś doświadczonym rycerzem, masz dużo renomy, charyzmy i lidership, idziesz do zamku i go opróżniasz. Teraz masz więcej wojska niż każde war party. ;)
Pozdrawiam.
-
Zgodzę sięz Credo.
Ja jakoś nigdy nie płacilem za party w zamku ja zawsze mam i nic im nie płace.
Na nativie , modach i nie cheatuje
-
Z tego co wiem, to płaci się połowę żołdu. No może nie połowę, ale na pewno część się płaci. Przykład: Mam w party 34 ludzi, którym płacę 1500 denarów, ale tygodniowy żołd wynosi mnie ponad 5000.
-
Jednostki stacjonujące w zamku pobierają dokładnie połowę żołdu, przy czym nie jest to ujmowane w oknie party, gdzie pisze wartość tygodniowego żołdu wojaków. Ta wartość dotyczy tylko Twojego party.
Największą zaletą zamku jest właśnie obniżony żołd + ekstremalnie wysoka wartość ofensywna po wliczeniu bezdennie głupiego AI, dobrego łuku i jakiegoś dobrego dwuręczniaka.
Drugim plusem jest możliwość wybudowania wieży więziennej, w której możemy przetrzymywać więźniów z tylko 5% szansą ich ucieczki (jeżeli dobrze pamiętam). Normalnie mają kilkukrotnie większą szansę ucieczki. Oczywiście miasta mają taką samą możliwość, ale gorsze usytuowanie, więc lepiej trzymać więźniów właśnie w zamku na jakimś zadupiu.
-
Są gorzej usytuowane? Pardon, ale miasto daje taki dochód, że trzymam tam zawsze ponad 300 łuczników (słabych) a jak podczas oblężenia dołącze ze swoim party to nikogo się nie boje. Jestem w stanie to po prostu utrzymać z samego podatku.
Dlaczego uważasz, że zamki są gorzej usytuowane? Prywatnie powiem wam, że zawsze jak robie rebelie to zamki daje lordom a miasta biorę dla siebie.
-
Przeczytaj jeszcze raz, a dokładnie. MIASTA są gorzej usytuowane, bo na płaskim terenie. ZAMKI mają bardziej strategiczne pozycje i są najczęściej lepiej ufortyfikowane.
-
Eeee tam, mi wystarcza 40 gości w zamku i jest bezpieczny.
W dodatku gniją tam Królowie i Lordowie, z 25, + Sanjar Chan. U mnie [jak spotykam] wrodzy Lordowie mają załogi po 45 gości typu Żołdak, Rolnik, Rekrut i z 3 konnych, bo obskubałem ich z załogi i nie mają armii. Nieźle. Nic mi nie grozi. Mam swoją posiadłość, widać to w statystykach, mam dochód, mam schronienie, mam swoje.
Nic tak nie cieszy jak posiadanie 1/3 mapy. Tylko dla mnie. Nie cieszy cię władanie taką ilością całej mapy?
PS: na zdobywaniu i bronieniu zamków w ciągu 2h wbiłem od 29 do 35 lvl'a
-
Przeczytaj jeszcze raz, a dokładnie. MIASTA są gorzej usytuowane, bo na płaskim terenie. ZAMKI mają bardziej strategiczne pozycje i są najczęściej lepiej ufortyfikowane.
Cóż, masz poniekąd racje. Niby lepiej, ale M&B nie patrzy na teren, po prostu oblicza głupie straty. Popatrz sobie, czy takie same straty są jak bronisz zamek: raz weź bitwę w czasie rzeczywistym i stań gdzieś z boku. Pewnie Twoi ludzie zrobią wszystko za Ciebie. A gdy weźmiesz szybką walkę... No cóż, dwukrotna przewaga wroga już przesądza wynik bitwy. Mimo, że broniący się mają parokrotnie lepszą sytuacje - zwłaszcza, jeżeli wrogowie wchodza po takich ciasnych drabinach/wieżach oblężniczych (nikt mi nie powie, że z jedną w.w. rzeczy podbije zamek :<).
Zamek jest świetną sprawą - ale dla mnie maksymalnie w ilości nie większej niż 2, bądź 3. Najlepiej mieć w posiadaniu miasto, które generuje ogromne dochody, oraz 2-3 zamki wokoło, aby obrona nie sprawiała większych kłopotów. Wszystko obsadzone po około 120-150 woja, w czym około 70-80 łuczników, oczywiście w mieście conajmniej dwukrotnie więcej (które tak naprawdę służy za garnizon, często można stamtąd wziąść wojo, jeżeli poniesie się większe straty, chociaż i tak tego żadko używam, jedynie w nagłych wypadkach - w jeden dzień wyszkole wszystkich chłopów [czyli około 85] na piechurów, potem też szybko idzie - po 20-25 dziennie, oczywiście później idzie wolniej, ale wszyscy z czasem awansują, a i tak już wojownicy miażdżą, co dopiero tacy weterani, czy husklarzy) bo jest ważniejszym punktem dla mnie i trudniej je odzyskać, kiedy wróg je podbije (chociaż i tak jego straty są wtedy większe, jednak jeżeli mnie atakują to przeważnie w ilości conajmniej 500-600).
-
po primo:na 'poczatku' nie jestes w stanie zdobyc miasta bez cheatow (nie wyobrazam sobie wygranie oblezenia mw 50-65 vs 300+ ;) ),a zamek jak najbardziej (poza zamkami z wiezami oblezniczymi bo cie wrog 'dojedzie'),w pewnym momencie jesli nie bedziesz mial 'stacji' w postaci zamku to nie bedziesz wyrabial z kupowaniem zarcia i placeniem zoldow dla 100+ high tierowych jednostek (to jak bedziesz mial 100+ renown i z leadership)
po secundo:nie traktuj tej gry jak siekaniny panie felix,wczuj sie,symbolem wladzy jest zamek a nie jakies zapyziale,smierdzace miasto ;)
-
Calathar trochę cię poniosło z tymi oskarżeniami że ktoś nie jest w stanie zdobyć miasta bez cheatów . To że ty nie możesz to nie znaczy że inni nie mogą . Kto ci każe podbijać miasto w 60 typa ( przecież to samobójstwo ) . Zostań marszałkiem zwołaj typów z twojego królestwa i najedź miasto w 600 albo tak jak ja robie zdobądź ponad 2000 sławy 10 dowodzenia 30 charyzmy co daje ci około 170 wojowników i atakuj miasta w 2 ,3 fazach z zapasem wojska w zamkach zdobytych nieopodal . Do tej pory zdobyłem 3 miasta a gram na 107% i realistic save.
-
Calathar trochę cię poniosło z tymi oskarżeniami że ktoś nie jest w stanie zdobyć miasta bez cheatów . To że ty nie możesz to nie znaczy że inni nie mogą . Kto ci każe podbijać miasto w 60 typa ( przecież to samobójstwo ) . Zostań marszałkiem zwołaj typów z twojego królestwa i najedź miasto w 600 albo tak jak ja robie zdobądź ponad 2000 sławy 10 dowodzenia 30 charyzmy co daje ci około 170 wojowników i atakuj miasta w 2 ,3 fazach z zapasem wojska w zamkach zdobytych nieopodal . Do tej pory zdobyłem 3 miasta a gram na 107% i realistic save.
Oczywiście, że się nie da zdobyć, przeczytaj jeszcze raz tą wypowiedź i zauważ, że Calathar napisał słowo "na początku". Jeśli Ty potrafisz z miejsca z 1 lvl-em to ja nie mam pytań...
-
(...)
Po 4 zwiękrza sie terytorióm królestwa któremu służysz.
(...)
O k....a
Zgadzam się całkowicie ;)
-
a mam rozumieć z jego wypowiedzi że zamek jesteś w stanie zdobyć "na początku" ?
Zresztą trzeba uściślić słowo "na początku" bo nie znaczy to samo dla każdego.
-
o cholera, nie zauważyłem tej wypowiedzi:):):) dobry jest:D
Edit: a mam Ci to tłumaczyć?
Edit: w takim razie nie mam innych pytań....
-
a mam rozumieć z jego wypowiedzi że zamek jesteś w stanie zdobyć "na początku" ?
Zresztą trzeba uściślić słowo "na początku" bo nie znaczy to samo dla każdego.
zerknij do slownika co znaczy slowo "poczatek"...
ty mowisz o marszalku a ja mowie o sytuacji gdy zaczynasz gre,masz ze 40 nie wyszkolonych wojakow...zdobadz tym miasto na 70+% trudnosci bez cheatow to dam ci nobla...a zamek zdobedziesz,jesli wiesz jak....owszem,bedac marszalkiem,to jednym rzutem mozna podbc pol wrogiego krolestwa,ale ja mowilem o czyms zupelnie innym
@k. rzeczywiscie kwieciscie napisane ^^'
-
ja dodam tylko tyle od siebie że mój zamek służy jako baza wypadowa dla króla i więzienie dla wrogich lordów(o dziwo wtedy żadko uciekają)
Okoliczne wioski dostarczają mi rekrutów i jedzenie dla wojska czyli po prostu miodzio gdyby nie jeden szkopół
zamek znajduje sie w centrum wrogiego terytorium przez co codziennie jest najeżdzany
od tamtego momentu prowadze ekspansje przy granicy ze swoim krajem
-
Ideą zamku nie jest przynoszenie zysku lecz dzięki niemu można sprawować władze nad okolicznymi wioskami. Dizięki nim mozna utrzymać garnizon w zamku i nawet mieć profity. Poza tym można tam zostawiać więźniów gdy mamy daleko do sojuszniczego miasta. Nikt mi nie powie że łatwiej walczy się w polu niż w zamku.
-
zamek to bardzo strategiczny element w tej grze... stanowi źródło dochodu (jako takiego, ale zawsze), pozwala trzymać więźniów (znacznie mniejsze szanse ucieczki) no i można w nim stacjonować swoje jednostki, powiedzmy te na maksa wyszkolone jako zapas na przyszłą wyprawę wojenną (są tam znacznie bezpieczniejsze aniżeli " w polu"... Obrona zamku nawet jeśli wróg ma przewagę kilku do jednego jest możliwa z niewielkim uszczerbkiem - wszystko zależy od tego jakich wojaków w nim mamy...
Także dla mnie zamek to przede wszystkim element strategiczny, służy temu co opisałem powyżej, a także jako baza wypadowa dla mnie i mojej armii...
-
Zamek...czy naprawdę jest do kitu... pewnie, że jest, drogie to w utrzymaniu, musisz mieć pełen garnizon, zęby go utrzymać i nie zastanawiać się czy wróg go zdobędzie, ale przede wszystkim to strata czasu, jeżeli zależy Ci, żeby go utrzymać, bo jeśli zjawi się pod nim wojsko króla z połową lordów i będzie ich dajmy na to 800, to nie będziesz miał wyjścia, musisz wracać nie wiadomo skąd, z drugiego końca mapy i bronić swojej czarnej dziury....poza tym dochód, jednym słowem marny, w dodatku tylko jedna wioska, więc nawet po wybudowaniu młynu, nadal marny:), jasne, ktoś by powiedział, że można trzymać tam jeńców wojennych, jasne, że można, ale później tych 50 "skazańców" trzeba przewozić do miasta i liczyć, że będzie wykupiciel, co nie często się zdarza....jak dla mnie są dwie pozytywne rzeczy, które spowodowały, że w pierwszej fazie gry zdobyłem właśnie zamek, a nie miasto. Po pierwsze, to po prostu zamek, jak ktoś wcześniej powiedział, że możesz poczuć się jak władca państwa, a nie posiadać jakieś zapyziałe miasto (fajne określenie):D, wiecie władca!!!, jeśli chodzi o drugi argument to oczywiście wojsko w nim stacjonujące, jeśli nie zostało rozbite podczas jakiegoś oblężenia, to służy nam do dalszej ekspansji i zdobywaniu kolejnych miast/zamków czy czego tam chcecie....reasumując....jakoś nie mogę skończyć myśli...jak coś wymyśle to zmienie:)
-
Zamki dla mnie robią za posterunki, na granicach wojennych obsadzane dosyć mocno, a w głębi kraju niezbędne minimum. Przydają się jako szańce do obrony miast, bo zazwyczaj, to na nie padają pierwsze uderzenia. Co do utrzymania, to i tak nie mam pieniędzy na żołd, więc mi to rybka;)
-
Ok, przekonaliście mnie. Zamki mają jeszcze dwie zalety, bardzo ważne, które teraz dopiero dostrzegłem
1) Expowisko - podczas oblężeń exp się leje strumieniami, szczególnie jeżeli tak jak ja masz prawie 400 skilla w archery ;]
2) Pułapka - Wrodzy lordowie kruszą swe armie o mury zamków - dzięki czemu łatwiej jest szturmować ich zamki.
-
1) Expowisko - podczas oblężeń exp się leje strumieniami, szczególnie jeżeli tak jak ja masz prawie 400 skilla w archery ;]
2) Pułapka - Wrodzy lordowie kruszą swe armie o mury zamków - dzięki czemu łatwiej jest szturmować ich zamki.
[/quote]
I tu, uważam, uchwyciłeś sedno rzeczy:) Podczas każdego oblężenia można zdobyć jeden-dwa poziomy doświadczenia (bez nużących wędrówek po mapie) a zaraz po takiej rzezi można ruszyć na wrogi zamek i pokazać jak się powinno forsować mury:)
Pozdrawiam,
Bazyli10
-
no, i jeszcze coś. Nocleg za darmo, i nawet nie trzeba mniec jedzenia w ekwipunku. mozna czekac az "w curaw nie bedzie sniegu"
-
po primo:na 'poczatku' nie jestes w stanie zdobyc miasta bez cheatow (nie wyobrazam sobie wygranie oblezenia mw 50-65 vs 300+ ;) ),a zamek jak najbardziej (poza zamkami z wiezami oblezniczymi bo cie wrog 'dojedzie'),w pewnym momencie jesli nie bedziesz mial 'stacji' w postaci zamku to nie bedziesz wyrabial z kupowaniem zarcia i placeniem zoldow dla 100+ high tierowych jednostek (to jak bedziesz mial 100+ renown i z leadership)
po secundo:nie traktuj tej gry jak siekaniny panie felix,wczuj sie,symbolem wladzy jest zamek a nie jakies zapyziale,smierdzace miasto ;)
Jest jeden sposób żeby na początku kariery zdobyć zamek. Udało mi się to na poziomie 15 albo 17 z 30+ chłopa w oddziale (fakt wytrenowani na maksa, chyba Veagirscy gwardziści). Trzeba podłapać gdzie któryś z władców rusza na kampannię i jechać za nim. Gdy zdobędzie jakiś zamek zazwyczaj rusza z lordami dalej i często się zdarza, że po oblężeniu nikt nie zostaje w niedawno zdobytym zamku. W moim przypadku Swadiański Król zostawił w garnizonie 5 piechurów, 3 łuczników, i z 10 innych leszczy (zamek jest nasz). Jest tylko jedna wada. Taki stan rzeczy utrzymamy niedługo jeżeli nie mamy żadnego protektora (króla). Dostajemy lorda i zamieniamy się w "Rebelianckie Państwo XXX" z którym nikt pokoju nie zawrze. Po tygodniu król wraz z lordami wraca po swój zamek i kicha. Jednak jeżeli zaraz po przejęciu zamku tym dogadamy się z którymś z władców to zamek wraz z wsią która mu podlega zostaje jako nasze lenno.
A jeszcze lepiej zdobyć w taki sposób 2 zamki i zaoferować swoje usługi Królowi wybranego państwa.
-
A to ciekawe co piszesz.
W teorii faktycznie powinno tak wyglądać, że jeśli zamek nie ma jeszcze przypisanego "pana" to nie powinien mieć załogi.
Niestety w praktyce sprawdzałem i zawsze jakaś tam grupa chyba 40 luda zawsze znajduje się w zamku (może po to by gracze nie cheatowali). Ale tak malutki garnizon można wybić dość łatwo.
-
ja mam akurat taktykę dzięki której mogę z 30-40 Nornami zdobyć miasto z 300-400 obsadą
rozpoczynam oblężenie,ustawiam drabiny a wtedy przeważnie obrońcy wychodzą naprzeciw mojemu szturmowi.A wiadomo że w otwartym polu Nordyccy Huskarli robią taką "rozpierduche"że z garnizonu znika ~50 obrońców.Potem sie wycofuje i od nowa...
nigdy sie nie bawie w długie oblężenia polegające na wyczerpaniu zapasów jedzenia
prędzej czy póżniej zjawia się lord/król i kaszana ;/
-
ja mam akurat taktykę dzięki której mogę z 30-40 Nornami zdobyć miasto z 300-400 obsadą
rozpoczynam oblężenie,ustawiam drabiny a wtedy przeważnie obrońcy wychodzą naprzeciw mojemu szturmowi.A wiadomo że w otwartym polu Nordyccy Huskarli robią taką "rozpierduche"że z garnizonu znika ~50 obrońców.Potem sie wycofuje i od nowa...
nigdy sie nie bawie w długie oblężenia polegające na wyczerpaniu zapasów jedzenia
prędzej czy póżniej zjawia się lord/król i kaszana ;/
Po pierwsze Nordami, po drugie to Ci się chyba wątki pomyliły, bo ten z taktyką nie ma nic wspólnego i nie musisz nas o tym informować, pomimo tego, że jesteś świetny w zdobywaniu zamków, radzę więc przeczytać regulamin...
PS Pc_maniac: nie ma garnizonu na samym początku jak my go zdobędziemy, trzy dni bez żadnej załogi ze względu na decyzję króla o przyznaniu lenna
-
Zamek to dochodowa rzecz, chyba że jesteś biedny to musisz mieć na start.
Tak samo z restauracją najpierw trzeba wydać kupę kasy a z tej kupy co zniknęła zrobią się dwie ;p
-
Dochodowa? Możesz to uargumentować? Wiem, że jest POMOCNY ale przecież dochodu nie przynosi wielkiego.