Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: soner w Września 24, 2015, 10:01:07

Tytuł: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Września 24, 2015, 10:01:07
Planuje zakup samochodu, pierwszego, z salonu. Moja wiedza z zakresu motoryzacji jednak kuleje. Strzelam w zakup samochodu z segmentu B i zastanawiam sie nad tymi modelami: Mazda2, Yaris, Fiesta. Ktos cos wie? ktos doradzi? ktos moze tez szuka? a moze ktos cos sprzedaje ?:)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Patrykus w Września 24, 2015, 10:05:12
O jakich funduszach mówimy?
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Września 24, 2015, 10:08:35
55k za nowy z wyposazeniem zawierajacym minimum klime, radio cd/mp3, centralny zamek i el szyby + silnik nie bedacy zawalidroga. Istotne dla mnie jest bezawaryjnosc (wiem ze calkowita jest niemozliwa, ale istotne zeby sie nie rozpadal po kilku km), prowadzenie, komfort na dluzszych trasach i bezpieczenstwo - czyli standard :)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 24, 2015, 10:10:18
Tylko salon wchodzi w grę? Pamiętaj, że w Polsce można jeździć angielskimi autami już, które są znacznie tańsze, niemieckie też. Pewnie jednak nie chcesz się bawić w wynalazki.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Września 24, 2015, 10:13:34
Uzywki szukalem, ale nie znam sie i nie mam zdrowia to polaczkowosci, kombinatorstwa i sprawdzenia wszystkiego 1000 razy bo polaczek cos knuje. I w zwiazku z tym, ze jestem swiezym kierowca i bedzie to moj pierwszy samochod, to wynalazki odpadaja :)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Patrykus w Września 24, 2015, 10:17:06
Nie lepiej było by za taki hajs kupić kilkuletnią używkę z "wyższej półki"? Przy zakupie używek ważne jest to żeby wziąć ze sobą jakiegoś znajomego mechanika. Wtedy ciężko będzie Cię oszukać. Zrobiłem tak z moją ukochaną Mazdą 323F. Nie wiem jak sprawa wygląda z Mazdą 2 ale ogólnie Mazdy mają dobrą reputacje oraz wytrzymałe silniki.


EDIT: nie zauważyłem tego, że powstały już 2 posty na górze :) Tak czy inaczej, polecam wycieczkę po używki z mechanikiem. Za ok 20-25K można znaleźć 4 razy lepsze auto.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 24, 2015, 10:18:13
Nie no zrozum, że Soner wyraźnie napisał, że nie chcę się w to bawić. Jak ma hajsiówo to czemu ma się katować. Szczerze to moja wiedza jest chyba za mierna poleciłbym spróbować jakieś forum motoryzacyjne XD
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Września 24, 2015, 10:26:43
Dodatkowo z używkami jest ten problem, ze nie mam wśród znajomych i rodziny nikogo kto sie zna na tym do tego stopnia zeby mogl mi pomoc, wiec jestem tak czy inaczej sam :) Poza tym dla mnie nie liczy sie moc, szpan itp Chce autko, ktore bedzie wozilo mnie + 1 pasazera (2 dodatkowych z tylu okazjonalnie) i bylo komfortowe, bezawaryjne... Jestem jak emeryt :)
Tak czy inaczej dzieki za posty!
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Września 24, 2015, 11:48:07
Czy którykolwiek z panów wyżej próbował kiedyś kupić w tym kraju samochód używany?

Soner, półtora roku temu kupowałem samochód dla siebie i rodziny. Wcześniej rok szukałem używanego, z tym, że ja trochę się w tym orientuję i mam paru zaufanych mechaników. Na jakieś 70 obejrzanych samochodów tylko 10% spełniło moje kryteria. Czyli tak naprawdę było zgodnie z prawdą opisane w ogłoszeniu. Nie oczekuję cudów, wiem ile jeździ się samochodami w Niemczech czy Francji, dlatego też jeśli przebieg był kręcony czy samochód opisywany jako bezwypadkowy okazywał się jednak uszkodzony z góry sprzedającego skreślałem. Z jednej prostej przyczyny, jak już na początku ktoś kłamie to potem może być tylko gorzej...

W Ostatecznym rozliczeniu kupiłem nowy samochód. Bez szaleństw ale wszystko co do jazdy potrzebne ma, radio, klimatyzacja,wygodne fotele no i bardzo dużo miejsca. Pytanie jakiego samochodu potrzebujesz? Małej, miejskiej mydelniczki czy czegoś większego? Benzyna czy diesel? A może fabryczny LPG? Jakie roczne przebiegi zakładasz?

Jeszcze jedno mi się przypomniało, gwarancja. Wątpię czy na używkę dostaniesz co najmniej dwuletnią (choć powoli standardem robi się 5 lat) gwarancję. Robisz tylko przeglądy (które wbrew pozorom wcale nie są droższe w ASO, tylko trzeba umieć rozmawiać i się pytać o wszystko) a o resztę się nie martwisz, coś się popsuje- odstawiasz samochód do warsztatu, bierzesz zastępczy i czekasz na naprawę.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Września 24, 2015, 13:00:17
Cytuj
rok szukałem używanego
I to jest wlasnie 'piekne' w szukaniu samochodow w polsce (a moze i na swiecie, nie wiem). Gdzieś czytałem ze 70% ofert wystawionych na portalach z ogłoszeniami jest w jakis sposob zakłamanych. Dlatego mam zamiar kupić w leasing nowy z salonu.

Interesuja mnie samochody miejskie typu Yaris (https://www.toyota.pl/new-cars/yaris/index.json) albo Fiesta (http://www.ford.pl/Samochody_osobowe/Fiesta), czyli male, ale nie te najmniejsze, bo zalezy mi jak na najwiekszym mozliwym komforcie w segmencie. Finalnie mam zamiar dojezdzac do pracy samochodem i rocznie będzie to ok 25k - 30k, ale to moze byc dalsza przyszlosc jak dociagna do mnie A2;) Celowalem w benzynę, bo tansze silniki niz diesle (i ponoc cichsze i latwiejsze w naprawach). A lpg fabryczny, to nie widziałem, żeby jakikolwiek samochód mial :) Budzet to max 55k za wersje wyposazona w gadzety
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Września 24, 2015, 13:14:36
(...) Celowalem w benzynę, bo tansze silniki niz diesle (i ponoc cichsze i latwiejsze w naprawach) (...)
Dziś już gówno prawda. Nowe silniki benzynowe są tak samo skomplikowane jak diesle, też mają turbosprężarki, koła dwumasowe itp. Do tego w miejskich autach ostatnio montują silniki od kosiarek, z 3 cylindrami...

przy 25 tys. już opłaca się myśleć o dieslu. W Fordach montują silniki wysokoprężne od PSA, bardzo dobre i sprawdzone konstrukcje. Ale jeśli więcej jeździsz po mieście to wybrałbym benzynę. No i Fiesta ma świetny automat. Ale tu kolejne pytanie, czy chcesz taką skrzynię?

Co do LPG, coraz popularniejsze są instalacje montowane u dilera ale parę fabrycznych rozwiązań też już się pojawiło.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Września 24, 2015, 13:41:05
Luca ma rację. Szukanie dziś auta to tragedia. Przerobiłem MASĘ ogłoszeń i wynik bardzo często był taki sam - sprzedający kłamał, ukrywał fakty i marnował mój czas. Jakim trzeba być tępym glonem żeby powiedzieć "silnik działa super, blacharka igła" jedź człowieku nawet te 15/20 kilometrów a po podniesieniu maski słychać metaliczne, wręcz agonalne dźwięki, po dodaniu gazu silnik prawie gaśnie a pod plastikowymi progami wszystko przeżarte przez rdzę. Podaję najgorszy możliwy przykład - bo taki niesamowicie często się powtarza. Mówię tu jednak o przedziale do 5 tysi w jakim szukałem.
Wyżej mamy już do czynienia z lepszą robotą. Ewentualne powypadkowe ślady mogą być dobrze ukryte z racji że w droższe auto opłaca się więcej włożyć aby sprzedać je z ogromnym przebiciem w porównaniu do ceny za którą kupiło się grata. Bez ogarniętego mechanika bym nie podchodził a 99% komisów lepiej omijać szerokim łukiem - szczególnie te z samochodami z Francji.
Nie mówię tu już tylko o handlarzach - masa prywatnych osób które za swoje niezbyt zadbane auta życzą sobie o wiele za dużo, licząc że trafi się frajer. Niestety handel autami kwitnie cebulą i krętactwem a nic nie zanosi się na lepsze dopóki nie wejdą w życie surowe przepisy dotyczące powypadkowych złomów.

Skoro masz kasę, nie ma ci kto pomóc w zakupie używanego ani nie chcesz się w to bawić - bierz auto z salonu. Do tego dochodzi gwarancja, parę lat spokoju.
O awaryjności danych modeli dostępnych w salonach też trudno dużo powiedzieć. Lepiej żebyś się rozejrzał za modelem który już przeszedł lifting i nie jest dopiero co wprowadzony na rynek. Podczas liftingu usuwane są różne wady fabryczne które wychodziły podczas eksploatacji i z którymi właściciele zgłaszali się na gwarancję.
Prowadzenie... przejedziesz się w salonie to zobaczysz co ci najbardziej pasuje.
I bezpieczeństwo - czyli największy bubel wciskany ludziom przez producentów. Testy zderzeniowe sprawdzają jak auta chronią pasażerów przy potencjalnym zderzeniu z POJAZDEM O TEJ SAMEJ WADZE I KSZTAŁCIE. Ciągle największą rolę odgrywa waga - bo jeśli uderzy w ciebie Jeep który miał 3 gwiazdki a siedzisz w miejskim aucie co miało 5 to raczej gość z Jeepa wyjdzie o własnych siłach - to twoje auto zostanie przepchnięte i w nim wystąpi większe przeciążenie. Producenci nauczyli się projektować samochody pod crash test NCAP, jednak rzeczywiste zderzenia nie odbywają się w tak sterylnych warunkach. Kiedy IIHS wprowadziło small overlap test sporo aut uznawanych za bezpieczne nagle zaczęło się składać jak Seicento.
Audi:
W tym samym czasie Volvo uzyskało lepszy wynik bo samochód był rzeczywiście przystosowany do każdego rodzaju kolizji czołowej.

Oba auta w teście NCAP miały ten sam wynik.
Daje do myślenia.

Tylko salon wchodzi w grę? Pamiętaj, że w Polsce można jeździć angielskimi autami już, które są znacznie tańsze, niemieckie też. Pewnie jednak nie chcesz się bawić w wynalazki.
Ten przepis to bardziej ukłon w stronę osób chcących kupić/mających auta które były dostępne jedynie w wersji 'angielskiej". Ewentualna sprzedaż później będzie prawie niemożliwa a przekładka wymagająca zmiany/modyfikacji ściany grodziowej może się marnie odpłacić w razie wypadku bo zaraz po podłużnicach to ona bierze na siebie siłę uderzenia czołowego.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Września 24, 2015, 13:46:06
Po zmianie wymagań testy NCAP można sobie o kant dupy rozbić, teraz dwie gwiazdki dostaje się za gadżety nie mające praktycznie wpływu na bezpieczeństwo... Dobrze zaprojektowany, bezpieczny samochód bez masy elektronicznego gówna może dostać tylko 3 gwiazdki, mimo tego, że wychodzi z testu lepiej niż inne plastikowe badziewie naszpikowane elektroniką.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Września 24, 2015, 13:52:45
Tak, ale ciągle można wejść na stronę i zobaczyć procenty w kategorii ochrony pasażerów. Mimo że sam test już archaiczny i lepiej patrzeć na to z dystansem to ciągle daje jakiś pogląd a opisy są porządne.
http://www.euroncap.com/en/results/vw/passat/11029
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Września 24, 2015, 14:05:10
zgodzę się, że mogą być podpowiedzą, wskazówką. Ale jako główne kryterium- według mnie odpadają. Zresztą, są prowadzone przez niemiecką firmę i dziwnym trafem grupa WV zawsze bardzo dobrze w nich wypada... Jestem sceptyczny pod tym względem. I tak jeśli sam nie będziesz na drodze uważał to żadne magiczne systemy cię nie uratują.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Września 24, 2015, 15:04:26
Soner jeśli po mieście to tylko benzyna, ewentualnie benzyna +LPG. LPG u diealera ma trochę większy sens, bo co by się nie działo to odstawiasz auto w jedno miejsce.

Jeśli nie masz zamiaru robić masy kilometrów w wielkim 2 tonowym krążowniku to odradzam diesla. Poza tym nadal jest tak że benzynę łatwiej i taniej naprawić niż diesla, tam przeważnie jak coś padnie to są duże koszta. Poza tym takie jednostki są droższe bo aby to działało każdą porą roku, potrzebne jest sporo osprzętu.

Też zastanawiam się nad jakimś niedużym autem używanym. Docelowo auto dla dwóch osób + fotelik z dzieckiem.
To nad czym się zastanawiam to auta klasy A/B:

Fiat Panda II, silnik benzynowy 1.2 MPI + klima. Auto mniejsze, ale nie do zdarcia i podobno jest w nim dużo miejsca i jest wygodnie. Bardzo dobry i młody egzemplarz to nawet lekko poniżej 20 tysięcy. Parolatka można dostać w granicach 8-14 tysięcy.

Fiat Grande Punto, tutaj zastanawiam się na jednostką 1.3 multijet, 75 koni, bez koła dwumasowego z rozrządem na łańcuchu.
Nie pamiętam oznaczeń silnika, ale tylko ten ma te 75 koni jeśli dobrze pamiętam.
Praktycznie niemożliwe do kupienia, bo kto ma i dba to nie sprzedaje.... Ceny zaczynają się od 12-13 tysięcy z klimą. Młodsze egzemplarze do 25-30 tysięcy.
Mając te 50k zastanowił bym się nad takim rozwiązaniem, ale wiadomo nie każdy lubi fiaty.

Opel Corsa D, 1.3 CDTI. tak znowu diesel mimo że odradzałem ;).
Znajomy poleca, bo jeździł w firmie gdzie to auto przejechało 200-300(nie pamiętam dokładnie) tysięcy km i nic się nie dzieje, niezwykle żwawe auto. Znajomy się zdziwił gdy się przesiał z wyższej klasy auta.

Różnego typu Volkswageny z silnikami 1.4 i 1.6 16v. Czyli jakieś Polo, UP, nie wiem co tam jeszcze z tego segmentu jest... te ich nowe diesle to tak różnie...

Ciekawą alternatywą mogą też być auta Skody czy Seata. Silniki takie jak w VW.
Osobiście podoba się Skoda Citygo, to raczej klasa A, ale wydaje się być przestronny. Bagażnika raczej brak...

Z tego co wymieniłeś to brałbym Yaris ;)

Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Września 24, 2015, 16:28:00
Punto to też bardzo fajna opcja. Zwłaszcza, że wcale taki brzydki nie jest a fiatowskie silniki 1,3 i 1,4 mają opinię niezawodnych i prostych w serwisowaniu. No i co ważne powinieneś urwać co najmniej 15% z ceny przy dobrych negocjacjach.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: b@rtu$ w Września 24, 2015, 20:11:17
Punto to też bardzo fajna opcja. Zwłaszcza, że wcale taki brzydki nie jest a fiatowskie silniki 1,3 i 1,4 mają opinię niezawodnych i prostych w serwisowaniu. No i co ważne powinieneś urwać co najmniej 15% z ceny przy dobrych negocjacjach.

O właśnie 1.4 8v +LPG ;).
Zapomniałem o tym rozwiązaniu dla siebie, a jest dużo taniej na rynku wtórnym.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Listopada 30, 2015, 13:57:06
Dlugo mi to zajelo, ale w koncu decyzja podjeta. Kupilem sobie nowego opla corse e (leasing). W srode ide do salonu odebrac i lekki stresik jest :) Dzieki za pomoc i doradztwo.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Listopada 30, 2015, 14:02:19
Ale Opel??? A miałem o tobie takie dobre zdanie Sonerku...
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Listopada 30, 2015, 14:08:14
Nie przesadzaj :) corsa to dobry samochod, tani w utrzymaniu i naprawach (nie bez powodu uzywany jest w szkolach jazdy i wordach). Poza tym byl najtanszy ze wszystkich nad ktorymi sie zastanawialem (wyszlo mnie 47k za dobry silnik i wyposazenie, czyli mniej niz zakladalem).

edit
i jest szansa, ze nie sprzątną mi go tak szybko z parkingu jak yarisa :)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Listopada 30, 2015, 14:12:24
Mogłeś poczekać do nowego roku, wchodzi nowy Fiat na rynek europejski. Silniki stare i sprawdzone a stylistycznie bardzo ładny. Tylko ja jestem dziwny i lubię sedany...

Opel niezawodny? Popytaj tych co Insigniami jeżdżą;-)

PS. Od kradzieży masz AC.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Listopada 30, 2015, 14:19:49
Kiedy nas przewieziesz?
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Listopada 30, 2015, 14:34:01
Z fiatem pewnie i wyszloby to drozej. Pod koniec roku dealerzy chętniejsi do wyprzedaży starszych modeli. Moj znajomy mial corse D (instruktor jazd) i miesiac temu kupil sobie nowa E i sobie chwali.

Sedany wygladaja jak trumny :)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Listopada 30, 2015, 14:42:52
Sedan to klasyka a ty sobie kupiłeś miejską mydelniczkę;-P

Z fiatem pewnie i wyszloby to drozej. (...)
Kwestia czasu poświęconego na negocjacje i determinacji. Muszę odkopać oferty jakie miałem na Ople ale w okolicach 50 000 PLN to już Astrę ze średnim wyposażeniem i najmocniejszym silnikiem mi proponowali.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Listopada 30, 2015, 15:07:16
A widzisz, ja kompletnie nie potrafię negocjować. Wydaje tyle ile uważam, że jestem w stanie wydać na dana rzecz. Na pewno jednak nie kupilbym swiezy, nowy model fiata w cennie nizszej niz moj z podobnym silnikiem i wyposazeniem w pierwszym miesiacu wypuszczenia go na rynek. Chyba, że naprawde taki mocarz jestes w negocjacjach :) i jezeli tak jest, to biore Cie jak bede kupowal mieszkanie :D
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Listopada 30, 2015, 15:15:16
Ostatnio musiałem się podszkolić sporo z negocjacji;-P

A co do Fiata, z założenia jest o 10- 15% tańszy od Opla.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Genia w Grudnia 01, 2015, 13:42:44
jezeli mówisz o nowych to może coś w tym jest ,ale używane to już nie ;] Ja jak patrzyłam ostatnio na ceny nowych samochodów i to nie jakiś specjalnie wypasionych, tylko po prostu funkcjonalne osobowe samochody to myślałam, że będę potrzebować pomocy -CIACH- hehe. Nie ma co się dziwić, ze ludzie kupują używane autka. Przeciętny polak zarabia 1600, wynajmuj mieszkanie, opłacaj rachunki i inne wydatki, kup auto :) Kogo w takiej sytuacji stać na auto za 30-40 tys ?
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Grudnia 03, 2015, 09:01:02
Musze sie pochwalic :D Tak o to stalem sie posiadaczem kredytu w takiej postaci: https://dl.dropboxusercontent.com/u/82103007/car.jpg <3
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Grudnia 03, 2015, 09:30:29
Ale Opel??? A miałem o tobie takie dobre zdanie Sonerku...


:(
;-P
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Grudnia 04, 2015, 01:59:13
Ekstra. Będę szukał takiego aby sypnąć drobniakiem na serwer przy okazji :D
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Grudnia 04, 2015, 15:22:31
Musze sie pochwalic :D Tak o to stalem sie posiadaczem kredytu w takiej postaci: https://dl.dropboxusercontent.com/u/82103007/car.jpg <3
Całkiem ładny jak na typową miejską mydelniczkę. Oby dobrze służył.
Za jaką dopłatą były dostępne felgi? Kołpaki trochę nędznie wyglądają w nowych samochodach imo, zwykle wcale nie pasują do designu i linii nadwozia. Mam wrażenie że większość producentów zamawia je w Chinach i w ogóle się nie przejmuje jak będą wyglądać w danym modelu.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: soner w Grudnia 07, 2015, 14:59:46
Dziękuje :) Poki co jezdzi sie bardziej niz przyjemnie, ale smród nowościo-chinszczyzny zaczyna byc doskwierajacy. Felgi to od 1000zl w gore, zaczynam sie juz zastanawiam nad dokupieniem ich, ale poczekam az ukradna mi kolpaki, bo juz wszyscy mi gadajo, ze dlugo ich miec nie bede :)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Marca 29, 2017, 00:30:48
Odkopuję, bo mogę :)
Nadszedł taki moment w moim życiu że postanowiłam zakupić auto. Ale żeby nie było łatwo to mam konkretne wymagania. Po pierwsze - max. 1000 funtów mogę na to przeznaczyć (czyli w grę wchodzą auta nie młodsze niż 2007). Po drugie - musi być ekonomiczne w utrzymaniu - czyli wchodzą w grę auta niewielkie i o niezbyt mocnym silniku. Po trzecie - musi być idiotoodporne, czyli jak to mawiają bracia Moskale - nie gniotsa nie łamiotsa.
Rozważałam Toyotę Yaris(nistety, są dość drogie), Nissana Micrę lub Suzuki Swift. A moze macie inne typy? Byle nie Corsa...
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Marca 29, 2017, 00:42:23
Jeśli nie oczekujesz od auta niczego więcej niż bycia wytrzymałym dupowozem to masz dość szeroki wybór. Możesz też zejść z ceną. Np. taki Vauxhall Astra powinien być u was dość tani, ubezpieczenie cię nie zje i ogarnie go każdy mechanik. Radziłbym ci na oględziny wziąć kogoś obeznanego, powszechnie panuje opinia że tylko u nas się wały kręci ale to nie prawda. Nie wiem jak wygląda rynek używanych w UK i raczej się tego na Polskich forach nie dowiesz. Podpytaj się na Brytyjskich może dostaniesz jakieś alternatywy. Kupując typowy bezduszny dupowóz najlepiej wybrać coś pospolitego co potrafi w przyszłości oszczędzić problemów z naprawami.
Po prostu jeździj oglądać i szukaj szczęścia. Przed monitorem go na pewno nie znajdziesz ,p
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Marca 29, 2017, 09:50:32
Co prawda to jest filmik o rynku polskim, ale może coś znajdziesz dla siebie :)


PS. Żeby nie było - nie znam się tak dobrze na autach, żebym mógł ten film kompetentnie ocenić a zarazem jest to subiektywny pogląd autorów. Więc niech Janusze darują sobie jakieś docinki.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 22, 2018, 16:04:00
(...)
Ale amerykańskie fury jedyne czym się wyróżniają to tym, że jest ich u nas mało :D Stare V6 nie mają podejścia do R6 BMW i Lexusa z lat 90/00, nie dość że pancerne to nie trzeba wozic ze sobą paliwa w kanistrach.
Ty kolego chyba nigdy nie słyszałeś porządnego V6 albo V8 w benzynie... Jak w ogóle możesz porównywać je z jakąś rzędówką??? A te twoje kanistry w ogóle mnie nie przekonują, jak chcesz jeździć oszczędnie kup sobie jakoś konserwę miejską z silnikiem od kosiarki...
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 22, 2018, 16:10:56
A ty słyszałeś rzędową szóstkę? Silniki m50, m52 i m54 - polecam youtube jak żadna nie stoi w okolicy. V6 jest cholernie anonimowe, V8 owszem fajne ale to już zupełnie inna liga. Do tego większość aut z USA ma zafundowany przelot przez setnego już właściciela, bo motor wcale nie darł mordy tak jak na filmach.

A jeśli mamy brnąć w stricte sportowe silniki to sorry ale brzmieniem żadne V6 się nie umywa do legendarnego dźwięku S54z M3 E46

I nie wciskam ci tutaj że BMW jest najlepsze na świecie. Wszystko zależy od danego motoru i jego konstrukcji jednak w większości przypadków rzędowe 6 brzmią dużo fajniej od V6 zza oceanu.

Ps. Możemy sie tak licytować aż do silników lotniczych xD dla mnie i tak nie będzie bardziej seksownego dźwięku niż rzędówka w M3 E46 z airboxem.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 22, 2018, 17:16:25

PS. Żeby nie było - nie znam się tak dobrze na autach, żebym mógł ten film kompetentnie ocenić a zarazem jest to subiektywny pogląd autorów. Więc niech Janusze darują sobie jakieś docinki.
Też się nie znam, dlatego poruszam się wszędzie piechotą bądź też rowerem (zimą też, z tym, że moja 14-letnia perła się 2 miesiące temu rozleciała na amen) i chwalę sobie to. :)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 22, 2018, 17:39:33
Są jeszcze tacy, co wożą się na bogato - metrem. W jednym mieście, ale jednak.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Netoman w Stycznia 22, 2018, 17:47:31
Ja mam Volvo S60, jak na razie samochód w życiu kupowałem dwa razy i szedłem opcją taką jak mówił mi kiedyś ojciec, lepiej brać tańszy model ale full opcja. Jestem zadowolony, Szwed praktycznie niezawodny nie licząc jednej akcji naprawczej jakiś czas temu. Nigdy bardzo samochodami się nie interesowałem, dlatego przed zakupem starałem się dokładnie popytać ludzi co i jak i właśnie na Volvo padło. Zauważyłem też ciekawą zależność, każdy kto polecał BMW miał problem by się poprawnie wysłowić, może przypadek, może uprzedzenie, nie mi idzie oceniać.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 22, 2018, 19:05:29
Są jeszcze tacy, co wożą się na bogato - metrem. W jednym mieście, ale jednak.
Owszem są. Jednak nie chciałem pytać o tych, co wożą się metrem, bo Ci ludzie mają jedną kluczową wadę - kibicują Ległej i trzeba im z tego powodu tylko współczuć.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Bojar w Stycznia 22, 2018, 20:41:28
Jak się mieszka w Wawie to po mieście lepiej jeździć metrem i środkami transportu publicznego. Dojedziesz wszędzie i nie ma pieprzenia się z parkingami.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 22, 2018, 22:52:59
Stać w zimnie/upale wśród kaszlących i smarkających ludzi - zajebiście. Jak jestem w WWA to rodowici warszawiacy, miłośnicy komunikacji miejskiej nagle proszą o podwózkę do roboty xD Dużo się kiedyś najeździłem autobusem z obrzeży Warszawy, komunikacja miejska jest szybsza chyba tylko bliżej centrum i wielu stacji metra, zależy gdzie chcesz dotrzeć. Poza tymi wyjątkami transport publiczny to katorga.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 23, 2018, 07:20:55
Temat jest o samochodach więc prosiłbym pedałujące lobby o nie wprowadzanie zamętu...

Trebron, samochód musi być szybki, głośny i dużo palić. Niestety, w Europie takich samochodów nie potrafimy już robić. Kiedyś próbowaliśmy, z większymi lub mniejszymi sukcesami, ale dziś powstają same mydelniczki naszpikowane elektroniką z silnikami od kosiarek. Czy ktoś na Starym Kontynencie robi dzisiaj takie samochody?
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Netoman w Stycznia 23, 2018, 11:07:52
Aston Martin Vanquish, Maserati Granturismo GT. Ale jedno muszę przyznać, nie lubię starych samochodów ale klasycznego krążownika amerykańskich szos bym kupił.

Mój wymarzony samochód, Chevrolet Impala '67
(click to show/hide)
niestety ciężko znaleźć w Europie takową w ładnym stanie, nie marząc nawet o rekreacyjnym przebiegu
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 23, 2018, 11:29:08
Po takie cacko trzeba się pofatygować do Stanów osobiście. Sam planuję pojechać po jakiegoś Lincolna lub Crown Victorię. A jak by się jeszcze trafił starszy Mustang w niezłym stanie to przywiozę dwa kontenery;-)

Ani Aston (choć jest całkiem fajny) ani Maserati nie ma nic wspólnego z Muscle Carem.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Netoman w Stycznia 23, 2018, 13:05:22
Jednak daleko im jest od mydelniczek z silnikami od kosiarek. Osobiście ilość elektroniki uważam za plus - wygoda jest super, a ponieważ elementów mechanicznych i tak nie byłbym w stanie naprawić w ogromnej większości przypadków, i tak udałbym się z tym do specialistów. Często takie samochody lubią majsterkowicze, tacy którzy z chęcią czas spędzą za kierownicą, ale pod maską lub w kanale też jest super. A z pośród wielu europejskich maszyn to właśnie tym dwóm byłoby moim zdaniem najbliżej - co jak co ale warknięcie widlastej V12 Vanquisha, połączone z eleganckim wyglądem i świetnymi osiągami to są przecież takie cechy jakich byś też szukał w muscle carze. 
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 23, 2018, 14:01:16
Luca, po prostu lubisz formułę Muscle Cara ale to nie oznacza że są one jakoś magicznie lepsze od innych aut. Niestety w większości przypadków za mocą nie szła konstrukcja zawieszenia czy jakość wykonania. Widzimy na filmach tylko i wyłącznie zajebiste drące japę V8 np. z Bullitta ale nie każdy Mustang taki był bo nie każdego było stać na najlepsze silniki. Nawet V8 niektóre wersje miały żenującą jak na pojemność moc około 100KM.
Tak samo z Dodgem Chargerem, na filmach i obrazkach widzimy jedynie piekielnie szybkie Chargery R/T tymczasem zwykłe wersje których było najwięcej robiły setkę w około 10 sekund. Jak na tamte czasy bardzo dobry wynik a dziś objechałby go Passat B5 z 1.9 TDI AVF pod maską. Do dziś ostały się oczywiście tylko egzemplarze na których ludziom zależało, stąd wziął się mit że każdy Mustang to był Boss a każdy Charger to R/T i wszystkie były szybkie. Inna sprawa to kiepskie skrzynie biegów i ogólnie przeniesienie napędu który generował ogromne straty w przekazywaniu rzeczywistej mocy na koła przez co np. Dodge Charger 318 V8 mimo ponad 200 koni rozpędzał się jak dzisiejsze 100 koni. Nie wyssałem tego z palca, dane są dostępne dla każdego kto trochę poszpera i zainteresuje się budową oraz techniką na przestrzeni lat zamiast oglądać fajne obrazki i filmiki z podrasowanymi w nowoczesnych warsztatach Muscle Carami które niby były super szybkie.
Jak za następne 50 lat z E46 ostaną się tylko M3 i 330Ci też ludzie zaczną się podniecać starą motoryzacją która była "szybsza" i jest już na swój sposób unikalna bo wszystkie 316i zje już rdza.

Więc, Luca poza naprawdę najlepszymi wersjami silnikowymi Muscle Cary w ogóle nie były piekielnie szybkie i o ile nie były modyfikowane to mogą naskoczyć dzisiejszym autom z podobną mocą. Jedyne w czym są lepsze to swego rodzaju kult, świetny wygląd, klasyczny tylny napęd, bezkompromisowe podejście konstruktorów w tamtych czasach i mitologia jaka się wokół nich wykształciła.
O Lincolnach, Fordach Crown Vic czy Oldsmobile szkoda gadać bo za oceanem w wielu kręgach uchodzą za podobny kanapowóz co u nas Passaty i A4, u nas jedynym ich atutem jest unikalność... a przecież Maluchem też się w USA można zachwycić.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 23, 2018, 16:01:17
Luca, po prostu lubisz formułę Muscle Cara ale to nie oznacza że są one jakoś magicznie lepsze od innych aut. Niestety w większości przypadków za mocą nie szła konstrukcja zawieszenia czy jakość wykonania. Widzimy na filmach tylko i wyłącznie zajebiste drące japę V8 np. z Bullitta ale nie każdy Mustang taki był bo nie każdego było stać na najlepsze silniki. Nawet V8 niektóre wersje miały żenującą jak na pojemność moc około 100KM.
Tak samo z Dodgem Chargerem, na filmach i obrazkach widzimy jedynie piekielnie szybkie Chargery R/T tymczasem zwykłe wersje których było najwięcej robiły setkę w około 10 sekund. Jak na tamte czasy bardzo dobry wynik a dziś objechałby go Passat B5 z 1.9 TDI AVF pod maską. Do dziś ostały się oczywiście tylko egzemplarze na których ludziom zależało, stąd wziął się mit że każdy Mustang to był Boss a każdy Charger to R/T i wszystkie były szybkie. Inna sprawa to kiepskie skrzynie biegów i ogólnie przeniesienie napędu który generował ogromne straty w przekazywaniu rzeczywistej mocy na koła przez co np. Dodge Charger 318 V8 mimo ponad 200 koni rozpędzał się jak dzisiejsze 100 koni. Nie wyssałem tego z palca, dane są dostępne dla każdego kto trochę poszpera i zainteresuje się budową oraz techniką na przestrzeni lat zamiast oglądać fajne obrazki i filmiki z podrasowanymi w nowoczesnych warsztatach Muscle Carami które niby były super szybkie.
Jak za następne 50 lat z E46 ostaną się tylko M3 i 330Ci też ludzie zaczną się podniecać starą motoryzacją która była "szybsza" i jest już na swój sposób unikalna bo wszystkie 316i zje już rdza.

Więc, Luca poza naprawdę najlepszymi wersjami silnikowymi Muscle Cary w ogóle nie były piekielnie szybkie i o ile nie były modyfikowane to mogą naskoczyć dzisiejszym autom z podobną mocą. Jedyne w czym są lepsze to swego rodzaju kult, świetny wygląd, klasyczny tylny napęd, bezkompromisowe podejście konstruktorów w tamtych czasach i mitologia jaka się wokół nich wykształciła.
(...)
Ty dalej nie rozumiesz... Samochód to przede wszystkim narzędzie do przemieszczania się z miejsca A do miejsca B. Ma być wygodny, niezawodny i trwały. Kto mówił, że to ma być wyścigówka. A Muscle Car to właśnie wygoda opakowana w sportową karoserię (o gustach tu nie dyskutujemy). Narzekasz na te skrzynie biegów, owszem są wolne i toporne ale spokojnie przejadą po milion kilometrów. Tak samo silniki. Może i mają małą moc w porównaniu z pojemnością ale są nie do zajechania. Współczesne kosiarki jak przeżyją 200 000 km to będzie sukces. Niestety w dzisiejszej motoryzacji, zwłaszcza europejskiej, nie uświadczysz takiej kombinacji czynników. Ciasne te konserwy, psują się na potęgę i sypią po przejechaniu 120 000 km...

(...)
O Lincolnach, Fordach Crown Vic czy Oldsmobile szkoda gadać bo za oceanem w wielu kręgach uchodzą za podobny kanapowóz co u nas Passaty i A4, u nas jedynym ich atutem jest unikalność... a przecież Maluchem też się w USA można zachwycić.
O to właśnie chodzi, niestety Europejczycy nie potrafią projektować komfortowych samochodów. Zwłaszcza jeśli mówimy o popularnych markach. Czasem uda się to w małym stopniu Francuzom. Niemcy upierają się przy montowaniu ławek i taboretów zamiast siedzeń... Mamy XXI wiek a skazujemy się na podróż w warunkach podobnych do karocy z późnego średniowiecza...
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 23, 2018, 19:19:59
Cytuj
Ty dalej nie rozumiesz... Samochód to przede wszystkim narzędzie do przemieszczania się z miejsca A do miejsca B.
A jeszcze wcześniej pisałeś że spalanie się nie liczy i ma palić ile wlezie... zdecyduj się czego chcesz.
Cytuj
Ma być wygodny, niezawodny i trwały. Kto mówił, że to ma być wyścigówka.
Ty stronę temu xDDDDDDD
Cytuj
A Muscle Car to właśnie wygoda opakowana w sportową karoserię
Się z tą wygodą nie zdziw, szczególnie bez zagłówka i przy zerowym trzymaniu bocznym na seryjnej kanapie :D
Cytuj
Narzekasz na te skrzynie biegów, owszem są wolne i toporne ale spokojnie przejadą po milion kilometrów
Tak jak automaty w europejskich samochodach, po prostu nie wiesz że mają przeszło milion na karku bo w naszym kraju każde 20 letnie auto ma 190 tysięcy. Co śmieszne to automaty w markach amerykańskich i europejskich np. z czasów Crown Vica który tak Ci się podoba pochodzą od TYCH SAMYCH producentów i często skrzynie biegów są tymi samymi konstrukcjami po obu stronach oceanu, producent zwyczajnie dostosowuje swój samochód do automatów zewnętrznych firm.
Cytuj
Tak samo silniki. Może i mają małą moc w porównaniu z pojemnością ale są nie do zajechania. Współczesne kosiarki jak przeżyją 200 000 km to będzie sukces. Niestety w dzisiejszej motoryzacji, zwłaszcza europejskiej, nie uświadczysz takiej kombinacji czynników. Ciasne te konserwy, psują się na potęgę i sypią po przejechaniu 120 000 km...
Bzdura, bujda, mit i bajeczki nosaczy sundajskich. Każda "era" w motoryzacji miała swoje kiepskie motory jak i te lepsze. Mit o rzekomej padace nowoczesnych silników wziął się głównie z wpadki koncernu VW przy pierwszym podejściu do downsizingu i początkowych wersjach benzyniaków FSI/TFSI - problemy ze zbierającym się nagarem i łańcuchami rozrządu. Problemy nie ominęły też silników BMW które w czterocylindrowych benzyniakach i dieslach N47/N57 zaczęły mieć również problemy z rozrządem, do tego naprawa okazała się kłopotliwa z powodu przeniesienia go na tył. Swoje usterki mieli inni producenci, chyba uniknęła ich jedynie Toyota nie bawiąc się w ogóle w downsizing bo zajęli się rozwojem napędów hybrydowych a benzyny pozostały wolnossące.
Marna fama ciągnie się za silnikami ale VW poprawił swoje benzyniaki i po różnych faceliftingach problem zniknął. Nakłada się też na to fakt, że większość VW sprowadzanych do naszego kraju już ma te 500 tysięcy jak nie więcej na blacie przez co różnorakie problemy pojawiają się i wtedy Janusz który kupił Passata B7 w komisie będzie oburzony, że nowe to syf.
Rzekomo niesamowicie wadliwy diesel BMW N47D20A w aucie mojego ojca ma ponad 500 tysięcy i dalej śmiga, w moim N47D20C dobija do 230 i też śmiga bezproblemowo. Dlaczego? Ano dlatego, że normy olejów Long Life zabijały nowsze silniki, szczególnie cieniutkie rozrządy. Staroświecka wymiana co 10/15 tysięcy nagle rozwiązuje większość problemów.
Skończ powtarzać takie zasłyszane mity, cały przepis na kupno nowszego auta które nie posypie się po 120 tysiącach jest taki sam jak w przypadku starych - znać prawdziwy przebieg i idące z nim konsekwencje oraz wiedzieć jakie silniki w danym modelu są naprawdę "be".

Cytuj
O to właśnie chodzi, niestety Europejczycy nie potrafią projektować komfortowych samochodów. Zwłaszcza jeśli mówimy o popularnych markach. Czasem uda się to w małym stopniu Francuzom. Niemcy upierają się przy montowaniu ławek i taboretów zamiast siedzeń... Mamy XXI wiek a skazujemy się na podróż w warunkach podobnych do karocy z późnego średniowiecza...
Niemcy montują taborety? Jak siedziałeś na bieda ediszyn fotelach w szmatach to nic dziwnego. Każdy model ma swój target - jedne są bardziej ze sportowym zacięciem, inne mają być po prostu tanie itp. jeśli siedziałeś w Golfie to nie oczekuj od niego bóg wie jakiej wygody. Wskocz do A6 czy A8. Takim uogólnianiem mogę też wziąć w obroty twoje ukochane amerykańce stawiając założenie że motoryzacja zza oceanu kończy się na Fordzie Pinto.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Bojar w Stycznia 23, 2018, 23:54:51
Stać w zimnie/upale wśród kaszlących i smarkających ludzi - zajebiście. Jak jestem w WWA to rodowici warszawiacy, miłośnicy komunikacji miejskiej nagle proszą o podwózkę do roboty xD Dużo się kiedyś najeździłem autobusem z obrzeży Warszawy, komunikacja miejska jest szybsza chyba tylko bliżej centrum i wielu stacji metra, zależy gdzie chcesz dotrzeć. Poza tymi wyjątkami transport publiczny to katorga.

Pracowałem w paru korpo i wolę tramwaj niż parkowanie w Mordorze lub przy Q22 (Grzybowskiej)... Legitnych miejsc parkingowych nie ma, więc średnio masz wkalkulowane minimu 200-300 zl na mandaty per miesiąc... No chyba, ze jesteś w managemencie to wtedy z parkingiem jest luz.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 29, 2018, 10:25:16
(...) Ty stronę temu xDDDDDDD (...)
Nieszczęśliwie użyłem sformułowania szybki. Mój błąd, powinienem precyzyjniej się wyrażać. Bardziej chodzi mi tu o sprawność przemieszczania się po drogach szybkiego ruchu i autostradach- stałe utrzymanie prędkości w okolicach 160- 200 km/h. Owszem, można dodawać tu siedmio- dziewięcio- czy nawet stu stopniowe przekładnie ale to droga donikąd, im bardziej skomplikowany element tym mniej trwały...

A jeszcze wcześniej pisałeś że spalanie się nie liczy i ma palić ile wlezie... zdecyduj się czego chcesz.
(...)
Co ma wspólnego sprawne narzędzie do przemieszczania się z niskim spalaniem? Chyba tylko mniejszą niezawodność i żywotność...

Piszesz o tych samych producentach podzespołów do samochodów na oba kontynenty, ok- we tylko pod uwagę że na marce i producencie podobieństwa zazwyczaj się kończą. Nieśmiertelny wręcz automat czterobiegowy, najpopularniejsza skrzynia w Stanach nigdy nie był montowany w samochodach na Starym Kontynencie. Zgodzę się, że jest wolny, może odrobinę toporny ale pancerny. Niektóre egzemplarze z lat 70/80 działają do dzisiaj, bez specjalnej troski czy dbania przez użytkowników.

W kwestii silników- 1,6THP (konstrukcja BMW) montowany w Peugeotach cały czas ma problemy z rozrządem i zastraszającym pochłanianiem oleju... TSI też do dzisiaj piją olej w ilościach większych niż stary Fiat 125p mojego dziadka...

(...)
Niemcy montują taborety? Jak siedziałeś na bieda ediszyn fotelach w szmatach to nic dziwnego. Każdy model ma swój target - jedne są bardziej ze sportowym zacięciem, inne mają być po prostu tanie itp. jeśli siedziałeś w Golfie to nie oczekuj od niego bóg wie jakiej wygody. Wskocz do A6 czy A8. Takim uogólnianiem mogę też wziąć w obroty twoje ukochane amerykańce stawiając założenie że motoryzacja zza oceanu kończy się na Fordzie Pinto.
Jeździłem i jeżdżę różnymi samochodami, niestety większość z grupy VAG (taki narodowy fetysz mamy). Ale paroma BMW czy Mercedesami z końca cennika też się zdarzyło. Niestety, wszędzie miałem podobny problem, zwłaszcza na modelach stylizowanych na sportowe (a Passata CC w tej grupie wspominam najgorzej), po godzinie jazdy kręgosłup chciał mi dupa wyjść... Ok, limuzyny od Mercedesa czy najwyższe opcje u Audi i BMW mają wygodne fotele. Problem jest z ich ceną. A za oceanem masz samochody przede wszystkim większe a przez to i fotele są wygodniejsze już w średniej klasie. Za 1/3 ceny wyżej wspomnianych. Tam po prostu trochę inaczej patrzą na projektowanie samochodów i ta ich filozofia do mnie przemawia.
Tak jak Japończycy produkują same puszki dla sardynek ale czemu się dziwić? Sami są nie za wielcy to po co im duże, przestronne wnętrza? Tylko czemu my uczymy się od nich skoro przeciętny Europejczyk gabarytowo ma bliżej do Amerykanina czy Kanadyjczyka???

Pracowałem w paru korpo i wolę tramwaj niż parkowanie w Mordorze lub przy Q22 (Grzybowskiej)... Legitnych miejsc parkingowych nie ma, więc średnio masz wkalkulowane minimu 200-300 zl na mandaty per miesiąc... No chyba, ze jesteś w managemencie to wtedy z parkingiem jest luz.
Może najwyższa pora zostać dyrektorem? ;-P
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 30, 2018, 00:18:41
Cytuj
Nieszczęśliwie użyłem sformułowania szybki. Mój błąd, powinienem precyzyjniej się wyrażać. Bardziej chodzi mi tu o sprawność przemieszczania się po drogach szybkiego ruchu i autostradach- stałe utrzymanie prędkości w okolicach 160- 200 km/h. Owszem, można dodawać tu siedmio- dziewięcio- czy nawet stu stopniowe przekładnie ale to droga donikąd, im bardziej skomplikowany element tym mniej trwały...
Wystarczy 6 biegów a skomplikowane przekładnie wcale nie są nietrwałe. Nowoczesne automaty robią setki tysięcy kilometrów. Zresztą co mamy dyskutować...
https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=248359509
https://www.autoscout24.de/angebote/bmw-535-i-xdrive-touring-dab-panorama-rfk-navi-prof-benzin-weiss-8c85eb77-95cd-426c-9c81-06bb80c41594
https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=255004141&
W Polsce one wszystkie będą miały max 200 tysięcy. Jeśli sądzisz, że amerykańskie samochody z podobnymi przebiegami nie miały żadnych napraw to jesteś naiwny.
Cytuj
Co ma wspólnego sprawne narzędzie do przemieszczania się z niskim spalaniem? Chyba tylko mniejszą niezawodność i żywotność...
Znowu beznadziejne bzdury które obaliłem w poprzednim poście.
Cytuj
Piszesz o tych samych producentach podzespołów do samochodów na oba kontynenty, ok- we tylko pod uwagę że na marce i producencie podobieństwa zazwyczaj się kończą. Nieśmiertelny wręcz automat czterobiegowy, najpopularniejsza skrzynia w Stanach nigdy nie był montowany w samochodach na Starym Kontynencie. Zgodzę się, że jest wolny, może odrobinę toporny ale pancerny. Niektóre egzemplarze z lat 70/80 działają do dzisiaj, bez specjalnej troski czy dbania przez użytkowników.
Automaty czterostopniowe są toporne i beznadziejnie. Absolutnie nie nadają się do prędkości autostradowych o których wcześniej wspominałeś. Działają do dziś ale "brak troski" i jazda bez napraw czy zmiany oleju to mit.
Cytuj
W kwestii silników- 1,6THP (konstrukcja BMW) montowany w Peugeotach cały czas ma problemy z rozrządem i zastraszającym pochłanianiem oleju... TSI też do dzisiaj piją olej w ilościach większych niż stary Fiat 125p mojego dziadka...
Podajesz wyrywkowe przykłady próbując wmówić, że każdy europejski silnik jest zły... Dużo amerykańskich silników miało swoje problemy ale o nich nie słyszysz na co dzień bo te motory nie weszły u nas do szerokiego użytku. Tak jest wszędzie - i w Europie, w USA czy w Azji. Są silniki lepsze i te gorsze których lepiej kijem nie tykać. Opierasz się na jakiejś ideologi którą sobie wmówiłeś, prawda jest jednak inna i taka sama wszędzie.
Co do picia oleju... wiesz co jest śmieszne? Amerykańskie stare silniki z powodu słabego spasowania piły jeszcze więcej oleju, ale tego też nie będzie wiedział typowy miłośnik muscle carów który lubi tylko oglądać zdjęcia i na tym kończy się jego wiedza o codziennym użytkowaniu. Dziś dostawanie się oleju do komory spalania to awaria lub wada pojedynczego silnika, kiedyś całkowita normalka przez co nieraz na filmach z lat 50/60 widać za samochodami niebieskie chmurki dymu. Interwały wymiany były kiedyś dużo częstsze. Dlaczego? Odpowiedz sobie sam :P
Cytuj
Ale paroma BMW czy Mercedesami z końca cennika też się zdarzyło. Niestety, wszędzie miałem podobny problem, zwłaszcza na modelach stylizowanych na sportowe (a Passata CC w tej grupie wspominam najgorzej), po godzinie jazdy kręgosłup chciał mi dupa wyjść...
Przecież takie jest zadanie i target sportowego modelu. Twarde zawieszenie, bezpośredni układ kierownicy oraz fotele "jak stołek" (np Spotrsize w BMW) z dobrym trzymaniem bocznym i czuciem dupy. Już to tłumaczyłem w poprzednim poście. Jeśli nie odpowiada ci auto ze sportowym zacięciem bo jest niewygodne... to kup inne.
Cytuj
Ok, limuzyny od Mercedesa czy najwyższe opcje u Audi i BMW mają wygodne fotele. Problem jest z ich ceną.
Przecież amerykańskie limuzyny są takie tanie...
Cytuj
A za oceanem masz samochody przede wszystkim większe a przez to i fotele są wygodniejsze już w średniej klasie.
Nie fotele tylko kanapy na których wcale nie jest tak super wygodnie - wiem bo siedziałem na takiej w trasie. Fajne uczucie przez pierwsze pół godziny, gorzej kiedy się trochę zmęczysz i zorientujesz się że po rozluźnieniu kanapa w ogóle Cię nie trzyma. I nie mów mi, że fotele w Crown Vicu są wygodne bo już chyba nawet stołki w alcantrze w mojej starej E46 były wygodniejsze.
Cytuj
Tam po prostu trochę inaczej patrzą na projektowanie samochodów i ta ich filozofia do mnie przemawia.
Tak, filozofia może Ci się podobać ale nie jest automatycznie lepsza. Koniec kropka. W wielu punktach jest nawet dużo gorsza.
Cytuj
Tak jak Japończycy produkują same puszki dla sardynek ale czemu się dziwić? Sami są nie za wielcy to po co im duże, przestronne wnętrza? Tylko czemu my uczymy się od nich skoro przeciętny Europejczyk gabarytowo ma bliżej do Amerykanina czy Kanadyjczyka???
To Europejczycy znaleźli złoty środek między wygodą, prowadzeniem, mocą i ekonomią dlatego to Niemiecka motoryzacja najlepiej się sprzedaje.

https://www.youtube.com/watch?v=z_amLLo_PE4
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 30, 2018, 06:51:57
Trebron, ty cały czas to samo... Cały czas próbujesz mi wmówić, że tylko twój punkt widzenia jest słuszny i obiektywny. Gówno prawda! Ilu kierowców tyle preferencji. Tylko to cały czas próbuję ci uzmysłowić. Ale nie dociera, cóż, kierowcy BMW coś specyficznego w sobie mają...

(...) ale tego też nie będzie wiedział typowy miłośnik muscle carów (...)
To jest istota problemu. Cały czas podkreślam, moje wypowiedzi to moje zdanie i opinia. Ty bawisz się w motoryzacyjnego mesjasza i próbujesz tu jakieś prawdy objawione forsować. Całe szczęście, taka prawda nie istnieje, dlatego motoryzacja to piękna sprawa.

Co do zdjęć, trochę się przejechałeś ale mój garaż to mój problem, do twojego nie zaglądam;-)
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 30, 2018, 09:09:33
Prawda nie istnieje i sam też to ci mówię, więc nie przypisuj sobie odkrycia tego w naszej dyskusji :P
Można mieć swoje zdanie i sobie je miej ale nie próbuj tu przekonywać do niego na podstawie błędnych założeń i głupich przeświadczeń że kiedyś to było i wszystko dobrze chodziło.
Docinki sobie daruj bo to ja racjonalnie obalam bezsensowne argumenty kiedy Ty jedynie rzucasz swoimi przekonaniami.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 30, 2018, 12:10:55
Cały czas to samo, "prawdy ogólnej i właściwej dla wszystkich nie ma ale to ja mam rację...", to robi się nudne Trebron. Przeczytaj moje posty, nigdzie nie przekonuję innych do mojego punktu widzenia, jedynie go PRZEDSTAWIAM.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Matim w Stycznia 30, 2018, 14:19:13
Kierowcy muscle car'ów jedzą gówno
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 30, 2018, 15:17:57
To przedstawiaj ale nie siej fermentu na temat nowszych silników i Europejskiej motoryzacji. Jeśli przedstawiasz je na podstawie błędnych założeń to proszę bardzo myśl dalej co chcesz ale nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: teemo w Lutego 13, 2018, 11:46:38
dziwne że koleżka nie dostał jakiegoś upomnienia albo że admin mu nie edytował tego wulgarnego komentarza, ja jadę właśnie sobie autem na zakupy pooglądać pawilony handlowe http://www.redcomltd.pl/oferta-pawilony-handlowe i sobie tak myślę, kurczę taki szok że można tak wulgarnie napisać na forum, prawie kolizję spowodowałem.
Tytuł: Odp: Czy zna sie ktoś z was na samochodach?
Wiadomość wysłana przez: gorNN w Lutego 13, 2018, 15:02:40
Wiesz co Luca, Ty to się znasz na tej motoryzacji jak na warbandzie. Tak Ci powiem