Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Dyskusje kulturalne i naukowe => Wątek zaczęty przez: ^IvE w Września 23, 2015, 19:36:52

Tytuł: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 23, 2015, 19:36:52
(http://www.muno.pl/static/obrazy/text2011_1/vinyl-record-400.jpg)

Otóż Drodzy Tawernowicze,

Tak się składa, że mam zamiar wkroczyć w świat muzyki winylowej. Podczas pobytu w Angli udało mi się zakupić kilka naprawdę zacnych płyt na tzw. "car bootach" (wyprzedaże z bagażnika) za śmieszne pieniądze. Wraz z nieużywaną kolekcją ojca w której skład wchodzą kultowe zespołu pokroju SBB, Exodus i Mech zrobiło się już naście porządnych winyli. Jako, że nie posiadam gramofonu teraz zajmę się tym całym bajzlem. W temacie opiszę własne wrażenia i męki podczas odkrywania arkan winyli. Interesuje mnie też czy są jacyś znawcy, którzy byli by w stanie się podzielić wrażeniami lub doradzić w paru sprawach. W tej chwili będę kupował cały pakiet od gramafonu, poprzez wzmacniacz, kończąc na kolumnach. Wszystko mam zamiar kupić używane może poza wzmacniaczem.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 27, 2015, 21:51:06
No kupiłeś cała masę płyt i teraz się przekonasz co tam jest, tak? Dobrze zrozumiałem twój problem? :)
No ja w piwnicy mam góóóórrrrę kaset VHS, no tyle mogę powiedzieć i że te płyty to mogą mieć swoją wartość,... no nie wyrzucaj ich.
no to teraz ty ^IVE piszesz. tak?
(http://i.imgur.com/5VTXBB3m.png)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 27, 2015, 22:51:29
W tej chwili jestem w trakcie kompletowania sprzętu. Posiłkuje się radami z forum dla specjalistów. Udało mi się już kupić gramofon i wzmacniacz, teraz poluje na kolumny.  No i muszę poczekać aż to wszystko do mnie dojdzie.Chwilowo więc milczę do czasu złożenia wszystkiego do kupy :P
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 28, 2015, 01:45:03
IvE, jako stary wyjadacz vinyli, kaset oraz vhs powiem Ci tak... Nie zabieraj się za to! Nie nadajesz się do tego, nie Ty. Nie.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 28, 2015, 06:31:59
IvE, jako stary wyjadacz vinyli, kaset oraz vhs powiem Ci tak... Nie zabieraj się za to! Nie nadajesz się do tego, nie Ty. Nie.

Zgodziłbym się jeszcze 2 lata temu. Od tamtej pory sporo się zmieniło :P Jestem już gotowy !
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 28, 2015, 12:27:19
Jeżeli jesteś teraz w stanie zakupić więcej niż 3 piwa miesięcznie, to ok, podążaj tą ścieżką.

No i pamiętaj o mnie, jeżeli trafisz przypadkiem na coś co mogłoby mnie zainteresować. Zawsze chętnie przygarnę parę płyt i wspomogę Twój budżet poszukiwaczu.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 28, 2015, 14:43:04
Jestem w stanie bo nie pije i też dorabiam. W tej chwili mam ledwo około 20 płyt to cinko. Jednak kto wie wymienimy się moźe śliną jeszcze.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 28, 2015, 14:48:48
Może być, wiesz czego szukam.


EDIT: A jeżeli nie wiesz, to wszystko ze starej ciężkiej muzyki w moich klimatach. Jak cokolwiek wpadnie Ci w ręce, podeślij fotki a ja Ci powiem ile to jest warte.
EDIT2: Btw, to się tyczy wszystkich. Macie coś fajnego, podeślijcie mi listę a ja to wycenię, bądź kupię parę rzeczy.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 28, 2015, 15:09:03
http://m.imgur.com/kog9qEb

Obczaj sobie
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 28, 2015, 17:17:25
Nie no Ive, proszę Cię. To nie jest to, czego szukam ani nawet nigdzie w pobliżu. Black, death, thrash, heavy. Z naciskiem na dwa pierwsze. Ja takiej muzyki ani nie słucham, ani nie zbieram.

Jeżeli jesteś ciekawy wyceny, to również nic specjalnego. Raczej nic na tym nie zarobisz, ale prawdopodobnie też nie przepłaciłeś. Jednak taka mała rada ode mnie, jako że miałem już z tymi wydawnictwami pewne doświadczenia. Bierz wszystko co popadnie od The Kinks jeżeli nie przekracza 2-3$. W najgorszym przypadku nie przepłacisz, a w najlepszym będziesz w stanie zarobić kilkadziesiąt zł na wydaniu, może nawet ze 2 stówki jak dobrze trafisz i się postarasz. Jeżeli coś od nich jeszcze złapiesz, daj mi znać, a ja Ci powiem czy rozbiłeś bank. Cała reszta raczej do zaorania. Na całości może byś zarobił parę zł, ale szkoda zachodu. Jeżeli lubisz taką muzykę, lepiej zostawić w kolekcji i słuchać.


EDIT: I koniecznie, przy kupowaniu winyli zwracaj uwagę na ich stan. Stan okładki oraz przede wszystkim płyty! Płyta zarysowana i niezdatna do odsłuchania, zakurzona przez 40 lat w mokrej piwnicy nie dość, że nie ma wartości, to jeszcze nie ma wartości muzycznej. Z drugiej strony, jeżeli płyta wydaje się być w porządku, ale jednak gramofon nie chce Ci jej odtworzyć, sprawdź to na innym talerzu oraz na innej igle. Może się okazać że wina leży po stronie Twojej igły, nie płyty. Wszelkiego rodzaju tanie kamienie syntetyczne, z reguły sferyczne, we wkładce często nie radzą sobie z różnymi płytami. Inna sprawa że największym problemem jest zły dobór masy i nacisku igły na płytę.

Polecam zainwestować w dobrą wkładkę, najlepiej diamentową, chociaż może być też ceramiczna. Grunt aby była odpowiednikiem oryginalnej w Twoim gramofonie. Z doświadczenia unikam szafirowych, bo mają coraz mnie zastosowań. Chociaż co jest najważniejsze to szlif, unikaj najtańszych sferycznych
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Września 29, 2015, 08:45:34
Ile chcesz przeznaczyć złota na ten cel ? Pochwal się jakie sprzęty już zakupiłeś.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 30, 2015, 16:31:25
W przypadku gramofonów nie zawsze warto ładować kupę kasy. Coraz mniej osób zna się na tym sprzęcie, często chce się tego zwyczajnie pozbyć. Co za tym idzie, czasem można dorwać naprawdę fajny sprzęt w dobrym stanie za zwykłe grosze. Jeśli o to pytasz.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 01, 2015, 19:39:49
Ja nie mam zamiaru tego sprzedawać. Tak wstawiłem 😆
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 01, 2015, 19:49:37
Skończyłem kompletować pierwszy mój sprzęt oto skład:

Gramofon: Hitachi HT 356 Quartz
Wzmacniacz: Yamaha A-500
Kolumny: Magnat Sonobull 10
+nowa igła i wkładka

Koszt ok. 1000 zł

Niedługo podłaczam wszystko do kupy. Zaznaczam, że jestem laikiem 😎
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Października 01, 2015, 19:52:44
Nie ma sprawy, myślałem że może pokazujesz to co mógłbyś mi zaoferować. Poza tym czasami dobrze wiedzieć co dokładnie się zakupiło i zawsze warto znać wartość tych rzeczy, chociażby dla własnej świadomości. Możesz sobie wyobrazić ile radości mieli ludzie, gdy im mówiłem że płyta, którą kupili za 10zł na bazarze jest w rzeczywistości warta trzydzieści razy tyle, mimo że nawet nie zamierzali tego sprzedawać :)

Od siebie jeszcze dodam, że z czasem powinieneś zainwestować w folie ochronne na płyty. To groszowa sprawa, a tak ułatwia życie. Płyty winylowe to świetna sprawa, pewien powiew przeszłości, ale trzeba o nie dbać i przede wszystkim pamiętać o nich! Może nie są tak podatne na zniszczenie jak kasety, ale jednak.

Powodzenia w dalszych zbiorach IvE i wal śmiało w razie pytań, czy wątpliwości.

Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Października 02, 2015, 05:57:36
Sorry za multipost, ale pomyślałem że to może się przydać również i innym. Wiadomość którą wysłałem IvE, który zapytał mnie o to, czy warto kupować płyty winylowe w sklepach typu Saturn, Media Markt oraz czy warto też kupować płyty stare i używane.

"Co do płyt, pytałeś się czy warto kupować płyty winylowe w sklepach typu mm, saturn itp. itd.
Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem, więc sprawa jest dosyć trudna w ocenie. Mam masę płyt zarówno starych, jak i nowych. Niektóre mają po 30-40 lat, inne to wydania choćby z tego roku, więc myślę że mogę to porównać całkiem trafnie.

Otóż na pierwszy rzut oka, wydaje mi się że płyty starszej daty sprawdzają się generalnie lepiej. Z reguły, przy założeniu że płyta jest w 100% sprawna (A praktycznie każda jest, a jeśli nie to z winy poprzedniego właściciela), stare płyty oferują głębszy, bardziej naturalny dźwięk. Nawet jeśli trochę trzeszczą (To już sprawa kurzu, różnych drobnych zanieczyszczeń), to mimo wszystko dźwięk jest naprawdę "pełny" i wyrazisty. Na zakończenie dodam, że osobiście chyba nie spotkałem się ze starą płytą analogową, która byłaby uszkodzona fabrycznie.

Teraz z kolei parę słów o płytach nowych, powiedzmy wydawnictwa z roku 2000+, albo nawet 2003+ Gdyż takie z reguły ujrzysz w sklepach o które pytasz. Tutaj pierwsze wrażenia są nieco gorsze. Otóż dźwięk na tych płytach bardzo często (Chociaż nie zawsze, ale o tym potem) jest cholernie płytki, bardzo wysoki nawet w partiach basowych. Wręcz pusty, bez brzmienia. Czasem w mniejszym, innym razem w większym stopniu. Kolejnym mankamentem jest fakt, że współczesne płyty częściej posiadają defekty fabryczne (źle wycentrowany label, rysy, odpryski). Jednak! W dalszym ciągu są to przypadki niezmiernie rzadkie. Tak jak powiedziałem wcześniej, w przypadku starych wydawnictw chyba nie spotkałem żadnego z wadą fabryczną, w przypadku tych nowych może 2 lub 3. Mimo wszystko taką płytę można zawsze wymienić i na 99% nowa będzie śmigać.

Powyższe porównanie dosyć miernie opisuje nowe wydania, skłania mnie to pewnej refleksji, bo z jednej strony nie mogę powiedzieć że nowe płyty są złe, bo nie są. Tak samo jak nie powiem że stare są idealne i najlepsze, bo to też nie o to chodzi. Zajęło mi trochę czasu, by przesłuchać parę płyt i zastanowić się nad tym. Jako kolekcjoner, posiadam w swoich zbiorach nawet po 5-10 wersji jednego albumu, wyprodukowanych w różnych latach. Pierwsze wydanie, powiedzmy z roku 94 roku brzmi genialnie, jakieś trzaski itp są zupełnie naturalne (Dlatego płyty trzeba co jakiś czas czyścić!), kolejne reedycja z roku 96 brzmi już jednak znacznie gorzej. Reedycja z lat 2002 oraz 2006 są tak samo znacznie gorsze, ale już kolejne wydanie, również z roku 2006 brzmi perfekcyjnie, pokuszę się o stwierdzenie że lepiej niż pierwsze. Dalej mamy reedycję z 2011 oraz masę wydań z lat 1994-2011 (Cały czas mowa o jednym albumie!) i każda z tych wersji niezależnie od roku, brzmi lepiej lub gorzej. To daje do myślenia. Oczywiście 94 rok to nie jest w cale odległy rocznik, ale porównując płyty z lat 70 wypada to mniej więcej podobnie.

O co więc chodzi? Myślę że trzeba zwrócić uwagę na kilka czynników, aby wiedzieć czym jest "nowe", a czym jest "stare"
- Techniki produkcji nie zmieniły się aż tak bardzo, lecz jednak się zmieniły. Chodzi głównie o matrycę, która w dzisiejszych czasach jest wykonywana inaczej niż kiedyś. Jak wiadomo, płyta matka, która jest matrycą i z niej tłoczy się pozostałe determinuje końcowy efekt serii.
- Produkcja płyt winylowych to trudny i drogi proces, w porównaniu do płyt CD. Przede wszystkim sprzęt potrzebny do tego jest drogi i właściwie dla wielu tłoczni raczej nieopłacalny w utrzymywaniu.
- Biorąc pod uwagę dwa powyższe punkty, mogę stwierdzić że to nie chodzi o technikę wykonania płyty teraz, a kiedyś. Ale raczej jakość matrycy i materiałów spowodowany oszczędnością.
- Czemu nowe płyty mają taki pusty dźwięk? Oczywiście nie każda, ale jednak się zdarzają takie. Weź pod uwagę, że płyty które kupujesz w sieciówkach, to już nie są z reguły pierwsze wydania. To są głównie reedycję, bardzo często, a wręcz nagminnie remasterowane cyfrowo. Zremasterowana cyfrowo płyta, jeśli nie uwzględniło się pasm przenoszenia płyt winylowych (Ponieważ wszystko skupia się na CD) oczywiście może brzmieć gorzej, ale to nie jest wina winyli samych w sobie, ani nawet tłoczni, czy matryc.
- Z własnych doświadczeń widzę, że płyty nowe dosyć często przeskakują. (Chodzi o dźwięk, a świadczy to o tym że ramię gramofonu wypada z rowka). Tutaj oczywiście, raczej na 90% należy wykluczyć wadę fabryczną. Kwestia zapewne leży w kiepskiej jakości wkładki, ramienia bądź całego gramofonu. Czemu to jednak nowe przeskakują? Po pierwsze starym też się zdarza czasem, z reguły wystarczy lekka korekta masy ramienia. Po drugie, odnoszę wrażenie że może to byś spowodowane miedzianymi matrycami wykorzystywanymi do tłoczenia płyt. To tylko moja teoria, ale myślę że płyty wychodzące z nowoczesnych tłoczni wymagają nieco czulszego, dokładniejszego odtwarzacza. (Czyli de facto lepszego sprzętu, być może współczesne płyty mają mini mini minimalnie inną szerokość rowka, chociaż to naciągane, to czemu nie.)
- Kolejną sprawą może być zwyczajnie w świecie zaniedbywana kontrola jakości.
- Najważniejsza sprawa... wszystko zależy z której tłoczni wyjdzie płyta. Są lepsze, są gorsze.

Takie małe podsumowanie. Może to wygląda tak, jakbym starał się demonizować nowe płyty winylowe, ale tak nie jest. W zasadzie wszelkie problemy o których wspominałem, wynikają ze strony sprzętowej. Bardzo wiele zależy od Twojego sprzętu, moim zdaniem nawet jeszcze więcej w przypadku nowych płyt, ale nie ma się co zrażać. Jeżeli pytasz się, czy warto kupować płyty w Saturnie, odpowiem że warto. Pewnych rzeczy nie przeskoczysz, jednak zapewniam Cię że większość problemów zniwelujesz jeżeli pokombinujesz ze sprzętem, ponieważ moim zdaniem to nie w nowych płytach leżą problemy, ale w sprzęcie na którym je odtwarzamy. Poza tym pamiętaj, że w końcu mam również i masę nowych płyt, które brzmią tak samo, a czasem i lepiej niż pierwsze wydania! Świat idzie do przodu, technika tak samo. Jeżeli moje przypuszczenia są trafne i nowe płyty wymagają troszkę więcej od strony sprzętowej to tego nie pokonamy, jeżeli uprzemy się przy dziadkach gramofonach. (Jednak nie przeginaj. Nowoczesny gramofon, z reguły równa się tandetny gramofon. Trzeba znaleźć złoty środek.)

Jeszcze odpowiadając na pytanie, czy warto kupować stare używane płyty? Tak, jak najbardziej pod warunkiem że są one w dobrym stanie. Płytę gramofonową ciężej zniszczyć niż kasetę, ale trzeba też o nią dbać, więc zawsze oglądaj zdjęcia, sprawdzaj jaką ocenę wpisał sprzedawca (bdb+, db+). Sam kupuję używane płyty od lat i głównie takie, przecież inaczej pierwszych wydań, najlepszych limitów i białych kruków nie dostanę.

Z góry zaznaczam, że to są moje przemyślenia na podstawie własnych doświadczeń. "


EDIT: Jeszcze taka mała notka względem odtwarzania nowych płyt. Moim zdaniem cały problem polega na tym, że wkładki o szlifie sferycznym (ogólnie dosyć kiepskim) radzą sobie z nowymi płytami jeszcze gorzej niż ze starymi. O to mi chodziło, gdy pisałem o potencjalnej różnicy szerokości rowków na płycie. Co również zaznaczam, jako problem gramofonu, nie płyt.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 02, 2015, 06:56:20
Dzięki Alek. Miałem po prostu obawy czy płyty winylowe z sieciówek nie są czasem felerne lub gorzej jakości. Chodzi po prostu o to, że ludzie z forum winylowego strasznie krytykowali tanie gramofony z sieciówek. Obawiałem się, że może płyty też są felerne. Niektóre te same albumy kosztowały mniej lub więcej. Zmusiło mnie to do myślenia ponieważ sam kupiłem jeden tańszy. Teraz jestem trochę bardziej spokojny. Sam teraz zajmę się składaniem tego wszystkiego do kupy i wymianą wkładki i igły. Jakieś rady?
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Października 02, 2015, 11:03:02
Według mnie na ostateczne brzmienie składają się w przeważającej większości takie czynniki jak:
- człowiek, który ostatecznie pracował z materiałem
- Twój sprzęt i warunki w jakich on pracuje
- widzimisę i upodobania słuchacza
Więc jeśli płyty nie są uszkodzone to kwestią miejsca zakupu w ogóle bym się nie przejmował :)

To tylko jest moje zdanie i nie każdy się z nim może zgodzić.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Października 02, 2015, 14:28:58
Według mnie na ostateczne brzmienie składają się w przeważającej większości takie czynniki jak:
- człowiek, który ostatecznie pracował z materiałem
- Twój sprzęt i warunki w jakich on pracuje
- widzimisę i upodobania słuchacza
Więc jeśli płyty nie są uszkodzone to kwestią miejsca zakupu w ogóle bym się nie przejmował :)

To tylko jest moje zdanie i nie każdy się z nim może zgodzić.

Dokładnie mniej więcej to miałem na myśli mówiąc o remasterowaniu płyt, wszystko zależy kto i jak to robił.
Chociaż widzimisię słuchacza też odgrywa swoją rolę, to jednak przyznam że czasami dobry materiał brzmi mocno przeciętnie w niektórych edycjach. I nie mówię tylko o winylach.

Jednak z czystego widzimisię, to chyba lubię najbardziej kasety ^^



IvE, a co do sprzętu to coś tam zawsze mógłbym doradzić, dać Ci jakieś wskazówki itd. Mimo, że znam się na płytach, to nie jestem wielkim specjalistą w zakresie sprzętu. Właściwie całe moje obeznanie ogranicza się w znacznej mierze do sprzętu, którego sam używałem, bądź z którym miałem styczność. Jeśli chcesz dam Ci namiar do kogoś, kto będzie w stanie lepiej Ci pomóc. Co nieco wiem, ale jak są więksi specjaliści, to po co mam się produkować.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 02, 2015, 14:39:42
W tej chwili już rozłożyłem to wszystko. Muszę jednak się wypakować. Potem czeka mnie wymiana igły wkładki i kalibracja. Niestety za bardzo się na tym nie znam. Mógłbyś coś doradzić jak to rozsądnie skalibrować?
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Października 02, 2015, 14:57:27
Jest to bardzo proste, chociaż wymaga cierpliwości.

Gdybym chciał Ci to opisać tutaj, raczej byłoby to zagmatwane i nieprzejrzyste, więc zwyczajnie wrzucę Ci link do tego kolesia https://www.youtube.com/watch?v=bmk0kGgZPZ0
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 02, 2015, 19:53:44
Bardzo,  dziękuje Alek jutro się tym zajmę dzisiaj już padam. Przesyłam zainteresowanych tematem zdjęcia sprzętu, wszystkich płyt, nowej igły, wkładki, kolumn. Teraz będę musiał kupić kabel do kolumn za bardzo jednak również nie wiem co kupić. Może znowu doradzisz ;)

Albumik ze zdjęciami tego bajzlu: https://goo.gl/photos/1zQFre1YFYj1yZFr5 (https://goo.gl/photos/1zQFre1YFYj1yZFr5)

PS. W środku kilka ekstra zdjęć nieogarniętego pokoju xD Przeprowadzka do Torunia ;s
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Października 03, 2015, 22:31:47
Artystyczny nieład:-)

Mam gdzieś w piwnicy jakiś stary gramofon Unitry z lat osiemdziesiątych, płyty też jakieś się znajdą, z ciekawości podłącze to wkrótce i ocenię analog po tylu latach z cyfrą:)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 04, 2015, 10:45:13
Tylko uważaj po tylu latach igła może być do pupki i uszkodzi Ci płyty. Jak coś to podziel się co tam :P Ja na razie skalibrowałem ramię chyba dobrze bo nie wiem i czekam aż mi kable do kolumn dojdą.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 06, 2015, 18:22:42
Prawdopodobnie wzbudzę salwy śmiechu ale wie ktoś jak to cholerstwo podłączyć XD?

https://goo.gl/photos/T3TrXKNxoa3py2EF7 (https://goo.gl/photos/T3TrXKNxoa3py2EF7)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Października 07, 2015, 22:37:03
Narysowałem Ci w paincie, tymi czinczami ze zdjecia połącz gramofon ze wzmacniaczem, do głośników musisz mieć jeszcze jakieś dwa kable dwużyłowe (większego przekroju niż ten co tam próbowałeś wsadzać;]), zdejmujesz izolację na końcówkach, skręcasz i wsadzasz do zacisku, potem we wzmacniaczu ustaw sygnał z phono i zestaw głośników A.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 08, 2015, 10:08:26
Dzięki dziadziu, ogarnę to !
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: huth w Października 09, 2015, 17:11:43
btw polecam kanał https://www.youtube.com/user/ReduktorSzumu/
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 27, 2015, 19:00:55
                               (https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/11057776_903286386433157_3140478792131890970_n.jpg?oh=73d76ad9cad9da517452728d13aa7e1c&oe=56D0D6B4)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Października 30, 2015, 16:51:30
A to teraz coś ode mnie. Jedna z ciekawszych zdobyczy ostatnio.

Mayhem- Apokalyptik War

Tracklist:

A1   Chainsaw Gutsfuck
A2   Necrolust
A3   Deathcrush
A4   Into The Crypt Of Rays

Wydanie:
Album został wydany w formacie epki, na 7 calowej płycie w 2003 roku i jest wydawnictwem nieoficjalnym. Zawiera w sobie materiał pochodzący z próby zespołu z roku 1986, dokładnie tą samą zawartość otrzymujemy chociażby z innym bootlegiem wydanym na pełnym 12 calowym winylu pod tytułem "Vomit From Helvete".
W każdym razie, wydanie Apokalyptik War prezentuje się nad wyraz dobrze. Solidny cover sleeve, z białą solidną kopertą w środku oraz ciężkim, grubym, białym/ przeźroczystym winylu. Rzadko zdarza się aby winyl mniejszej wielkości były wydawane na tak porządnych płytach.
Całość limitowana i ręcznie numerowana do 300 sztuk. Moja kopia ma numer 99/300.

Materiał:
Materiał na płycie ledwo da się słuchać. Znajdziemy tam 4 surowe do granic możliwości utwory, nagrane w starym domu gdzieś po środku norweskiego lasu. Jako że materiał pochodzi z próby zespołu, utwory nie posiadają wokalu, a między samymi utworami doświadczymy tony rozgrzewek i sprawdzania sprzętu. Jako ciekawostkę dodam, że jest to chyba jedyna okazja (poza innymi wydawnictwami zawierającymi ten materiał), aby usłyszeć cover utworu Into The Cryts Of Rays grupy Celtic Frost w wykonaniu Mayhem.
Z pewnością nie jest to materiał dla audiofilii, dedykowany bardziej dla kolekcjonerów i maniaków zespołu. Nie jest on również łatwy do zdobycia, gdyż 300 wyprodukowanych sztuk rozeszło się dosyć szybko i aktualnie stanowi całkiem miłe trofeum na półce Mayhem.


Tym samym liczba wydawnictw tego zespołu w mojej kolekcji przekroczyła 70.
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Listopada 04, 2015, 15:54:09
Dzień dobry.
Od mojej ostatniej wypowiedzi nie słuchałem jeszcze muzyki z winyla ale podzielę się pewnymi przemyśleniami i faktami.
Poczyniłem pewien postęp i przyniosłem do domu kobylasty gramofon i stertę płyt, już pierwsze co mnie wku.. to ciężar jaki mają te wszystkie płyty, jakoś się przemęczyłem.
Gdzie to trzymać? Nie wiem, nie ma gdzie.
Wszystko dość brudne po tylu latach, będzie trzeba czyścić.
Wstępnie otarłem sprzęt z kurzu i gruzu (nie wiem skąd ten gruz), uruchomiłem, wydaje się, że mechanizmy są sprawne. Podłączenie do wzmacniacza będzie możliwe dopiero po przeróbce wtyku DIN5 na RCA.
Kolejnym etapem będzie pewnie wymiana igły, ot tak koszcik żeby tylko przetestować sprzęt. Polska myśl techniczna, UNITRA, nie sądze żeby brzmienie mnie zwaliło z nóg, może córka zadowoli się bajkami, które akurat nie powiem, są spoko i ciężko byłoby dziś takie kupić.
Spoglądam na swój cdplayer z podobnych lat co ten gramofon i stwierdzam, że jednak to jest przepaść jeśli chodzi o nośnik.
Zobaczę co będzie dalej.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Listopada 07, 2015, 03:02:08
Dzień dobry.
Od mojej ostatniej wypowiedzi nie słuchałem jeszcze muzyki z winyla ale podzielę się pewnymi przemyśleniami i faktami.
Poczyniłem pewien postęp i przyniosłem do domu kobylasty gramofon i stertę płyt, już pierwsze co mnie wku.. to ciężar jaki mają te wszystkie płyty, jakoś się przemęczyłem.
Gdzie to trzymać? Nie wiem, nie ma gdzie.
Oj tak... Najlepszą odpowiedzią na to pytanie jest: Trzymaj gdzie się da. Jak trzeba zwolnij im swoje łóżko.


Swoją drogą, szukając kilku fantów dla IvE, o które mnie wcześniej poprosił... oczywiście w rozpędzie zakupiłem parę rzeczy dla siebie. Sorry IvE.
Oto owoce moich ostatnich zbiorów:

1) Po pierwsze coś, co z początku chciałem wziąć dla IvE, ale że nie chciał to... jego strata.

Black Sabbath- The Singles 1970-1978

Tracklist:
A   Evil Woman
B   Wicked World
C   Paranoid
D   The Wizard
E   Tomorrows Dream
F   Laguna Sunrise
G   Sabbath Bloody Sabbath
H   Changes
I   Never Say Die
J   She’s Gone
K   Hard Road
L   Symptom Of The Universe

Opis wydania:
Jest to coś, co osobiście lubię najbardziej, czyli wydanie boxowe. W moje posiadanie weszło bardzo rzadkie włosko- japońskie wydanie, które charakteryzuje się przede wszystkim nieco skromniejszą grafiką na opakowaniu, ale także unikalnymi cover sleevami płyt, które z jednej strony posiadają swoje własne oryginalne okładki, a po drugiej możemy rzucić okiem na okładki z wydań japońskich. Całość została wydana w 2004 roku jako reedycja, nakładem Earmark. Wydawnictwo jest limitowane do 500 sztuk, więc to niezły rarytas. Chociaż w przeciwieństwie do pierwszego wydania z 2000 roku nie jest ona ręcznie ani w żaden inny sposób numerowana, a trochę szkoda.
 
Niewielkie, skromnie aczkolwiek pięknie oprawione pudło zawiera w sobie sześć 7 calowych winyli z sześcioma wybranymi singlami Black Sabbath. Każda płyta posiada swój własny cover sleeve z okładkami albumów o których wspomniałem już wcześniej. W pudle nie znajduje się nic więcej, mimo iż z początku liczyłem na jakąś ksiażeczkę, bądź większy booklet. Tak czy inaczej może to i lepiej, gdyż nie wprowadza to zbędnego bałaganu w opakowaniu.

Materiał:
Nie wiem czy jest jakikolwiek sens opisywania materiałów kapeli takiej jak Black Sabbath. W każdym razie mogę wspomnieć, iż materiał został wytłoczony perfekcyjnie, dźwięk jest czysty i wyraźny, więc rozmawiając o tym wydawnictwie nie ma się absolutnie czego przyczepić. Najwięcej kontrowersji dla niektórych może powodować tracklista sama w sobie, gdyż materiał został dodany wybiórczo i pytam się, czemu do cholery na singlach z 70-78 nie ma Iron Man?! Pomijając ten przykry fakt i w zasadzie jedyny minus wydawnictwa, pudło zawiera w sobie nagrania jednego z najlepszych okresów kapeli z udziałem Ozziego. Stanowi tym samym świetny sposób poznania wczesnej twórczości Black Sabbath, wiec jeżeli ktoś ma w tym jakieś braki, to nic tylko brać jedno z pozostałych 499 wydań. Z drugiej strony, jeżeli jesteś zagorzałym zwolennikiem Dio lub Martina (tak jak ja w przypadku tego pierwszego), a Ozzy działa Ci czasem na nerwy, to nie masz tu czego szukać. Tak, mimo że utwory zostały w zasadzie dobrane świetnie i przyjemnie się ich słucha, tym bardziej w tej wspaniałej jakości, to jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że powinienem raczej dołączyć do kolekcji Box z okresu Dio. Nie chcąc wykraczać poza opisywane wydawnictwo, zakończę krótko podsumowując. Dla fanów starego Black Sabbath jak również samego Ozziego, wydawnictwo oraz wybrane utwory są niemalże perfekcyjne i dla tych osób kierowałbym głównie The Singles.

Fotki:
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)



2) Split Mayhem/ Emperor

Tracklist:
Emperor-   A Fine Day To Die  (cover Bathory)
Emperor- Massacra (cover Hellhammer)
Emperor- Funeral Fog (cover Mayhem)
Emperor-   The Ancient Queen
Mayhem-   The Vortex Void Of Inhumanity / I Am Thy Labyrinth
Mayhem-   Fall Of Seraphs
Mayhem-   Ancient Skin
Mayhem- Symbols Of Bloodswords

Opis wydania:

Oto i kolejne wydawnictwo Mayhem w mojej kolekcji, również kolejne wydawnictwo tego splitu! 12 calowy winyl wydany nakładem nieznanej mi wytwórni/ osoby, co za tym idzie wydawca jest jednym z tych prawdziwie undergroundowych maniaków. Rok wydania jest również nieznany, chociaż korzystając z mojej wiedzy i wyczucia obstawiam 2005 rok. Jest to już 3 winylowe wydawnictwo tego splitu w mojej kolekcji, pochodzi z pierwszej serii, czyli posiada czarno białą okładkę i zostało wydane na kolorowych winylach, z czego największą ciekawostką jest to, że każdy kolor był inaczej limitowany. Wersja którą teraz opisuję została wytłoczona na niebieskim winylu i jest ona limitowana jedynie do 205 numerowanych stemplem sztuk. Mój egzemplarz posiada numer 32/205.

Materiał:
Kompletne zniszczenie! Materiał został dobrany świetnie ze strony obu zespołów, chociaż z małą uwagą na temat Emperor, o czym napiszę zaraz. Utwory Mayhem są dosyć nietypowe dla bootlegów, splitów, czy nawet składanek tego zespołu. Z reguły wydawcy sięgają w ich wypadku po stare dema, mini i pełne albumy. W tym wypadku całość materiału Mayhem pochodzi z mini albumu z 1997 zatytułowanego Wolf's Lair Abyss, który stanowił kompletny powiew świeżości dla kapeli, z delikatną nutką oldschoolowej ciemności i brudu. Materiał jest agresywny, ciężki i szybki, przesiąknięty wojną totalną. Bez wątpienia jest to materiał z jednej z najlepszych i najbrutalniejszych epek nie tylko Mayhem, ale też całego głównego nurtu Black metalu w tamtym okresie. Inaczej nie da się teog opisać, trzeba to poczuć.

Strona Emperor jest już dobrana nieco inaczej i chociaż materiał w ich wykonaniu jest zagrany świetnie, to jednak mam pewne osobiste obiekcje. Mianowicie 3 z 4 utworów wykonywanych tutaj przez Emperor to covery. A Fine Day to Die to cover Bathory, Massacre to cover Hellhammer, z kolei Funeral Fog to na ironię cover Mayhem. Jedynie ostatni utwór na ich stronie jest ich własną kompozycją, ale za to jaką! Jest to jeden z najpotężniejszych, najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych utworów Emperor. Tak czy owak, wszystkie cztery utwory są zachowane w innej konwencji niż strona Mayhem. Tutaj dominuje całkowity oldschool i jakby to brzydko powiedzieć, standard tej muzyki. Mniej brutalne, za to o wiele mroczniejsze i brudniejsze (również jakościowo!) granie. Samej myśli przewodniej nie jesteśmy w stanie wyciągnąc, ponieważ każdy utwór jest inny i traktuje o czymś innym. Nieco losowe zestawienie kawałków, w połączeniu z brakiem jako takiej twórczości samego Emperor powoduje że ciężko jest mi się odnaleźć w sensie tego zestawienia. Chociaż oczywiście materiał sam w sobie jest świetny, brzmi niesamowicie (ach te garażowe szumy) i z pewnością jest warto przesłuchania.

Fotki:

(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)

Tutaj zestawienie wszystkich wydawnictw tego splitu, które posiadam. Od lewej do prawej: Wersja z roku 2005- kolor brązowy- ręcznie numerowany limit 160/300. Wersja z roku 2005?- kolor niebieski- numerowany stemplem limit 032/205. Wersja z roku 2007- kolor transparentny granat- limitowany bez numerów , prawdopodobnie 400 wytłoczonych sztuk
(click to show/hide)
(click to show/hide)

Inne zdobycze:

Hate Forest- Scythia
Rzadkie, winylowe wydanie polskie z 2004 roku. Wydane na solidnej, ciężkiej, czarnej płycie. Limitowane do 400 sztuk, nienumerowane.
(click to show/hide)
(click to show/hide)

split Leichengott/ Todesweihe
7 calowyu winyl limitowany do 333 ręcznie numerowanych kopii. 175/333
(click to show/hide)
(click to show/hide)


Oraz cała mniej ważna reszta:
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: huth w Listopada 07, 2015, 03:11:20
rany julek, tyle mroku, nie wytrzymam
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Listopada 07, 2015, 10:51:08
Genialnie się to czyta Łukasz ma naturalny talent do pisania. Jestem przekonany, że byłby w stanie w odpowiednich warunkach uczynić ze mnie lewaka !

Oczywiście żartuje to jest niewykonalne.

Do meritum.

@Dziadku

oprócz igły wymień też wkładkę. Gdybyś miał jakieś problemy to obczaj kanał reduktora szumów. A gdyby zaś gramofon nie wyrabiał to używany nie kosztuje tak dużo, działający sprawnie już można do 300 zł ogarnąć.

@Alek

Single Black Sabbath to naprawdę dobry łub sam bym z chęcia położył na tym obślizgłe kapitalistyczne łapska. Bardzo dobrze prezentują się też albumy Mayhemu do tych czeluści w swoim romansie z mrokiem też dotarłem. Reszty niestety nie znam ale też wyglądają zacnie !
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Listopada 07, 2015, 14:25:20
Dzięki za opinię IvE.
Z tym naturalnym talentem bym nie przesadzał, gdybym taki miał może już dawno wiedziałbym jak to lepiej wykorzystać. Po prostu czasem lubię dodać lub powiedzieć coś od siebie.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: DziadZGór w Listopada 07, 2015, 23:23:54
Ładny post Alkhadias!
Już wszystko podłączone, uruchomienie wymagało nieco więcej pracy niż się spodziewałem ponieważ okazało się, że w gramofonach ze starym wtykiem DIN ekrany sygnału prawego i lewego łączą się na jednym pinie razem z masą z gramofonu co skutkowało buczeniem przy podłączeniu przez zwykłą przelotkę na rca, pomajstrowałem trochę i wyprowadziłem sobie nowe przewody z ramienia gramofonu i jest ok. Teraz wystarczy słuchać:)
Fotki:
(click to show/hide)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Listopada 21, 2015, 13:20:17
Ostatnie dni spędzam na porządkowaniu swoich zbiorów muzycznych. Nie jest to łatwe zadanie, ale dosyć przyjemne i zajmujące.
Przy okazji układania i sortowania wydawnictw, udało mi się uchwycić część mojej kolekcji wydawnictw Mayhem, w tym trochę winyli.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 01, 2016, 20:11:30
Pierwszy miesiąc nowego roku mamy już za sobą, lista styczniowych zakupów oraz zdobyczy ostatecznie zamknięta, styczeń bez szału i rewelacji. Przeminął pod sztandarem nowego, starego, lepszego i gorszego, ale w znacznej mierze polskiego Black Metalu.
Luty zaplanowałem z kolei pod hasłem brutalnej, brudnej i surowej muzyki. Czy to stary szwedzki Death metal, czy pre norweski Black- nie ma znaczenia! Celowałem w rejony Azji oraz Ameryki południowej, chociaż przyznam, że troszeczkę cel mi się omsknął, trafiając aż do Francji i reszty Europy. Minął niecały jeden dzień Lutego, a ja już praktycznie zamknąłem listę zakupów... Stety lub niestety, często różne pomysły mi przychodzą do głowy (z myślą przewodnią czasami trzeba spróbować i dać szansę), nie obyło się bez małych "skoków w bok" oraz kilku ciekawych fantów i rarytasów nie związanych z hasłem na Luty, takich jak ostatni album Darzamat, czy świetne wydanie Old Man's Child pod postacią solidnego pudła skrywającego 5 winyli w solidnych rozkładanych gatefoldach. Praktycznie każde wydawnictwo limitowane do 200, czasem do +/-500 sztuk, vinyl box OMC limitowany do 2000 sztuk, chociaż nakład od lat jest wyprzedany. Czas brać się za przesłuchiwanie!

Co prawda nie wszystko to winyle, ale te również się tu znajdują! A jak tam Twoje zbiory Ive?

(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Lutego 02, 2016, 20:10:09
Wiem, że poważni ludzie nie gadają publicznie o pieniądzach, ale ile zapłaciłeś za "The Singles" Sabbath'u? I właściwie gdzie ta płytkę dorwałeś? (Jeśli wcześniej w wątku to podałeś to pardon). Plus trochę nie rozumiem formy nagrania 2 singli na jednej płycie. Rozumiem, że Box'owe wydanie i chcieli pokazać oryginalne okładki, ale oprócz tego to jakiś powód ma? Jak u znajomej słuchaliśmy vinyli to przeważnie miały 8-14 singli na jednej (dwustronnej), w zależności od ich długości. Czy po prostu są na innej jakości materiale, który pozwalał tylko na tyle utworów ;)?
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 02, 2016, 20:29:22
Moje zbiory powiększyły się tylko o Tasmanię - Mechu.

Na razie nie mam pieniędzy na szaleństwa. Na razie czekam na zwiększenie funduszy i celuje w klasykę - Beatlesów, Zeppelinów, Hendrixa itd. Bo takie rzeczy lubię.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 02, 2016, 21:29:21
Wiem, że poważni ludzie nie gadają publicznie o pieniądzach, ale ile zapłaciłeś za "The Singles" Sabbath'u? I właściwie gdzie ta płytkę dorwałeś? (Jeśli wcześniej w wątku to podałeś to pardon). Plus trochę nie rozumiem formy nagrania 2 singli na jednej płycie. Rozumiem, że Box'owe wydanie i chcieli pokazać oryginalne okładki, ale oprócz tego to jakiś powód ma? Jak u znajomej słuchaliśmy vinyli to przeważnie miały 8-14 singli na jednej (dwustronnej), w zależności od ich długości. Czy po prostu są na innej jakości materiale, który pozwalał tylko na tyle utworów ;)?


Tu nie chodzi o rozmiar płyty (chociaż to tez ma znaczenie).
Najogólniej mówiąc, im więcej materiału, tym cieńsze rowki na płycie, a to wpływa negatywnie na jakość i głębie dźwięku. Ale to nie o to chodzi.

Słowo singiel nie odnosi się do pojedynczego utworu, ale ogólnego formatu oraz czasu nagrania. Wydawnictwa muzyczne, najogólniej i najczęściej można podzielić na: Singiel, demo, mini album oraz pełny album, potocznie longplay. Zazwyczaj wpływ na to jak dzielimy i szufladkujemy dane wydawnictwo, ma ogólny czas materiału zawartego na płycie.

W tym wypadku singiel to zazwyczaj jeden lub dwa utwory na płycie, czasem dochodzi do czterech utworów. Jest to po prostu forma w jakiej zespół wydaje muzykę, często single wypuszcza się w charakterze promocyjnym przed wypuszczeniem pełnego albumu. W takim samym charakterze można wypuścić mini album. Wszystko jest zazwyczaj kwestią mocno umowną, bo widziałem pełne albumy zawierające trzy, cztery utwory, a także mini albumy z ośmioma utworami, ale z początku miało to znaczenie i wzięło się to od rozmiarów płyt winylowych.

Gdy muzykę wydawano jeszcze na winylach, faktycznie długość materiału wpływała na kategorię wydawnictwa. Single wypuszczano zazwyczaj na 7 calowych, niewielkich płytach, jak te, które umieściłem w poprzednim poście. Na takiej płycie zmieścisz, może do trzech, czterech, nieprzesadnie długich kawałków, a żeby zachować wysoką jakość najlepiej jak najmniej na płycie żłobić. Płyta 7 calowa nadaje się do nagrania około 10-15 minut materiału. Były też płyty 10 calowe, na których tłoczono mniejsze albumy, mini albumy oraz różnego rodzaju splity, kompilacje, wszystko co się mieściło, chociaż jednocześnie 10 calowe płyty są dosyć rzadko spotykane i były rzadko stosowane. Najbardziej rozpowszechnionym formatem jest płyta 12 calowa, gdzie spokojnie można było wsadzić do 40-50 minut muzyki (w standardowym tempie odtwarzania 33). Od momentu, gdy na rynek weszły kasety oraz tym bardziej płyty kompaktowe, jak już wspomniałem kategorie można uznać za bardziej umowną kwestię, chociaż większość wydawców nadal utrzymuje ramy czasowe dla poszczególnych wydawnictw.

I na przykładzie powyższego wydawnictwa Black Sabbath, jest to zbiór singli, czyli płyt wydanych przez Black Sabbath w latach 1970-1978. Więc są tam:
Singiel Evil Woman, wydany w 1970, który zawierał dwa utwory Evil Woman oraz Wicked World.
Signiel Paranoid, również wydany w 1970, zawiera utwór Paranoid i The Wizard
Tomorrow's Dream, wydany w 1972 roku, z utworami Tomorrow's Dream i Laguna Sunrise.
Itd.
Więc każdy singiel w moim wydaniu jest w takiej formie, w jakiej został oryginalnie wydany.

Łącznie wydawnictwo Black Sabbath- The Singles 1970-1978 zawiera sześć singli z tego okresu, Nie pamiętam ile mnie kosztowało, ale warte jest około 200-400zł, ponieważ nie jest już w żaden sposób dostępne. Wydano w limicie 500 sztuk w 2004 roku i od momentu wyprzedania cena tylko rośnie.

Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 16, 2016, 10:25:48
W końcu mi zapłacili i z tej okazji postanowiłem się zaopatrzyć w Are u Experienced Hendrixa i Eliminatora ZZ Top. Oczywiście moja kolekcja nijak ma się do eksperckiej kolekcji szanownego Pana Łukasza. Jednak napojony jestem radością i się chcę podzielić ! Aby podtrzymać temat i

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 16, 2016, 11:32:38
Korzystając z wolnego czasu, porządkując ołtarze muzyczne robię sobie dzień starego dobrego heavy metalu i rocka. Z winyli na dziś wygrzebałem te oto klasyki. Z całego heavy metalu, Dio zawsze będzie stał u mnie na pierwszym miejscu. Niesamowite teksty, których sens oraz przesłanie jest uniwersalne i ponadczasowe, można je kontemplować godzinami, odpłynąć z tego świata, zastanowić się nad wszystkim wkoło, a genialna aranżacja muzyczna załatwi całą resztę. Laski z Girlschool również wniosły sporo do muzyki tamtego okresu, więc dziś też znalazły drogę do mojej głowy.

(click to show/hide)


A jednak dziś warunki nie sprzyjają słuchaniu winyli, więc całą resztę będę musiał dokończyć z kompaktów. Jeżeli znajdę czas, odkopię jeszcze winylowe wydanie genialnej, genialnej, genialnej płyty Rainbow- Rising.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 16, 2016, 12:53:16
Rainbow, Dio, Girschool <3

Aż mi przypomniałeś:

Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 16, 2016, 14:32:34
Te dziewczyny mają coś w sobie, nawet mi udowodniły że i laski potrafią coś stworzyć w tej muzyce. Kelly świetnie radziła sobie z gitarą, cała reszta również trzyma poziom. W ich muzyce jest coś żywego, wolnego, buntowniczego. I chociaż zawsze jednak byłem za tym, że coś takiego mogą wykonywać tylko faceci, to muszę przyznać, że bardzo mocno namieszały na brytyjskiej scenie. Bardzo dobrze grały na płytach, a także koncertach, gdzie to spotkały Motorhead, chłopacy zabrali ich na wspólną trasę koncertową i kariera się rozpoczęła. Oczywiście wątpię by ich kariera była jaka była, gdyby nie gest ze strony Lemmiego, ale dalsza twórczość oraz współpraca z Glitterem tylko potwierdziły że naprawdę wiedzą o co w tym chodzi. Takie kawałki jak Don't Call it Love, Play Dirty, czy wspólne wykonanie Leader of the Gang z Garym Glitterem, a przede wszystkim numer jeden na brytyjskich listach tamtego okresu- Please don't touch wespół z Motorhead, to są klasyki na trwałe wyryte w historii brytyjskiego heavy metalu i rocka. Z takimi dziewczynami można by się bawić do rana.



EDIT:



"(...)Please don't touch me baby 'cause I'm shakin' so much... Spend the night, just shaking like a leaf(...)"
Z takim dziewczynami sam nie powstydziłbym się wyjść na scenę i za nią!
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 16, 2016, 15:07:08
Girschool to fenomen. I solidna marka. Jedyne kobiety, które też trzymały poziom w muzyce rockowej to oczywiście Janis Joplin i nieśmiertelna Joan Jett.

A więc jak już jesteśmy w klimatach dotyku HEHE



Ta kobieta to krwisty, energiczny i nieokiełznany rock'n'roll to dopiero jazda !
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 22, 2016, 13:09:57
Dobra a teraz pytanie jak w najlepszy sposób przechowywać winyle, jak dbać żeby się nie kurzyły i jak najlepiej posklejać rozerwane okładki :)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Peterov w Lutego 22, 2016, 13:12:41
Zanieść do introligatora?
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 22, 2016, 13:15:49
Antystatyczne koperty wewnętrzne oraz foliowe okładki na foldery.

http://winyle.pl/okladki-na-plyty/5062-okladka-foliowa-12-analogue-studio-perekt-25szt.html
http://winyle.pl/wewnetrzne-12-cali/4297-koperty-antystatyczne-12-premium-beco-biale-10szt-4000976173100.html

Polecam unikać grubych, zgrzewanych folii, ponieważ pękają przy zgrzewach po pewnym czasie. Oczywiście cena tych powyższych jest zaporowa, ale czasami można dorwać spore zestawy za rozsądne pieniądze. Folder z winylem wsuwaj do folii otwartą stroną, aby zasłonić wszelkie drogi, którymi może wpadać kurz. Raz na jakiś czas jednak trzeba wyczyścić płyty.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 22, 2016, 13:17:27
Jak czyścić płyty najlepiej? :)

I dobrze, że mnie ostrzegałeś bo chciałem z grubą folią kupić xD
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 22, 2016, 13:29:04
Płyty winylowe czyścisz na sucho lub mokro.

W pierwszym przypadku potrzebujesz kilku narzędzi do czyszczenia, w drugim preparatów i szmatki.
Sposób na czyszczenie winyli jest mnóstwo, od specjalnych szczotek, przez szczotki nakładane na ramię, specjalne myjki obrotowe, po maszyny ultradźwiękowe, których cena waha się od kilku do kilkunastu tysięcy. Można używać domowych metod, przy użyciu wody lub wody destylowanej, płynów do płukania itp. Oczywiście na własną odpowiedzialność i przede wszystkim unikać ciepłej wody. Takie metody też się sprawdzają, ale trzeba być bardzo uważnym przy przygotowaniu preparatu. W gruncie rzeczy bardziej ufam specjalistycznym płynom.

W stosunku cena/ wygoda/ jakość, raczej musiałbym Ci polecić taką ręczną myjkę + płyn http://winyle.pl/knosti/677-myjka-knosti-disco-antistat-plyn-1l-gratis-10-okladek-.html
W miarę radzi sobie ze wszelkimi zabrudzeniami, kurzem, tłustymi śladami, a w dodatku płyn zawiera w sobie substancje antystatyczne. Oczywiście ochrona takiego płynu jest bardzo krótkotrwała, a i sama myjka z większymi zabrudzeniami sobie nie poradzi.

Najlepszą dla mnie metodą, byłoby dorwanie używanej myjki ssącej, która poza samymi szczoteczkami posiada również pompę odsysającą płyn z resztkami zabrudzeń + pistolet antystatyczny, ale to już są poważne koszta.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Lutego 22, 2016, 13:32:24
Dziękuje ograniczę się do czyszczenia na sucho.

Jak często sam czyścic swoje płyty?

A kolejne pytanie to w jaki sposób ewidencjonujesz swój zbiór, jakiś program, opisy płyt, zdjęcia może jakiś przykład :)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 22, 2016, 14:02:16
Płyty czyszczę wtedy kiedy trzeba, a profilaktycznie ze dwa razy do roku biorę wszystkie do kąpieli.


Chciałem skopiować listę swoich wydawnictw, ale
Cytuj
Podczas wysyłania wiadomości, pojawiły się następujące błędy:
Wiadomość przekracza dozwoloną długość (60000 znaków).


Więc niech Cię zadowoli fragment listy, którą tworzę w normalnym pliku tekstowym Worda:
254. Gorgoroth- A Sorcery Written in Blood (1993) (MC unknown year & label. Bootleg)
255. Gorgoroth- A Sorcery Written in Blood (1993) (EP 7" unknown year & label. Bootleg)
256. Gorgoroth- Antichrist (1996) (CD 1996 Malicious Records. CD from promo release, covers from first press CD)
257. Gorgoroth- Antichrist (1996) (CD 2011 Regain Records. This edition is limited to 1000 copies.)
258. Gorgoroth- Incipit Satan (2000) (MC 2000 Mystic Productions. Polish release)
259. Gorgoroth- Twilight of the Idols (In Conspiracy with Satan) (2003) (CD 2003 Nuclear Blast.)
260. Graveland- Drunemeton (1992) (MC 1992 self-released.)
261. Graveland- Drunemeton (1992) (MC 2008 re-released Night Birds Records. Tape limited to 300 handnumbered copies. 25/300)
262. Graveland- Epilogue (1993) (MC 1993 Witching Hour Productions.)
263. Graveland- In the Glare of Burning Churches (1993) (CD 2001 No Colours Records re-released. With 3 bonus tracks and new artworks)
264. Graveland- Carpathian Wolves (1994) (CD 2001 No Colours Records re-released. With new artworks)
265. Graveland- Thousand Swords (1995) (MC 1995 Isengard Distribution.)
266. Graveland- Impaler's Wolves (1999) (CD 1999 No Colours Records. First Press)
267. Graveland- Fire Chariot Of Destruction (2005) (MC 2007 re-released Night Birds Records. Tape limited to 300 handnumbered copies. 52/300)
268. Graveland- Will Stronger Than Death (2007) (CD 2007 No Colours Records)
269. Graveland- Wotan Mit Mir (2008) (MC 2010 re-released Werewolf Promotion. Tape limited to 300 handnumbered copies. 64/300)
270. Grapinherd- Uroczysko (2002) (CD 2002 self-released)
271. Grimm- Nordisk Vinter (1993) (EP 7” 2001 Vinyl Maniac Records. )
272. Haat- Demo Recordings (Promo1 / De Ware Plaag) (2000) (MC 2000 Black Abyss Productions. Tape limited to 100 handnumbered copies. 30/100)
273. Hangover- Terrorbeer (2002) (MC 2002 Deathstrike Records. Tape limited to 500 handnumbered copies. 11/500)
274. Hate Forest- Scythia (1999) (LP 12” 2004 Blutreinheit Productions. Limited to 400 copies.)
(...)
371. MayheM- Deathcrush (1987) (MC 1995 Morbid Noizz Productions. Polish Release)
372. MayheM- Deathcrush (1987) (PLP 12" 1998 Unknown Label.  Picture Vinyl limited to 1000 handnumbered copies. 190/1000)
373. MayheM- Deathcrush (1987) (CD 2003 Voices Of Wonder re-issue)
374. MayheM- Deathcrush (1987) (LP 12" 2006 Back On Black re-issue. Purple vinyl limited to 1000 copies)
375. MayheM- Deathcrush (1987) (CD ???? Voices Of Wonder re-issue)
376. MayheM- Live In Leipzig (1993) (CD 1994 Avantgarde Music. First Press)
377. MayheM- Live In Leipzig (1993) (MC 1994 Loud Out Records. Polish release. New in foil.)
378. MayheM- Live In Leipzig (1993) (PLP 12” 1997 Avantgarde Music. First Press)
379. MayheM- Live In Leipzig (1993) (MC 1998 Atlantis Muzik. Turkish Release)
380. MayheM- Live In Leipzig (1993) (CD digi 2007 Peaceville Records)
381. MayheM- From The Darkest Past (1993) (CD 1993 Warhammer Records. First press with slipcase and original cover. Cat. number: Lust 005)
382. MayheM- From The Darkest Past (1993) (CD 1996 Warhammer Records. Re-issue. Probably  from 1996)
383. MayheM- From The Darkest Past (1993) (CD digi 2008 Demonomancy Records. Limited edition with bonus tracks)
384. MayheM / Thou Shalt Suffer- The True Black (1993) (DLP 12" 2010 Unknown Label. Limited to 325 handnumbered copies. 295/325)
385. MayheM / Morbid- A Tribute To The Black Emperors (1994) (LP 12" 1994 Unknown Label.  Repress, probably second. )
386. MayheM / Morbid- A Tribute To The Black Emperors (1994) (CD 1997 Warhammer Records.  First press from Warhammer Records, but back and front cover from Land Of The Rising Sun first press)
387. MayheM / Morbid- A Tribute To The Black Emperors (1994) (PLP 12" 1998 Unknown Label.  Picture Vinyl limited to 1000 )
388. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (CD 1994 Deathlike Silence Productions. First Press, blue cover. DURECO [01] ANTIMOSH 6)
389. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (MC 1997 Mystic Production. Polish release)
390. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (CD 2006  Voices Of Wonder re-issue.)
391. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (LP 12" 2006  Back On Black re-issue. Red Vinyl limited to 2000)
392. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (LP 12" 2006  Back On Black re-issue. Purple Vinyl limited to 2000)
393. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (LP 12" 2006 Ancient Darkness Productions. Deluxe edition comes with: black heavy vinyl, printed inner sleeve, two posters and 40-pages booklet. Limited to 666 handnumbered copies. 230/666)
394. MayheM- De Mysteriis Dom Sathanas (1994) (CD 2009 Somber Music re-issue.)
(...)

Może się to wydawać chaotyczne, ponieważ format się nie skopiował, ale na liście wygląda to mniej więcej tak:
378. MayheM- Live In Leipzig (1993) (PLP 12” 1997 Avantgarde Music. First Press)

Gdzie: Nazwa zespołu- nazwa albumu (rok ukazania się albumu) (format (CD, MC, MCD, LP, EP, PLP, Box itp); rok wydania tej wersji; wydawca/ ew. dopisek że to reedycja; dodatkowe info o tym wydaniu; numer, jeżeli jest ręcznie numerowane)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Agis w Lutego 29, 2016, 20:28:42
Mam pytanie do znawców. Dlaczego ta płyta kosztuje 10000 pln?
 
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=5966590964&ref=last-visited

Jest też taka za 5000, ale jest również całe mnóstwo po 5, 10 zł...
Pytam, bo już poczułem się bogaty :) (mam taką), ale powoli mi przechodzi, jaja ktoś se robi czy co?
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Lutego 29, 2016, 20:34:23
Tzn myślę, że to raczej z powodu niedoinformowania i ignorancji względem wpisywania odpowiednich wartości na allegro ;) Tym bardziej, że ocenia stan płyty na 8/10.

Edit: Nie chodziło mi Alku o nagły spadek wartości po użytkowaniu, ale raczej o cenę podanej aukcji względem pozostałych wspomnianych przez naszego przedmówcę :)
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lutego 29, 2016, 20:43:25
W przypadku rzadkich płyt, stan wpływa na ich wartość, ale nie do tego stopnia by pozbawić je wartości całkowicie. Płyta nominalnie warta 5000zł, nawet w kiepskim stanie sprzeda się za 2000-3000zł. Ale uprzedzając zachwyt, podejrzewam że cena tej płyty została specjalnie ustawiona na wysoką jako rezerwacja dla konkretnej osoby. Podejrzewam, że nie jest warta nawet 100zł. Płyt wartych 1000€ lub więcej nie ma aż tak wielu, z pewnością gdyby ta była tyle warta, to chociażbym o niej słyszał, niestety ani zespół, ani album, ani wykonawca, historia, stan, limit, wytwórnia- nic nie wskazuje na to by płyta była warta więcej niż 20zł.
Tytuł: Odp: Świat Muzyki Winylowej
Wiadomość wysłana przez: rasterus w Kwietnia 07, 2016, 22:39:37
Tego było natłuczone tyle, że w zasadzie cena bliżej 5 zł. A cena abstrakcyjna może być, żeby skierować kogoś na aukcję, a z aukcji na kolejne aukcje wystawiającego.
10000 zł za płytę to by musiała być płyta matka z której robi się matryce.