Nie twierdzę, że Sabaton śpiewa źle. Jedne piosenki wychodzą im dobrze inne gorzej (te o polakach raczej tak sobie... "The price of a mile" mogę słuchać codziennie, Uprising omijam...). Dokładnie tak samo jak z drużynami piłkarskimi, gdzie często naciąga się oceny bo to "mecz derbowy", może być nudny jak flaki z olejem, a i tak ktoś się zachwyci. Problem, że biznes to biznes, Sabaton i piłkarze grają dla kasy nie dla wielkich ideałów, a Święty Mikołaj nie istnieje...Jeśli popsułem komuś wyobrażenie o świecie to przepraszam x)))
Sabaton to zespół który śpiewa o wszystkim. Dostali list od fana z Polski i napisali piosenkę skierowaną dla polaków. Dla kasy. Śpiewają o wszystkim i pod publikę. Sam Uprising mi się nie podoba i nie chodzi tu o treści, tylko o samą melodię itd.
CytujSabaton to zespół który śpiewa o wszystkim. Dostali list od fana z Polski i napisali piosenkę skierowaną dla polaków. Dla kasy. Śpiewają o wszystkim i pod publikę.Rozumiem Twoją opinię, ale mi to nie przeszkadza w tym, aby docenić ich twórczość. I nie rozumiem co jest złego w zarabianiu na tym...
CytujI nie rozumiem co jest złego w zarabianiu na tym...W zarabianiu na tym nie ma nic złego. Ale twierdzenia że Sabaton tak honoruje polskich bohaterów, robienie z nich niemal (o zgrozo!) największych polskich patriotów jest głupie i na wyrost. Ostatecznie o niemieckiej 7 dywizji pancernej też napisali piosenkę i raczej nie przedstawiają tej formacji w negatywnym świetle.
Arcylisz uchwyciłeś to co chciałem napisać, na temat Sabatonu :D
CytujW zarabianiu na tym nie ma nic złego.I tu się widać różnimy, bo mi nie przeszkadza to, że w innych utworach doceniają kogo innego. Nie widzę powodu, by nie skrytykować jednej piosenki (np. ten cały Wehrmacht), jednak dziwi mnie automatyczne przekreślanie całego Sabatonu. Nie jestem ich zaślepionym fanem, rozumiem Wasze argumenty, ale po prostu mnie osobiście nie przekonują.
Ale twierdzenia że Sabaton tak honoruje polskich bohaterów robienie z nich niemal (o zgrozo!) największych polskich patriotów jest głupie i na wyrost. Ostatecznie o niemieckiej 7 dywizji pancernej też napisali piosenkę i raczej nie przedstawiają tej formacji w negatywnym świetle.
I nie wiem skąd wziąłeś stwierdzenie o "największych patriotach", moim zdaniem to też byłoby śmieszne, jednak nikt tak nie uważa.
CytujI nie wiem skąd wziąłeś stwierdzenie o "największych patriotach", moim zdaniem to też byłoby śmieszne, jednak nikt tak nie uważa.A swego czasu widziałem na jakimś forum niemal dosłownie takie stwierdzenie. ;)
I nie przekreślam Sabatonu, wręcz przeciwnie. Chodzi mi tylko o to, żeby mieć trochę dystans do nich. ;>
Och Sabaton, jaki on fajny bo śpiewa o wielkiej Polsce!!11!
Dajcie im kasy i dobry motyw to o SS zaśpiewa bez problemu, byle tylko hajs się zgadzał.
Och Sabaton, jaki on fajny bo śpiewa o wielkiej Polsce!!11!
Dajcie im kasy i dobry motyw to o SS zaśpiewa bez problemu, byle tylko hajs się zgadzał.
Zonk. To już się stało. :D
Wehrmacht i Rise of Evil, w obu tych kawałkach wali na kilometr retoryką z rodzaju ,,Niemcy nie zaczęli wojny, to zrobili naziści. Naziści prowadzili biednych, nieświadomych Niemców na rzeź''.
Lubię sobie czasem posłuchać Sabatonu, ale gadanie że ,,śpiewają o wielkich rzeczach więc trzeba ich szanować'' można sobie w dupsko wsadzić, bo to po prostu nieprawda. Każdy chwytliwy temat nadaje się na piosenkę, nieważne że gloryfikuje Stalina albo Hitlerowców.
A co do Sabatonu to nie gustuję w takiej muzyce, granie na jedno kopyto.
Och Sabaton, jaki on fajny bo śpiewa o wielkiej Polsce!!11!
Dajcie im kasy i dobry motyw to o SS zaśpiewa bez problemu, byle tylko hajs się zgadzał. Marchewa chyba jednak za młody jesteś, idź na besty z kolegami.
Wiesz co... SUPER jesteś.
Ja lubię sobie od czasu do czasu posłuchać Sabatonu, ale nie dlatego bo grają o "Wielkiej Polsce" tylko dlatego że mają naprawdę niezłe kawałki, takie podejście "Sabaton jest zły bo gra o polakach a oni się tym podniecają i dlatego trzeba Sabaton hejtować!" jest po prostu nie dojrzałe...
I naprawdę mi cię żal jeżeli masz takie podejście....
A co do Sabatonu, jasnym jest że w ich muzyce nie ma żadnej idei, tylko czysty hajs. Ale póki grają ją dobrze, można tej muzyki słuchać. Choć ja osobiście totalnie nie trawię metalu we wszelkiej postaci, dlatego też nie zaliczam Sabatonu do grona zespołów, których słucham.
Nie ma co popadać z jednej skrajności w drugą, Polska to mimo wszystko ok. 40 mln mieszkańców Europy, dlatego m.in przy wstępowaniu do UE mogliśmy negocjować kilka rzeczy, takie Węgry zaś jak najszybciej dopasowywały własne przepisy do tych UE. Sabaton pisze kawałki o historii, przedstawia je pod daną publikę, co jest mądre i zdrowe. Polacy się będą cieszyć, że jest coś o powstaniu, Niemcy zaś, że zespół w swoich piosenkach ich usprawiedliwia, zrzucając winę na samego Hitlera, odciążając ludzi którzy głosowali na niego. Szwedzi przypomną sobie "stare czasy", Rosjanie posłuchają sobie o matce Rosji unii ziem ( patrząc na losy tych co przeżyli powstanie i tego jak Polska była włączana do "Unii ziem" wyraźne można zauważyć to śpiewanie pod publiczkę). Słowem Sabaton to zespół który może sobie usiąść wieczorem przed komputerem, wejść na wiki, zobaczyć jaką mamy dziś rocznice i napisać o niej piosenkę, kierując ją do danej grupy odbiorców. Jestem pewien, że gdyby zależało im, na włoskiej publice, to znaleźli by jakiś II wojenny przykład męstwa włoskiego (gdzieś im się przez te kilka lat powieść musiało...), dodali zwrotkę, że Mussolini żydów nie mordował, dodaliby jeszcze kilka smaczków i wypuścili by to w świat.
Innymi słowy, zainteresował ich taki mały, niepozorny kraj, gdzie mogliby zdobyć mnóstwo fanów, napisać o nim świetne piosenki i przy tym nabić sobie kiesę ;)