Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Dyskusje kulturalne i naukowe => Wątek zaczęty przez: Sefirot w Marca 04, 2013, 22:28:31

Tytuł: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Marca 04, 2013, 22:28:31
.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach Polski
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Marca 04, 2013, 22:40:57
A można pisać ogólnie, nie tylko naszych? Bo akurat większość moich ulubionych z Polską niewiele miała wspólnego.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach Polski
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Marca 04, 2013, 22:47:25
.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach Polski
Wiadomość wysłana przez: huth w Marca 04, 2013, 22:55:08
Uff, kolejny wątek-fiesta dla historycznych pasjonatów historii, wow. Znów dowiem się czegoś :P Sam jakoś nigdy nie przywiązywałem uwagi do sylwetek dowódców...

edit:  wow, ja naprawdę napisałem "historycznych pasjonatów historii"... wow... a co tam, zostawię
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach Polski
Wiadomość wysłana przez: harry w Marca 04, 2013, 23:08:34
Baardzo fajny wątek, Janie. Dla mnie na zawsze najlepszym dowódcą pozostanie Stanisław Żółkiewski, który pod Kłuszynem w 1610 roku w 7 tys. polskiego woja pokonał 30 tys. armię rosyjską + posiłki szwedzkie, następnie śmiałym rajdem zajął Moskwę. Wobrazcie sobie czego ten geniusz taktyki dokonał..ano to czego nie mogli pozniej dokonać Napoleon czy Hitler, nikt nigdy nie okupował Kremla...my tak..i to całe 2 lata!!. Jeszcze wspomne o drugim ulubionym dowódcy..jest nim gen. Maczek..po części z sentymentu..gdyż mój dziadek walczył u jego boku. I oczywiście był wspaniałym dowódca, którego Niemcy bali sie podobnie jak Pattona.

aż serce rośnie jak się na to patrzy..

http://www.youtube.com/watch?v=cRZ-PKm890w
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach Polski
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Marca 04, 2013, 23:28:18
Z polskich dowódców, o których wiele nie wiem, lubię generała Stanisława Maczka, był to jeden z niewielu przykładów, jak to Winston Churchill ujął w kontekście  polskich lotników: "Gdy tak niewielu, zrobiło tak wiele, dla tak wielu." lub coś o podobnym znaczeniu :) Jego udział w bitwie pod Falaise uważam za znaczący. Dowódców wcześniejszych pominę, bo choć doceniam ich odwagę, to po wyparciu Husarii przez nową technologię staliśmy się trochę bezradni, ujmę to tak - skuteczność husarii ich rozleniwiła. Warto jeszcze wspomnieć, hmm, bohaterów amerykańskiej rewolucji, lub francuskiej (bleh) dominacji w północnych Włoszech, czyli Pułaskiego, Kościuszkę i Dąbrowskiego, a także dorzućmy Haller'a :>


P.S.
Heinz Guderian - ze względu na przełomowość jego taktyk.
Bernard Montgomery - za "ujarzmienie" Lisa Pustyni, wbrew obiegowej opinii o jego niższości wobec Rommla, który wedle mnie ze względu na szereg czynników był porównywalnym dowódcą. Typuję go również ze względu na szereg takich operacji jak bitwa pod Beda Fomm, choć Dwight Eisenhower przejął strategiczne dowództwo nad tym frontem, jego uważam za duchowego spadkobiercę takich akcji.
Pewien brytyjski major (nie pamiętam nazwiska, wstyd) - który jako jeden z niewielu dostrzegł potencjał komandosów i oddziałów specjalnych, wobec amerykańskiego "konserwatywnego" podejścia do wojny (prócz D. Eisenhower'a).
Harald Hardraada - czysty sentyment ze względu na jego wyszkolenie i legendę, która stworzył ze swoją bandą w Bizancjum, jako najemnik.
Carl Gustaf Mannerheim - za umiejętności strategiczne w budowaniu linii umocnień jego imienia w obliczu wojny z ZSRR.
Giorgij Żukow - ... ;) Romantyczny "wojownik".
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Marca 05, 2013, 00:45:02
Z Polskich cenię Jana Tarnowskiego, za piękne rozegranie bitwy pod Obertynem i piśmiennictwo wojskowe.
Lubię też Jana Zamoyskiego, nie tylko za zasługi wojenne. Raczej za całokształt.
No i mój ulubiony bohater historii Polski- Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Pierwszy szwoleżer Rzeczypospolitej. Birbant, amant i ideał oficera międzywojennego. A przy tym nie pozbawiony zasług na polu obrony ojczyzny.

A z zagranicznych to będzie tak:
Edward, Czarny Książę Walii- za łomot jaki spuszczał Francuzom pod Crecy i Poitiers. Szkoda że umarł nim zdążył objąć tron. Miał zadatki na wybitnego króla. A tak to pozostał po nim piękny nagrobek w katedrze w Canterbury.
Henryk V- Jak wyżej, wyłomotał Francuzów pod Azincourt. Gdyby tylko nie umarł nędznie w 1422 roku wojna stuletnia zakończyłaby się zupełnie inaczej.
Marszałek Mannerheim- za to, że udało mu się obronić maleńką Finlandię przed Związkiem Radzieckim. To był majsterszytk sztuki wojennej.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Marca 05, 2013, 14:45:16
Edward, Czarny Książę Walii- za łomot jaki spuszczał Francuzom pod Crecy i Poitiers. Szkoda że umarł nim zdążył objąć tron. Miał zadatki na wybitnego króla. A tak to pozostał po nim piękny nagrobek w katedrze w Canterbury.
Henryk V- Jak wyżej, wyłomotał Francuzów pod Azincourt. Gdyby tylko nie umarł nędznie w 1422 roku wojna stuletnia zakończyłaby się zupełnie inaczej.

Dziękuję, Pani magister :) Zawsze się czegoś ciekawego dowiem, teraz wiem komu zawdzięczać te wiktorię, jako anglofil, a nawet brytanofil :)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: harry w Marca 05, 2013, 15:39:54
To poczytajcie sobie brytofile..jak francuzi rozklepali  kolejny zamach na Napoleona za którym kryła się brytyjska Izba Gmin. Książka , która sie czyta jednym tchem.. jednym słowem kolejny przejaw mistrzostwa Waldemara Łysiaka.

http://wyspywirtualne.krisand.pl/szachista.htm

jeszcze może coś z Łysiaka

Pieśń o „ślepym wojowniku” Gedeonie i o jego pojedynku z „korsykańskim karłem” Bonaparte.

czyli Szuańska Ballada.

sorry za offtop..ale wcześniej nie wspomniałem o Napoleonie .. ciagle do tych czasów wracam, czytajac te wspaniałe książki Łysiaka.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Sahajdaczny w Marca 05, 2013, 16:37:42
Ja mam dwóch naj

1.Jan Karol Chodkiewicz  Hetman Wielki Litewski
Dowodził min pod Kircholmem i Chocimiem w 1621r i tam zmarł.
Jeden z największych dowódców w Historii Europy.

2.George Patton generał armii US
Dowodził wojskami pancernymi Stanów Zjednoczonych w Afryce i Europie.

Cytaty
"Polska jest pod kontrolą Rosji, tak samo jak Węgry, Czechosłowacja i Jugosławia, a my sobie spokojnie siedzimy i wydaje nam się, że wszyscy nas kochają."

"Wolę mieć jedną dywizję niemiecką przed sobą niż jedną dywizję francuską za sobą."

"Wszyscy naziści są źli, ale nie wszyscy Niemcy są nazistami. "

"Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją. "

"Jest jedna wspaniała rzecz, którą będziecie mogli powiedzieć po tym jak ta wojna się skończy i gdy wrócicie do domów. Będziecie wdzięczni, gdy za 20 lat będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanie, wnuk zapyta co robiliście w czasie tej wielkiej II wojny światowej, a wy nie będziecie musieli zakasłać, przestawiać wnuka z kolana na kolano i mówić „Cóż, twój dziadek przerzucał łopatą gówno w Luizjanie”. O nie! Będziecie mogli spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć: „Synu, twój dziadek walczył wraz ze wspaniałą Trzecią Armią i cholernym sukinsynem nazwiskiem George Patton”. "

"Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli przebiegle. My nie możemy zrozumieć Rosjanina bardziej niż Chińczyka czy Japończyka i od kiedy mam z nimi do czynienia, nie miałem żadnego szczególnego pożądania zrozumienia ich poza obliczeniami jak dużo ołowiu lub stali trzeba zużyć, aby ich zabić. W dodatku, poza cechami charakterystycznymi dla Azjatów, Rosjanie nie mają szacunku dla ludzkiego życia i są sukinsynami, barbarzyńcami i pijakami. "

Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Marca 05, 2013, 16:56:39
"Wolałbym żyć krótko, ale w chwale, niż w mroku przez wieki."

Niczym Achilles pod Troją, wybrał krótki żywot wielkiego człowieka, zamiast spokojnego życia. I niczym Achilles został zapamiętany na wieki. Zdecydowanie mój ulubiony wódz, niepozbawiony wad, ale nie ma drugiego człowieka do którego tak bardzo pasuje określenie Wielki. Zwycięzca spod Graniku, Issos i Gaugameli, władca Macedonii, Grecji, Egiptu i Persji, zdobywca świata. Człowiek który miał cel, dla którego poświęcił samego siebie.

Aleksander Wielki.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Marca 05, 2013, 20:41:37
Z polskich:
Hubal - legendarny partyznant, chociaż moim zdaniem bardziej zasłynął z powodów osobistych
Koniecpolski - wszyscy wolą chodkiewiczów, żółkiweskich i wiśniowieckich, jednak niewiele osób pamięta, że kolejni genialni polscy hetmani wywodzą się z jego szkoły wojny.
poniatowski - za to, że mimo, że był marszałkiem RP w czasie wojny o obronę konstytucji dołączył do powstania kościuszkowskiego i podporządkował się Kościuszce
Na pewno był polskim marszałkiem?
Zagranica:
Saladyn - genialny dowódca "Saracenów", który mimo wszystko potrafił docenić odwagę przeciwnika(dziwne jak na Araba, a właściwie Kurda, bo  był Kurdem)
Jan Źiźka - głównodowodzący Husytów, dzięki opracowanej przez nich taktyce walki w wozach bojowych niewielki naród czeski(do tego podzielony) potrafił się obronić przed armią europejską i czeskimi katolikami, do tego odpowiadając pięknem za nadobne przy rejzach na Śląsk. Ogółem razem z Prokopami(jego następcami) mój ulubiony dowódca



PS. Zapomniałem o Suworowie - za to, że nie miał skrupułów i potrafił zastraszyć wroga (tak, myślę o rzezi Pragi i upadku powstania kościuszkowskiego)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: huth w Marca 05, 2013, 23:55:26
W sumie to muszę się dopisać, tylko nazwiska nie podam, bo pewien nie jestem, a teraz szukać mi się nie chce, w każdym razie dowódca/y(Piłsudski, Rozwadowski?) stojący za Bitwą Warszawską zdecydowanie jest dla mnie kimś godnym podziwu :P

A z niepolskich... (choć genealogicznie trochę polski) - Erich von Manstein, nie tyle ze względu na atak przez Ardeny, wschodnią ofensywę i odwrót, co za sprzeciw wobec Hitlera i jako takie wyjście z twarzą po wojnie.
No a poza tym na pewno Napoleon, niesamowita historia życia

@ jurdas

A tak, już przed trylogią husycką zapaliłem się tym konfliktem, Żiżka, Prokopowie... odpierać kilka(7?) wypraw "krzyżowych" i przejechać przez Węgry, Bawarię i Śląsk... Bardzo fajnie było się dowiedzieć, że Czesi i Morawianie sobie tak niegdyś poczynali :P
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Marca 06, 2013, 09:55:05
Z polaków to niestety nie znalazłem nikogo :/

Z dowódców zagranicznych zdecydowanie Duke Arthur Wellesley, znany jako Książę Wellington.

Gdy zacząłem zagłębiać się bardziej w okres "Napoleoński" od razu przykuł on moją uwagę. Zwycięzca pod Waterloo, Vimerio był wyjątkową postacią. Co ciekawe, przeczytałem w książce "Światowi Zwycięzcy", że największym autorytetem dla Wellingtona, podczas jego kampanii był rywal, Napoleon Bonaparte.

Drugą postacią jest władca któremu zawdzięczam swój nick:

Baldwin I z Boulogne, był to pierwszy koronowany władca królestwa Jerozolimy. Dwa lata temu napisałem o nim pracę na historii, strasznie mnie pasjonowała ta postać, a mojej klasie zapewniła wolną lekcje ze względu na prawie cztero kartkowy referat :P



Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Marca 06, 2013, 20:53:58
O, Baldwin trędowaty, wzbudził moją sympatię, czytałem o jego czasach i rejonach książkę :)

A co do księcia Poniatowskiego, mając na myśli marszałka miałem na myśli głównodowodzącego armią polską w wojnie o obronę konstytucji.

A i przypomniał mi się jeszcze Madaliński, w sumie sprowokował wybuch powstania kościuszkowskiego, bardzo odważny gest.
No i Dąbrowski za zdobycie Bydgoszczy bez ani jednej armaty :)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bot w Marca 06, 2013, 21:44:04
Erwin Rommel
Za "Dywizję Duchów", za cały życiorys i za strategiczny umysł. Ogólnie za całokształ, bardzo lubię tą postać.

Władysław Anders
Uformował polski oddział w ZSRR, po czym wbrew rozkazom Stalina(życzącego sobie, by oddział stacjonował w ZSRR), wyszedł z ZSRR i walczył pod Monte Cassino, gdzie został po śmierci pochowany.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: harry w Marca 07, 2013, 11:36:13
Zapomniałem dopisać, mój dziadek też był dowódcą..dowódca czołgu M4 Sherman u generała Maczka. Taki mały szowinizm rodzinny...))

(click to show/hide)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Dawaj takie duże zdjęcia w spojler, ładniej to wygląda.

oki,,boss Barlone..dzienks za spojler..)))
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Marca 07, 2013, 14:02:04
Jak już tak się obnażamy... Mój dziadek był dowódcą plutonu, co najważniejsze wyposażonego w nowoczesny ciężki karabin maszynowy przeciwpancerny, których na wyposażeniu armii polskiej nie było wiele. Brat dziadka z kolei jak oficer rezerwy w stopniu majora dowodził obroną mojego rodzinnego miasta Żnina, wojnę spędził do końca w Oflagu, zaś wspomniany wcześniej dziadek spędził część wojny w obozie jenieckim, z którego wydostał się w ciekawy sposób, w sumie w jaki sposób wyciągnęła go rodzina :) Nie podam żadnych danych osobowych i zdjęć :)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bot w Marca 07, 2013, 15:55:59
Zapomniałem dopisać, mój dziadek też był dowódcą..dowódca czołgu M4 Sherman u generała Maczka. Taki mały szowinizm rodzinny...))

(click to show/hide)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Dawaj takie duże zdjęcia w spojler, ładniej to wygląda.

oki,,boss Barlone..dzienks za spojler..)))
Szacunek dla twojego dziadka. Tak samo, jak i dla każdego innego żołnierza tego okresu - czy to polskiego, czy jakiegokolwiek innego.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: huth w Marca 08, 2013, 16:31:12
No cóż, u mnie w dużej części mężczyźni z rodziny byli w Wehrmachcie przymusowo wcieleni, wiem też że pra(pra?)dziadek był w armii Keiserreichu, fajne zdjęcie regimentu jest. Dokładnie to wiem, że ojciec mojej matki i ojczym ojca uciekli do Andersa, a prawdziwy ojciec był w polskim wojsku.
Jest też jakaś plota o tym, że ktoś był SS lub w czymś podobnym, bo zdjęcia, itp. były niszczone(bo ponoć Totenkopf był), no i ogólnie jakoś się o tym nie mówi. Tak samo kompletnie nie wiem jak to było podczas powstań śląskich, nie pamiętam czy kiedykolwiek było mówione na rodzinnych spotkaniach o tym, a może jako dziecko po prostu nie zapamiętałem, ostatnio jak ktoś zahaczył o ten temat(typu że po różnych stronach walczyli), to jakoś nikt go nie ciągnął dalej. A teraz jakoś nie ma okazji się pytać, może jakoś wykorzystam brata, że niby do zadania domowego potrzebuje, hah :P
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 20, 2013, 23:00:16
odkopię ciekawy wątek.


Miałbym wątpliwości między Von Mansteinem za genialny plan ataku na Francję a generałem Lee za ogólną postawę i geniusz militarny;3
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Tyr w Października 10, 2013, 15:43:28
Ze wstydem przyznaję, że jeden z moich przodków, pra-pra-pra-pra-pra dziadek Josen Heusenberg (o ile dobrze pamiętam nazwisko) był najemnikem na dworze ówczesnego króla Szwecji, Gustawa Adolfa. Brał udział w wojnie trzydziestoletniej. Dowodził pododdziałem dywizji protestanckich najemników z Saksonii. Sam zginął podczas oblężenia Pragi, miał 33 albo 34 lata ._.

Oczywiście nie jest to nigdzie udokumentowane, to jedynie historia rodzinna. Jedyny obraz przedstawiający Josena wisi w domu moich dziadków i niestety jest taki wielki, że go nie zeskanuję, ale wkrótce jak będą robić remont, to postaram się zrobić skan u profesjonalnego fotografa.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Rome w Października 10, 2013, 17:19:20
"Wolałbym żyć krótko, ale w chwale, niż w mroku przez wieki." ~ Aleksander Wielki
Chyba wiadomo, którego dowódcę lubię najbardziej. x)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Października 12, 2013, 11:49:00
Oczywiscie Napoleon Bonaparte, nie tylko jako generala w czasie bitwy, ale tez wielkiego mowce, ktory potrafil zachecic z brudnch i obdartych zolnierzy do gigantycznego wysilku, ze zlodziei zrobic wzorowa jednostke.

A tak do dziadkow, moj pra-dziadek zostal wcielony do Wehrmachtu (wciaz jest zdjecie z mundurem niemieckim), walczyl gdzies w Rumunii, gdzie stracil caly oddzial, byl w szpitalu w Paryzu, gdzie stracil pamiec i cudem jego znajomy go zauwazyl, potem w Africa Korps, pozniej dolaczyl do VII Armii Paulusa (Leningrad), gdzie w przededniu kapitulacji uciekl, wrocil do domu i umarl gdzies w latach 60-70. Dodam ze w czasie sluzby wysylal do zony zloto, spadochrony (na sukienki), zywnosc i przyprawy. Zloto zostalo gdzies zakopane, ale moj pra-babcia zapomniala gdzie xD
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Października 15, 2013, 17:10:58
To i ja coś napomknę.
Jako dowódca, zasłużył się w mojej pamięci nie kto inny, jak Gustaw II Adolf Waza, sławetny "Lew Północy". Za Breitenfeld (I) i za genialne uratowanie Pomorza z rąk papistów. W ogóle szwedzcy dowódcy z Dreissigjahrige Krieg dokonywali prawdziwych cudów, takie postacie jak Jan Banner, Leonart syn Torstena czy - sławny już za potop - Karol X Gustaw.
Odsyłam do P. Englunda i jego "Lat Wojen" i "Niezwyciężonego".
A co do przodków:
Moi pradziadkowie poszli z przymusu do Wehramacht'u, jeden został oficerem treningowym sojuszników, drugi szeregowcem VII armii Paulusa, obydwaj przeszli przez gułag po Leningradzie. I tyle o nich wiadomo.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Listopada 08, 2013, 16:53:16
To i ja podam swoich ulubionych wodzów, kolejność przypadkowa.

Ryszard Lwie Serce - mimo tego iż dla Anglii dobrym królem nie był, to jako rycerz i dowódca spisywał się znakomicie. Był bardzo charyzmatyczny, brał udział w bitwach co podnosiło morale jego ludzi. Był jednym z tych, którzy pokonywali Saladyna i to z mniejszą armią.
Baldwin IV - młody król Jerozolimy, mimo że śmiertelnie chory potrafił stanąć na wysokości zadania i powieść swych ludzi do walki, można go uznać za przykład dobrego króla-rycerza nie bojącego się walczyć ramię w ramię ze swymi rycerzami. Mimo że ulegał czasem durnym radom dla spokoju (ale co się dziwić) to można go postawić w gronie najlepszych królów Jerozolimy. No i upokorzył Saladyna, który srodze się zawiódł gdy jego wielka armia uległa krzyżowcom pod Montgisard. Za to właśnie cenię trędowatego króla.
Jan Hunyadi - bardzo skutecznie walczył z Turkami, stworzył świetną armię przystosowaną do walki z nimi, obrońca Węgier.
A co do mych przodków, to jeden był podobnież kawalerzystą w służbie Napoleona, szwoleżerem chyba.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Listopada 16, 2013, 23:16:08
Adolf Hitler, za to, że swoją postawą(Byłem kapralem więc wiem co to strategia dzi...o) przyczynił się do szybszego zakończenia II wojny światowej- tak pół żartem pół serio :-D
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: huth w Listopada 17, 2013, 20:19:31
^ No właśnie się nie przyczynił i w ogóle kiepski żart.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Listopada 19, 2013, 22:02:33
Ogólnie cenię Erwina Rommla, ale także Stanisława Maczka, Stefana Czarnieckiego i Napoleona Bonaparte.
Pierwszego za działania w czasie ataku na Francję, choć moim zdaniem bardziej wykazał się w Afryce Północnej. Stanisława Maczka za dowodzenie we wrześniu '39. Stefana Czarnieckiego doceniam, gdyż ze Szwedami (i nie tylko) radził sobie nadzwyczaj dobrze. Napoleon Bonaparte - za całokształt kariery wojskowej, za wszystkie posunięcia (szczególnie początkowo, po 1806 raczej opierał się na liczebności i sile swych jednostek). Mam też swego rodzaju sentyment do Józefa Piłsudskiego, choć ten geniuszem na skalę światową nie był.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: SantaClaus w Listopada 20, 2013, 22:24:18
Moimi ulubionymi dowódcami są:
- Jan Piwnik (mało znana postać Porucznika AK)
- "Hubal"
- Franciszek Dąbrowski

Osobiście znienawidziłem Napoleona i na pewno nikt mnie do niego nie przekona (nie piszę, że słabo dowodził, ale go zwyczajnie bardzo nie lubię)

@Edit: Ło panie.. Byłbym zapomniał o Chmielnickim.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Listopada 21, 2013, 17:29:04
Cóż, jedna osoba lubi dowódcę A, a druga osoba lubi dowódcę B. To nie jest temat "Najlepsi dowódcy w dziejach", gdzie przynajmniej teoretycznie nie powinno być wątpliwości i różnic.
Choć tylko teoretycznie, pewnie i tak dużo osób by się ze sobą nie zgadzało :D A tak BTW to też lubię Bohdana Chmielnickiego, tylko zapomniałem napisać.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Listopada 21, 2013, 17:53:30
Moi ulubieni dowódcy to:
Jan Tarnowski, za Obertyn i stworzenie podstaw nowoczesnej wojskowości.
Jeremi Wiśniowiecki za całokształt.
Z obcokrajowców zdecydowanie Flavius Belisarius.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Listopada 21, 2013, 17:58:37
Osobiście znienawidziłem Napoleona i na pewno nikt mnie do niego nie przekona (nie piszę, że słabo dowodził, ale go zwyczajnie bardzo nie lubię)

Wow....to znałeś go osobiście?

Ja dodam jeszcze Alexandra Wielkiego i Antypatra.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Listopada 21, 2013, 19:16:09
Cóż, jedna osoba lubi dowódcę A, a druga osoba lubi dowódcę B. To nie jest temat "Najlepsi dowódcy w dziejach", gdzie przynajmniej teoretycznie nie powinno być wątpliwości i różnic.
Choć tylko teoretycznie, pewnie i tak dużo osób by się ze sobą nie zgadzało :D A tak BTW to też lubię Bohdana Chmielnickiego, tylko zapomniałem napisać.

EDIT: Proszę o usunięcie, nie wiem czemu ale dodałem dwa identyczne posty :D
    Tu działa wiele czynników, także chęć bycia oryginalnym. Zwłaszcza gdy ma się 16 lat, to jest ta potrzeba szpanowania tym, że jak wszyscy piszą o Napku i Cezarze, by wylecieć wtedy z Zamojskim.
   Ilu było dowódców tyle może być kandydatów do tego miana. Problem w tym, że wybrać najlepszego się nie da. Po prostu, można dyskutować o najlepszym dowódcy starożytności ( Aleksander Macedoński imo), wczesnego średniowiecza (Karol Młot) późnego (Timur) itd.
  Kolejnym problemem jest metoda oceniania, czy liczy się tylko ile bitew wygrał dany wódz, jakie taktyki stosował ale czy także jak kierował armią, jak sobie radził poza polem bitwy. Bo w pierwszej ocenie to Napoleon by zdecydowanie górował w drugiej zaś patrząc tylko i wyłącznie na erę Napoleońską, Wellington. To proste jeden stracił całą armię w Rosji ale wygrywał bitwy w sposób genialny(Austerlitz...Oddał wzgórze...) drugi w ciężkich warunkach daleko od baz zaopatrzeniowych powoli konsekwentnie wypierał Francuzów, także miał na tyle rozumu by stosować "padnij" ile razy było to konieczne. Dla porównania polscy kirasjerzy w 1812 stali kilka godzin pod ostrzałem, w czasie bitwy pod Borodino...
  Takich przyczyn wymieniać można dużo, by dojść do wniosku, że nie ma najlepszego dowódcy i trzeba się z tym pogodzić pozostając przy indywidualnych decyzjach typu "Lubie go bo miał fajną brodę"
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Mati44 w Listopada 21, 2013, 19:46:45
Piłsudski, Chodkiewicz, Sobieski, Kniaź Jarema, Anders, Haller, to tylko ci najbardziej zasłużeni z mojej listy w obronie oraz ekspansji Rzeczypospolitej. 
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Listopada 21, 2013, 23:26:10
  Brakuje mi tu Poniatowskiego Józefa, który był dobrym dowódcom. Może z trzeciego planu, ale i tak dawał radę.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Listopada 22, 2013, 22:42:19
Józef Poniatowski jako jedyny "obcy" (bo MacDonald był mimo Szkockich korzeni był Francuzem) został mianowany marszałkiem, i mimo że nie był (moim zdaniem) najlepszym dowódcą, to powinien mieć miejsce w panteonie polskich bohaterów :) 
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Listopada 23, 2013, 16:41:28
Przez pewien czas blisko niego stał KRZYŻ! Czy można o większe upamiętnienie? Chyba tylko gdyby zamiast konia, siedział na posągu przedstawiajacym ojca Rydzyka który na własnych barach niczym święty Krzysztof Jezusa, trzyma go...oj wtedy tylko byłoby lepiej!
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Listopada 25, 2013, 21:35:11
Przez pewien czas blisko niego stał KRZYŻ! Czy można o większe upamiętnienie? Chyba tylko gdyby zamiast konia, siedział na posągu przedstawiajacym ojca Rydzyka który na własnych barach niczym święty Krzysztof Jezusa, trzyma go...oj wtedy tylko byłoby lepiej!

Rydzyk Jezusa trzyma? To raczej Jezus Ojca Dyrektora będzie trzymać xD

A co do Poniatowskiego, to prawda, jego śmierć jest strasznie idealizowana, a tak naprawdę dostał friendly fire :)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Listopada 25, 2013, 22:02:45
Śmierć śmiercią, ale zasług wojskowych to nikt mu nie odmówi. I barwnego życia, jak wtedy, gdy gnał po Warszawie dwukółką , nag jak go pan Bóg stworzył. Niektórzy wspominają, że towarzyszył mu wtedy Kościuszko.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Listopada 26, 2013, 22:30:07
Do czasu Raszyna gdy z fajką i stoickim spokojem prowadził polaków do ataku, w wojsku podobno panowała opinia, że wódz to taki bawidamek ;)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 20, 2014, 14:53:44
Wellington
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 20, 2014, 22:50:16
Oj polemizowałbym. To był dobry dowódca, ale nie genialny. W Hiszpanii pokazał się jako dobry organizator, ale miał wsparcie partyzantki a Napoleon był zazdrosny o sławę. Jego marszałkowie to w 3/4 awanturnicy, beztalencia i złodzieje. Wellington ich bił równo. Ale gdy przyszło spotkać samego Napoleona to mimo tego, że Wellington obwarował się w 3 umocnionych budynkach wysuniętych przed linię frontu i miał dogodne wzgórze to straty jakie poniósł były masakryczne. Gdyby nie deszcz Prusacy nadeszliby za późno. Sam nosey zdawał sobie z tego sprawę i celowo kreował propagandę jakby to Blucher przybył po bitwie a Prusacy nie odegrali większej roli.
   Przede wszystkim pod Waterloo, straty obu stron są porównywalne. Trzeba wziąć pod uwagę to, że Prusacy nie brali jeńców a trzon strat Francuzów to rozpaczliwy odwrót i pościg.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Sierpnia 21, 2014, 09:10:46
Temat brzmi: "Ulubieni dowódcy w dziejach" więc przestań się czepiać...
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 21, 2014, 17:28:29
No śmiesznie wyszło, bo obaj macie rację. Istotnie temat brzmi - ulubieni dowódcy w dziejach, a ja lubię Welingtona - no to co mam kłamać? Ale racja z tym deszczem, widziałem taki film popularnonaukowy o tym, jak dużą rolę odegrał w tej bitwie deszcz. No i sprawa tych domków na przedzie linii angielskich - tyż prawda. Dla mnie Welington to symbol dowódcy, który dba o to by jego oficerowie i żołnierze nie robili gnoju. Chociaż takie skojarzenia to głównie zasługa osiągnięć Jean Andoche Junot'a, który wraz z Manatem zatroszczyli się o to by Goya mógł malować takie demoniczne obrazki, bo obaj - Junot i Manat byli trzepnięci.
Dlatego postanowiłem przedstawić  inną nietuzinkową postać, która jest moim natchnieniem - panie i panowie z dumą przedstawiam Marvina Heemeyera, największego wizjonera w dziejach wojska - twórcę koncepcji jednoosobowej armii!
Kim byłby Leonidas bez swoich 300?! Kim Erich Hartman bez swoich mechaników?! MARVIN HEEMEYER NIE POTRZEBOWAŁ NIKOGO!
Patrzcie i drżyjcie!

https://www.youtube.com/watch?v=kyCPDutjeBg
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Torguan w Sierpnia 21, 2014, 18:10:06
Jeśli chodzi o drugą RP to Piłsudski i Haller.

A zagraniczni to: Erwin Rommel, Aecjusz Flawiusz, Scypion Afrykański Starszy, Hannibal, Pyrrus i Karol Wielki mógłbym tak wymieć z kilka linijek.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 21, 2014, 19:24:56
Film naukowy? Czyżby ten BBC w którym Francuzi, zrobili śmieszne "Oh" i uciekli? To w dużej mierze przekłamanie a raczej uproszczenie tematu. Dla zainteresowanych:
http://youtu.be/i_wsVqsf1Ss?t=2m25s (http://youtu.be/i_wsVqsf1Ss?t=2m25s)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 21, 2014, 22:13:39
Dobre! Normalnie słychać w tle Iron Maiden z utworem "The Trooper"! Świetnie się bawiłem na ich koncercie - to z grubsza tak wyglądało. Znaczy się koncert naturalnie nie bitwa :)

Torugan - wymieniaj po to jest to forum i rozwijaj skłębione myśli!
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 21, 2014, 22:18:18
  Rommel! Świetny generał, ale w karierze pomogło mu to...że był przystojny. Czerpał garściami, ze współpracy z nazistami, a Ci potrzebowali właśnie takiego generała. Przystojnego, który pasowałby do wizerunku wodza niemieckiego, bardziej niż np. Guderian.
  Taka ciekawostka, pozostając przy II wojnie wiadomo, że najlepszym dowódcą był Erich von Manstein. Genialny wódz, ciekawe, jakby zakończyła się II wojna, gdyby Hitler posłuchał jego planu, cofnął się spod Kurska i wyprowadził nagły kontratak, spod Kijowa.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Sierpnia 21, 2014, 22:24:54
Manstein... Możecie pisać mi co chcecie, ja i tak bardziej będę lubił Rommela, i jego wygląd nie ma tu nic do rzeczy :P Jeśli chodzi o okres 2wś, to do ulubionych dowódców poza Rommelem dodałbym jeszcze wyżej wspomnianych von Mansteina i Guderiana, oraz Maczka, Sosnkowskiego i Zaruskiego, nawet jeśli ten nie dowodził.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 21, 2014, 22:30:44
Po południu 19 września, wyczerpawszy wszelką możliwość dalszej obrony, płk Dąbek poprowadził garstkę pozostających przy nim żołnierzy do ataku, podczas którego został trafiony w głowę odłamkiem pocisku moździerzowego.
Ten jegomość, szybko awansuje na mojej liście.


A ostatnie miejsce dla Świerczewskiego, który pod Budziszynem, dowodząc w pijanym widzie, doprowadził do niebotycznych strat : P
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Sierpnia 21, 2014, 22:39:33
On przypadkiem nie walczył na Helu czy gdzieś indziej na Pomorzu?
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 21, 2014, 22:41:03
Walczył pod kępą oksywską, czy jakoś tak :p
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 22, 2014, 19:40:37
Myśl najgorszy dowódca nie jest taka głupia - to co ludzie wymyślali czasem nie mieści się w głowie. Czytałem o angielskim dowódcy, który w czasie wojny z USA zaatakował broniących się amerykanów w wznoszonym dopiero obozie od tej strony od której udało się amerykanom wznieść umocnienia, pomimo, że to była tylko jedna prosta ściana dopiero wznoszonego muru.  :)
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Sierpnia 24, 2014, 19:40:14
A którą wojnę z USA masz na myśli? I (rebelia) czy II tą z początku XIX wieku?
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 24, 2014, 21:56:52
Tak masz rację, były dwie wojny, to też jest samo w sobie zabawne, z tego co pamiętam chodziło o pierwszą. Czytałem tą książkę dawno temu, ale to strasznie utkwiło mi w pamięci.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Sierpnia 24, 2014, 22:18:11
Ra-gi-nis.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 25, 2014, 20:44:21
A ten pan Raginis to powiedział, że będzie jeńców rozstrzeliwał, taki to był brzydal.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: [12pp] Yoda w Marca 08, 2015, 17:16:08
Jan Piwnik ,,Ponury" aspirant policji, ppor art. pośmiertnie mianowany majorem. Cichociemny, walczył w wojnie obronnej 1939 i we Francji. W Polsce znalazł się w 1941 roku, został też dowódcą II odcinka Wachlarza. Najbardziej podziwiam go za oddział partyzancki w Górach Świętokrzyskich.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Agis w Kwietnia 19, 2015, 23:12:52
Hetman Żółkiewski, wiadomo za co i gen. Rozwadowski, link do filmu który pokazuje dlaczego:
https://www.youtube.com/watch?v=Jf8ZGHiyn1Y

Swoją drogą, to dość nieciekawie jawi się tu wielki Komendant...
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Torguan w Kwietnia 19, 2015, 23:46:13
O dobrze że ktoś odkopał temat. Niedawno przeczytałem książkę o Marszałku Konstantynie Rokossowskim pióra Sokołowa Borisa. Moim zdaniem jeden z niewielu porządnych albo chociaż trochę porządnych z komunistycznej sfory, dobry dowódca nie posyłający żołnierzy tylko po aby "zmarnować" Niemcom amunicję. No cóż zdarzały się takie sytuacje ale było ich mało i to podczas wojny obronnej w 1941 roku kiedy miał nad sobą dużą kontrolę i presję ze strony Stawki i samego Stalina. A także nie podpisał żadnego wyroku śmierci na żołnierzach. Nie będę się dalej rozpisywał ponieważ można poczytać o nim w internecie a także zachęcam do kupna wyżej wspomnianej książki.
Tytuł: Odp: Ulubieni dowódcy w dziejach
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Kwietnia 19, 2015, 23:52:20
U mnie również Żółkiewski i także Chodkiewicz.

Aha i Emil Rozwardowski z tych XXI-wiecznych.