Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade - Modyfikacje => Mody do Mount&Blade => The Last Days => Wątek zaczęty przez: Numendir w Lutego 06, 2013, 11:05:11
-
Jestem tu nowy więc proszę , żebyści mnie niezjedli Twórcy tego moda za to co tu napisze.
Można by dodać:
1.Nowe questy.
2.Możliwość oblegania zamku/miasta.
3.Możliwość posiadania sztandaru.
4.Lenna.
5.Do każdej lokacji dodać 1 wioske.
-
Można by dodać:
1.Nowe questy.
2.Możliwość oblegania zamku/miasta.
3.Możliwość posiadania sztandaru.
4.Lenna.
5.Do każdej lokacji dodać 1 wioske.
1. Można, ale ktoś musi je dodać do gry, a potem przetestować. Jest to raczej czasochłonne. I tak w TLD jest wybitnie dużo nowych questów.
2. To jest sprzeczne z wizją twórców, więc sami tego nie zrobią :P
3. To mi osobiście nie pasuje do Śródziemia, które bardziej przypomina zacofane Mroczne Wieki niż późniejsze średniowiecze ze skomplikowaną heraldyką. Jakby to wyglądało, gdyby każdy latał ze swoim herbem w Śródziemiu...
4. To również nie pasuje do koncepcji gry twórców.
5. To tak samo nie pasuje(są główne lokacje oraz outposty, na co byłoby tyle tych wsi?)
Musisz przyjąć to, że uniwersum Tolkiena, a dokładniej Śródziemie podczas Wojny o Pierścień, to nie jest normalne średniowiecze z jasno ustalonym porządkiem feudalnym, itp. To jest świat jak z legendy, gdzie ścierają się ze sobą dobre i złe siły, gdzie nie ma miejsca na rozdrabnianie się na różnych lordów, lenna, intrygi, itd. Sam "Władca Pierścieni", to jest epopeja w stylu Iliady, ale w klimacie Pieśni o Rolandzie :P A założenie twórców moda, to wrzucenie gracza w tę historię, gdzie kształt konfliktu jest jasno ustalony, a gracz może wejść w rolę herosa, ale nigdy nie może do końca zająć miejsca jednej z sił sprawczych.
Mówiąc prosto: TLD ma ograniczać sandboxową wolność działania gracza i tyle. Ale daje dużo innych rzeczy w zamian.
-
Spoko.
-
Toś podsumował :P
-
Wiadomo.
-
Ja jeszcze rozwinę wątek.
1) Lepsze rozmieszczenie jednostek na mapie. Na północy nie ma praktycznie nic do roboty, oddziały wojenne Rhunu należą do rzadkości, Gundabad ich nie ma, a jakiekolwiek jego jednostki też pojawiają się dosyć rzadko.
2) Lepsze dobranie uzbrojenia jednostek - najlepsze jednostki Beoringów są gorzej opancerzone od rekrutów z Lorien. Wszystkie trzy rodzaje najlepszych piechurów u krasnoludów mają takie same uzbrojenie, jedynie longbread axedwarf rzuca toporkami, a powinni dać halabardzistom halabardy, a nie topory (uwaga, nie sprawdzałem jeszcze tego w wersji 3.22). Rohańczycy powinni mieć lepsze konie znacznie szybciej, a nie dopiero od przedostatniej albo ostatniej rangi, bo ich szarża to jest po prostu atak kamikadze. Jeszcze co do beoringów - ja rozumiem, że to nie są ciężkozbrojni piechurzy, żyją w lesie i większość rzeczy mają ze skóry i drewna. Ale jaś rekompensata powinna być, np. Ogromna siła, świetne topory, duża żywotność, wysoka umiejętność power strike. Tymczasem, pod tym względem są bardzo przeciętni.
3) Uzupełnienie niektórych zadań, np. ograniczenie wędrówki trolla, zmniejszenie jego prędkości.
4) Poprawienie AI: dlaczego na przykład jeźdźcy często wjeżdżają we wrogów i od razu zatrzymują się obok nich (przez co zostają szybko wycięci). Także system morali powinien zostać poprawiony, bo jest jakiś niedopracowany: na początku bitwy pojawiają się napisy, że zabiłem iluśtam wrogów, a często w trakcie jej trwania wyrzuca mnie do windowsa. Poza tym: wyobraźmy sobie bitwę 50 najlepszych łuczników z mrocznej puszczy vs 300 tribal orcs. Wiadomo kto by wygrał. Jednak z tym systemem morali, łucznicy od razu uciekliby z pola bitwy. System morali powinien obliczać te procenty szansy na wygraną, biorąc pod uwagę wyszkolenie oddziału.
5) Poprawienie terenów w Ithilien (mniej drzew, usunięcie szarych przesłon, które pojawiają się na większych obszarach).
-
Nieżle się rozpisałeś Czarnoksiężniku z Angmaru.
1.Ale z tym Rhun to do końca bym się nieżgodził. U mnie Rhun cały czas wypuszcza Rhun Raiders , scout oraz Przywódców z swoich lokacji. Ciągle walczą z Dale oraz Ereborem. Ja osobiście gram Elfami z Lothlorien więc nie wpływam na to co tam się dzieje. Natomiast Gundabad rzadziej niż Rhun wysyła swoje oddziały , ale kiedy już to robi to robi to z impetem. Dzięki czemu walki z ich armią są olbrzymie.
2. Jeśli chodzi o wojska Rohanu to jeśli czytałeś lub oglądałeś Władcę Pierścieni to wiesz , że Jeżdzcy Rohanu są głownie lekką i średnią kawalerią i przeważnie nie mają opancerzonych koni. Posiadają za to szybkie i zwrotne konie, a także łuki dzięki czemu potrafią atakować wroga bez szarży. Jeśli chcesz cieżką konnice to zagraj Gondorem lub Harardem.
-
No właśnie, z Rhunem jest taki problem, że chcąc walczyć z nimi, mamy do wyboru: zwiadowców (bitwa praktycznie nic nie daje) albo lorda (bitwa, którą trudno zrobić bez strat).
Jeśli chodzi o rohańskie konie, to po prostu wystarczyłoby dać im trochę więcej szarży i trochę lepszy pancerz (np, jak u huntera z native, który ma 34), bo wszystkie oprócz tych najlepszych zatrzymują się na jednym przeciwniku. A ciężka konnica to (poza najlepszymi jeźdźcami Rohanu) przede wszystkim rycerze z Arnoru i owszem, Gondoru (tylko "Rycerze z Cytadeli"), a po stronie zła to głównie Rhun (Dorwinion noble).
-
Spoko.
-
Ja jeszcze chciałbym obniżyć wagę paru przedmiotów, bo to dziwnie wygląda, kiedy nagolenniki (buty) marynarza z Pelargir dają więcej do ochrony {ok 22 o ile dobrze pamiętam} (kolczugowe/metalowe buty!), niż skórzane nagolenniki gondorskie {16}, a ważą tyle samo (po 3.0, a powinny ważyć mniej, bo w końcu to skóra).
co jeszcze można by udoskonalić? dodać takie menu rozkazów z Warbanda, że pojawia się okno po lewej z opcjami i skrótami klawiszowymi. Ja nigdy tych skrótów nie pamiętam, a mając menu wystarczy spojrzeć i wybrać właściwy przycisk. A tak w M&B 1.011 to muszę Backspace'm wybierać rozkazy.
No i jeszcze fajnie by było, gdyby pikinierzy mogli klękać w formacji (tak jak np. w Dzikich Polach). Wtedy walki Isengardu z Rohanem byłyby bardziej zbalansowane. Jako Isengard ustawiałbym 1 rząd pikinierów, za nimi pozostałą piechotę (z tarczami) a w trzecim szeregu łuczników :)
-
Na forum moda(to poza TW) jest jakiś temat z submodem, który jakoś balansuje itemy, ale nie wiem czy jest update'owany
co jeszcze można by udoskonalić? dodać takie menu rozkazów z Warbanda, że pojawia się okno po lewej z opcjami i skrótami klawiszowymi. Ja nigdy tych skrótów nie pamiętam, a mając menu wystarczy spojrzeć i wybrać właściwy przycisk. A tak w M&B 1.011 to muszę Backspace'm wybierać rozkazy.
Nie pamiętasz kilku prostych kombinacji? Z takim stażem "growym"? :P
Ale fakt, że wydawanie rozkazów jest beznadziejne w całej serii M&B, nie kojarzę moda, który to poprawia(ale chyba jest jakiś z okrągłym menu)
A pikinierzy chyba w żadnym modzie nie są dobrze zrobieni, bronie drzewcowe nie mają kolizji na długości(w ogóle żadna broń...), nie ma też czegoś takiego jak 'masa' żołnierzy, więc żadne formacje nie wyglądają dobrze.
-
W modzie Europe 1200 2.33 (na podstawkę) pikinierzy i włócznicy (PIESI) mogli ranić konie stojąc w formacji. Kiedy konny wjeżdżał w nich, pojawiał się efekt "nachylonej lancy" i konik (a także często i jeździec) ginęli :) sprawiało to wrażenie naturalnej kolizji. Tymczasem w innych modach, żeby zadać obrażenia, trzeba złożyć się do ciosu, a następnie wypuścić LPM no i oczywiście jeszcze trafić :P
No a w tym modzie TLD (podobnie jak w Nativie i wielu innych modach) konie zatrzymują się tylko przy trafieniu z piki/włóczni w głowę lub przy staranowaniu jednostki (nie dotyczy ciężko uzbrojonych koni wojennych).
Co do tego submoda balansującego itemy to mógłbyś proszę podać link?
Jeszcze o rozkazach: są submody do WB w stylu Custom Commander, PBO i inne, mające w założeniach podnosić taktyczne aspekty walki, ale co prawda, to prawda: nie są doskonałe, czy idealne. I chyba żaden mod taki nie jest.
-
http://mbx.streetofeyes.com/index.php/topic,2692.0.html?PHPSESSID=sog6l0i84k76i80qopd2i9agv5 są wymienione dwa, na początku i na końcu
-
The Last Days jest wspaniałym modem, chociaż:
1. Początek jest dość trudny - zaczynasz z badziewnym uzbrojeniem, bez pieniędzy. Można by dodać lepszy inwentarz i trochę kasy na start.
2. Dodanie Barad-Dur i okolicznych terenów.
Na razie tylko tyle wchodzi mi do głowy, później spróbuję dodać nieco więcej.
-
O Barad-dur już rozmawialiśmy ._.
Walki nie toczyły się na terytorium Barad-duru, ostatnia walka mająca dać Frodo więcej czasu została stoczona przy Czarnej Bramie, tak więc udostępnienie tej lokacji dla gracza byłoby pozbawione sensu. Może i mod jest pewnym odstępstwem od normy Tolkienowskiego uniwersum, ale bądź co bądź to wciąż Tolkienowskie uniwersum i Twórcy chcą się go w miarę trzymać :)
A trudny początek? Właśnie tu zdania są podzielone. Oldskulowi gracze zapewne są zachwyceni trudnym początkiem (tak jak np. w Gothicu zaczynasz tylko z pałą a resztę sam musisz sobie uzbierać). No ale fakt faktem - jest to mod dla doświadczonych graczy, a granie bez redukcji obrażeń na poziomie trudności bliskim 100% jest praktycznie niemożliwe dla świeżaków i nowicjuszy.
Dla mnie własnie takie gry gdzie zaczynasz skazany na klęskę, słaby oraz niewyszkolony i musisz jakoś przetrwać mają moim zdaniem w sobie coś pięknego. A takie gdzie na start dostajesz dobry pancerz/oddział/broń - takich nie lubię ._. przykładem jest stary już mod Bandits rule Calradia gdzie zaczynamy zawsze tak samo - jako jakiś tam bóg z pancerzem ponad 1000 i z bronią tak szybką że nie zadaje żadnych obrażeń :3 lol
-
Z tymi początkami to jest różnie: jako elf zaczynamy z łukiem i strzałami, w dodatku mamy nienajgorsze staty i ubranko. A przykładowo taki rekrut z Rohanu nie ma nawet konia, jedynie włócznie, chociaż tutaj przynajmniej można wykorzystać zasięg. Ale i tak jedyne ułatwienie rozgrywki na początku za jakim jestem to szybsza dostępność rekrutów. Zazwyczaj pojawiają się w drugim dniu i dochodzi do tego, że wojna zastaje nas z ręką w nocniku. Przy okazji możnaby opóźnić rozpoczęcie wojny do 15 poziomu, w tym czasie można już zdobyć oddział, którego nie trzeba się wstydzić.
I do tego należy zmienić odejmowanie siły poszczególnych frakcji za przegrane bitwy albo zwiększyć szybkość regeneracji. Mordor można zniszczyć w dwa tygodnie w grze jak ktoś się uprze, a silne frakcje powinny być znacznie trudniejsze do pokonania. Co innego taki Khand, czy Dunland. W ogóle, jestem za tym, aby wszystkie frakcje miały inną siłę, zależnie od tego czy zaczynamy po stronie dobra, czy zła. Po prostu podczas zaczynania nowej gry byłby edytowany skrypt, a nie byłoby to zagrożeniem dla pozostałych zapisów, w których i tak są zapisane te wartości. Wtedy gra po stronie zła byłaby trochę niezgodna z realiami tolkienowskimi (Gondor silniejszy od Mordoru), ale przynajmniej byłaby grywalna.
-
Może nie za bardzo mnie zrozumieliście - chodzi mi o początek gry postacią. Zagrałem sobie człowiekiem z Rohanu, ale po pierwsze zaczynam tylko z prostą włócznią, żadnego konia, pustka w sakiewce - bez przesady. Rozumiem, że jest to mod dla doświadczonych graczy, ale początek w tym modzie jest dla mnie trochę nurzący. Jakby dodali więcej pieniędzy i coś drogiego do sprzedaży ( coś takiego jak w podstawce futro ) to o wiele przyjemniej by się grało. Kolejna moja uwaga jest nastepująca - myślę, że w TLD świetnie by pasował wątek fabularny, oddzielny dla popleczników zła i dobra.
-
Mordor zniszczyć w dwa tygodnie? Pierwsze słyszę, Czarnoksiężniku. Może grasz na innej wersji niż ja :0
Ja grając Gondorem miałem problemy, o których już wspominałem, ale pomijając to, jak wyobrażasz sobie zniszczenie Mordoru? :0
Żeby trwale zniszczyć siedliska, musi zostać przeprowadzone oblężenie, na co nie mamy większego wpływu, poza tym fabularnie prawie zawsze Mordor (nieważne po czyjej stronie gracie) na początku przejmuje Cair Andros, czasami też drugą połowę Osgiliath, co już jest utrudnieniem dla grających Gondorem.
Czarnoksiężniku, wspomniałeś też, że można opóźnic rozpoczęcie wojny do poziomu 15, podczas gdy u mnie zawsze rozpoczyna się gdy zdobywam 8 level postaci. Możesz to wyjaśnić?
Skarbnik@ co do wątku fabularnego to się z Tobą nie zgodzę. Fabularność nie mieści się w wizji twórców moda, poza tym wytyczając tzw. Mainline quest w pewien sposób (nieznaczy, ale jednak) ogranicza się sandboxowość świata i swobodę gracza. Tak jak teraz jest dobrze (chociaż może to dziwić, że np. grając Rohanem możesz pojechać do Dali czy Ereboru i walczyć z Rhunem xd).
Moim zdaniem te granice państw powinny w jakiś sposób być zamknięte dla przedstawicieli innych nacji (nie licząc questu dostarczenia wiadomości czy też Gift for allies), albo żeby pojawiało się coś takiego w traits "dezercja" - za np. opuszczenie swojego państwa w potrzebie, kara do morale (coś podobnego do accursed - dla ras ludzkich, służących Sauronowi, przy bezczeszczeniu mogił poległych generałów).
Co do koni, to żadna postać nie zaczyna konno co zmusza do szkolenia się w atletyce (co też kłuje w oczy, bo można by te punkty na atletykę wydac na coś innego, chociaż szybki bieg/krok przydaje się przy oblężeniach, które przeprowadzane są zawsze pieszo).
-
Czarnoksiężniku, wspomniałeś też, że można opóźnic rozpoczęcie wojny do poziomu 15
Już poprawiłem na "można_by" - tzn. chciałbym, aby wojna zaczynała się znacznie później.
Mordor może zaczyna od dużej siły militarnej, ale jego jednostki są słabe (taki black uruk to mniej więcej to, co zwykły miecznik z Gondoru albo nawet słabiej). Dlatego walka z nim nie sprawia większych trudności, oddział wojenny Mordoru można bez problemu pokonać średnio wyszkolonym gondorskim oddziałem w pierwszych dniach wojny. Później, mając już dobrze wyszkolony oddział, albo pomagając księciu Imrahilowi (jego kilkunastu swordsmanów przesądza o losie bitwy), można w jednej bitwie osłabić Mordor o 1000 siły militarnej.
Co do koni, to żadna postać nie zaczyna konno co zmusza do szkolenia się w atletyce (co też kłuje w oczy, bo można by te punkty na atletykę wydac na coś innego, chociaż szybki bieg/krok przydaje się przy oblężeniach, które przeprowadzane są zawsze pieszo).
Konia wcale nie jest tak trudno zdobyć, taki lepszy to jest koszt kilku tysięcy "punktów zapotrzebowania" - czyli jedna duża bitwa do której wystarczy się przyłączyć. Poza tym polecam na początek pakować w umiejętność Ironflesh, aby otrzymać trait berserker, bardzo przydatny w bitwach (trzeba też biegać bez zbroi). A z resztą, ja najlepiej wspominam grę piechurem z Gondoru, co prawda na początku jest trudniej, ale taka gra daje więcej satysfakcji.
Z tym zniszczeniem Mordoru może faktycznie przesadziłem, chodziło mi raczej o jego unieszkodliwienie, czyli sprawienie, że będzie przeciętnej siły (3000 - 4000). Można taki cel osiągnąć bardzo szybko.
-
1. Kwestia lenn - mam tu dość mieszane odczucia. Moim zdaniem huth ma jak najbardziej rację, że lenna kłócą się z ideą moda. Jednak z drugiej strony - no cóż. Wielu lordów ma jednak swoje włości, a ich głównym pozytywem w M&B jest znaczne ułatwienie gospodarowania własnymi siłami, że o magazynie nie wspomnę. Bez tego, trzeba wozić wszystko i wszystkich przy sobie (zamiast trzymać piechotę i łuczników za murami, a samemu rozwinąć trochę własną kawalerię). Tak więc wg mnie fajną opcją byłaby możliwość założenia własnego obozu warownego, coś jak strażnica w Ithilien.
2. Amunicja - bardzo szybko się wyczerpuje. I znam taktykę tym kierującą - jest oczywiście rozsądna, ale efekt jest taki, że najpierw tacy Strażnicy Ithilien wykoszą 70% przeciwników, potem wchodzą w kontakt i mrą jak muchy, w porównaniu do jakości i wartości tych jednostek - nieważne, jak się ich pozostałą piechotą nie obwaruje. Można by więc moim skromnym zdaniem:
- zwiększyć amunicję choćby najwyżej poziomowym łucznikom, żeby oczywiście jednostki miotające całkowicie nie zdominowały pola bitwy,
- obniżyć prędkość łuczników - prawda jest taka, że gdy dochodzi do kontaktu, nieważne jak żołnierzy się nie ustawi, formacje lżejsze wyprzedzają mających je chronić pancernych i w skórzanych koletach ładują się na mur włóczni z efektem wiadomym. Grzać tyłów też się nimi nie opłaca, bo mimo wszystko stanowią silne wsparcie ofensywne dla pozostałych i przy walce z liczniejszym przeciwnikiem (a innych bitew w M&B się w zasadzie nie toczy) mocno osłabilibyśmy w ten sposób impet ataku, możliwe nawet, że skazując się na porażkę. Jeśli zaś coś wyminie piechotę i dotrze do łuczników w większej liczbie, to już w ogóle robi się jatka. Za to nie opłaca się trzymać zbyt dużego stosunku piechoty kontaktowej, bo taka armia staje się wtedy zbyt narażona na ostrzał przeciwnika (i sama piechota bitew nie wygrywa. Łucznicy są nieocenieni),
- zahaczając o punkt powyższy - same statystyki łuczników jeszcze kosmetycznie (bo wiadomo - realizm zachowany być musi) mogłyby być poprawione w kwestii samej odporności.
3. Wioski - nie miałbym nic przeciw temu, żeby było ich dosłownie parę po stronie ludzi lub nawet elfów. Nie kłóci się to z ideą moda, a sam ogrom zniszczeń towarzyszących wojnie zyskałby na realizmie. Ciekawa byłaby też opcja odbudowania Bruzd i innych zrównanych z ziemią Emetów, przy wykorzystaniu odpowiednich umiejętności i na odpowiednim (bardzo wysokim) poziomie przewag. Aczkolwiek to też jest kontrowersyjne.
-
ad 1.
Można stacjonować swoje wojska w stolicy frakcji. Nie wiem czy od razu, czy trzeba wyższa rangę mieć, no ale grając Mordorem się dało. Moim zdaniem fajnie byłoby dostać zdobyczną twierdzę, to byłoby jakieś powazne wynagrodzenie gracza za jego wysiłki, a w sumie robi najwięcej :P
ad 2. Mechanika bitew w tym modzie to temat rzeka(i ostro ponarzekałem w wątku opisującym moją kampanię), z jednej strony jest ten tolkienowski "balans", z drugiej za dużo ograniczeń M&B i sporo irytujących szczegółów(to co np. piszesz o strzelcach), które wręcz zupełnie psują rozgrywkę. Nie grałem z submodem, który niby wprowadza bardziej 'realistyczny' balans, ale wydaje mi się, że to neguje 'tolkienowość'. Moim zdaniem sporo pracy trzeba byłoby włożyć w mechanizm walki, żeby wyszło to tak miodnie jak w Bitwie o Śródziemie, czy w takim - imho - PoPie, jesli chodzi o mody.
ad 3. jeśli by to zrobić przemyślanie, jako pewne ubogacenie świata i wprowadzenie więcej tolkienowskeigo folkloru, to tak. Ale to wymaga praaaaaacy i czaaaasu, żeby nie były to randomowe wioski jak w M&B i reszcie modów.
Poza tym twórcy TLD sa jeszcze bardziej zatwardziali w swojej wizji niż ci z PoPa, dlatego TLD jest, jakie jest :P
-
1. O - to nawet ciekawa opcja. Widziałem coś "zarządzaj oddziałami" w Minas-Tirith (od początku gry), ale myślałem, że tyczy się to czegoś innego albo jest zbugowane, jak w niektórych modach. Choć przyznam - ten jest naprawdę dobrze dopracowany. Przetestuję w takim razie. Jeszcze tylko ten kufer... ech... A co do zamku - uważam podobnie. Np. Cair Andros pada błyskawicznie, niezależnie, jak na głowie gracz stanie - moim zdaniem, gdy zaczyna się odbijać dawne tereny i tak ciężko wszystkimi obsadzić ziemie, gracz robi niewspółmiernie dużo i samo w sobie lenno, nawet małe jest czymś sympatycznym... Zawsze na swoim.
2. Irytujące są też te formacje domyślne. Na szczęście rozkaz ataku i odwołania to negują, więc można ich po swojemu rozmieszczać. Chociaż tyle. No i takie marzenie... zasadzki... Ale wiadomo - marzenia ściętej głowy ;-)
3. No właśnie o czymś takim też myślałem. Bo gdyby miałby to być przeklejenie wsi z podstawki, to oczywiście - już lepiej, żeby tego w ogóle nie było. Shire byłby fajny. Choć wiadomo - dużo roboty.