Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: tomsik13 w Września 30, 2012, 09:51:28
-
Witam,
Chciałbym wyjść z królestwa Rhodoków, zachowując swoje miasto(Suno). Wie ktoś może jak to zrobić? Aha i nie chciałbym zmieniać frakcji, lecz założyć własną. Z góry dzięki.
-
Ograb wioskę lub zaatakuj jakiegoś lorda z Rhodoków, a na pewno odłączysz od frakcji.
-
Ale zachowam wtedy swoje miasto??
-
Ale zachowam wtedy swoje miasto??
Zachowasz z tym, że na 100% będzie ono atakowane przez królestwo Rhodoków.
-
Aha to dzięki :) Rhodoków się nie boje bo mam 500 ludzi w Suno plus mój odddział to nie mają szans zdobyć :) Dzięki bardzo .
EDIT
Tyle, że nie mogę zaatakować ani patrolu, ani wieśniaków, ani lorda... :/
-
Próbowałeś sfajczyć rhodocką wieś (nie swoją, oczywiście)?
Jest jeszcze jedna opcja: Szukasz (w innych państwach) lorda Kastora (pretendenta; tawerniany podróżnik za drobną opłatą powie Ci, gdzie go szukać) i popierasz go jako legalnego króla Rhodoków. Zaraz zapytasz "No, ale ja chcę mieć własne królestwo, wiec po co niby mam popierać pretendenta?". Otóż odpowiadam: jak poprzesz pretendenta, od razu znajdujesz się w stanie wojny z byłym władcą - wtedy mówisz Kastorowi, że rebelia nie ma sensu - on się wyniesie, a Ty zostaniesz ze swoimi włościami.
EDIT: może się zdarzyć, że po wykopaniu pretendenta ze stołka w dalszym ciągu przewodzisz "Rebelianckiemu Królestwu Rhodoków" - idź do konkurencji (Swadia/Nordowie/whatever), zostań tam wasalem i od razu ogłoś, że rezygnujesz z wasalstwa: wszelkie posiadłości, jakie wnosisz do królestwa zostając wasalem (nawet, jeśli są kradzione) są uznawane za TWOJE i nie tracisz ich w przypadku odejścia.
-
Gościu, nie słuchaj ich. Jeśli dołączysz do pretendenta, to będziesz u Rhodoków cały czas. Jest lepsza opcja:
Załóż własne państwo!
Był ten temat wiele razy, ale już dobra, niech będzie:
Musisz mieć wojnę z jakimś państwem, a raczej Rhodocy muszą ją mieć.
Bierzesz armię, i NAJWAŻNIEJSZE to to, abyś zdobywał miasta i zamki niedaleko siebie. Potem, jak już takie zdobędziesz, to proś króla aby to Tobie je dał. W ten sposób będziesz miał już królestwo zaopatrzone w kilka fortec.
A jak odmówi, to wycofujesz przysięgę wobec niego, i BUM! Masz własne królestwo (założę się, że "Królestwo Polskie" :D ). Automatycznie masz wojnę z Rhodokami, i własne królestwo do którego możesz werbować lordów.
Ten pomysł jest o tyle lepszy od tego od matigeo o tyle, że możesz zacząć już z większym obszarem działania.
Tylko uważaj! Nim założysz królestwo:
- Na momencik powinieneś się z tym wstrzymać. Pamiętaj, by mieć dużo kasy, i co najważniejsze, stałe dochody z faktorii. "Nawet słuszna sprawa powinna być poparta wojskiem" a wojsko zyskujesz z pieniędzy ;)
- Wstrzymaj się na teraz, to bardzo ważne. Powinieneś walczyć z wrogimi lordami, a następnie ich wypuszczać na wolność, by chociaż z minimum 5 mieć relacje na +100. Im więcej ich będziesz mieć tym lepiej, ale tyle ci starczy. Bo wiesz, co z tego że będziesz miał masę lordów, jak tych stosunków nie wbijesz na 100? Wtedy będą ci się buntować co byś nie zrobił. A tak to takiemu dasz 1 zamek i 1 wieś, lub 1 miasto i już jest git. A tak to choćbyś dał takiemu 5 miast, on będzie zbuntowany.
Jak stworzysz już to państwo to napisz. Chętnie ci napisze dalsze wskazówki.
Bo wbrew pozorom, zarządzanie państwem nie jest takie proste.
-
Wiesz, ja już miałem swoje państwo (nie, nie było to Królestwo Polskie ;P ) tylko miałem formata, save'a nie zachowałem i dupa. A jak wystąpie od rhodoków to mi wszystko zabiorą. A zjarać wsi też nie mogę. Spróbuję jak mówił pan powyżej ;P