A tak z czystej ciekawości. Czym tak na prawdę różnią się te wersje reżyserskie od normalnych? Wiem, że chodzi o kilka dodatkowych scen ale nie rozumiem czemu nie było ich od razu w filmie? Nie były dość dobre dla premierowej wersji? Nigdy tego nie rozumiałem. Skoro mają gotowe sceny, które ich zdaniem są na tyle dobre, żeby dla nich ponownie kupić film/bilet do kina to dlaczego nie ma ich w finalnym produkcie O_o? Czy może reżyser pod koniec prac uznaje, że wycina to, to i jeszcze tamto, żeby można było wydać wersję reżyserską? Ot takie DCL dla kinomanów;]?
To nie jest żadna złośliwość z mojej strony;]. Po prostu ciekawi mnie na czym to polega.
A ile kin zgodziłoby się na emisję czterogodzinnego filmu? Ilu widzów by usiedziało?
Wiele BO już było przedtem wiele takich nocy innych sag, trylogii etc. i było sporo chętnych bo gdyby ich nie było to by dalej tego nie robili. ;)
Czytaj ze zrozumieniem i staraj się nie failować.
Jeśli nadal nie wiesz o co chodzi, to zmieniłeś podmiot z filmu rozszerzonego na sagę.
Byłem w Kielcach, jakieś dwie godziny dodatkowych scen, niektóre lepsze, inne gorsze, ale opłacało się, szkoda, że zasnąłem na jakieś 10minut w scenie na, którą czekałem. W telewizji wiele rzeczy powycinali, żeby film był krótszy i mniej brutalny wycięli sceny śmierci kilku postaci jak Saruman, Gothmog i ten taki brzydal spod czarnej bramy, któremu Aragorn odciął głowę
. Chociaż nie wiem czy nie pokazanie kilku postaci które giną jakoś na odbiór filmu wpłynęło skoro tam się trup ściele gęsto.
Sory, ale naszła mnie myśl taka...
(http://img196.imageshack.us/img196/8679/plamt.jpg)