Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: grejsa w Lipca 18, 2012, 11:53:50
-
Witam.To moj pierwszy post. Chcialem sie zapytac jak mozna zniszczyc kryjowke bandytow z taigi? Atakuje ja i pisze ze tylko garstka zolnierzy moze przylaczyc sie do ataku i nie moga byc na koniach. Wiec rozwalam ich troche i co jakis czas pojawiaja sie nowi,zabijaja moich zolnierzy i zostaje sam na ok 20 ciskajacych we mnie oszczepami i tlukacych w moja tarcze bulawami bandytow.Po zabiciu 5-6 padam z rozwalona tarcza(calkiem dobra mam zbroje,tarcze ,miecz itp). Ktos wie jak ich zabic? Ze mna jest z 7 zolnierzy w tym 5kusznikow,rycerz i koles z palka.
-
Jak ich zniszczyć? Chyba tylko posta nabijasz, bo z twojego posta wynika, że wiesz jak to zrobić.
Masz ich po prostu wybić co do jednego, a że nie umiesz to twój problem. Spróbuj z najemnikami to zrobić.
-
Nie zależy mi na postach i ich nabijaniu tylko na sposobie zabicia wszystkich.Moi wojacy padaja jak muchy mimo kolczug i tarcz a bandyci spawnia sie co chwile.Oczyszcze wyjscie z jednej jaskini i zanim dojde do drugiej za moimi plecami jest 2-3.Tarcza dobra,ale po kilkunastu uderzeniach bulawa i rzutach oszepami pada.
-
Ja dobry Wojak jedyny w swym rodzaju!Zwerbuj mnie!Ja Ich wytłukę! A na poważnie to nigdy się nie spotkałem by w kryjówce było aż 20 bandytów.NIGDY!Albo masz bug'a,albo co innego :P
-
...Może przesadzasz ? 20 bandytów naraz ciskających oszczepami ? Jesteś pewien ? Ja miałem 5 bandytów tu, potem tu, w różnych miejscach na mapie. 2 razy pojawili się nowi i wszystko. Nawet nie potrzebowałem tarczy żeby mnie nie trafili (SI dobra).
-
Sam też nic nie doradzę. To walka małych grup, więc w zasadzie więcej decydują indywidualne umiejętności niż taktyka. Zasady obowiązują jednak te same: strzelcy do tyłu, najlepiej na wzniesieniu, by mieli widocznośc; piechota (kawaleria też, bo koni nie mają) stoi i czeka na wroga, jeśli ten nie może dosięgnąc nas na odległośc (np. za daleko dla oszczepu, a łuków nie mają), a jeśli mogą, to do ataku. Strzelcy po wyczerpaniu amunicji wchodzą do walki wręcz. Poruszamy się szykiem rozproszonym w rozkazie "Za mną". Jak dasz "Do ataku", to po jakimś czasie anuluj, bo ci się towarzystwo rozbiegnie i momentami będzie 5 bandziorów na jednego Twojego. Przypuszczam, że pewnie dlatego masz takie straty. Gdy wszyscy są razem, tuż przed starciem zgrupuj towarzystwo, by każdy się wzajemnie osłaniał. Po rozwaleniu każdej grupki znowu zbiórka.
-
Ja bym proponował zakup magicznej broni jaką jest łuk/kusza, ustawienie przed sobą swych wiernych piechurów z tarczami i ciskanie strzałami w bandytów :) Taktyka prosta, chyba dasz radę ogarnąć ich.
-
Dobra moze nie 20 ale spokojnie czasami ponad 11 na mnie. Tak sie sklada ze daje mi moja najslabsza czesc drużyny wiec spróbuje ich zwolnic.Moze wtedy bede walczyl ze swoimi rycerzami(na maxa ulepszeni rekruci z wiosek oraz z tawern)
-
Wejdź przed akcją w panel drużyny i daj najlepszych na górę. Zarówno do takiej walki jak i do bitwy komputer wybiera od góry właśnie.
Druga sprawa, że patent z kuszą jest jak najbardziej skuteczny, ale jednak gdy wróg jest blisko, trzeba dac "Do ataku". Przecież nie będziemy patrzec, jak przeciwnik podchodzi, stoi sobie blisko i rozstrzeliwuje naszych! Byle tylko pamiętac odwołac ten rozkaz, gdy skończymy z tymi, co są blisko.
-
Spróbuje dac w mojej drużynie samych kusznikow od gory i moze sie uda,dodatkowo kupie porządną kusze za kilka tysiecy denarow.Gdy wrog bedzie podchodzil cofne sie i dam rozkaz do strzalu.Kiedy skoncza im sie strzaly dam komende ' za mna' i w grupie dojde do stada bandytow.Wtedy dam 'do ataku'. Dam znac jak poszlo
-
Efekt?
Ja i 2 kusznikow na takie bandy po 7-8 bandytow(jak rozwale jedna w drugim koncu mapy jest nowa)
-
http://img641.imageshack.us/img641/1479/beztytuuzcl.png (http://img641.imageshack.us/img641/1479/beztytuuzcl.png)
-
Eh.. jak masz z tym taki problem kup sobie 3 tarcze.
-
Po co nabijasz 3 posty pod sobą??? I musisz rozwalić tą kryjówke? olej ją, dużo tam nie ma
-
Ok,ostatni post. Tu jest screen z ataku na kryjowke korsarzy...
http://img705.imageshack.us/img705/1220/66503096.png (http://img705.imageshack.us/img705/1220/66503096.png)
Oczyscilem wszystkie 3 wejscia od jaskinii i to sa ci, którzy sie zespawnowali. Moze ktos wie co pomoże zeby ich sie tyle nie spawnilo czy cos?
-
Coś mi się wydaje, że ciśniesz byle do przodu. Atakuje się grupy położone na skraju planszy. Wtedy inni nie zdążą przyjśc z pomocą. Jeśli dobrze strzelasz z kuszy, to kto Ci każe złazic z tych skał? Niech oni się wspinają. Tylko zacznij wykańczac od łuczników, a potem na spokojnie resztę. Zejdź dopiero, gdy skończy się amunicja albo zostanie ich tak mało, że będziesz pewny, że im nakopiesz.
-
Ok,ostatni post. Tu jest screen z ataku na kryjowke korsarzy...
http://img705.imageshack.us/img705/1220/66503096.png (http://img705.imageshack.us/img705/1220/66503096.png)
Oczyscilem wszystkie 3 wejscia od jaskinii i to sa ci, którzy sie zespawnowali. Moze ktos wie co pomoże zeby ich sie tyle nie spawnilo czy cos?
Hm... szczerze to trochę dziwne. Nigdy nie miałem tylu bandytów naraz. Rób wszystko po kolei. Albo zainwestuj sobie w 3 rhodockie mocniejsze tarczę. Bo może padać parę uderzeń naraz. A kuszą za dużo nie zdziałasz. Albo zmień taktykę.
-
Panie @grejsa, nie piszemy posta pod postem. Multiposting jest zakazany, przeczytaj regulamin.
-
Hm... szczerze to trochę dziwne. Nigdy nie miałem tylu bandytów naraz. Rób wszystko po kolei. Albo zainwestuj sobie w 3 rhodockie mocniejsze tarczę. Bo może padać parę uderzeń naraz. A kuszą za dużo nie zdziałasz. Albo zmień taktykę.
Probowalem chyba wszystkiego- szybki atak na pale z rycerzami,zajmowanie jednego wyjscia i po kolei reszty, stanie na koncu mapy i strzelanie z kuszy(z 6innymi strzelcami,gdy trafili w grupe 6-7 zabili moze 3 reszta dobiegla a po chwili nie mieli strzal) oraz wywabianie po grupce. Nic nie dalo rady. Sprobuje kupic kilka mocnych tarcz. Co ciekawe na poczatku gry, gdy trzeba zabic w kryjowce porywaczy, siekalem ich jak kosa zboze a teraz az za duzo ich. Moze bug,albo jest cos, co pomoze zmniejszyc ich ilosc?
-
Tak ... CTRL+F4, skoro masz buga to kod będzie uzasadniony - tylko nie zabij wszystkich.
-
Na pierwszym screenie samo masło jest ... Nie wiem jak możesz takie coś przegrać. Poza tym, to wcale nie było ich tak dużo.
Na drugim, to faktycznie, sporo ich było. Jeśli masz jednoręczny miecz, to cofaj się a co za tym idzie atakuj ich pchnięciami. Albo odsuń się od nich i "naślij" na nich swoją grupkę, a potem zajdź od tyłu i siekaj jakimś berdyszem czy czymś w tym stylu.
-
Niesamowity, miałbym małą prośbę wobec Ciebie jako kolegi z forum. Czy mógłbyś w mojej obecności nie mówic o kodach? Przynajmniej nie zaraz po jedzeniu, bo zafajdam sobie klawiaturę. Takie tłumaczenie sobie "A bo mam buga" to trochę przesada. Wcale nie wiadomo, czy to błąd. Gra podnosi trudnośc poszczególnych misji wraz ze wzrostem poziomu postaci. Przykłady:
- Szkolenie chłopów do walki z bandytami: częściej trafia się koniecznośc walki z 3 niż z 1, jeśli mamy wyższy poziom.
- Gdy łazimy po nocach w mieście/na wsi, atakują nas bandyci. Im wyższy mamy poziom, tym ich więcej.
Nie zdziwiłbym się więc, gdyby to była przyczyna. Autor tematu musiałby się podzielic informacjami o swej postaci.
A nawet jeśli to bug, to od tego jest odczytanie starej gry i próbowanie do skutku. Wtedy też trochę przeginamy, bo nie udaje nam się za pierwszym, a za którymś, ale to równoważy błąd gry. Niemniej jednak za którymś razem się udaje, więc zasłużyliśmy na zwycięstwo. Kodem to sobie możesz wszystko bez wysiłku.
Na wersji 1.114 był taki babol, że czasami nasz żołnierz na drabinie zaczął biegac w miejscu, czym blokował nasz szturm na miasto/zamek. Oczywiście powodowało to ogromne straty naszych przez wrogich strzelców, a jak już piechota się wdzierała, to pojedynczo, co równa się ze śmiercią. Też miałem sobie zdobywac zamki wpisaniem komendy na klawiaturze? Czy lepiej jednak popróbowac do skutku mając satysfakcję zdobycia twierdzy po walce?
Swoją drogą fajny pomysł z trybem realistycznym, ale właśnie przez takie "niespodzianki" gry nie zdecydowałem się z niego korzystac.
-
Niesamowity, miałbym małą prośbę wobec Ciebie jako kolegi z forum. Czy mógłbyś w mojej obecności nie mówic o kodach? Przynajmniej nie zaraz po jedzeniu, bo zafajdam sobie klawiaturę. Takie tłumaczenie sobie "A bo mam buga" to trochę przesada. Wcale nie wiadomo, czy to błąd. Gra podnosi trudnośc poszczególnych misji wraz ze wzrostem poziomu postaci. Przykłady:
- Szkolenie chłopów do walki z bandytami: częściej trafia się koniecznośc walki z 3 niż z 1, jeśli mamy wyższy poziom.
- Gdy łazimy po nocach w mieście/na wsi, atakują nas bandyci. Im wyższy mamy poziom, tym ich więcej.
Nie zdziwiłbym się więc, gdyby to była przyczyna. Autor tematu musiałby się podzielic informacjami o swej postaci.
A nawet jeśli to bug, to od tego jest odczytanie starej gry i próbowanie do skutku. Wtedy też trochę przeginamy, bo nie udaje nam się za pierwszym, a za którymś, ale to równoważy błąd gry. Niemniej jednak za którymś razem się udaje, więc zasłużyliśmy na zwycięstwo. Kodem to sobie możesz wszystko bez wysiłku.
Na wersji 1.114 był taki babol, że czasami nasz żołnierz na drabinie zaczął biegac w miejscu, czym blokował nasz szturm na miasto/zamek. Oczywiście powodowało to ogromne straty naszych przez wrogich strzelców, a jak już piechota się wdzierała, to pojedynczo, co równa się ze śmiercią. Też miałem sobie zdobywac zamki wpisaniem komendy na klawiaturze? Czy lepiej jednak popróbowac do skutku mając satysfakcję zdobycia twierdzy po walce?
Swoją drogą fajny pomysł z trybem realistycznym, ale właśnie przez takie "niespodzianki" gry nie zdecydowałem się z niego korzystac.
Eryk a wiesz co oznacz kombinacja ctrl + f4 ;) ?
-
Nie :)
Słowo "kod" tak podziałało:
Tak ... CTRL+F4, skoro masz buga to kod będzie uzasadniony - tylko nie zabij wszystkich.
Do tego tekst "Tylko nie zabij wszystkich" sprawił wrażenie zbyt łatwego przejścia zadania.
-
Nie mogłeś zabić tego idioty na drabine łukiem??
(Kiedyś jak się nudziłem zrobiłem maszyne do zabijana na kodach i w wiosce było 2000~3000 bandyów :D) grejsa jaki lvl?
-
(Kiedyś jak się nudziłem zrobiłem maszyne do zabijana na kodach i w wiosce było 2000~3000 bandyów :D) grejsa jaki lvl?
No i to potwierdza, że wraz z poziomem rośnie trudnośc :) Także bez odpowiedzi na pytanie Kaktusa nie ruszymy dalej.
-
No ok, jeżeli nie ma buga to oszustwo nie wchodzi w grę, ale jeżeli go ma, to trzeba ten raz oszukać. Tak było w przypadku skyrima, który miał bugi i trzeba było niestety oszukać, tak i może w tym wypadku trzeba, ale racja poczekajmy na odpowiedź autora.
-
To żaden bug - długo nie niszczone kryjówki zwiększają liczebność bandytów jak i w "garnizonie" jak i jednostek grasujących w okolicach.
-
Że tak powiem BUHAHAHAHAHA ta kryjówka jest ZAWSZE więc nie zwiększa się liczebność.
-
Rozwalilem kryjowke z pomoca dwoch odnowien zycia za pomoca kodu. Poziom postaci(gdy ja rozwalalem) to 16. Co ciekawe ostatnio eskortowalem kupcow do Suno i w lesie bez problemu rozwalilem kryjowke lesnych bandytow.
-
Że tak powiem BUHAHAHAHAHA ta kryjówka jest ZAWSZE więc nie zwiększa się liczebność.
Jasne ^^ za atakuj kryjówkę na początku i na następnej odczekaj parę miesięcy to zobaczysz różnicę.
-
Skoro grejsa ma poziom 16, to faktycznie musi dochodzic jeszcze jeden czynnik. To, co Robinek pisze, jest logiczne. Im dłużej bandyci są bezkarni, tym bardziej się rozwijają. Kaktus, nie wiem, skąd wnosisz, że kryjówka jest zawsze. Po jej zniszczeniu nie pojawia się nowa od razu, a dopiero po czasie i "mafia" rośnie w siłę stopniowo. Można to też zobaczyc po liczebności i ilości grasujących band.
Można by się pokusic jeszcze o mały test. Byc może - ale nie wiem, tylko zgaduję - grejsa akurat trafił na moment, kiedy kilka band przebywało w kryjówce i może to też ma wpływ... Czasami na ekranie mapy widzimy, że w miejscu kryjówki stoją 2-3 bandy, a potem z niej wychodzą. Tak mnie teraz natchnęło, że może u grejsy nie wyszli. Mi jednak będzie ciężko przeprowadzic eksperyment, zarówno jak i każdemu, na widok którego bandyci palą wrotki... Można podejśc z mniejszą ilością żołnierzy, ale wtedy bandyci i tak wyjdą nas atakowac. Raczej ciężko sprawic, żeby zostali w kryjówce, ale kto wie... Kto nie próbuje, ten nie wie.