Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Sesje RPG => Archiwum Sesji RPG => Wątek zaczęty przez: Rafard w Września 20, 2011, 08:10:49

Tytuł: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 20, 2011, 08:10:49
Ponieważ tamta Sesja nie wypaliła postanowiłem zrobić coś w nieco odmiennym świecie. Widziałem, że już jest sesja w świecie wiedźmina, ale nie jest to RPG standardowe tylko bazujące na Herousach. A więc postanowiłem zrobić klasyczne RPG we wspomnianym wyżej świecie. Mam nadzieję, że ta sesja w ogóle ruszy, ale mogę zapewnić administracje, że nie mam zamiaru robić już żadnej innej. Przejdźmy teraz do RPG. Na razie dam podstawowe informacje jak tworzyć postać i czekam na karty postaci. Informacje o Świecie, Czasie i zasadach gry dam wieczorem iż nie mam zbyt wiele czasu. Karty wysyłajcie na PW lub gg, o to numer 2822767.

WZÓR KARTY POSTACI
(click to show/hide)

RASY :

Elf - jest to jedna ze Starych Ras, przybyła na swoich białych okrętach o wiele wcześniej niż ludzie. Elfy są długowieczne i niezmiennie piękne, ich twarze są z reguły szczupłe i wyraziste. Charakterystyczne są szpiczaste uszy i drobne, pozbawione kłów równe zęby. Odnoszą się z ogromną pogardą do ludzi, wielu ich szczerze nienawidzi za zbrodnie przodków.

(click to show/hide)

Siła : 7
Zręczność  : 10
Szybkość  : 10
Percepcja  : 8
Wytrzymałość  : 5
Spryt : 6
Mądrość : 8
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny : 6

Krasnolud - rasa humanoidalna, wzrostem dorosły krasnolud sięga mężczyźnie mniej więcej do piersi. Są dużo lepiej zbudowani od ludzi, dzięki czemu są silniejsi i wytrzymalsi, noszą długie brody. Są świetnymi żołnierzami, doskonale znają się na wszelkich rzemiosłach, mają niezwykłą smykałkę do interesów. Nieco grubiańscy, ale zwykle weseli i pogodni.

(click to show/hide)

Siła : 10
Zręczność  : 8
Szybkość  : 6
Percepcja  : 6
Wytrzymałość  : 10
Spryt : 8
Mądrość : 6
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny : 0

Człowiek - istota powszechnie znana, przykładów nie trzeba szukać daleko. W stosunku do innych ras ludzie żyją stosunkowo krótko. Toczą wieczną wojnę z elfami, nie mają najlepszych stosunków z Gnomami, Krasnoludami oraz Niziołkami. Mimo iż w wielu miastach żyją wspólnie, konflikt można zauważyć choćby w sprawach prawnych czy na ulicach miast.

(click to show/hide)

Siła : 8
Zręczność  : 7
Szybkość  : 7
Percepcja  : 6
Wytrzymałość  : 6
Spryt : 8
Mądrość : 8
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny :  0 (jeśli chcesz grać czarodziejem to 8)

Niziołek - istota zaliczana do tzw. nieludzi. Charakterystyczne dla niziołków są ich bose włochate stopy (nie noszą butów) i niewielki wzrost. Cechuje ich niezwykła zwinność. Niziołki z reguły noszą się skromnie, ładnie, schludnie i pastelowo. Z reguły prowadzą spokojne życie. Część z nich żyje wśród ludzi, nawet pomimo prześladowań, ale też niektóre niziołki dołączyły do bojówek Scoia'tael. Legendarna jest niesamowita sprawność niziołków w miotaniu pocisków.

(click to show/hide)

Siła : 5
Zręczność  : 10
Szybkość  : 10
Percepcja  : 8
Wytrzymałość  : 6
Spryt : 10
Mądrość : 6
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny : 0


Gnom jest to jedna ze Starych Ras (min. elfy, krasnoludy), która jako pierwsza pojawiła się na kontynencie. Gnomy razem z krasnoludami uważają Mahakam za swoją krainę, choć część z nich żyje w masywie Tir Tochair. Są świetnymi kowalami i metalurgami, a ich miecze gwyhyry uważane są za najlepsze miecze świata.

(click to show/hide)

Siła : 6
Zręczność  : 10
Szybkość  : 8
Percepcja  : 10
Wytrzymałość  : 6
Spryt : 8
Mądrość : 10
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny : 0

Umiejętności : Również opisałem je poniżej.

Rasa mieszana – Czasami zdarza się, że jakiś nieludź współżyje z człowiekiem. Wtedy powstaje mieszaniec, przykładem może być np. PółELf. Potomek taki dziedziczy pewne cechy rodziców, jednak zazwyczaj cechy nieludzkie są delikatnie zacierane przez cechy ludzkie. Najpowszechniejszymi mieszańcami są PółELfy, rzadziej spotyka się Połniziołki. PółGnomy i PółKrasnoludy są bardzo rzadko spotykane.

Siła : 8
Zręczność  : 8
Szybkość  : 7
Percepcja  : 9
Wytrzymałość  : 7
Spryt : 8
Mądrość : 8
Inteligencja : 8
Potencjał Magiczny : 0


Współczynniki – są po to by określić ogólny zakres możliwości twojej postaci. Od ich poziomów zależą aspekty opisane niżej. Maksymalny poziom współczynnika wynosi 25. Zaczynasz ze współczynnikami określonymi przez rasę i masz 7 punktów do rozdania. Współczynniki są bardzo umowne i  określają jedynie ogół twoich możliwości. Następne punkty współczynników dostaniesz przy jakimś osiągnięciu np. Zabicie bossa czy wykonanie misji.

Siła – Odpowiada za twoją siłę fizyczną, do aspektów jej podległych należą miedzy innymi siła ataków, możliwość podnoszenia przedmiotów o określonej wadze, siła naciągu łuku, siła rzutu i inne wariantu, które w życiu zależą od naszej siły.

Zręczność – Zręczność to podstawa dla dobrego łucznika lub skrytobójcy. Aspekty, które jej podlegają to np. Precyzja ataków, celność strzelecka, celniejsze rzuty, łatwiejsza kradzież, skradanie czy też otwieranie zamków.

Szybkość – Szybkość odpowiada za tępo poruszania się postaci. Wysoki współczynnik tej umiejętności daje możliwość bardzo szybkiego biegu i szybkich ataków broni. Ogólnie wpływa na tępo naszych działań.

Percepcja – To ogólne odbieranie świata. Percepcja wpływa na aspekty takie jak spostrzegawczość, przetrwanie, lepszy słuch czy też tropienie. Wysoka percepcja daje nam możliwość zauważenia lub wykorzystania rzeczy, których nawet osoba  o wysokiej inteligencji nie spostrzeże.

Wytrzymałość – Jest ogólną tężyzną fizyczną. Każdy punkt tego współczynniku daje nam możliwość wytrzymania większych ran lub bólu. Wpływa też np. na długość biegu, czy stopień zmęczenia podczas niesienia ciężkich broni i pancerzy.

Spryt – Współczynnik szczególnie przydatny dla handlarzy i złodziei. Tym pierwszym pomaga w targowaniu, i gospodarowaniu własnymi pieniędzmi tak by zawsze wyjść na swoim. Tym drugim pozwala zauważyć nie lada okazje na wzbogacenie się. Spryt przydatny jest także w łganiu, wymówkach, blefie, dyplomacji i wielu innych aspektach retorycznych.

Mądrość – To ogólna wiedza o otaczającym cię świecie. Jeśli masz wysoki stopień mądrości wiesz co nie co historii, naturze czy nawet metalurgii. Wiedza daje możliwości, dzięki niej wiesz jak użyć określonych ziół, czego potrzeba by wykuć dobry miecz czy z czego przyrządzić bimber.

Inteligencja – Inteligencja to głównie domena osób, którzy nie chcą zbyt często przelewać krwi, często szukają innych dróg i możliwości. Inteligencja to współczynnik podobny do sprytu, który pomaga ci w tych samych czynnościach. Różni się jedynie tym, że uzyskujesz te możliwości przez swój intelekt, a nie kombinatorstwo.

Potencjał Magiczny – Potencjał magiczny to umiejętność dostępna jedynie dla elfa i człowieka. Współczynnik ten odpowiada za siłę twoich zaklęć i ogólny zasób energii. Wysoki potencjał pozwala ci także, łatwiej wyszukiwać źródeł mocy i pobierać z nich energię magiczną. Jest to podstawowy czynnik dla maga.


Umiejętności – to czynności, które potrafisz wykonać. W poniższych 4 punktach wpisz co ma potrafić twoja postać. Zastanów się dobrze, ponieważ od tego zależy co twoja postać potrafi. W dalszej wędrówce przez świat wiedźmina, będziesz uczył się nowych umiejętności i zostaną one tu zapisane.

Przykłady:

Mag;
I – Warzenie Mikstur.
II – Tworzenie Magicznych Przedmiotów.
III – Wyczuwanie Aury Magicznej
IV – Nauka Czarów

Złodziej;
I – Kradzież
II – Skradanie
III – Otwieranie Zamków
IV – Znajomość Kamieni Szlachetnych

Wojownik;
I – Konserwacja Broni
II – Szkolenie w Jeździectwie
III – Nauka Walki Bronią
IV – Specjalizacja w Walce Bronią Jednoręczną

Łucznik;
I – Konserwacja Łuku i Strzał
II – Wytwarzanie Strzał
III – Wysoka Percepcja
IV – Celne Oko

Umiejętności są dowolne jednak nie przesadź z nimi gdyż w takim wypadku będę musiał je pozmieniać na bardziej odpowiednie.

To na tyle. Możecie przesyłać karty postaci. Wieczorem dam resztę materiału potrzebnego do gry.




Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 20, 2011, 09:17:21
Normalna sesja = wchodzę w nią. ;p Poczekam na Twój wieczorny post o zasadach i czasie, bo według mnie jest to istotne przy tworzeniu postaci, a następnie wezmę się za zrobienie karty.

Cytuj
(...)ale mogę zapewnić administracje, że nie mam zamiaru robić już żadnej innej(...)

Nie łam się - już nie jedna sesja padała i nikt nie miał pretensji do zakładania nowej.

PS. Tak przy okazji informacja do graczy sesji w Dragon Age gdzie robię za MG. Parę osób pisało o reaktywacji i... zgodziłem się na to. Wciąż jednak męczę się z odpisem, więc jak to przeczytacie to nie traćcie nadziei bo zrobię wszystko żeby sesja ruszyła - spróbuję w tym tygodniu to ogarnąć, ale mam jeszcze kilka innych pilnych rzeczy do zrobienia.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Castlebreaker w Września 20, 2011, 18:01:23
Lol, ja też prowadzę sesje w tej tematyce na zbj.fora.pl ;-)

Chętnię dołącze się jednak do Twojej. KP wyślę w czwartek.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 20, 2011, 18:10:51
Właśnie przez ciebie wpadłem na ten pomysł. Jednak ty prowadzisz sesje bazującą na Herousach, a ja chcę zrobić standardową sesje.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 20, 2011, 18:15:31
Jest to sesja raczej dla ludzi, którzy przeczytali książki ponieważ przejście samej gry nie do końca da możliwość rozeznania w sytuacji.

Będziemy grać w czasach kiedy Nilfgaard dopuścił się "Rzezi Cintry", która stała się ich pierwszym podbitym państwem północy. Odbyła się również bitwa o wzgórze Sodden gdzie zginęło trzynastu wspaniałych czarodziei. Jednak wydarzenia na Thanedd nie miały jeszcze miejsca, a by stało się to co miało tam miejsce jest jeszcze wiele miesięcy. Jest to czas niepewności i ciągłego oczekiwania na atak czarnych. Zaczynają także powstawać wiewiórcze komanda  Scoia`tael niegdyś względnie bezpieczne gościńce straszą teraz każdym cieniem w śród drzew. Nordlingowie zaczynają powiększać swoją wrogość co do Nilfgaardczyków, a  Cesarz nie pozostaje im dłużny w niechęciach. Północni władcy nie mogą jak zwykle przedsięwziąć czegoś wspólnie co daje przewagę Nilfgaardowi. Kluczowym miejscem strategicznym jest teraz Jaruga kto ją przekroczy i obejmie władze w Cintrze ma asa w rękawie. Na razie jednak Cintra i wszelkie asy są w rękach cesarza. Właśnie minął drugi tydzień od bitwy na Wzgórzu Czternastu...

Cytuj
- Nie było mnie tu - mruknął wiedźmin. - Od roku. Byłem na północy. Ale słyszałem... Druga bitwa o Sodden...
- W samej rzeczy. Wraz zobaczycie wzgórze i głaz. Dawniej to my to wzgórze zwali zwyczajnie, Kania Góra, ale nynie to wszyscy mówią Góra Czarodziejów albo Góra Czternastu. Bo dwudziestu i dwóch ich było na tym wzgórzu, dwudziestu i dwóch czarodziejów tam stanęło w bitwie, a czternastu padło. Straszna była to bitwa, panie Geralt. Ziemia stawała dęba, ogień lał się z nieba niby deszcz, pioruny biły... Trup słał się gęsto. Ale zmogli czarodzieje Czarnych, złamali Potęgę, co ich wiodła. A czternastu ich padło w tej bitwie. Czternastu położyło życie... Co, panie? Co wam?
- Nic. Mów dalej, Yurga.
- Straszna była bitwa, oj, gdyby nie owi czarodzieje ze wzgórza, kto wie, może nie gadalibyśmy dziś tu, do domu jadąc, bo i domu by nie było, i mnie, a może i was... Tak, to dzięki czarodziejom. Czternastu ich zginęło, nas broniąc, ludzi z Sodden i Zarzecza. Ha, pewnie, inni też tam się bili, wojacy i szlachta, a i z chłopów, kto mógł, wziął widły albo okszę, albo choćby pałę... Wszyscy stawali mężnie i niejeden poległ. Ale czarodzieje... Nie sztuka wojakowi ginąć, bo to jego fach przecie, a życie i tak krótkie. Ale czarodzieje przecie mogą żyć, jak długo im wola. A nie zawahali się.

Znalazłem jakąś mapę powinna wystarczyć w ogólnym rozeznaniu gdzie znajduje się jaka prowincja :

(click to show/hide)

Jak grać :

Cytuj
1. Sterowanie Postacią.

Swoją postacią sterujesz pisząc. Opisuj jak najdokładniej czynności, które wykonuje postać gdyż to nie tylko ułatwia grę, ale nie daje możliwości złego interpretowania tego co napisałeś. Pamiętaj by prowadzić narracje tylko w czasie przeszłym trzecioosobowym. Pamiętaj również o tym, że ty tylko rozpoczynasz czynność to Gm decyduje czy ci się udała.
Przykładem może być (X zastępuje imię) np.:


X podniósł strzałę. Naciągnął na cięciwę.


W takim przypadku GM może nie wiedzieć czy X schował się za barierą i może ci odpisać, że właśnie ktoś wpakował ci strzałę. Gdy napiszesz dokładnie o co ci chodzi np. tak :


X rzucił się na ziemię by skryć się za osłoną, przy martwym towarzyszu broni, uważając by nie wychylać się z za muru szybko podniósł strzałę z kołczanu towarzysza i naciągnął cięciwę.


Teraz GM wie, że się schowałeś i nie wychyliłeś, i zapewne odpisze, że cię nie trafili. Pamiętaj, że ty tylko rozpoczynasz czynność np. X Strzelił w Wroga. To GM decyduje czy trafiłeś.

2. Rozmowa

Rozmawia się w następujący sposób, przed wypowiadaną kwestią piszemy myślnik " - ".
Jeśli ktoś krzyczy używamy Caps Lock "-ALARM !".
Wszelkie czytane notatki piszemy w cudzysłowie "" i kursywą.
W cudzysłowie piszemy rozmowy mentalne (dostępne tylko dla czarodzieja) - "A teraz powiedz mi gdzie on jest".

Pamiętaj, że ty wypowiadasz jedynie kwestie swojej postaci, to GM odpowiada jako NPC. Oprócz tego staraj się jak najbardziej wczuwać się w postać.  Staraj się nie prowadzić sztucznego dialogu, tylko odpowiadaj tak jak odpowiedział byś gdyby to działo się naprawdę. Przekleństwa są dopuszczalne w RPG o ile ich się nie nadużywa bez powodu. Najlepszą pomocą w odgrywaniu postaci jest czytanie książek.

Bloomy twoją kartę postaci wstawię jak dostanę jeszcze z dwie.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: BreakIn w Września 20, 2011, 19:52:17
Qrna, skąd mam wiedzieć jakie są profy jak wiedźmina nie czytałem? Za kilka dni może dołączę...
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 20, 2011, 19:52:49
Tak jak pisałem: ja w to wchodzę. ;) Tylko mam pytanie w sprawie tworzenia rysu historycznego postaci. Czy jest dowolność w wyborze "kraju", przeszłości, etc., czy jednak obowiązują jakieś nieakceptowalne wybory.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 20, 2011, 20:06:00
Hokland, Zerrikania nie ma ograniczeń. Tylko trzymaj się kanonu, nie rób z siebie byłego Cesarza Nilfgaardu, a wszystko będzie dobrze :].

Jak nie znasz profesji BreakIn to opisz ją tylko.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 20, 2011, 20:19:02
Wchodzę w to z pełnymi buciorami! Tylko jedna sprawa - czy musisz akurat Ty nam wybrać ekwipunek? Wiem że się czepiam, ale może być to trochę dziwne. W każdym bądź razie  będziesz miał moją kartę jutro, ewentualnie pojutrze.


Wysłane
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 20, 2011, 20:22:42
Jak chcesz napisz w swojej karcie o ekwipunku, ja to rozpatrzę i możliwe, że nic nie zmienię ;]
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 16:24:49
Otrzymałem już trzy karty i chcę rozpocząć sesje. Jeśli ktoś będzie chciał w międzyczasie dołączyć niech po prostu przyśle mi swoją kartę, a ja wstawię ją tutaj i będzie mógł wejść do rozgrywki.


Karty Postaci

Karta prouda

(click to show/hide)

Karta Bloomyego

(click to show/hide)

Karta Corleone:

(click to show/hide)



Giffin van Aryvron
Deszcz siarczyście ciął twoje policzki zimnymi kroplami. Wraz z dwoma kompanami podróży, którzy byli podobnie jak ty Nilfgaardzkimi Wywiadowcami, podjeżdżaliście właśnie pod masyw gór błękitnych. Nawałnica byłą błogosławieństwem po kilku dniach podróży "Patelnią". Rozkaz cesarza był jasny; macie przedrzeć się przez najmniej uczęszczane szlaki by dotrzeć przez góry do krain Nordlingów. Wcześniejszy zwiad odkrył podobno jakiś kanion, w którym znajduje się jaskinia. Jaskinia owa prowadziła do doliny gdzie ma swoją lokalizację źródło Jarugi. Właśnie wzdłuż tej rzeki macie dostać się do lasu gdzie czeka na was Komando około trzydziestu nieludzi. Rozpoznacie ich po wiewiórczych ogonach na rękawach i kruczych piórach wetkniętych w rękawy. Ich dowódcą jest Turshi`Ameld, wie jak będziecie wyglądać. Kanion był tuż tuż, na razie wszystko szło gładko. Gdyby tylko twoi towarzysze byli bardziej rozmowni. Po następnych kilku dniach znaleźliście się przed wejściem do jaskini wspomnianej wcześniej.

-Giffin to chyba ta jaskinia. Rozbijemy tutaj obóz konie muszą odpocząć. A i mnie w krzyżu srogo karze po tylu dniach w siodle.

Zwrócił się do ciebie jeden z towarzyszy. Był to Korthirfd van Sheldar. Należał do bogatego szlacheckiego rodu i tylko przez wybujałe ego swojego tatusia zaciągnął się do wojska. Chciał mu po prostu zrobić na złość, gdyż to ojciec zawsze decydował za niego. Wreszcie się postawił, a z walką nie musiał się zbytnio wysilać, gdyż posiadał tak zwany "naturalny talent". Przez owy talent właśnie dostrzeżony został przez samego Cesarza na jednym z turniejów Rycerskich. Cesarz zaoferował mu miejsce na posadzie jednego z Nilfgaardzkich szpiegów.

Gomrund Skaggs
Nadgarstki bolały. Głowa bolała. Wszystko bolało jak po trzydniowym kacu. A nawet gorzej, kac można zapić klinem, a rany muszą zniknąć. Na początku myślałeś, że oślepłeś, ale po prostu w tym pomieszczeniu było cholernie ciemno. Ostatnie co pamiętasz to to, że razem ze swoimi ziomkami broniłeś karawany na postoju. Wtedy z lasu wypadła na was ta banda rzezimieszków. Bandytów było chyba z piętnastu, a was zaledwie czterech. Zanim zorientowałeś się co się dzieje, dostałeś od konnego w tył głowy czymś ciężkim. To chyba była rączka ciężkiego toporka. Gdy wzrok przyzwyczaił ci się do ciemności, odkryłeś kolejny ciekawy aspekt, byłeś wewnątrz wozu, który mocno się trząsł jakbyś jechał po nierównej drodze. Następną rzeczą był twój kumpel Bardor związany podobnie jak ty, siedział naprzeciwko ciebie pod ścianą. W wozie było pełno rupieci, od kawałków zeschniętego już mięsa bo puste butelki po alkoholu.

Diana Czarnowłosa
Dom pod, którego bramą stałaś,  był pięknie ozdobiony fantazyjnymi kwiatami układającymi się w kolorowe wzory. Czekałaś od piętnastu minut w umówionej alejce na swojego nowego klienta. Podobno miał nim być ekstrawagancki szlachcic, który fascynował się sztuką i elfią kulturą. Był on również nieprzyzwoito bogaty. Wreszcie zobaczyłaś mężczyzne, szedł w twoją stronę powoli dostojnym krokiem. Gdy podszedł lekko się skłonił i ucałował twoją rękę. Bez słów chwycił cię za rękę i delikatnie pociągnął za sobą. Poszliście w stronę bramy budynku, który przed chwilą tak intensywnie podziwiałaś.

-Mój pan na panią czeka. Nie mógł sam osobiście po panią przyjść, ponieważ jest zajęty przygotowaniami do uczty. Pani zadaniem ma być zabawianie gości. Rozumie pani ?

Bez czekania na odpowiedź sługa przekroczył z tobą bramę, którą otworzyli mu strażnicy. Gdy weszliście do apartamentu sługa zaprowadził cię do średnich rozmiarów saloniku gdzie na wieszaku czekała na ciebie nowa suknia na wieczór.

-Proszę się rozgościć gospodyni napełni zaraz wannę wodą, proszę częstować się winem. Gdy będzie pani czegoś potrzebować proszę zadzwonić tym dzwoneczkiem. Pan wieczorem przyślę po panią kogoś. A tym czasem żegnam.

Nisko się ukłonił i wyszedł.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 18:12:36
Skaggs rozejrzał się wokół, szukając wokół siebie rzeczy, którymi może rozwiązać w jakiś sposób sznury. Przy okazji również cicho pomrukiwał w stronę Bardora, próbując zwrócić jego uwagę – o ile żył, i nie był nieprzytomny.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 18:26:31
Skaggs

Na podłodze znajdujesz różne ostre rzeczy lub takie, które po zniszczeniu mogą stać się ostre. Między innymi sa to butelki, jakieś zardzewiałe narzędzia, obgryzione kurze kości czy nawet wystające ze ścian gwoździe. Twój kumpel nie reaguje jest nieprzytomny udało ci się zauważyć na jego brodzie regularne poruszanie się włosków. Oddychał.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 18:28:08
Skaggs próbował wstać, i pocierać sznurami o gwoździe w wozie. Jeżeli to się nie udało, to próbował w jakiś sposób podnieść narzędzia - i przetnąć węzły.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 18:41:48
Skaggs

Sznur był mocny i nie chciał dać się tak łatwo przeciąć. Jednak po czasochłonnym procesie pocierania o zardzewiały gwóźdź, który wystawał ze ściany w zasięgu twoich ramion lina zaczeła puszczać. Gdy przepiłowałeś ją do połowy kareta zatrzymała się. Już wcześniej zauważyłeś, że mniej trzęsło. Musieliście wyjechać na brukowany trakt. A to oznaczało, że nie jesteście tak daleko od cywilizacji. Usłyszałeś jak ktoś zeskakuje z wozu i idzie w stronę twojej karety. Sznur właśnie pękł. A ten ktoś wchodził po drewnianych schodkach, każdy jego krok dobrze słyszałeś, ponieważ ten ktoś szedł w ciężkich żelaznych butach. Drugi krasnolud obudził się i spojrzał na ciebie pytająco. Drzwi otworzyły się, stanął w nich Temerski Żołdak, chyba o wysokim stanowisku ponieważ nie był odziany w znoszony kaftan tylko pełną zbroję płytową ozdobioną srebrnymi liliami. Przy pasie miał zdobiony złotem nadziak. Nie widziałeś jego twarzy ponieważ miał na niej przyłbice. Twój ziomek zaniechał piłowania sznuru...

-Nawet nie próbuj parszywy nieludziu !

Powiedział temerczyk i kopnął go żelaznym buciorem prosto w kroczę. Mina krasnoluda była żałosna. Żołnierz nie zauważył, że ręce masz wolne.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:11:12
W chwili nieuwagi temerczyka Swagg próbuje zabrać mu złoty nadziak, następnie wbijając mu go w nogi, a jeżeli to się uda w okolice szyi tętniczej.. Jeżeli mu się to uda, to próbuje rozwiązać drugiego krasnoluda, i razem z nim uciekać.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:16:05
//.Bloomy mała koryga. Nie pisz w takiej formie odpowiedzi. Pisz w czasie przeszłym. I nie jeżeli mu się uda, tylko odrazu piszesz co robisz i czekasz na to czy ci się uda czy nie. To na tyle ;]//.

Gdy Temerczyk skupił się na chwile na twoim pobratymcu rzucasz się na niego. Obaj przewracacie się, masz związane nogi więc nie możesz się podnieść. Jednak twój przyjaciel opanował już ból i przygniótł nogami Temerczyka. Żołnierz mimo starań nie może wydostać się z pod dobrze umięśnionych, krasnoludzkich nóg. Nadziaka nie ma w zasięgu twoich rąk.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:18:46
W przypływie adrenaliny Swagg próbuje się wgryźć temerczykowi w szyję, uważając to jako jedyny sposób aby uratować się. Rękoma zaś szuka jakiegoś narzędzia na podłodze.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:23:17
Głupim pomysłem był koncept z zaatakowaniem okutego w żelazo przeciwnika własnymi zębami. Gdy chcesz go ugryźć jeden z zębów ułamuje ci się na kolczudze. Jednak w amoku udaje ci się wymacać coś małego i ostrego. Bez namysłu wbijasz przedmiot pod przyłbice Żołnierza. Czujesz na ręce jak z gardła leje mu się ciepła krew.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:29:24
Swagg ciesząc się z wygranej nad temerczykiem, powoli próbuje wstać - łapiąc przy tym nadziak.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:37:41
Przy pomocy rąk udaje ci się wstać. Dzięki ostremu zakończeniu jednej ze stron trzonu nadziaka rozcinasz sznur na nogach i pomagasz uwolnić się przyjacielowi. Jednak wasza radość nie potrwała długo.  Żołnierz nie był sam, a jego koledzy najwidoczniej zaniepokoili się tym, że tak długo nie wraca. Gdy wychodzisz przed karawane celuje do ciebie 3 lekko opancerzonych Temerskich kuszników. Po bokach stoi dwóch tarczowników z ciężkimi tarczami zdobionymi liliami. Gdy wyszedłeś wzrok musiał ci się chwile przyzwyczajać do światła. Oprócz żołnierzy dostrzegłeś teraz, że oprócz waszego wozu jadą z wami jeszcze dwa. Z za kuszników wyszedł żołnierz w podobnej zbroi co ten martwy w wozie. Tylko ten miał Herb obok lilii.

-Gdzie mój giermek niedoszły wiewiórze !?
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:41:49
- Chroniliśmy jedną z karawan rodziny Vivaldii, która jest bardzo ceniona na tych ziemiach. A... Giermek się potknął o ten syf w wozie. - rzekł Swagg.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:46:54
-Transport w wozie był przeznaczony dla komanda Wiewiórek. Może chcesz mi wmówić, że nie wiedziałeś co było w skrzyniach ? Niby dla kogo miała być ta Hawekarska specjalność ? Hym ? Dla giełdowców ?

Minął cię i wszedł do wozu. Po chwili wyszedł wynosząc zwłoki na plecach.

-Brawo k*r*a ! Brawo ! Potknął się ?! Będziecie wisieć ! I to za jajca ! Skuć ich ! W żelazo tym razem.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:48:17
My o tym transporcie nic nie wiedzieliśmy, po prostu mieliśmy zlecenie na ochronę.. A tamten giermek to była... samoobrona, było ciemno i herbu nie widzieliśmy. - odpowiedział Swagg.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:49:23
- Gówno mnie to obchodzi. Zakuć ich i jadą w moim wozie !
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:51:02
- Co o tym myślisz? - rzekł szeptem do swojego współbratymca Swagg.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 19:52:55
-Zastrzelą nas jak kiwniemy palcem.

Krasnolud szepnął i dał się zakuć.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 19:55:45
- Wpadłem w głębokie gówno, dodatkowo będę ścięty.. Jeżeli zdarzy się jakiś cud, ah - jestem bezradny. - pomyślał Swagg.
Krasnolud dał się zakuć, a następnie wsadzić do wozu. Przez resztę drogi milczał, o ile nie stało się coś nadzwyczajnego.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 23, 2011, 20:03:28
Jeśli jacyś bogowie istnieją właśnie wysłuchali Krasnoluda. Trzej kusznicy padli od strzał. Strzały trafiły dokładnie w gardła. Żołnierze zerwali się z pozycji i w popłochu zaczęli kryć się za wozami lub wewnątrz nich. Z lasu wyskoczyło kilkunastu odzianych w zielono brązowe kaftany ze skóry leśnych zwierząt elfów, krasnoludów i niziołków. Na ramionach mieli wiewiórcze futerko. Na szyjach amulety z kłów jakiegoś gada. Zaskoczeni ludzie już opanowali się i zaczęli formować oddział. Z drugiej strony wyskoczyło kilkanaście następnych elfów. Wszyscy zwarli się w morderczym uścisku kling. Wtedy z lasu wyszedł wasz zleceniodawca. Jeden z Vivalidich, których ród liczył nieskończone zastępy braci, sióstr, matek, ojców, synów i innych członków tej rodziny. Torand Vivaldi. To on was wkopał w to gówno. Spostrzegł cię i rzucił w twoją stronę jednoręczny toporek. Gdy spadł ci pod nogi spostrzegłeś go, że to twój topór, ten który zgubiłeś podczas ataku bandytów. Walka trwała.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 23, 2011, 20:19:58
Swagg złapał za toporek, a następnie ruszył w stronę drugiego krasnoluda w kajdach. Początkowo próbował rozwalić toporkiem kajdany, a jeżeli to się nie uda - to po prostu biegnie w stronę członka rodziny Vivaldich z krasnoludem - trzymając go za ramię.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 24, 2011, 01:22:04
No co za gbur! - pomyślała Diana o posłańcu - jak on śmie traktować mnie jak czyjąś własność? Przynajmniej mam nadzieję, że woda jest gorąca! Diana poczęstowała się winem, dziękując bogom, że jest całkiem niezłe. Po wypiciu kieliszka wina podeszła do sukni, obejrzała ją i odwiesiła z powrotem. Powoli zaczęła przygotowywać się do kąpieli, która niebawem nastąpi.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 07:57:39
Skaggs
Uderzasz w łańcuch kajdan Bardora, jednak stalowe oczka nie puszczają. W okół nieludzie i ludzie łeb w łeb zabijają się na wzajem. Chwytasz przyjaciela z ręce i ciągniesz pomiędzy walczącymi. Gdy zbliżacie się do Vivaldiego ten właśnie dobijał leżącego na ziemi temerskiego pikiniera, ciężkim dwuręcznym toporem. Krasnolud otarł krew z twarzy i spostrzegł was, bez słów uderzył z impetem w łańcuch , który ustąpił pod ciężkim ostrzem topora.

-No o wiele lepiej. Dajcie mi broń panie Vivaldi !
-Łap Bardor, myśleliście, że was zostawię ? W życiu! Vivaldi nie zostawia swoich kamratów w potrzebie, taka ich mać! A teraz skopmy dupy temerskim żołdakom.


Powiedział i uderzył w żołnierza, który chciał was zaskoczyć od tyłu. Cała wasza trójka została obryzgana krwią niedoszłego skrytobójcy. Bardor od razu zabrał się do walki, a walczyć potrafił. Z toporkiem w ręku poczułeś się pewniej, jeden z elfów nie daleko ciebie padł martwy od cięcia masywnym mieczem. Zabił go dowódca karawany, który chciał was wcześniej powiesić i właśnie cię spostrzegł, ruszył w twoją stronę by pomścić giermka. Zaatakował cię udało ci się sparować jednak siła uderzenia sprawiła, że musiałeś się cofnąć parę kroków w tył.

Diana
Służka była dość młoda nawet jak na służkę. Na oko miała trzynaście lat. Jednak nie wzbudziło to twojego zdziwienia, ponieważ jako częsty gość szlacheckich domów w Wyzimie przywykłaś do dziwnych zwyczajów bogaczy. Woda rzeczywiście była ciepła, a mydło pachniało ziołami. Dziewczynka przyniosła ci także kilka olejków relaksacyjnych i perfumy. Perfumy pachniały słodką nutą jakichś kwiatów, których jednak nie rozpoznałaś. Gdy weszłaś do bali z wodą służka wyszła z pokoju cicho jak myszka. Po długiej kąpieli i zabiegach relaksacyjnych zgłodniałaś, a dzwoneczek był tak blisko ręki. Gdy chciałaś już zadzwonić nadeszło pukanie do drzwi.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 08:36:47
Skaggs natychmiast wyruszył w stronę dowódcy karawany, a następnie uderzył toporkiem w najmniej opancerzone miejsce, uważając na ataki ze strony wroga w wirze walki.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 09:12:37
Skaggs
Dowódca natarł na ciebie znowu, zasłoniłeś się toporem przed morderczym atakiem. Kiedy podnosił znowu miecz do góry szybko prześlizgnąłeś mu się pod ramieniem i ciąłeś pod naramiennikiem w pachę. Toporek zaczepił ci się o jego kolczugę, ale ból sprawił, że temerczyk wypuścił swój brzeszczot z ręki. Wbiłeś topór mocniej, a jego ręka jakby sflaczała. Krew lała się po boku jego zbroi. By się od ciebie uwolnić grzmotnął cię okutą rękawicą w twarz. Zamroczyło cię i upadłeś na ziemię. Dowódca karawany wyrwał toporek z pomiędzy pierścieni kolczugi i ruszył chwiejnym krokiem w twoją stronę. Zamroczenie już ci przechodziło. A krew lała się dalej...
Scoia`tael wygrywali potyczkę przy akompaniamencie przekleństw krasnoluda Vivaldiego, zostało jeszcze czterech temerskich żołdaków, nieludzi było około dwudziestu.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 09:51:15
Swagg zaczął szukać na ziemi czegoś, dzięki któremu mógłby rzucić w okutego zbrojnego. Przy okazji spróbował zdenerwować dowódcę karawany rzucając w jego stronę różnego rodzaju obelgi.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 10:07:28
Na ziemi nie znajdujesz nic do rzucania, jednak w okół jest pełno trupów, których broń możesz podnieść. Nadal obok ciebie leży pika człowieka, którego zabił Vivaldi, kawałek dalej przy martwym elfie leży jego miecz, a w cholewie na udzie wystaje nóż, kawałek dalej widzisz tarczę jakiegoś żołdaka i kilka trupów, przy których jest broń. Do reszty trupów nie zdążysz się przedostać zanim dostanie cię Dowódca, który widocznie się wykrwawiał ponieważ ledwo trzymał się na nogach, a miecz ciągnął za sobą po ziemi. Elfy zabiły już pozostałych ludzi. Został tylko on, ranny, prawie martwy z paskudną raną. Za chwile się wy krwawi. Dowódca upadł na ziemię.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 11:15:56
Gomrund wówczas podpierając się o ziemię powstał, biorąc miecz martwego elfa. Swagg przy tym się rozejrzał wokół, a następnie na ciało dowódcy. Podszedł do ciała, wbił miecz w ciało dowódcy, a następnie wziął swój jednoręczniak z ziemi.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 12:11:48
Nastąpiła złowroga cisza, wszyscy  nieludzie zaczęli zbierać ciała martwych pobratymców. Komando kierowało się z powrotem do lasu. Vivaldi wskoczył na wóz i krzyknął.

-Żwawo na wóz wskakujcie. Nie będę na was czekał aż mnie Temerski zwiad pochwyci i na szafocie powiesi.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 12:36:36
Swagg słysząc słowa członka rodziny Vivaldich żwawo wskoczył na wóz, bez słowa. Przy okazji przeszukał dowódcę, zabierając najcenniejsze rzeczy.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 14:04:40
Dowódca nie miał przy sobie nawet sakiewki, prawdopodobnie zostawił swój dobytek w jukach, któregoś z koni lub na wozie. Miał przy sobie jedynie miecz, który był  dość ciężki, mimo to zabrałeś go ze sobą na wóz. Popędzany przez Vivaldiego nie miałeś czasu obszukać innych wozów i trupów. Wzięliście tylko trochę jedzenia i ruszyliście gładko wyłożonym kamieniami traktem. Znałeś tę okolice, byliście niedaleko podgrodzia miasta Wyzimy. Po około 40 minutach wyjechaliście z lasu na horyzoncie górowała wioska, a za nią miasto.

-Pamiętajcie chłopcy, jakby co tośmy przed wiewiórami czmychnęli co nas w drodze napaść chciały. I ani mru mru, debili macie zgrywać takich co jeno do rąbania smykałkę mają, ja będę gadał. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to  się do miasta przed wieczorem dostaniemy.
-Niech ci będzie. Ale co z naszą zapłatą ?


Zapytał Bordar.

-W Wyzimie dam wam personalia, za które wam co do Orenika kochaniutkiego wypłacą. Oczywiście w banku mojej rodziny z małym procencikiem. Trza za co mieć wypić prawda chłopaki ? Hahaha.

Ściągnął wodze i pojechał w stronę podgrodzia.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 14:29:27
Swagg podczas drogi począł się rozglądać po wozie, szukając jakiś cennych przedmiotów. Ciężki miecz wyrzucił z wozu, uważając że przez ten miecz będą tylko kłopoty.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 24, 2011, 14:44:25
Griffin van Aryvron

- Obóz? Tutaj? - odezwał się Griffin słysząc narzekania kompana. - Jesteśmy zbyt blisko granic i toczonych tam walk, by móc spokojnie przenocować na otwartej polanie. Jeśli rzeczywiście to jaskinia której szukamy, to czekające na nas komando jest niedaleko. Tam przenocujemy. - Griffin rozejrzał się jeszcze dokładnie po okolicy i rzeczywiście mogła to być jaskinia, której szukali. Miejsce na spoczynek również nie wydawało się najgorsze, gdyż oddalone było od głównych szlaków, a możliwość wykorzystania jaskini do przeczekania nocy była nader kusząca. Jednak Griffin wychowany w wojskowej musztrze przedkładał rozkazy ponad dobro swojego ciała. - Ruszamy! Mamy rozkazy do wykonania. - ostatecznie wydał komendę, której jego towarzysze raczej zbyt ciepło nie przyjmą. Spiął ostrogami karego konia i powoli ruszył w stronę jaskini.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 15:57:01
.//Corleone gdybyś nie widział odpisałem ci wcześniej, trochę już postów było więc mogłeś to przeoczyć//.

Griffin van Aryvron

Wejście do jaskini było monstrualnych rozmiarów, jednak uwagę towarzysza na temat przejechania jej konno puściłeś koło ucha. Ze środka czuć było powiew zdecydowanie chłodniejszego powietrza, a więc było drugie wejście. Prowizoryczna pochodnia z kawałka szmaty polanego oliwą dawała mało światła jednak wystarczająco by widzieć podłoże przed sobą. Z pochodniami w jednej i uzdami koni w drugiej ręce ruszyliście wgłąb czeluści. Cała jaskinia była pokryta Stalaktytami i Stalagmitami. Wszystko szło dobrze dopóki Echever de Hernthrod nie potknął się o jeden ze śliskich kamieni.  Echevery był kiedyś zwykłym żołnierzem, jednak jego umiejętności tropienia i zastawiania pułapek zasłynęły w armii. Kiedyś po jednej z misji na "patelni" zgubił się uciekając przed pustynnym potworem. Gdyby nie owe umiejętności nie przeżył by nawet dwóch dni, a był na na pustyni sam dwa tygodnie. Znalazła go odwodnionego podróżna karawana. Kiedy wrócił do swoich miał akurat szczęście, że jeden z komorników był na dworze, do którego go przywieziono. Gdy usłyszał o całej historii doniósł o tym cesarzowi, który zaproponował mu miejsce jako członka wywiadu. Hernthrod potknął się o kamień i poleciał w dół jakiejś szczeliny, nie była głęboka bo jakąś sekundę później usłyszeliście jak grawitacja wali jego ciałem o twarde skalne podłoże.

-Żyjesz ?
-K*r*a złamałem auuu, gnata sę chyba połamałem Ausguuu. Ahhh cholera, wstać nie mogę bo mnie boli, jakby stary kowal młotem o kowadło bił ! Arghghauau ... !
-Łap linę. Zejdę po tego gapę. Słyszysz Echevery matczyne piersi jeszcze ssij, a nie do wojska się zapuszczaj !


Powiedział drugi towarzysz i rzucił do ciebie grubą linę z hakiem, którą wyciągnął z juków przed chwilą.

-Pier**l się i zchodź po mnie agsuauhs. A nie się wymądrzasz.

Skaggs

Na wozie nic oprócz jedzenia nie znalazłeś. Jednak gdy Vivaldi spostrzegł, że szukasz czegoś wskazał palcem na swoją torbę, którą położył obok siebie. W torbie było 10 twoich rzutek, które kupiłeś niedawno na rynku od jakiegoś zerrikańczyka. Rzutki nasiąknięte były trucizną. Gdy dojechaliście po jakiejś godzinie pod bramę  miasta strażnicy przyglądali wam się podejrzliwie. Jednak kiedy zobaczyli elfie strzały wbite w bok wozu uwierzyli wam w opowieść o ucieczce. Wyzima stała przed tobą otworem. Wóz zostawiliście przy jakiejś szopie. Razem z Vivaldim skierowaliście się do domu jego brata matki siostry wuja, Galona Vivaldiego, który wypisał wam czeki na 300 Orenów. Teraz trzeba było je jedynie wypłacić w Banku Vivaldich na mały procent.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 17:06:00
Karty Postaci

Karta prouda

(click to show/hide)

Karta Bloomyego

(click to show/hide)

Karta Corleone:

(click to show/hide)

Karta Wabcia
(click to show/hide)

.//Czarów będziesz uczył się z ksiąg, ewentualnie od innych czarodziejó. Proste zaklęcia typu ognisty pocisk, światło znasz wszystkie. To nie znaczy, że możesz używać ich w nieskończoność, co jakiś czas musisz czerpać moc ze źródeł. Nie możesz też rzucać zaklęć bez gestów i słów. Każde zaklęcie zajmuje ci trochę czasu, więc nie możesz zalać przeciwnika np. salwą ognistych pocisków. Dopiero gdy twoja postać nabierze doświadczenia będziesz mógł rzucać bardziej skomplikowane czary. Pamiętaj potężny mag to ten który magii używa tylko w ostateczności.//

Etibald Cardui

Ban Ard. Miasto czarodziejów, to tutaj swą lokalizacje ma sławna szkoła magów. Wracasz właśnie z dwótygodniowej podróży, masz ochotę na czyste i wygodne łóżko w swojej kwaterze. Twój mistrz pewnie także będzie rad cię zobaczyć i ma nadzieję usłyszeć co słychać u druidów, których miałeś po drodze odwiedzić. Druidzi kazali przekazać, że nic specjalnego co wymaga interwencji czarodziejów nie dzieje się w przyrodzie. Kazali ci również przekazać mistrzowi list, który zabronili ci otwierać. Oko doskwiera ci trochę ponieważ dostałeś wczoraj w jakiejś oberży butelką w oko. Już zmierzchało jednak do bram było nie daleko. Powinieneś zdążyć przed zmrokiem gdy strażnicy zamykają bramy na noc. Kiedy przejechałeś przez bramę pomyślałeś, że przejedziesz się miastem i sprawdzisz co się zmieniło. Tak jak podejrzewałeś, nic. Tylko dziwek i sierot przybyło więcej na ulicę. Kiedy przejeżdżałeś obok tłumku gapiów zaabsorbowanych jakimś widowiskiem jakiś chłopiec wyskoczył z tłumu, przebiegł obok twojego wierzchowca i zniknął za rogiem jednej z alejek. Ruszyłeś dalej i dopiero pod bramą akademii zorientowałeś się, że ukradł ci torbę z twoją magiczną księgą, listem pieniędzmi i glejtem zaświadczającym o członkostwie do grona czarodziejów. Które pozwalało ci na opuszczanie i wchodzenie do Akademii Ban Ard kiedy tylko chciałeś.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 24, 2011, 17:22:46
Skaggs natychmiast po dostaniu zapłaty w postaci czeku wyruszył w stronę banku Vivaldich, gdzie po wejściu przywitał się z bankierem, i podał czek objaśniając mu, że chce wypłacić owy.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Wabciu w Września 24, 2011, 19:32:06
"K*rwa mać!"- krzyczy Etibald po czym rzuca się w pogoń za nicponiem zdając sobie sprawę ,że biegnąc za złodziejem wejdzie pewnie w jakiś zaułek gdzie dostanie maczugą w łeb od jego kolegów.
"Mam przecież przy boku miecz i w głowie proste zaklęcia, poradzę sobie"- myśli
Po drodze patrzy czy nie ma w pobliżu strażników a jak są to woła ich by pomogli w uchwyceniu złodzieja
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 24, 2011, 19:50:08
Jeszcze tego brakowało... Teraz, cholera, na pewno nie dotrzemy do komanda zbyt szybko. Jeszcze wyjdzie na to, że będziemy musieli nocować w tej durnej jaskini. - Przeleciało w myślach Griffinowi, gdy słyszał wymianę zdań towarzyszy podróży.

- Dawaj tę linę Korthirfd i złaź na dół. Jak już tam będziesz to sprawdź co stało się tej fajtłapie. Jeśli da radę to obwiąż go solidnie w pasie, a ja umocuję linę do konia i powoli go wyciągnę na górę. Jeśli nie... cóż, pomyślimy co dalej.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 24, 2011, 20:04:21
Ahhhhh - westchęła do siebie Diana - tego mi właśnie było potrzeba... relaksująca kąpiel... A ten zapach... Diana wciągnęła swoim noskiem przecudowną woń olejków ... po prostu cudny... Nagle Diana usłyszała pukanie do drzwi. Kogo tam niesie.... pomyślała Diana, poczym poprawiła się w wannie tak, by piana zasłoniła jej piersi i zapytała Kto tam?
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 24, 2011, 20:52:07
Skaggs

Podchodzisz do starego urzędnika, który przeliczał pieniądze na ladzie. Na oko było tam gdzieś z dwieście nowiutko wybitych Orenów. Spojrzał na ciebie szarymi, wypranymi z uczuć oczami i głosem wykastrowanego gnoma, lekko przekrzywiając głowę, zapytał w czym może pomóc. Jeden oren spadł z blatu, dźwięk który wydał spadając miał więcej uczucia niż ten starzec. Gdy podałeś skąpcowi czek obejrzał go prawie dotykając kartki nosem. Z biurka wyciągnął jakiś dziwny kamień, przejechał nim po papierze. Kamyk zmienił kolor z czarnego na jasno szary.

-To będzie... 80% całości czyli  210 Orenów dla pana.

Wprawnym ruchem ręki oddzielił leżące oreny na blacie na dwie grupki. Tą mniejszą zagarnął do skórzanego mieszka i wrzucił do szuflady. Gdy wychodziłeś z banku już przez okno widziałeś, że na ulicy coś się dzieje. Kiedy wyszedłeś celowało kuszami do ciebie pięciu strażników temerskich. Przed nimi stał Oficer z jakimś żołdakiem, którego po raz pierwszy w życiu widziałeś. Człowiek ten jednak miał twarz zmasakrowaną od wąskiego zakrzywionego ostrza. Ostrza elfickiego miecza.

-To on ! To on ! Zabił mojego dowódcę, TO ON!
-Zakuć go i do lochu z tym ścierwem.


Etibald

Zawróciłeś konia w stronę rynku, skąd przyjechałeś. Zapadł już zmrok więc ulice opustoszały, by zwolnić miejsce dla rzezimieszków, bandytów, dziwek, dealerów i innych szubrawców z półświatka. Kiedy skierowałeś konia w alejkę, do której wbiegł chłopiec usłyszałeś za sobą kroki, jednocześnie przed tobą z zaułka wyszedł mężczyzna w kapturze. W ręcę trzymał cep na długim łańcuchu. Noc nadchodziła nieubłaganie, a księżyc stawał się coraz jaśniejszy. Zaczęło padać. Mężczyzna szedł w twoją stronę lekko machając cepem. Za sobą słyszałeś jak ktoś idzie po brukowanym chodniku. Gdzieś w oddali zabrzmiał grzmot piorunu.

-Dawaj sakiewkę, albo po łbie ci przywalimy.

Powiedział bandzior i zamachał cepem w powietrzu.

Griffin

Twój plan z koniem wypalił, w połowie. Do póki nie doszedłeś z nim do stromego zejścia udało wam się wciągnąć Echeverego na linie. Jednak Sheldar jakimś cudem wciągnął go podczas  wchodzenia po skalnych pułkach do poziomu jaskini, na którym znajdowałeś się ty. Po wstępnych oględzinach nogi stwierdziliście, że bez wątpienia jest złamana. Poznać to można było choćby po nietypowym koncie jej zgięcia. I tu pojawiał się kolejny problem. Co zrobić z tropicielem, który złamał sobie nogę. Jego koń był nadal sprawny, a ze ścian wylewały się małe strumyczki wody, łączące się w jeden większy, płynący w przeciwną stronę niż ta, z której przyszliście. Oznaczało to, że nie daleko zaczyna się tworzyć rzeka. Wyjście musiało być już nie daleko. Tropiciel zemdlał z bólu.

-Griffin co z nim robimy ? On z tą nogą w cholewie nie wytrzyma, spadnie znowu do jakiego rowu i se kark, nie nogę złamie. Może ja z nim zostanę, a ty sprowadzisz pomoc od wiewiórek, niech noszę zrobią czy cuś ? Co tak się patrzysz, a bo zły mój koncept jest ?

Diana

-Pani, przyniosłam ręczniki.

Bez pytania służka weszła do pokoju. Nie pesząc się ani trochę położyła je obok ciebie.

-Pan kazał przekazać, że czeka, goście już są i ma pani się przygotować. Jak będzie pani gotowa prosi o zejście na dół, na ucztę.

Wyszła podobnie jak wcześniej, bezszelestnie jak muszka. Ręczniki były puchate i miękkie. Każdy ruch podczas wycierania sprawiał ci ogromną przyjemność. Twoja czarna wieczorowa suknia leżała na łóżku, obok skąpa, krwiście czerwona bielizna. Twój zestaw elfickich cieni, pomadek i szminek znajdował się na biureczku z lusterkiem. Wszystko było doskonałe. Jedynie głód ci doskwierał. Zadowoliłaś się resztą wina, która została w butelce.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Wabciu w Września 24, 2011, 23:15:35
Etibald bez namysłu rzucił w niego sztyletem, co powinno dać mu trochę czasu na rzucenie prostego czaru. (i co bardzo prawdopodobne zabić napastnika)
Złożył ręce do ognistego pocisku i...
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 25, 2011, 09:29:20
Griffin van Aryvron

- Może komando jest niedaleko, a może jeszcze został kawał drogi? - odpowiedział pytaniem na pytanie Griffin. - Sami musimy zrobić nosze, które przywiążemy do konia i powoli ściągniemy tego, psia jego mać, tropiciela w dół rzeki. Gdy dotrzemy już do komanda, może będzie tam ktoś, kto potrafi nastawić złamanego gnata. No i nosze! Potrzebujemy dobrych gałęzi i czegoś czym można je splątać. Na początek musimy jednak znaleźć dwie cienkie gałęzie i usztywnić mu nogę.

Griffin rozejrzał się uważnie po okolicy w poszukiwaniu solidnych, aczkolwiek nie za grubych, gałęzi oraz wszelakich pnączy otulających drzewa, które mogłyby zastąpić z powodzeniem linę. Przy okazji przyglądał się również wszystkiemu co byłoby użyteczne do usztywnienia złamanej kończyny towarzysza.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 25, 2011, 10:20:44
CO?! TO JAKIŚ SPISEK! TO JAKAŚ POMYŁKA! - Gomrund wykrzyknął dosyć zdenerwowany.  Skaggs rozejrzał się wokół, szukając czegoś co da mu szansę do ucieczki, jeżeli takowej rzeczy nie znajduje - to z pochmurną miną daje się zakuć, ale ekwipunku nie oddaje.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 25, 2011, 10:54:41
Bardzo miła z niej dziewczyna - pomyślała Diana - w wolnej chwili trzeba będzie z nią porozmawiać. No cóż, trzeba przygotować się do uczty... - powiedziawszy to Diana usiadła przy biurku i zaczęła się malować. Po chwili, gdy była już umalowana zaczęła się ubierać. Piękny i delikatny materiał, pewnie kosztował majątek... Gdy była już ubrana, jeszcze raz przejrzała się w lusterku, poprawiając ostatnimi ruchami swoje długie, czarne włosy. No! Jestem gotowa na ucztę - powiedziała do siebie Diana i zadzwoniła dzwoneczkiem...
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 25, 2011, 12:36:25
Etibald

Nigdy nie ćwiczyłeś rzutów nożami, więc jedyne co zdołałeś nim zrobić to nie trafić w bandytę. Gdy wypowiedziałeś inkantację w twoim ręku najpierw pojawiło się światło, następnie poczułeś ciepło na opuszkach palców, aż w końcu w twojej dłoni pojawił się płomień. Gdy bandyta spostrzegł, że potrafisz władać magią odwrócił się na pięcie, jakby zobaczył byt nie z tej sfery i zaczął uciekać wyrzucając po drodze cep. Wspólnik uciekającego bandyty nie wiedzący co się dzieje również zaczął uciekać. Ogień płoną w twojej dłoni rozświetlając brudną alejkę prowadzącą do najgorszej dzielnicy Ban Ard. Deszcz przybrał na sile, kroplę opadające ci na rękę szybko parowały, tworząc małą mgiełkę. Nie masz pojęcia gdzie szukać ukradzionych przedmiotów, ale jednego jesteś pewien. Jeśli chcesz je odzyskać musisz udać się do slamsu.

Griffin

W poszukiwaniu gałęzi musiałeś zawrócić z powrotem przed wejście do jaskini. Góry nie były zbyt obfite w roślinność, jednak po dłuższej chwili i małym spacerku po skałach znalazłeś niewielki zagajnik. Drzewa były dość młode giętkie, ale ich gałęzie musiały wystarczyć. Przy pomocy miecza udało ci się uzyskać potrzebne gałązki. Przy pomocy siekiery pożyczonej od tropiciela ściąłeś dwa najmniejsze drzewka i ogołociłeś je z odstających gałązek. Kiedy wróciłeś Sheldar siedział przy małym ognisku, na którym postawił kociołek. W garnku gotowała się jakaś zupa. Najprawdopodobniej z resztek warzyw i mięsa, które mieliście w jukach od poprzedniego postoju. Echevery siedział kawałek dalej pod ścianą i jadł zupę z małej drewnianej miseczki. Kiedy cię zobaczył z badylami w ręce odstawił miskę i skinął na ciebie byś zaczynał. Odwrócił głowę i mocno zacisną zęby. Drugi twój kompan zabrał się za robienie noszy.

Skaggs

Nie było możliwości ucieczki. Jeden gwałtowny ruch i skończył byś z grotem w brzuchu. Posłusznie wyciągnąłeś ręce, które zakuto ci ciężkimi mosiężnymi kajdanami. Kiedy prowadzili cię przez miasto wszyscy ludzie spluwali ci pod nogi, a nawet szturchali jeśli była ku temu okazja. Niektórzy nawet pofatygowali się by pójść za tobą i ubliżać ci w drodze do Lochu w Wyzimie Klasztornej. W lochu głośnym "Apssssiik" przywitał cię strażnik, którego nazywano Siemko. Strażnicy bez ogródek pozbawili cię dobytku, ściągnęli ci kajdany i wrzucili cię do lochu, który uprzednio otworzył kluczem klawisz. Ekwipunek twój wylądował w skrzyni obok celi. Oficer ze swoim oddziałem wyszedł z więzienia. Siemka nie przejmując się tobą w najmniejszym stopniu włożył rękę do kieszeni. Wyciągnął coś białego i wciągnął to nosem.

-Aszzzz, mocna cholera.

Diana

Sługa zapukał. Po zezwoleniu wszedł do twojej kwatery. Postąpił dokładnie tak samo jak wcześniej przed domem.

-Pan karze mi panią sprowadzić na dół. O ile pani już się przygotowała.

Nie czekając na odpowiedź chwycił cię za rękę i sprowadził na dół do sali bankietowej. Sala rozbrzmiewał głośnymi śmiechami, i muzyką grajków. Było to duże pomieszczenie ozdobione różnymi malowidłami i freskami na ścianach. W niektórych kontach można było zauważyć przepiękne elfie posągi. Na środku sali stał duży prostokątny stół, przy którym zasiadało sześciu szlachciców. Inne damy towarzyszki już zabawiały gości roznosząc napitki i usługując w inny sposób. Choćby na przykład siedząc grubym zapitym szlacheckim gburom, zboczeńców i moczymordom na kolanach. Sługa sprowadził cię po schodach. Kiedy postawiłaś pierwsze kroki na podłodze, twoje stopy zatopiły się w futrzastym, bardzo miękkim dywanie. Sługa poczekał aż obejrzysz dokładnie całą salę i poprowadził cię do przeciwległego krańca stołu, przy którym na podwyższonym krześle siedział człowiek, który cię wynajął. Kiedy zbliżyliście się sługa nisko się ukłonił i odszedł. Pan domu chwycił twoją dłoń i ją ucałował.

-Panna Diana jak mniemam ? Pani uroda nie była wcale przesadzona, w opowieściach moich znajomych.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Wabciu w Września 25, 2011, 12:55:44
Czarodziej podniósł sztylet i co prędzej pojechał w stronę slumsów. Ma zamiar zatrzymać sie tam w karczmie.
Tam zawsze są jakieś podejrzane typy a szczęściem on znał ich wielu. Jednym z nich jest handlarz fisstechem Wacek.
Jak ktoś może coś wiedzieć o tej sprawie to tylko on
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 25, 2011, 13:10:00
Gomrund usiadł na ziemi, rozglądając się wokół w poszukiwaniu znajomej twarzy. Następną rzeczą, którą wykonał młody krasnolud były słowa skierowane w stronę strażnika: Ile będą mnie tu trzymać?
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 25, 2011, 14:15:08
Taki ze mnie medyk jak z, przysłowiowej, koziej dupy wiatrak. - Pomyślał Griffin, gdy spróbował wyprostować, najdelikatniej jak się dało, nogę towarzysza by przyłożyć z obu stron gałęzi i splątać je kawałkiem szmaty u góry i u dołu prowizorycznego opatrunku.

- Niedługo dotrzemy do czekającego na nas komanda, a tam znajdzie się ktoś kto cię opatrzy lepiej niż ja. - odezwał się do Echeverego choć sam nie pokładał wielkiej nadziej w tym, że wśród nieludzi znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił zająć się jego złamaną nogą. Przeleciało mu przez myśli, choć nie wymówił tego na głos do cierpiącego towarzysza: Będziesz się cieszył jak skończy się tylko na tym, że do końca życia będziesz utykał an tę nogę.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 25, 2011, 14:40:47
No co za cham z tego służącego! -pomyślała Diana gdy była prowadzona siłą do komnat - Jak tylko będę miała możliwość, zapłaci on za to! Po chwili, gdy weszli do sali, Diana rozejrzała się po wnętrzu i pomyślała- Piękno i przepych, ciekawe jak bardzo jest zadłużony gospodarz, by mógł zrobić coś takiego... Gdy służący zaprowadził ją do swojego pana, Diana spojrzała mu głęboko w oczy. Po chwili, gdy usłyszała jego głos i poczuła jego czyn, odrzekła -Dziękuję Ci Panie za twoje słowa. Mam nadzieję, że twoi znajomi są lub będą również moimi znajomymi - poczym Diana skinęła głową do pozostałych gości i zamierzała usiąść obok swojego "klienta".
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 25, 2011, 18:29:21
Etibald

Oberży w slumsach nie brakowało, ale ty zdecydowałeś się znaleźć naprawdę obskurną i mało zachęcającą prawowitych obywateli. Kiedy zobaczyłeś szyld "Pod zdechłym Szczurem" sam jej wygląd z zewnątrz cię odrzucił. Stare drewniane ściany już dawno spróchniały, a deski z których były zbudowane sprawiały wrażenie jakby miały poodpadać przy pierwszym silniejszym powiewie wiatru. Konia zostawiłeś w szopie obok. Kiedy wszedłeś do środka spostrzegłeś młodą dziewczynę nerwowo zakrywającą się suknią. Kiedy cię zauważyła cicho pisnęła i uciekła. Szopa była w równie opłakanym stanie co karczma. Mimo obaw zostawiłeś konia przy korycie, w którym wody nie zmieniano chyba od miesiąca. Kiedy wchodziłaś po stopniach starych drewnianych schodów prowadzących do "martwego szczura" przy każdym kroku towarzyszyło ci skrzypienie. Kiedy lekko pchnąłeś drzwi uderzyła w ciebie woń sfermentowanego wina i źle oczyszczonego piwa. Jedynym źródłem światła był mały kaganek wiszący na środku sali. Nie mogłeś się nikomu przyjrzeć z daleko ponieważ było zbyt ciemno. Praktycznie większość stolików było zajętych. Tylko trzy były wolne, jeden na środku oświetlony kagankiem i dwa na lewo od wejścia przy oknach.

Skaggs

Gdy rozglądałeś się po celi spostrzegłeś tylko jedną znajomą twarz. Twarz twojego byłego zleceniodawcy, wcześniej krasnolud kipiał wręcz energią, teraz siedział pod ścianą smętnie, ze spuszczoną  głową. Oprócz niego w celi znajdowało się kilku ludzi, którzy wyglądem przywodzili na myśl najzwyklejszych rzezimieszków, dwa elfy siedzące kawałek od Vivaldiego i grające w jakąś grę. Oprócz elfów, wyróżniał się jeszcze jeden krasnolud z tak zmasakrowaną twarzą, że zastanawiałeś się dlaczego jeszcze mu nieodpadła żuchwa. Vivaldi podniósł głowę i spojrzał na ciebie przerażonym wzrokiem. Wtedy w lochu rozległy się krzyki.

-Puść mnie pieprzony kur*i synu ! Nic psia mać nie zrobiłem !
-Zawrzyj mordę bo przypie***e, że nie ździerżysz !
-Sam masz mordę, świński ryju, cię matko chyba spłodziła z jakimś...


Nie dowiedziałeś się z czym matka miała spłodzić temerskiego strażnika, ponieważ Bardor dostał po głowie żelazną pałą, którą podał Siemko jednemu ze strażników. Krasnolud stracił przytomność i jak worek kartofli został wrzucony do celi.

Griffin

Usztywniona przez ciebie noga nie wyglądała lepiej niż przedtem. Jednak gorzej chyba być nie mogło. Jedyną nadzieją były teraz elfy, które jeśli szczęście dopisze będą miały medyka lub cyrulika w komandzie. Po posiłku i kilku godzinach snu wyruszyliście w dalszą drogę. Nosze z jednej strony przywiązaliście do twojego konia, z drugiej strony trzymał je Sheldar. Wszystkie wasze konie były dobrze wyszkolonymi rumakami więc nie było potrzeby prowadzenia ich za uzdę. Były nauczone by iść za swoim właścicielem. Ty szedłeś na czele by badać podłoże dla konia. Po jakichś trzech godzinach marszu przez jaskinie, która wydawała się robić coraz węższa zobaczyliście światło. Światło słoneczne. Ostatni kawałek przed wejściem szliście cały czas przez wodę. Właśnie znajdowaliście się w miejscu gdzie swe źródła ma Jaruga. Strumyk nie był na tyle wartki by pozbawić was równowagi jednak nie można było nazwać tego spacerkiem. Po kolana w wodzie wreszcie wydostaliście się  na powierzchnię. Pierwszą rzeczą jaka rzuciła się w oczy był leżący w różnych miejscach śnieg. Następną rzeczą było znaczne ochłodzenie się temperatury powietrza. Nie przeszkadzało wam to jednak. Po kilkunastu dniach na pustyni chłód dawał ukojenie mocno opalonej skórze. Gdy rozejrzałeś się wokół w poszukiwaniu jakichś oznak miejsca pobytu komanda zobaczyłeś dym unoszący się nad małym zagajnikiem w dole góry.

Diana

-A więc możemy ucztować ! Proszę o wniesienie kolacji !

Do sali weszło trzech służących niosących tace z różnymi rarytasami. Były tam najróżniejsze specjały od kawioru po dziwnie wyglądające grzyby, którymi zajadał się gospodarz. Kiszki grały ci marsza. Pan domu wskazał ci miejsce obok siebie. Posłusznie usiadłaś. Szlachta pogrążyła się w spożywaniu wieczerzy. Wtedy znowu huknął gospodarz.

-A gdzie coś na zmoczenie gardła ?! Słudzy piwa i wina przynieście !

Po około pół minucie do sali zostały wtoczone dwie beczki. Po otwarciu uderzył w was zapach doskonałych trunków. Od wina było czuć lekką owocową nutę, a podgrzane piwo doprawione goździkami i cynamonem przyjemnie rozgrzewało. Oprócz ciebie w sali były jeszcze trzy damy towarzyszące. Jedna ruda, piegowata nie zbyt ładna z twarzy nadrabiała to olbrzymim biustem. Druga czarnowłosa siedząca na kolanach jakiegoś grubasa miała przepiękną niebieską suknię i była dość pulchna. Trzecia także czarnowłosa była szczupła i dość ładna, oczywiście nie tak jak ty, ale pijanym zbokom z przerośniętą prostatą wystarczała. Szlachcice jak to zwykle bywa pod wpływem alkoholu nie zachowywali się ani trochę lepiej od pospólstwa czy plebsu. Wręcz przeciwnie. Dziewczyny miały suknie coraz niżej spuszczone, a moczymordy coraz nachalniej się do nich dobierały. Twój gospodarz na razie nie narzucał ci się. Jedynie raz położył ci rękę w okolicach krocza. Szlachcice pogrążyli się w dyskusji na tematy nie interesujące cię, więc zaczęłaś bawić się resztką wina w kieliszku. Wreszcie rozmowa szlachciców zaczynała robić się interesująca.

-Co sądzicie o Wąpierzach panowie.
-O wampirach ? A co tu sądzić, monstra krwią się żywią.
-Podobno ostatnio w domu jakiejś starowinki zamieszkał wampir. Grkan chyba. Gdy staruszka w nocy spać się kładła to on hyc jej do wyra i krew spijał.
-I jak go wypędzili, czosnkiem i kazaniami klechy lebiody.
-Bzdura, to nie działa na wampiry.


Odezwał się gospodarz.

-Ta ? A ty Mordar skąd wiesz ?
-A bo wiem i się nie interesuj.
-Może powiesz, że z jakimś za pan brat jesteś ? CO hahahhah, i może powiesz, że ten wampir twojej krwi nie rusza ! Hahahaha.
-Może.
-Słyszeliście chłopaki ? Miłośnik wampirów !
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 25, 2011, 18:51:29
Wówczas Skaggs podsunął się bliżej Vivaldiego, mówiąc: Co z nami teraz będzie? Sądząc po osobistościach w celi jutro rankiem będziemy wisieli? Co nie tak kur*a nie poszło, że większość wsadzili? Gomrund widząc wrzucanego do celi Bardora uśmiechnął się na chwilę, a następnie przypominając sobie co go czeka jutro to od razu spochmurniał. Po raz kolejny odezwał się do Vivaldiego słowami: Mamy jakieś szanse na przeżycie?
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Wabciu w Września 25, 2011, 20:33:33
Nazwa "Martwy Szczur" była bardzo trafna. W powietrzu było mocno czuć smród zgnilizny. Etibald siada przy oknach w najciemniejszym miejscu by przystosować wzrok do ciemności.
"Czy tu nigdy nie otwierają okien?"-mówi sam do siebie. Czuje czyjś wzrok na sobie i zauważa błysk zębów w drugim końcu pomieszczenia.
"Nie wiem czy przyjście tu było dobrym pomysłem"-myśli. A jednak coś podpowiada mu że dzięki temu zbliży się o krok dalej do odzyskania listu
i osobistych rzeczy. Dalsze wydarzenia pokażą czy się mylił.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Września 26, 2011, 09:30:00
Diana była lekko zmęczona tą całą ich paplaniną, lecz nagle zmienili temat na bardziej interesujący. Zaczęła się przyglądać człowiekowi zwanym Mordarem, i pomyślała - A może on sam jest wampirem? Nigdy nie spotkałam wampira, i mam nadzieję, że nigdy nie spotkam. Odrażające stworzenia... Ale on jest inny, jakoś bardziej pociągający niż reszta chlewu, z którym muszę przebywać...
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 26, 2011, 09:51:48
Griffin van Aryvron

Griffin poczuł na twarzy przyjemny chłód mroźnego powietrza, które tak bliskie było jego wspomnieniom z dzieciństwa spędzonego w górskim Caravista. Ziąb sprawiał jeszcze większą przyjemność i ulgę po kilkudniowej podróży przez palącą pustynię. Gdyby tylko nie ten podejrzany dym...

-Nie możemy podejść z noszami do miejsca skąd unosi się dym. Równie dobrze może to być palona przez którąś armię wioska, jak i pożar lasu. Nie możemy ryzykować otwartego podejścia. - Griffin odezwał się, zanim jego towarzysz zdążył zabrać głos. - Poczekasz tutaj z Echeverym na noszach, a ja zobaczę co się stało. W końcu chciałeś odpoczynku... Czyż nie? Jeśli nie wrócę do zmierzchu, to nocą wyruszcie z nurtem rzeki do czekającego komanda. - Nie czekając na odpowiedź towarzysza - to nie była narada, to był rozkaz - wziął się za odpinanie noszy od swego konia, a przymocowanie ich do rumaka rannego Echeverego. Jeśli wszystko było gotowe, sprawdził jeszcze mocowanie siodła i zaczął powoli schodzić w stronę dymu - prowadząc konia za sobą.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Września 26, 2011, 10:49:04
.//Wabciu jedna uwaga, nie pisz, że coś zobaczyłeś czy kogoś znasz bo to GM o tym decyduje. Ty jedynie piszesz o podjętych działaniach, a ja decyduje co widzisz, czy atak ci wychodzi i tak dalej. Dealera i tak spotkasz bo i tak miałem w podobnym kontekście wysłać cię do slumsów.//.

Skaggs

Vivaldi szepnął.

-Te pieprzone elfy zostawiły jakiegoś niedobitka, którego znalazł zwiad. A on wszystko wyśpiewał. Komanda całego nie złapią, ale nami się zadowolą.

Może ci się wydawało, ale gdy Vivaldi to mówił głos mu się załamywał.

-Jutro nas publicznie połamią kołem, przypalą rozgrzanym drągiem, obedrą ze skóry i najkulturalniej w świecie powieszą. Kurwa, ale gówno. Nikt nas z tego nie wyciągnie nawet mój krewniak, który prowadzi tu bank.

Teraz miałeś pewność, Vivaldi był cholernie zdenerwowany i ledwo do ciebie mówił. Wdepnąłeś w niezłe łajno. Gdy gapiłeś się bez sensu po twarzach współwięźniów do lochu wszedł człowiek, w mundurze dowódcy straży miejskiej. Znałeś go, już nie raz oglądałeś jak Vincent Meis na ulicach łapał złoczyńców, zawsze gotowy do ratowania biednych wyzimskich sierot, zasrany bohater. Vincent zwrócił się do siemka.

-Już cała trójka jest w lochu?
-Apsssik, tak szefie tylko jeden pałą po łbie dostał i musieliśmy go wrzucić do celi. Teraz se grzecznie śpi, ten parszywy morderca.
-I dobrze, wprowadźcie mi tego drugiego krasnoluda do mojego biura. Vivaldiego zostawię sobie na koniec. I Siemko do cholery ile razy ci mówiłem nie ćpaj mi na służbie !
-Apssssssik.


Siemko wyprowadził cię z celi, i zaprowadził do pomieszczenia z zamkniętymi drzwiami, do którego wcześniej wszedł dowódca straży. W środku był tylko jeden stół i dwa krzesła, w tym jedno zajęte przez Meisa. Na środku stołu stała jedna świeczka, Vincent coś czytał. Siemko pchnął cię do przodu i wyszedł zasuwając rygiel. Gdy rozejrzałeś się po pokoju w ścianie zobaczyłeś mały wylot w sam raz by przez niego podsłuchiwać lub strzelić z kuszy.

-Usiądź Skaggs. Nie pytaj się skąd znam twoje nazwisko, mam wszystko tutaj w protokole. A więc bądź tak dobry i opowiedz mi całą historię. Od początku i nie kłam, bo kłamstwo boli.

Etibald

Kiedy usiadłeś, podszedł do ciebie barman z brudną ścierą. Wytarł nią stół, który po tym zabiegu wydawał się jeszcze bardziej ubrudzony niż wcześniej. Spojrzał na ciebie, był to gruby, parchaty łysiejący facet, gdy otworzył do ciebie usta by spytać co podać uderzył cię zapach nigdy nie mytych zębów. Kiedy mówił spostrzegłeś, że ich praktycznie nie ma, a te które ma są w niewiele lepszym stanie niż cały ten zakład.

-Oberżysto idź po piwo dla mnie i mojego konfratera.
-Konfra.. co ?
-Gówno, dwa piwa powiedziałem.


Człowiekiem, który podszedł do ciebie był wysoki jegomość o szczupłej pociągłej twarzy. Nie wyglądał jak większość biedaków, wręcz przeciwnie wyróżniał się czystością. Oczywiście nie mówimy tu o codziennych kąpielach, ale nie śmierdziało od niego tak mocno jak od innych. Był to twój znajomy dealer.

-Etibald, co cię sprowadza do tej nory ? Nie wiesz, że czarodziej może tutaj dostać bęcki od byle pachołka ? Nawet się nie zobaczysz kiedy padniesz z nożem w lędźwiach.

Diana

Uczta dobiegała końca, dziewczyny były prawie rozebrane. Beczki zostały w połowie opróżnione. Jeden ze szlachciców głośno chrapał, drugi zniknął gdzieś z jedną z dziwek. Twój gospodarz nadal nie dobierał się do ciebie i wydawał się mniej pijany od reszty. Ale nie było to nic nadzwyczajnego po prostu nie rzucił się na alkohol jak kot na mysz w przeciwieństwie do innych biesiadników. Właśnie jeden ze szlachciców zwalił się pod stół wylewając resztę kufla na piękny dywan. Usłyszałaś jak ze schodów ktoś schodzi, był to służący twojego pana. Bez słów podszedł do gospodarza i powiedział mu coś na ucho, pan domu jakby spochmurniał. Wstał uprzednio cię przepraszając. Jedyne co ci udało się usłyszeć to : ...w piwnicy...
Kiedy pan wyszedł z pokoju ze sługą, wyjściem za twoimi plecami, jeden ze szlachciców przysiadł się do ciebie.

-Witaj gołąbeczko, tylko baczyłem kiedy nas Mordar ostawi samych...hick...

Czknął i przycisnął cię do ławy, włożył ci ręce pod spódnice i ściągnął majtki. Puścił cię na chwile by wyciągnąć zawartość swoich gaci.

Griffin

Kiedy schodziłeś po skałach, szło ci się o wiele lepiej niż podczas wcześniejszej wspinaczki pod górę. Koń był tego samego zdania i trącił cię głową byś puścił uzdę. Wreszcie zeszliście ze stoku górskiego i znaleźliście się pod zagajnikiem, nad którym widziałeś dym. Konia przywiązałeś do drzewa i ruszyłeś dalej uważając by stąpać jak najciszej. Nie wychodziło ci to jednak zbyt dobrze co jakiś czas jakaś sucha gałązka łamała się pod twoją stopą. W oddali zobaczyłeś ogień, nie był to żaden pożar lecz najzwyklejsze w świecie wypalanie runa leśnego by móc potem wybudować w tym miejscu jakąś budowlę. Uprzednio jednak wycięto drzewa, pale zostały ułożone od strony, od której szedłeś, a więc mogłeś łatwo się za nie przekraść i wszystkiemu przyjrzeć. Tak jak podejrzewałeś nie było to żadne elfie Komando tylko wojsko Lyryjskie. Poznałeś to po oznaczeniach na mundurach. Najprawdopodobniej budowali tutaj posterunek lub wieże obserwacyjną. Zagajnik nie był zbyt gęsty i wysoki, więc mogli to wykorzystać by ukryć budowlę przed niechcianymi oczyma, jednocześnie sami mieli by widok na góry. Po szybkim przeliczeniu było tu około dziesięciu zbrojnych i drugie tyle drwali.

Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Września 26, 2011, 14:41:25
Zatem. Ja wraz z moimi współbratymcami ochranialiśmy karawanę, wiozącą towary dla kupców w Wyzimie Handlowej. Następnie zaatakowały nas jacyś łowcy głów, czy ch*j wie. Wyrżnięto całą karawanę oprócz mnie i mojego towarzysza, między innymi w grupie atakujących nas był tam mag trzeciego - czy tam czwartego stopnia, który po przegranej bitwie przetransformował się w giermka. - rzekł poważnym tonem Gomrund.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Wabciu w Września 26, 2011, 18:10:34
"Zamknij się na chwile i słuchaj. Wpadłem w niezłe gówno. Mam nadzieje, że zachowasz dyskrecje."- mówi Carduin i nie czekając na
odpowiedź zaczyna-"Rzecz w tym, że wracałem z specjalnej misji a jakiś gnojek, ukradł mi całą torbę z pieniędzmi, magiczną księgą i gorzałką,
lecz co najgorsze tajnym zapieczętowanym listem i glejtem pozwalającym wchodzić na teren akademii. A bez niego te tępaki przy bramie
nawet nie pozwolą choćby się z kimś spotkać. I tak nie ryzykowałbym urwania jajec przez mojego sfrustrowanego mistrza.
Nie obraź się ale nawet za te rozcieńczane szczyny będziesz musiał zapłacić. Pomożesz mi?
-pyta sie
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 06, 2011, 20:24:32
Po krótkim przyjrzeniu się i rozeznaniu w sytuacji, Griffin, zaczął powoli cofać się do zostawionego kawałek dalej konia. Następnie miał zamiar nie kusząc dłużej losu - choć był wyszkolony w tym co w tej chwili robił - wycofać się do pozostawionych towarzyszy i razem czym prędzej ruszyć w dół rzeki i znaleźć w końcu czekające na nich komando.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 07, 2011, 00:23:12
(click to show/hide)

Eejj! - oburzyła się Diana, starając się wyrwać od pijaka - Spi***alaj chamie! Poproś kundlu, zanim zaczniesz dobierać się do czyichś majtek!  Diana spróbowała wykorzystać nadarzającą się sytuację i zaczęła wydzierać się najgłośniej jak potrafiła - Raaaaaaatuuuuuuuuuunnnnnnnnnkkkkkkkkkkuuuuuuuuuuu! Skkkkkku****yn chceeeeeeeeeee mnieeeeeeeeeeeeee zgw***ić!   oraz postanowiła kopnąć gwałciciela w jaja....
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Rafard w Października 25, 2011, 20:41:56
//.Sory za zwłokę, ale nie miałem czasu albo po prostu zapominałem odpisać//.

Skaggs

-Czy ty uważasz, że można mnie oszukać taką nietrzymającą się kupy bajeczką ? Jaki kurwa mag !? Co ty pieprzysz, osobiście potwierdziłem tożsamość oddziału.
Powtarzam jeszcze raz i po raz ostatni. Co tam się wydarzyło ? Przemyśl następny bełkot jakim masz mnie zamiar zalać. No dalej Skaggs.


Vincent strzyknął kostkami i uśmiechną się paskudnie.

Etibald

-Pomogę czy nie. Co ja będę z tego miał?

Twój informator pociągnął łyk z kufla i skrzywił się, jakby rzeczywiście w kuflu znajdował się czyjś mocz. Splunął na podłogę całą zawartością swojej jamy ustnej paskudząc swoje i twoje buty przy okazji. Resztę "trunku" wylał na podłogę, a kufel rzucił na podłogę. Barman cały czas patrzył na niego z za szynkwasu. Odstawiany przez niego kufel było słychać w całej karczmie.

Griffin

Las udało ci się opuścić bez najmniejszego problemu. Pochłonięci pracą drwale i ciągły stukot toporów o drzewa sprawił, że udało ci wycofać się tak samo bezszelestnie jak podejść. Gdy już podchodziłeś pod wzgórze prowadząc rumaka za uzdę, wszystko znowu się z komplikowało. Twój kompan znużony czekaniem usiadł sobie pod skałą i palił fajkę. Nie wiesz jakim cudem ten idiota dostał się do wywiadu, ale usiadł w taki sposób, że widział jedynie dolinę od strony, którą szedłeś. A od jego boku, a raczej pleców po skałach schodziło trzech Lyryjskich zwiadowców, których żółte pancerze widziałeś z daleka, na szarych i matowych skałach. Jeszcze parę metrów, a zobaczą go. Konie z rannym traperem były nieco niżej pod skałą, więc z góry nie było ich widać. Lyryjczycy nie mieli na sobie żadnych pancerzy, jedynie żółte mundury zwiadowcze. Pewnie pod nimi nałożyli jakieś kolczugi. Uzbrojeni byli, w krótkie miecze o krzyżowej rękojeści popularnej na północy. Dwóch z nich miało na plecach lekkie kuszę.

Diana

Gruby zbok po kopniaku w przyrodzenie zawył jak zwierzę i złapał się za krocze. Puścił cię dając tym samym możliwość ucieczki. Właśnie w tym momencie z za drzwi, którymi wcześniej wyszli służący i pan domu ktoś wrócił. Sługa, rozejrzał się i nie zwracając uwagi na to co się właśnie stało ruszył schodami na górę. Kiedy wchodził na górę kontem oka widziałaś, że trzyma się za dłoń. Gdy schyliłaś się by podciągnąć spowrotem majtki na podłodze kawałek od wejścia zobaczyłaś kilka kropel krwi. Sługa zostawił uchylone drzwi. Nachalnemu szlachcicowi widocznie ból pomiędzy nogami minął, bo z pucharem w ręce rzucił się na ciebie.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Października 26, 2011, 16:27:11
- Ja tam nic nie wiem. - rzekł Skaggs, spokojnie drapiąc się po brodzie. W następnej chwili spojrzał w otwór w ścianie, szukając kogoś lub czegoś.
Tytuł: Odp: Sejsa RPG w Świecie Wiedźmina. Sejsa Intuicyjna.
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2011, 19:26:45
Diana poprawiła szybko majtki jednocześnie analizując bieżącą sytuację - Trzeba jak najszybciej ucieć od tego grubasa! - pomyślała, i zaczęła biec w stronę otwartych drzwi, starając się wyminąć tłuściocha...