Forum Tawerny Four Ways
Szulernia => Rozmowy o pozostałych grach => RPG & H'n'S => Wątek zaczęty przez: Mangust w Grudnia 22, 2009, 14:36:03
-
Risen jest przedstawicielem popularnego gatunku cRPG, za jego developing odpowiedzialne jest studio Piranha Bytes znane ze swej przełomowej serii Gothic. Omawiany projekt jest nową marką zarejestrowaną przez "Piranie", bowiem prawa autorskie do wyżej wspomnianej sagi pozostały we własności wydawcy - JoWood, co oznacza, iż Risen nie ma nic wspólnego z przygodami Bezimiennego.
Akcja rozgrywa się na pewnej wulkanicznej wyspie, świat gry określić można mianem "brudnego i zużytego", lecz przy tym zachowuje on swą szeroką różnorodność. Gracz spotyka tu zróżnicowane krajobrazy, niebezpieczne okazy zarówno fauny jak i flory, a także rasy humanoidalne. Esencją zabawy jest eksploracja tego właśnie świata poprzez wykonywanie kolejnych zadań popychających przygodę do przodu. Protegowany gracza w tym czasie gromadzi niezbędne mu doświadczenie i rozwija się drogą wojownika czy też maga - w zależności od wyboru, jakiego wcześniej dokonał.
http://www.youtube.com/watch?v=Lz74GASxr6s - system walki
Osobiście gra mi się bardzo podoba.
-
Gra jest naprawdę wciągająca i czuć klimat Gothiców. To pierwsza gra którą kupiłem wcześniej niż była recenzja w CDA :D Mam bardzo pozytywne odczucia. W sumie nie ma jakiś gorszych bugów, ale jeszcze jej nie przeszedłem i nie będę się o końcówce wypowiadał. Może to dziwne ale nie lubię przechodzić gier, bo mi smutno.
-
Długo i z niecierpliwością czekałem na tą grę, w połowie gry byłem zachwycony, super klimat, czuć Gothic na kilometr.ale później widać było coraz więcej błędów. Nie będę spijlerował, powiem tylko, że jest stanowczo za krótka, później zbyt monotonna, ma zbyt małą mapę, zbyt mało zadań pobocznych, przedmiotów, i tragiczne animacje postaci. Poza tym byłoby idealnie.
-
Długo i z niecierpliwością czekałem na tą grę, w połowie gry byłem zachwycony, super klimat, czuć Gothic na kilometr.ale później widać było coraz więcej błędów. Nie będę spijlerował, powiem tylko, że jest stanowczo za krótka, później zbyt monotonna, ma zbyt małą mapę, zbyt mało zadań pobocznych, przedmiotów, i tragiczne animacje postaci. Poza tym byłoby idealnie.
Tu się zgodzę. Początek zachwyca, jednak im dalej w czas, tym mniej do roboty. Ale w sumie to choroba wszystkich RPG. Prawie wszystkich. W każdym Gothicu tez tak było.
Animacje - mogły być piękniejsze, ale nie uważam by były jakieś tragiczne. A księżycowe skoki mają urok :D
Krótka - nie przeszedłem, ale czuję już finisz i zgodzę się. Ja lubię długość gry typu NWN - ale to jest oldschool. Bardzo fajny zresztą :)
Mała mapa - tak. No i w sumie, tu nie ma czegoś takiego, takich charakterystycznych miejsc jak np. w Gothicu I, czy II, gdzie każde miejsce miało jakąś taką magię i klimat. No i fajnie jakby jednak było więcej "ludzkich" miejscówek, ale to choroba również Gothiców.
Przedmioty - liczba jest w sumie mała, ale chyba wolę to (jak w Gothicach - ponownie :)) niż tony sprzętu, z którego nie wiesz co wybrać. Tu jednak jest jakieś "przywiązanie" do ekwipunku, bo jeden miecz towarzyszy przez 1/3 gry.
-
Początek jest cudny, jednak potem czysta nawalanka, ale wiadomo. Piranha niestety pieniędzy potrzebuje, bo wiadomo: Kto im ma ją dawać, jak nie Dżowod które z nimi nie współpracuje. Ja to uznaje jaki: Początek zajeb***** opowieści. Tylko brak mi humoru bezimiennego ;/
-
Długo i z niecierpliwością czekałem na tą grę, w połowie gry byłem zachwycony, super klimat, czuć Gothic na kilometr.ale później widać było coraz więcej błędów. Nie będę spijlerował, powiem tylko, że jest stanowczo za krótka, później zbyt monotonna, ma zbyt małą mapę, zbyt mało zadań pobocznych, przedmiotów, i tragiczne animacje postaci. Poza tym byłoby idealnie.
Tu się zgodze poczoątek fajny ale potem już coraz nudniej monotonne, nie widziałem narazie zbyt wielu błedów ale pewnie się dopatrze w końcu to Pihranha ;D
-
Tam marudzicie... Ja przeszedłem całą jakiś czas temu i wcale nie miałem wielkiego niedosytu. cRPG jaki powinien być i tyle! Wyspa niby nie powala wielkością, ale wolę taki rozmiar niż to co było w Gothicu 3, więc jest dobrze. Do tego powraca system przynależności do jednej z grup w świecie, zdobywanie nowych armorów poprzez awanse w hierarchii, czyli tak jak w Gothic'ach... Długość jak na ten rodzaj RPG też nie jest wcale zła. Mi ogólnie gra się podobała, ale... nie tak jak Dragon Age. :D
-
Według mnie nie ma na co narzekać, Risen to dobry RPG, ale według mnie nie osiągnął standartu dwóch pierwszych Gothiców.
Walka jest bardzo zręcznościowa, później staje się monotonna. Klimatycznych miejscówek praktycznie brak (właściwie to tylko klasztor mi się spodobał). Troszeczkę bugów (szczególnie na kartach Nvidii). Przeszedłem raz jako wojownik inkwizycji i jakoś mnie nie ciągnie do ponownego odpalenia najnowszego dzieła Piranii. Na całkiem spory plus można zaliczyć dialogi. Główny bohater ma charakter, w przeciwieństwie do Beziego.
-
Oj co do ostatniego stwierdzenia się nie zgodzę. Właśni to Bezi był czasem cyniczny, miał to jakieś poczucie humoru, bardzo lubiłem tą postać. W Risenie dialogi nie są złe, ale jak dla mnie brakuje dubbingu, a poza tym to już nie jest to.
-
Prawda jest taka, że Bezi z Gothica był zabawniejszy niż Bezi z Risena. Ten akcent naszego Gothicowego przyjaciela na słowo "dupa". W Risenie tego nie usłyszymy, nawet jeśli by miał dubbing.
-
Mi jakoś fabuła nie przypadła do gustu. O ile klimat w Gothicu był świetny, to tu jakoś mnie nie przekonuje. Z początku wciąga, ale szybko staje się monotonne.
-
Wykorzystam stary temat Mergersta.
W ostatnim Humblu był zawarty Risen 3 - Titan Lords, gra dość bardzo mi podeszła, ale mam problem z wyborem jednej z trzech dostępnych frakcji. Ktoś coś może polecić?
-
Wykorzystam stary temat Mergersta.
W ostatnim Humblu był zawarty Risen 3 - Titan Lords, gra dość bardzo mi podeszła, ale mam problem z wyborem jednej z trzech dostępnych frakcji. Ktoś coś może polecić?
Łowcy Demonów.
-
Własnie zwiedzam Calador i intensywnie myślę, żeby do nich dołączyć. Mają jakieś fajne umiejętności? Te praktyki voodoo od Tubylców niezbyt mnie zainteresowały.
-
Risena przeszedłem tylko 1 część, dwójkę spróbowałem ale nie bardzo mnie porwała i przy spotkaniu z małpami na wyspie sobie odpuściłem, trójki nie próbowałem i nie wiem czy zechcę ją poznać. Jeśli chodzi o nawiązanie do Gothica, to tylko jedynka Risena jest mi najbliżej, pozostałe to normalnie jakbym grał Piratów z Karaibów bez Jacka Sparrowa, nie spodobało mi się to. Brak normalnej Magii tylko jakieś hoodu - voddo... broń palna...niezły skok epokowy, tylko do kompletu brakuje Davy Jonesa i Latającego Holendra bo Kraken jest...