Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Emil w Marca 18, 2007, 11:52:39
-
Mam takie jedno, może i głupie, ale ciekawiące mnie pytanie: Jaki sens jest w skakaniu na koniu? Czy jest on aby tak, dla picu?
-
Sorki, ale troche dziwne to jest pytanie. Dlaczego podczas biegu przez płotki ludzie przez nie skaczą...
Hmmm. Generalnie chodzi głównie o omijanie przeszkód terenowych. Na niektórych mapach znajdują się głazy, więc by nie wytracać prędkości lepiej je przeskoczyć. Podobnie sprawa ma się z rzeczkami - w węższych miejscach czasem można je przeskoczyć. Jednak jak się źle upadnie, to koń może sie zranić.
Na koniec dodam, że na jednym fiilmiku na youtube widziałem, że jeden gościu miał taktykę, że jadąc z kopią, po nadzianiu jednego delikwenta, skakał nad resztą - ze względu na rozmyty obraz nie widziałem, że ci z tyłu zadawali koniowi jakieś obrażenia, jednak jakaś alternatywa to może być dla szarży słabiej opancerzonych koni.
-
Po co skakać?! Po co skakać?! Głupie pytanie. Na niektórych terenach są głazy. Wroga konnica gubi się i nie może cię dogonić, a ty? Spokojnie przeskakujesz głazy. Facety z lancami nie mogą ci zadać couched lance damage bo nie umieją się rozpędzić, a wtedy łatwo ich zabić.
-
Sorki za to pytanie, ale miałem na myśli tylko to, że lepiej sie rozpedzić niż skakać nad jakimiś przeszkodami i je po prostu ominąć
-
Zgadzam się z Mielonką.. Cóż skakać także można również w zgrupowanie wroga (ja tak robie gdy mi kon nie potrzebny) wskakuje na nich i wymachuję mieczem na lewo i prawo..
Jeżeli chcesz wiedzieć po co skakać zapytaj sie profesjonalisty Adama Małysza naszego "miszcza" XD
-
Sorki za to pytanie, ale miałem na myśli tylko to, że lepiej sie rozpedzić niż skakać nad jakimiś przeszkodami i je po prostu ominąć
Wiesz że raz skoczyłem na dziada (chyba weteran, albo horseman bez konia), a on kipnął
-
Pozatym można też tak unikać ciosów.
-
No niestety nie można...
-
Jak masz dużo jeździectwa to można..
-
Chyba tak...
Ale czy wróg nie podniesie miecza do góry i konik szlast!
-
Zależy...może podniesie a może i nie...czasem warto zaryzykować.
-
Mam takie jedno, może i głupie, ale ciekawiące mnie pytanie: Jaki sens jest w skakaniu na koniu? Czy jest on aby tak, dla picu?
Jakby było dla picu to by tego niedodali. Osobiście używam tego do przeskakiwania jeźdźców, kamieni, niektórych rzek ale także skacze na piechotę xD.
-
Bo jak jesteś pieszo i chcesz zdobyć konia dobrego to żeby zwalić jeźdzca bez naruszania konia to wystarczy podskoczyć no nie?
-
Gruda - sens tematu był inny. Emil wyraźnie zapytał "po co skakać na koniu" w swoim poście.
-
Zauważyłem że jak skoczysz na delikwenta na koniu to zadajesz mu większe obrażenia upadając na niego, po za tym gdy się rozpędzisz, skoczysz i uderzysz bronią może będą większe damage za premie od szybkości ;D
-
Ja muwie tak dla mnie to skakanie jest dobre bo ja robie tak jak powiedział mielonka ale jescze robie to poto gdy nieznosze jak sie zaslaniaja jak chce uderzyc dlatego skacze na przeciwnika zadajac mu horse damage i to nietaki mały gdyz siła upadku jest wieksza niz siła szarży a u mnie dmg z skoku jest taki dochodzi az do 20 dmg a z szarży 3 lub 6 dmg
-
Ortografia się kłania już ja robie mniej "błęduf". Ja ciebie nie moge odczytac co ty na swięta neostrade dostałeś. Człowieku przestan kompromitowac siebie i to forum.
PS. za to masz odemnie minusa.
EDIT.
Teraz jak zobaczyłem reszte postów to dochodze do wniosku że dam ci 2 minusy choc i to zamało.
EDIT2.
Albo niech ktos inny to zrobi bo musze czekac godzinę.
Kolejny raz powtarzam zeby nie dawac kilka razy minusa za to samo.
To nie za to samo to za innego posta;)
-
Dla mnie na koniu warto skakac tylko z lancą żeby omijać przeszkody
-
Skakanie na koniu się przydaje jak się ma mało życia, a goni cię duża grupa piechoty. Jest spora szansa na ucieczkę wtedy.
-
to w ogóle głupie pytanie skakanie jest dobre w ucieczce przed kawalerią, skaczesz nad żeczką, zawracasz irobisz z nich szaszłyk, a poza tym w inwazii na wiochę tam jest dużo płotków (są nawet takie mijejsca, gdzie można tylko wskoczyć, co jest dobre, gdy ma się broń dystansową)
-
Ja skakania używam do:
Przeskakiwania rzek - Lubię się ścigać z moją kawalerią, a przejście przez rzekę zwalnia konia więc ja hip! i mam trochę przewagi :)
Przeskakiwania swoich - Kawaleria jeśli walczy z piechotą "kołuje" wokół nich. Nieraz się zdarza, że zderzamy się z którymś ze swoich wojów. Ja tego nienawidzę, bo wtedy mój wierzchowiec albo się całkiem zatrzymuje albo "staje dęba". Wystarczy przeskoczyć woja i już się nie zderzamy :)
-
No to i tutaj się wypowiem :D
Skakanie ma wiele bardzo dobrych i fajnych zastosowań, wymienię w punktach:
-przeskakiwanie przeszkód
-przeskakiwanie kawalerii (swojej i wroga, potrafi nieźle przytrzymać :/)
-przeskakiwanie piechoty (jak napisał kolega wyżej, szczególnie gdy ma się mało życia
-wskakiwanie w piechotę :D (moje ulubione, wyglląda bosko a można zrobić niezłą krwawą jatkę :P )
-wskakiwanie (np. na dach w jakieś wiosce, czuję się wtedy tak wyniośle ^_^ )
-zabawa (tu już można interpretować dowolnie, np. skakać na trupy, albo je przeskakiwać itp.)
-
-zabawa (tu już można interpretować dowolnie, np. skakać na trupy, albo je przeskakiwać itp.)
Tiaa, skakać na trupy xD
Gdyby nie było skakania to ludzie by narzekali że go nie ma, a jak jest (i dobrze że jest) to ludzie pewnie będą narzekać że nikomu niepotrzebne to skakanie ;p. A to nieprawda bo mi wiele zastosowań ;)
-
... kawalerią, skaczesz nad żeczką, zawracasz...
[/quote]
Rzeczką
-
Głupie pytanie!
A teraz odpowiedź:
Skaczemy po to by ominąć przeszkodę lub przeskoczyć wroga.
-
...oraz dla samej frajdy płynącej ze skakania. Szkoda, że konik (a może jeździec?) czasem na tym ucierpi...
-
Ja mam dziwną obsesję, mianowicie po każdej bitwie gdy komputer nakazuje mi wcisnąć tab zawsze muszę znaleźć górkę i skoczyć z niej na koniu... I próbuję pobić kolejny rekord w zadaniu największego "damage" koniu...
-
Pojedź w góry, tam może Ci się trafić taka górka... co ja mówię, ja raz trafiłem na wąwóz, gdzie w czasie skoku "speniałem" i wcisnąłem tab :P
-
Hah. Nie lubię walczyć w górach... Zawsze staram się zagonić wroga na równinę... W górach ciężko walczy się na koniu.
-
W górach najlepiej podjedź na jakiś wysoki pagórek (górę), zaopatrz się w dużą ilość strzał/bełtów i strzelaj nimi w wroga ;)
W górach skakanie się przydaje gdy walczymy pieszo ;) Wtedy można szybko spaść do jakiejś "dziury" i zaskoczyć wrogów :)
-
Zgadzam się z kolegą. W górach używa się zwykle miecza i łuku lub kuszy. Koniem ciężko jest manewrować po tych wszystkich wzniesieniach. A najgorsze jest to jak trzeba patrzeć na naszą kawalerie którą kładzie stado zwykłych piratów. Skoki - ja kiedyś, próbowałem skoczyć z góry (z wielkiego pagórka) nic się nie stało oczywiście , ale mój heros i jego koń tak daleko skakali jak Małysz u szczytu swojej chwały.
-
Ja skakałem gdy podjeżdżała do mnie kawaleria wroga a chciałem pojeździć na koniu na którego mnie nie stać. Była pewność że go nie zabije