Uboje rytualne absolutnie potępiam
--Historia z życia wzięta--
Jako że w mojej rodzinie uwielbiamy wędkować często chodzimy nad jakieś jezioro ze sprzętem, więc wypowiem się w tym temacie w kontekście ryb. Jak mi ktoś powie że zwierzę które nie jest człowiekiem nie odczuwa bólu (a takowe argumenty często się pojawiają) - jest to bzdura, odczuwa co mogę potwierdzić własnym doświadczeniem. Ale w tym konkretnym poście chcę poruszyć kwestię naszych pływających przyjaciół. Tia, jak kogoś te "pływające brzydale" nie interesują to czytanie mojego posta może sobie odpuścić. Ryby w moich oczach są piękne. Chociażby ten karp (https://www.facebook.com/360616704037865/videos/722752954490903/) niewinnie pływający sobie przy dnie chwyta mnie za serduszko.
Mówimy o znęcaniu się nad zwierzętami, tak? Przed wigilią (Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć że nie mam żadnych uprzedzeń religijnych, opisywany problem dotyczy traktowania zwierząt a nie święta) nie chodzę do supermarketów, omijam je szerokim łukiem. Nie wytrzymałbym psychicznie patrząc na to co zapewne wyskoczy wam po wpisaniu "living carps in supermarket" w google grafice albo na youtube. Postrzępione, ledwo żywe biedactwa upchnięte w ciasnym pojemniku czekając na śmierć przez uduszenie (w najlepszym wypadku, może się okazać że jakiś popapraniec w swojej kuchni spróbuje zakończyć życie ryby nożem i po drodze "coś" mu pójdzie nie tak.). Bo przecież jak biedaka wyjmą z wody to zamiast ukrócić cierpienia i po prostu go wykończyć ładują go żywego do reklamówki. Taka podskakująca na taśmie przy kasie (btw, ta taśma na której wykłada się towary kasjerowi jakieś swoje nazewnictwo?) reklamówka wprowadza mnie w dużego dołka ilekroć ją widzę.
Jakiś cwaniaczek zapyta pewnie "skąd wiesz że ryba czuje jak człowiek, w jaki sposób to zaargumentujesz"? Albo jeszcze lepiej, "skoro tak 'uwielbiasz' te stworzenia to dlaczego je mordujesz wędkując?"
Wędkuję dla sportu i pasji. Nigdy nie zabiłem żadnej ryby i przewaliłem w swoim życiu ogromne pieniądze na środki odkażająco-gojące którymi smaruje się miejsce gdzie ryba była przebita. Trzymając w rękach rybę której ciało spotka się ze środkiem dezynfekującym można odczuć dokładnie ten sam impuls co w przypadku człowieka. Przez całe jej ciało przechodzi po prostu mocny dreszcz.
--Koniec historii z życia wziętej--
Po co to napisałem? W sumie sam do końca nie wiem. Żeby wnieść coś ciekawego do tematu. Uświadomić Wam rzecz o której ogromna ilość osób nie wie, zazwyczaj jakieś złe warunki na które skazane są zwierzęta kojarzymy głównie ze ssakami żyjącymi w bliskości człowieka, szczególnie z psami i kotami. W przyrodzie jednak nie ma równiejszych.
Również absolutnie potępiam uboje rytualne, ale w odniesieniu do tego co napisałem wcześniej musimy zwrócić uwagę na fakt iż (uwaga, śmiałe słowa) jest to zjawisko powszechne, otaczające nas nawet kiedy nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Jakbyś chciał karać każdego kto w jakikolwiek sposób skrzywdzi zwierzę (oprócz wspomnianej obrony własnej) to musiałbyś rozdać naprawdę ogromną ilość tych kar, bo przytoczone przeze mnie ryby to tak naprawdę kropla w morzu.
Na koniec, nie ciągnąc już tematu ryb muszę powiedzieć iż słyszałem (być może ktoś z was również) o tym iż w ubojniach zwierzęta przygotowywane do śmierci słuchają muzyki relaksacyjnej. Ponoć przynosi to efekt w postaci łagodniejszej śmierci.
Zszedłem trochę z tematu głównego który odnosił się do prywatnych psychopatów a nie przemysłu spożywczego, aczkolwiek kwestia masowego uboju zwierząt na potrzeby przemysłu to następna o której moglibyśmy podyskutować gdy ten temat się przedawni.
https://www.youtube.com/watch?v=Iued4ngKPI0&index=27&list=PLtSdV9H8oCx0_lmAbhEXCTBGSYaY5Rzmr#t=18m12s (https://www.youtube.com/watch?v=Iued4ngKPI0&index=27&list=PLtSdV9H8oCx0_lmAbhEXCTBGSYaY5Rzmr#t=18m12s)
Dodaję film bo facet nieźle opowiada o temacie supermarketów które przywołałem, przewinięty do interesującego nas momentu[/spoler]