Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Kamillo18 w Marca 13, 2016, 18:55:59

Tytuł: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Marca 13, 2016, 18:55:59
Cześć !
Tak obserwuje ten dział i widzę tutaj sporo tematów, gdzie każdy może wyrazić własne zdanie, np. co sądzi o prawie do posiadania broni.
Ja pozwolę sobie poruszyć temat, o którym ostatnio jest głośno i nie jest traktowany jako problem drugiej kategorii. Chodzi mi o znęcanie się nad zwierzętami.

Zaznaczę tylko, że pod pojęciem znęcania się nad zwierzętami mam tu na myśli np. akty zakopania żywcem psa w ziemi czy też bicia go do śmierci. No i takie wątki, jak świeży przypadek z Lublińca, gdzie ktoś przywiązał sukę do drzewa, by patrzała, jak kilka metrów dalej umierają z głodu i chłodu jej młode szczeniaki. Oczywiście nie odnoszę się tylko do zwierząt - również możecie się wypowiedzieć o innym, np. jakie jest Wasze zdanie o zabijaniu lisów dla naturalnego futra i inne. Jakie ewentualnie kary widzielibyście dla osób, które za to odpowiadają :)

Jako, że zacząłem temat, to napiszę swoje stanowisko, a potem mam nadzieje, reszta się wypowie.

W moim życiu sytuacja wygląda tak, że nie zaprzątam sobie zbytnio głowy jakimiś samolotami, drzewami i innymi tego typu śmiesznymi rzeczami, które dla wielu są możliwością znalezienia spisku przeciwko ludzkości. Jeśli natomiast słyszę bądź czytam, że koleś zakopuje swoje psa żywcem w ziemi, to mnie coś strzela. Nie wiem w zasadzie, czym się kieruje człowiek robiąc to. Trzeba być drugim Breivikiem. No wyobraźcie sobie sytuacje - idziecie, kopiecie dół, ładujecie tam powiązanego psa, który żyje, zakopujecie, wracacie do domu i jakby nigdy wyjmujecie zimne piwko z lodówki i odpalacie telewizor. No kur** ja nie mogę pojąć co trzeba mieć w głowie, albo jakie braki tam trzeba mieć, by coś takiego zrobić. I jeszcze potem znajdzie się prokurator który stwierdzi "no w sumie to nic, gość działał w afekcie, należy mu się jak najniższy wymiar kary" (sytuacja była taka, kiedy dwóch gości skatowało psa jednego z nich). Albo inny przykład, który akurat miał miejsce niedaleko mojej miejscowości. Ktoś powiesił na drzewie psa... Jak dla mnie takie osoby nie nadają się do życia w społeczeństwie, bo kto wie, czy po jakimś czasie nie będzie chciał zobaczyć, jak wygląda wiszący człowiek. I jeszcze te śmieszne wyroki - jakaś mała kara pieniężna i maksymalnie 2 lata więzienia. Według mnie za zamordowanie ze szczególnym okrucieństwem psa (jak np. zakopanie go w ziemi) powinno się pozbawiać wolności na 5 lat. Oczywiście to wiąże się również z zwiększeniem kar za zabójstwo człowieka :) Nie wiem, wypowiedzcie się co Wy o tym sądzicie.
Kwestia z osobami co hodują lisy i je zabijają dla futra jest już bardziej złożona moim zdaniem. Bo należy tutaj wyróżnić osobę, która jest szefem tej zabójczej machiny i oddzielić zwykłych pracowników, bo dla niektórych to jedyna szansa na utrzymanie rodziny. To tak samo jak z pracownikami ubojni :) Ja poruszyłem tylko kwestię zabijania ze szczególnym okrucieństwem psów. Wypowiedzcie się jakie jest Wasze stanowisko na ten temat :)
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Marca 13, 2016, 19:03:28
(...)
Kwestia z osobami co hodują lisy i je zabijają dla futra jest już bardziej złożona moim zdaniem. Bo należy tutaj wyróżnić osobę, która jest szefem tej zabójczej machiny i oddzielić zwykłych pracowników, bo dla niektórych to jedyna szansa na utrzymanie rodziny. To tak samo jak z pracownikami ubojni :) (...)
Czyli mam rozumieć, że właściciele ubojni świń czy drobiu to zwyrodniali przestępcy? Hodowcy również? A co kolega ma zamiar jeść?
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 13, 2016, 19:17:03
Nie powinno to być w ogóle sankcjonowanie i tyle. Nikt nie ma prawa decydować i wtrącać  się w to co człowiek robi u siebie. Powinno być przyzwolenie za to na interwencję obywatelską. Psychole zawsze były i będą w żaden sposób karanie w niczym nie pomoże. To wszystko jest kwestią wychowania. Co do polowań na lisy to powinno się wyznaczać sezonu polowań lub udzielać pozwolenia na polowanie tak jak W US. Co jest złego w zabijaniu dla futra? To są zwierzęta. I tyle. Człowiek poluje bo taka jest jego natura. Ludy pierwotne też trzeba karać bo zdzierają skóry z jaguara? Powinny być jednak wyznaczone sezony polowań i udzielane pozwolenia na polowanie na dane gatunki aby nie było bezmyślnego trzebienia.

Sam jestem wielkim miłośnikiem zwierząt a psów w szczególności. Jednak realia i logika są nieubłagane.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: TwarógSzatana w Marca 13, 2016, 19:17:17
Kolega miał na myśli zapewne obdzieranie z skóry na żywca. Za coś takiego i za każde znęcanie się jestem gotów pracować jako ,,wymyślacz tortur" za darmo. W idealnym wg mnie świecie za przywiązanie do drzewa psa, doprowadzając do jego śmierci. Powinni osobę odpowiedzialną za to przywiązać do tego samego drzewa i niech zdycha.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 13, 2016, 19:23:19
To jedz Pan do Chin i protestuj przeciwko temu i jedzeniu psów też.

Powodzenia.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Marca 13, 2016, 19:32:00
Czyli mam rozumieć, że właściciele ubojni świń czy drobiu to zwyrodniali przestępcy? Hodowcy również? A co kolega ma zamiar jeść?
Dobra, porównując to do ubojni zrobiłem błąd. Chodzi mi jak już wspomniane zostało wyżej, włascicieli tych hodowli co obdzierają zwierzaka ze skóry na żywca :)

I  co do lisów itd. Nie, nie mam podejścia, że "oh nie należy zabijać lisów bo to złe". No właśnie lisy, sarny, dziki należy, by tego nie mnożyło się za dużo, ale chodzi mi o sposób. Ja rozumiem ustrzelić taką zwierzyne jak IvE wspomniał podczas sezonu. Tylko nie rozumiem, jaki jest sens zabijania tych zwierząt w męczarniach bo jakaś cipa chce nosić na sobie zwierzaka (czyt. skórę z lisa). O to mi tu chodzi. W pierwszym poście chodziło mi jednak o podkreślenie znęcania się nad zwierzętami takimi jak pies. Bo chyba każdy przyzna, że zabijanie lisów, saren, dzików, aby nie mnożyło się tego za dużo jest w porządku, no ale wiązanie do drzewa psa, by zdychał, jeszcze z kagańcem na pysku, no to już przesada. I właśnie poruszałem kwestie takich przypadków.
A co do Chin - Ci to już w ogóle przekraczają granice z tymi festynami zabijania i zjadania psów. Chociaż to też zależy od kultury. Ja nawiązywałem do naszej kultury. Bo może być tak, że dla Chińczyka zjedzenie psa, jest czymś naturalnym, jak dla nas królika, czy kury. Za to skośnooki krzywo by spoglądał na zjadanie nie wiem mięsa ze świni.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 13, 2016, 19:35:27
Dla Was to temat tabu. W Chinach norma. W krajach arabskich na odmianę zachodzą zaś w głowę jak możecie tykać mięso tego brudnego świniaka.

Nie zmienicie nic karaniem za to. Świat będzie kręcił się dalej i robił tak dalej. Bo jakby ich nie kochać każdy z osobna z indywidualnym innym podejściem - to jednak zwierzęta.

Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: TwarógSzatana w Marca 13, 2016, 19:45:44
Dla Was to temat tabu. W Chinach norma. W krajach arabskich na odmianę zachodzą zaś w głowę jak możecie tykać mięso tego brudnego świniaka.

Nie zmienicie nic karaniem za to. Świat będzie kręcił się dalej i robił tak dalej. Bo jakby ich nie kochać każdy z osobna z indywidualnym innym podejściem - to jednak zwierzęta.

Troche wczoraj wypiłem ale Polska to raczej nie Chiny i mówimy tu o znęcaniu się nad zwierzętami a nie nad zabijaniem bo to 2 różne sprawy.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Marca 13, 2016, 19:49:07
Dla Was to temat tabu. W Chinach norma. W krajach arabskich na odmianę zachodzą zaś w głowę jak możecie tykać mięso tego brudnego świniaka.

Nie zmienicie nic karaniem za to. Świat będzie kręcił się dalej i robił tak dalej. Bo jakby ich nie kochać każdy z osobna z indywidualnym innym podejściem - to jednak zwierzęta.
No wiadomo. Pies, kot, koń, królik - zwierzę jak każde inne. Każdy ma swój gust i jedno woli bardziej, drugie mniej. Na przykład ja nie lubię kotów, a za to uwielbiam psy :D I tak jak mówisz Ty i wspomniałem wyżej - wszystko zależy od kultury. Bo dla niektórych są pewne rasy zwierząt, które są święte. A jeszcze historia pokazała, że czasami pewne "rasy" ludzi są w hierarchii staczane w dół, jak np. w państwie pewnego despoty pochodzenia austriackiego.

Tylko chodziło mi cały czas nie o to, że każdy, kto zabije jakieś zwierze to morderca, bo przyznam, że też mam na sumieniu kilka indyków i kur :D Mi chodziło o sadystyczne zachowania w stosunku do zwierząt. Wyszczególniłem psy, bo o tym się słyszy najwięcej. Dlatego podałem przykłady zakopania żywcem itd. Chiny może mają w kulturze jedzenie mięsa z psa, ok. Ale np. te ich festyny, co się wręcz torturuje czworonogi no to już przesada lekka według mnie i uważam, że powinno się walczyć z takimi zachowaniami. Bo kto wie, czy za 20 lat psy się im nie znudzą i zaczną przypalać bezdomnych.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 13, 2016, 19:58:32
No ale co jest sadystycznym zachowaniem i w odniesieniu do jakiego zwierzęcia? I jak to egzekwować i zaczyna się karuzela problemów.

Bo czy sadystycznym można nazwać np. trzymanie kurczaków w ciasnych klatkach i zmuszanie ich do znoszenia jaj? To samo z krowami itd. itp.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Murzyn Waleczny w Marca 13, 2016, 20:09:06
Błagam, nie porównujcie znęcania się nad zwierzętami pod postacią takich ohydztw jak obdzieranie ze skóry żywcem, wieszanie na drzewach czy płotach z ubojem. Świnie też mogą być równie wierne co psy, a jakoś się je zabija, więc to hipokryzja. Przypominam, UBÓJ (jak najszybsze zabicie), nie SADYSTYCZNE TORTURY. W Chinach, jak IvE zauważył, jest to na porządku dziennym i nie możemy tego porównywać to do Polski.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Marca 14, 2016, 11:54:11
Nie powinno to być w ogóle sankcjonowanie i tyle. Nikt nie ma prawa decydować i wtrącać  się w to co człowiek robi u siebie.

No super. Czyli jak tatuś - zwyrol gwałci u siebie córkę, albo tłucze siekierą babkę, bo emerytury nie chciała mu oddać to nie powinniśmy się wtrącać?
Genialne.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Marca 14, 2016, 12:11:35
Jestem absolutnie przeciwny znęcaniu się nad zwierzętami bez wyraźnej potrzeby. W przypadku, w którym zachodzi potrzeba zabicia zwierzęcia, uważam że powinno się je uśmiercić możliwie szybko i bezboleśnie.

Oczywiście to są ideały, do których jeżeli ktoś się może zastosować, to mam nadzieję że się stosuje w przypadku uboju. Niestety wiele zakładów nadal nie zostało odpowiednio wyposażonych, przebudowanych, skontrolowanych i często ubój odbywa się tam w iście prymitywnych warunkach. Sam miałem okazję brać udział w takim uboju, miałem okazję odpalić generator, który powoli, boleśnie i bardzo okrutnie niemalże palił prosiaka żywcem. Cóż, jeżeli zwierze było przeznaczone na ubój, to koniec końców zostało ubite. Jeżeli nie ma innej możliwości uśmiercenia takiej świni, to nie ma i koniec. Ale jeżeli okaże się, że zakład ma możliwość wprowadzenia zmian, uważam że powinny być wprowadzane kary za ich nie wprowadzenie. Kary głównie finansowe, nałożone po dokładnej kontroli komisji złożonej z weterynarzy oraz ekspertów, którzy potrafiliby ocenić czy zakład ma fundusze lub możliwość ich zdobycia, a także tych którzy potrafiliby ocenić czy wprowadzenie zmian w strukturze ubojni nie wpłynie negatywnie na samo przedsiębiorstwo. Trzeba pamiętać, że zwierzęta te są zabijane na żywność, więc zamknięcie zakładu mogłoby spowodować podwyżkę cen lub nawet braki zaopatrzenia, głównie w przypadku mniejszych zakładów, w mniejszych miejscowościach.

Co do samego znęcania się nad zwierzętami domowymi. W tym wypadku nie ma żadnej trudności w ustaleniu, które zwierzę jest ofiarą przemocy, a które nie. Jeżeli właściciel znęca się nad zwierzęciem i są na to dowody, to w zależności od brutalności, a w efekcie uszczerbku na zdrowi lub śmierci zwierzęcia właściciel powinien ponieść karę finansową, a nawet karę pozbawienia wolności w zawieszeniu lub też nie. Oczywiście zwierze powinno też być mu odebrane i jeżeli byłaby taka możliwość, w co niestety wątpię- powinien dostać zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt.

Tak chętnie widziałbym to od strony prawnej, ale jak wiemy to jest tylko złudne gdybanie. Jak ja do tego podchodzę... Dosyć trudno wypowiadać mi się w tych kwestiach, ponieważ jestem człowiekiem w miarę spokojnym. Są jednak momenty oraz bodźce, które wyzwalają we mnie agresję. Za ząb zabrałbym szczękę, za oko dwoje oczu. Jednym z takich przypadków jest nieuzasadniona przemoc w stosunku do zwierząt. Oczywiście mam tu na myśli kompletnie nieuzasadnioną i ostrą przemoc taką jak: kopanie psa i bicie przeciągnięte w czasie, podpalanie, okaleczanie, narażanie na śmierć poprzez np. wrzucanie na ruchliwą ulicę itp. Trochę ponad rok temu, koło 3 w nocy zgłodniałem, więc postanowiłem wyjść do nocnej knajpy. Wracając z knajpy zobaczyłem na skrzyżowaniu człowieka znęcającego się nad własnym psem. Zaczął od kopania, trzema kopnięciami sprawił, że pies nie był w stanie ustać na przednich łapach. Następnie jakimś kijem zamachnął się i co prawda psa nie trafił, ale po samej sile uderzenia w ziemię, mogłem stwierdzić, że cios w grzbiet psa mógłby go zabić lub połamać.   Nadal uważasz Ive, że nie powinno to być sankcjonowane? Jeżeli tak, to wtedy mogę powiedzieć, że każdy taki przypadek będę sankcjonował jak tamten, bo to jest jeden z tych bodźców, gdy staję się agresywny. Podbiegłem do tego śmiecia, złamałem mu nos, ten wpadł, czy też sam wskoczył do budki telefonicznej i niestety demolując budkę telefoniczną skopałem śmiecia, a następnie zerwaną słuchawką obiłem mu głowę, twarz, zęby, oczy i cokolwiek się nadarzyło. W ciasnej budce jednak poczułem woń alkoholu i gdy zrozumiałem że ten śmieć jest pijany, to tak go zostawiłem skamlącego i krwawiącego w budce. Psa zabrałem ze sobą, ale niestety nie mając smyczy nie udało mi się go doprowadzić do domu- uciekł. Możesz nie chcieć tego sankcjonować Ive, ja będę po swojemu jeżeli tylko zobaczę taką sytuację na własne oczy.

Oczywiście nie twierdzę że uderzenie psa jest zawsze złe. Sam uważam, że klaps w tyłek za złe zachowanie nie jest złą metodą tresury. Ale klaps ten ma być po protu klapsem, mocniejszym, lżejszym, ale przede wszystkim z umiarem, aby dać psu do zrozumienia, że źle zrobił. W wyjątkowych sytuacjach, uznaję też lekkie trzepnięcie po pysku, ale w tym wypadku lekkie- symboliczne i zawsze uzasadnione. Ludzie mają różne metody wychowawcze, ale przemoc nie może być jedną z takich metod, a jeżeli jest, to niech sobie taka osoba uświadomi, że za przemoc ktoś inny też może odpowiedzieć przemocą i to z niemałą radością z tego płynącą.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Marca 15, 2016, 19:45:51
Im surowsze kary za znęcanie się nad zwierzętami tym lepsza wiadomość dla mnie. Według mnie powinny być nawet takie same jak za znęcanie się nad ludźmi, bo czemu nie, te istoty czują ból tak samo. Oczywiście zabicie zwierzęcia w obronie własnej nie powinno być brane pod uwagę.
Przemysł skórzany i futrzarski tak, ale tylko ze zwierząt zabitych dla mięsa.
Uboje rytualne absolutnie potępiam, gusła idą na śmietnik historii. To samo się też tyczy nieudolnego zabijania zwierząt przez domowych hodowców, które to zabijania nieraz podpadają pod świadome lub nieświadome znęcanie się.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Marca 15, 2016, 20:15:04
Alkhadias ogromny plus dla Ciebie z mojej strony. W zasadzie wyraziłeś stanowisko, które ja sam reprezentuje :) Również nienawidzę jak ktoś bije psa. Sam miałem psa rasy malamut, niezwykle uparta rasa i bez metod jak Ty napisałeś, typu "klaps" ja i rodzinka byłaby zdominowana przez czworonoga :D
Ale jak wspomniałeś, klaps może być klapsem, ale nie biciem po nogach i po grzbiecie, dodatkowo jeszcze narzędziem typu kij.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 15, 2016, 20:31:06
Właśnie chodzi o to aby było ciche przyzwolenie na interwencje obywatelską.

Tak jak kiedyś jak wioska dorwała pedofila i mu nakopała do dupy to sąd odraczał sprawę stwierdzając, iż było to pożyteczne społecznie. Wystarczy odpowiednio skonstruować i uprościć prawo.

Bo nawalanie przepisów i enigmatycznych kontrol na zakłady i ludzi i tak nie ma sensu..
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Marca 15, 2016, 20:37:16
Właśnie chodzi o to aby było ciche przyzwolenie na interwencje obywatelską.

Tak jak kiedyś jak wioska dorwała pedofila i mu nakopała do dupy to sąd odraczał sprawę stwierdzając, iż było to pożyteczne społecznie. Wystarczy odpowiednio skonstruować i uprościć prawo.

Bo nawalanie przepisów i enigmatycznych kontrol na zakłady i ludzi i tak nie ma sensu..
Jednak nie zawsze jest możliwość zebrania "ekipy" czy innej "milicji".
Nie raz koniecznością jest wezwanie panów policjantów albo ostatecznie pokazanie nagrania z kamery w sądzie. Ja widząc znęcanie nad zwierzętami nie zamierzam się przyglądać bezczynnie, a już na pewno odpuścić.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Eltarek w Marca 15, 2016, 20:40:20
Uboje rytualne absolutnie potępiam


--Historia z życia wzięta--
Jako że w mojej rodzinie uwielbiamy wędkować często chodzimy nad jakieś jezioro ze sprzętem, więc wypowiem się w tym temacie w kontekście ryb. Jak mi ktoś powie że zwierzę które nie jest człowiekiem nie odczuwa bólu (a takowe argumenty często się pojawiają) - jest to bzdura, odczuwa co mogę potwierdzić własnym doświadczeniem. Ale w tym konkretnym poście chcę poruszyć kwestię naszych pływających przyjaciół. Tia, jak kogoś te "pływające brzydale" nie interesują to czytanie mojego posta może sobie odpuścić. Ryby w moich oczach są piękne. Chociażby ten karp (https://www.facebook.com/360616704037865/videos/722752954490903/) niewinnie pływający sobie przy dnie chwyta mnie za serduszko.

Mówimy o znęcaniu się nad zwierzętami, tak? Przed wigilią (Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć że nie mam żadnych uprzedzeń religijnych, opisywany problem dotyczy traktowania zwierząt a nie święta) nie chodzę do supermarketów, omijam je szerokim łukiem. Nie wytrzymałbym psychicznie patrząc na to co zapewne wyskoczy wam po wpisaniu "living carps in supermarket" w google grafice albo na youtube. Postrzępione, ledwo żywe biedactwa upchnięte w ciasnym pojemniku czekając na śmierć przez uduszenie (w najlepszym wypadku, może się okazać że jakiś popapraniec w swojej kuchni spróbuje zakończyć życie ryby nożem i po drodze "coś" mu pójdzie nie tak.). Bo przecież jak biedaka wyjmą z wody to zamiast ukrócić cierpienia i po prostu go wykończyć ładują go żywego do reklamówki. Taka podskakująca na taśmie przy kasie (btw, ta taśma na której wykłada się towary kasjerowi jakieś swoje nazewnictwo?) reklamówka wprowadza mnie w dużego dołka ilekroć ją widzę.
Jakiś cwaniaczek zapyta pewnie "skąd wiesz że ryba czuje jak człowiek, w jaki sposób to zaargumentujesz"? Albo jeszcze lepiej, "skoro tak 'uwielbiasz' te stworzenia to dlaczego je mordujesz wędkując?"
Wędkuję dla sportu i pasji. Nigdy nie zabiłem żadnej ryby i przewaliłem w swoim życiu ogromne pieniądze na środki odkażająco-gojące którymi smaruje się miejsce gdzie ryba była przebita. Trzymając w rękach rybę której ciało spotka się ze środkiem dezynfekującym można odczuć dokładnie ten sam impuls co w przypadku człowieka. Przez całe jej ciało przechodzi po prostu mocny dreszcz.
--Koniec historii z życia wziętej--

Po co to napisałem? W sumie sam do końca nie wiem. Żeby wnieść coś ciekawego do tematu. Uświadomić Wam rzecz o której ogromna ilość osób nie wie, zazwyczaj jakieś złe warunki na które skazane są zwierzęta kojarzymy głównie ze ssakami żyjącymi w bliskości człowieka, szczególnie z psami i kotami. W przyrodzie jednak nie ma równiejszych.
Również absolutnie potępiam uboje rytualne, ale w odniesieniu do tego co napisałem wcześniej musimy zwrócić uwagę na fakt iż (uwaga, śmiałe słowa) jest to zjawisko powszechne, otaczające nas nawet kiedy nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Jakbyś chciał karać każdego kto w jakikolwiek sposób skrzywdzi zwierzę (oprócz wspomnianej obrony własnej) to musiałbyś rozdać naprawdę ogromną ilość tych kar, bo przytoczone przeze mnie ryby to tak naprawdę kropla w morzu.

Na koniec, nie ciągnąc już tematu ryb muszę powiedzieć iż słyszałem (być może ktoś z was również) o tym iż w ubojniach zwierzęta przygotowywane do śmierci słuchają muzyki relaksacyjnej. Ponoć przynosi to efekt w postaci łagodniejszej śmierci.
Zszedłem trochę z tematu głównego który odnosił się do prywatnych psychopatów a nie przemysłu spożywczego, aczkolwiek kwestia masowego uboju zwierząt na potrzeby przemysłu to następna o której moglibyśmy podyskutować gdy ten temat się przedawni.


(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 15, 2016, 20:44:41
No ja już pisałem właśnie o tabu.

Dlatego nie jestem za sankcjonowaniem tego min. z powodów wskazanych przez Ciebie Eltarek.

Co innego ciche przyzwolenie na interwencję obywatelską. Każdy sędzia w swoim duchu sam by stwierdził czy przyzwala na takie coś czy nie.

Z kolejnej strony sadystami można nazwać też tych co zagłaskują te psy na śmierć i praktycznie nie wypuszczają z domu. To nie jest wszystko takie oczywiste i wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Jakby nie patrzeć to nadal zwierzęta i natura nam poddana. W naturze też między sobą gatunki nie wyżynają się w sposób bezbolesny..

W dżungli amazońskiej spożywają np. małpy. Wyobrażacie sobie wszamywać zupę z małpy z której wystają poskręcane rączki niczym rączki niemowlaka? U nich to normalne..
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Eltarek w Marca 15, 2016, 21:03:03
Z kolejnej strony sadystami można nazwać też tych co zagłaskują te psy na śmierć i praktycznie nie wypuszczają z domu.

W tym momencie poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię, bo to jest odchylenie od normy w drugą stronę. UBRANKA DLA PIESKÓW to też rodzaj sadyzmu. Szybka ciekawostka! Pies wydala pot za pomocą poduszek umieszczonych na spodzie łapy! Te buciki sprawiają więc że ten pies również się męczy nie mając po prostu możliwości pozbycia się tegoż potu. Psy z rasy Yorkshire, którym pod wystawy zapuszcza się włosy długie na kilkanaście centymetrów. Idąc dalej, jakieś ubranka ograniczające możliwości ruchu łap, branie ras pokroju Husky które potrzebują przestrzeni i przynajmniej kilku godzin spaceru dziennie do kawalerki, traktowanie zwierząt jak zabawki które 2 tygodnie od adopcji ze schroniska można tam zwrócić, w tym przypadku pomimo że zwierzę fizycznie ma się dobrze to cierpi jego psychika, i tak dalej, i tak dalej...
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Marca 15, 2016, 21:08:51
--Historia z życia wzięta--
Oczywiście że ryby czują ból i nie wiem jakim idiotą albo oszustem własnego sumienia trzeba być żeby twierdzić inaczej.

A co do sytuacji karpi przed wigilią - ja również tego nie popieram i powinno się dokonać jakichś regulacji prawnych w tym zagadnieniu. Z resztą przed ostatnią wigilią ten temat poruszono w mediach a to już coś.
Ja osobiście karpia nie lubię i wolę sobie kupić łososia. Łososia sprzedają martwego w postaci gotowego już mięsa, karpia też by się dało, tylko oczywiście ktoś na tym straci i w tym problem.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Marca 15, 2016, 21:27:04
Ja sobie jak najbardziej wyobrażam zjedzenia małpy, czy psa. Jeżeli coś jest nieodłącznym elementem kultury, jestem w stanie zaakceptować też zwierzęce ofiary na tle kulturowym lub wyznaniowym. Mogę ocenić inną kulturę lub tradycję, ale nie w mojej gestii leży interweniowanie w jej sprawie. Zwiedzając inne kraje oraz poznając inne kultury, jadę tam i robię to, aby daną kulturę zrozumieć w swej prawdziwej postaci- nie poprzez pryzmat moich własnych uwarunkowań społecznych, czy kulturowych. Dlatego jeżeli byłbym w innym kraju, gdzie kuchnia opiera się na psach lub małpach, czy wężach, czy bananach, to poczęstowany nie odmówiłbym i z chęcią bym spróbował. Czy by mi zasmakowało, to już jest zupełnie inna sprawa. Jednak żyjąc tu gdzie żyję, w takim, a nie innym społeczeństwie o takim, a nie innym podłożu kulturowym i swoich własnych zasadach moralnych, etycznych, społecznych- to wszystko wywiera na mnie wpływ i chcąc nie chcąc te zasady są we mnie zakorzenione, więc dlatego nie potrafię świadomie zaakceptować znęcania się nad zwierzętami domowymi. Specjalnie podkreślam domowymi, ponieważ zwierzęta hodowane tylko na ubój, czy w innych konkretnie wyznaczonych celach zwyczajnie musza umrzeć i tego nie nazwę przemocą. Tak samo, jak nie nazwę przemocą zabijania zwierzyny łowieckiej, czy ryb które się łowi. Sam zabiłem kilka zwierząt w swoim życiu, zawsze mając w tym konkretny cel. Nie dla przyjemności, nie w złości, lecz właśnie aby je zjeść, bo to jest naturalna kolej rzeczy dla ludzi będących na szczycie łańcucha pokarmowego. Rozumiem również łowienie oraz polowanie dla sportu, czy masowe tępienie szkodników, nie tylko szczurów czy karaluchów, ale też dzików jak to ma miejsce chociażby w Stanach- ale trzeba pamiętać zabicie nie równa się przemocy. Jeżeli ktoś zabija zwierze brutalnie i boleśnie tylko dlatego że jest zbyt chciwy lub leniwy by zadbać o odpowiednie warunki, to wtedy uznaję to za akt przemocy i nie zgadzam się z nim. Jeżeli ktoś musi zabijać zwierzęta, zwierzęta te nie umierają humanitarnie i ten człowiek choćby chciał to nie ma innej możliwości, to trudno. Jak nie ma, to nie ma i wtedy jestem w stanie to zrozumieć.

Mimo wszystko skłaniam się ku pewnym twardym regulacjom prawnym, ponieważ to o czym piszesz Ive opiera się na zwykłej uznaniowości. Jeden sędzia przyzwoli na lincz- inny nie. A to ma niewiele wspólnego z prawem. Oczywiście zasady można łamać, jeżeli prawo nie potrafi o człowieka lub zwierze zadbać, to człowiek zawsze może się kierować swoimi wewnętrznymi zasadami bądź poczuciem obowiązku, ale to też może się spotkać z konsekwencjami, niekoniecznie pozytywnymi. Wedle moich zasad, jeżeli nie podjąłbym działania w opisanej powyżej sytuacji czułbym się równie winny. Co więcej taki śmieć uszedłby bez kary i na to pozwolić nie mogłem. Ale w innych przypadkach mogę nie czuć takiej samej konieczności, jeżeli według swojej analizy coś nie jest warte uwagi, czy interwencji. Ktoś może mieć z goła odwrotne zdanie i na przykład nie interweniować na widok znęcania się nad zwierzętami. Sam znam takie osoby, które najchętniej widziałyby wszystkie psy i koty otrute na ulicy. Moje groźby, czy stosowanie siły wobec takich osób też może w końcu obrócić się przeciwko mnie, bo chcąc lub nie działam tylko i wyłącznie z osobistych pobudek, wbrew prawu, a moje czyny mają też niewiele wspólnego z jakąś tam moralnością, czy etyką. To tylko osobiste pobudki i preferencje. I jestem tego świadom, dlatego mimo wszystko pewne regulacje prawne odnośnie kar oraz możliwości interwencji w takich sprawach są potrzebne moim zdaniem. Mówiąc wprost: nie zainterweniujesz, to zwierze będzie cierpiało. Pobijesz nic nie wartego śmiecia, a pójdziesz siedzieć jak za człowieka. Rozumiesz?
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Rumcajs z Galapagos w Marca 15, 2016, 21:49:17
"jestem w stanie zaakceptować też zwierzęce ofiary na tle kulturowym lub wyznaniowym"
Jak dla mnie zabjianie zwierząt dla celu innego niż dla pożywienia jest głupie.
Ktoś wspomni ,o futrach czy skórze - myślę że ludzie znają wiele innych sposobów aby uzyskać np. ubranie że nie potrzeba koniecznie zabijać do tego celu zwierząt.
Jeżeli ktoś bez zastanowienia, współczucia czy też zawachania znęca się nad zwierzęciem dla zabawy lub czegoś podobnego jest po prostu pier@#$%^&* sadystą.
Gdy dowiaduje się ,o kolejnych przypadkach takich "ludzi" na prawdę waham się czy ludzkość aby na pewno została obdarzona w inteligencję.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Marca 15, 2016, 21:59:01
Jak dla mnie zabjianie zwierząt dla celu innego niż dla pożywienia jest głupie.
Ktoś wspomni ,o futrach czy skórze - myślę że ludzie znają wiele innych sposobów aby uzyskać np. ubranie że nie potrzeba koniecznie zabijać do tego celu zwierząt.
Jeżeli ktoś bez zastanowienia, współczucia czy też zawachania znęca się nad zwierzęciem dla zabawy lub czegoś podobnego jest po prostu pier@#$%^&* sadystą.
Gdy dowiaduje się ,o kolejnych przypadkach takich "ludzi" na prawdę waham się czy ludzkość aby na pewno została obdarzona w inteligencję.

Odskakując nieco od tematu, to właśnie umiejętność zabijania bez instynktownego powodu, na przykład dla przyjemności lub satysfakcji jest jedną z najwyraźniejszych oznak ewolucyjnej inteligencji człowieka oraz świadczy o wysoce rozwiniętej świadomości i umyśle, wyraźnie odróżniając nas od zwierząt. Zupełnie tak samo jak nasze opinie na ten temat, pozytywne jak i negatywne.


EDIT do poniższego: I właśnie dzięki tak rozwiniętej świadomości niektórzy znęcają się nad zwierzętami, a inni mają możliwość się temu sprzeciwić.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Rumcajs z Galapagos w Marca 15, 2016, 22:06:19
Odskakując nieco od tematu, to właśnie umiejętność zabijania bez instynktownego powodu, na przykład dla przyjemności lub satysfakcji jest jedną z najwyraźniejszych oznak ewolucyjnej inteligencji człowieka oraz świadczy o wysoce rozwiniętej świadomości i umyśle, wyraźnie odróżniając nas od zwierząt. Zupełnie tak samo jak nasze opinie na ten temat, pozytywne jak i negatywne.
Ta inteligencja powinna podpowiadać że takie znęcanie się, jest bez sensowne i złe.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Marca 16, 2016, 01:33:25
Ktoś wspomni ,o futrach czy skórze - myślę że ludzie znają wiele innych sposobów aby uzyskać np. ubranie że nie potrzeba koniecznie zabijać do tego celu zwierząt.

Akurat większa część skór to "pochodne" uboju na pożywienie.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: Dragan w Kwietnia 13, 2016, 06:45:02
Również absolutnie potępiam uboje rytualne, ale w odniesieniu do tego co napisałem wcześniej musimy zwrócić uwagę na fakt iż (uwaga, śmiałe słowa) jest to zjawisko powszechne, otaczające nas nawet kiedy nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę.

Uboje rytualne są zakazane w całej UE, mimo to ta chora tradycja trwa dalej. Nie wiem, czemu.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Kwietnia 13, 2016, 09:22:44
Zawsze jakiś proceder będzie trwał mimo prawa to oczywiste. Można co najwyżej wyciągać konsekwencję. Dla mnie zakaz uboju rytualnego nie ma żadnego sensu. Po prostu się branża przeniesie gdzie indziej. Zwierzęta też będą cierpieć czy też nie. Czym jednak jest to cierpienie skoro natura sama sobie zadaje cierpienia i zwierzęta cierpią i nikt nie piłuje zęby tygrysom w sawannie. Dla mnie to zawsze bełkot.

Swoją drogą co sądzicie o zakazu dla występowania cyrków w związku z rzekomym znęcaniem się nad zwierzętami. JE homoś Biedroń wpadł na ten genialny pomysł za którym masowo polecieli inni włodarze miast.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 13, 2016, 12:22:37
IvE, owszem, przeniesie się. Pewnie do krajów w których obowiązuje halal/koszer. My natomiast niemusimy legitymizować uboju rodem z epoki brązu.
A rzekome znęcanie się nad zwierzętami w cyrkach nie jest rzekome. Świetną i rzeczową notkę na ten temat popełnił swego czasu animalus - http://animalus.blog.pl/2016/01/14/tresura-w-cyrkach/
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Kwietnia 13, 2016, 12:28:18
Na pewno jakieś znęcanie występuje zawsze się znajdą ekstrema a teraz wyobraźmy sobie konsekwencje tego:

Afrykańscy kupcy nie sprzedadzą dzikich zwierząt do Europy aby występowały w cyrkach? Dadzą do wyrżnięcia dla kłusowników za futra i inne. Nie ma czegoś takiego jak próźnia i zwierzątka nie będą latać sobie odtąd wesoło po afrykańskiej łące. Do tego sprawa jest dyskusyjna co jest lepsze aby zwierzę zostało zarżnięte przez inne lub zabite przez kłusownika czy aby występowało w cyrku? Komu o tym decydować i kto dał takie prawo?  W cyrku wbrew pozorom zwierzę to kapitał o który trzeba dbać. Kto o nie należycie nie dba jest po prostu kretynem i sam na tym traci. Do tego jeśli zakazujemy tresowania zwierząt na potrzeby cyrku to czemu nie zakażemy tresowania psów na pokazy? Czym to się różni? No i najważniejsze po prostu cyrk zmieni lokalizację albo będzie musiał zabić lub uśpić te zwierzęta. No niestety takie myślenie to ślepa uliczka.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 13, 2016, 13:03:10
Obecnie zwierzęta cyrkowe nie są odławiane w naturze a hodowane do tego celu.
No i jest ogromna różnica między tresowaniem zwierzęcia dzikiego a udomowionego.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Kwietnia 13, 2016, 13:26:57
Nadal nic się nie wyklucza. Do tego to wszystko co napisałem. Nie rozumiem, czemu niektórzy ludzie uparcie wciskają swoje świstki papieru, które i tak nie mają żadnego sensu i nic nie zmienią. Mogą tylko jeszcze bardziej zaszkodzić. Zwierzęta się uśpi lub przeznaczy do wybijania przez kłusowników lub hodować się bedzię dla skór. Do tego i tak rzekome cierpienia, które są oczywistym marginesem ale obecnym  (tendecyjny blog opisujący wydarzenia sprzed 100 lat)  będą trwać gdzie indziej. A i tak nie zmienia faktu, że zdecydowana większość cyrkowców dba i kocha swoje zwierzęta bo to dla nich kapitał i się przywiązują. Identycznie ma się sprawa z hodowcami psów. Na ogół kochają a też zdarzą się szaleńcy poddający ich morderczym rytuałom aby wygrały pokaz. Do tego warto przytoczyć stare przysłowie "daj palec a dadzą całą rękę" Już teraz wzięli się za dorożki konne, i hodowle. Tylko czekać aż wezmą się za wyścigi konne czy inne sporty z udziałem zwierząt. A dalej? No cóż wyobraźnia lewicowych fanatyków jest nieograniczona i pewnie wezmą się za zwierzęta domowe.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 13, 2016, 13:38:37
Mam wrażenie, że nie przeczytałeś tego wpisu. A jak przeczytałeś, to bez zrozumienia.
Mam wrażenie, że 200 czy 300 lat temu tak wyglądała dyskusja o zakazaniu niewolnictwa: owszem, my zakażemy posiadania niewolników, ale co to zmieni skoro w państwie X jest to nadal legalne więc niewolnictwo nadal będzie istniało.
I tak - w cyrkach "dba" się o zwierzęta. Przynajmniej na tyle, zeby nie zdechły z głodu albo chorób. Ale to też nie wyklucza okrucieństwa. Hodowcy psów do walk też przecież o nie dbają.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Kwietnia 13, 2016, 14:16:00
Cierpienie tak samo jak niewola były są i będą. Nie ma sensu tego sankcjonować. Ludzie wtrącający się zarówno w cierpienie jak i wolność ludzi tylko tracą. Bo nigdy nie wyeliminują danego zjawiska. To jest proste i oczywiste. A niewolnictwo zniesiono bo przyniosło to korzyści, taka różnica. System oparty na niewolnikach jest przestarzały. Dlatego nigdzie praktycznie nie ma niewolnictwa na taką skalę jak kiedyś. Do tego warto wspomnieć, że i tak ludzie mają tendecję do popadania w niewole mimo rzekomej wolności. Dlatego mamy tzw. nowoczesne niewolnictwo. Nic w tym dziwnego i szokującego - większość ludzi woli mieć święty spokój i poczucie bezpieczeństwa nawet za cenę decydowania o sobie. Wystarczy się rozejrzeć.

No ale do meritum zasakcjonujemy cierpienie zwierząt cyrkowych i co? No to teraz czas ustawowo znieść cierpienie zwierząt tak samo jak ustawowo próbował jeden tuz znieść ubóstwo. Analogia jak najbardziej trafna. Nie dość, że zjawisko nadal będzie ( o tym pisałem) To na dodatek nie osiągniemy żadnej korzyści i samego celu. Do tego moralnie według mnie jest zostawić te cyrki gdzie te nękanie to margines zamiast skazywać zwierzaki na uśpienie czy rozpoczęcia hodowli dla futra. Wtrącanie się w naturalną kolej rzeczy nigdy nie kończy się dobrze.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 14, 2016, 00:53:01
Idąc Twoim tokiem rozumowania, powinniśmy znieść kary za znęcanie się nad zwierzętami. Bo przecież i tak się znajdą tacy, co się znęcają. Znieśmy też kary za morderstwa. Bo i tak mordują.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Kwietnia 14, 2016, 23:08:57
Idąc Twoim tokiem rozumowania, powinniśmy znieść kary za znęcanie się nad zwierzętami. Bo przecież i tak się znajdą tacy, co się znęcają. Znieśmy też kary za morderstwa. Bo i tak mordują.

Zakazywać trzeba gdy ma to sens. Morderca, który jest szkodliwy społeczny zasługuje tylko na stryczek. O cyrkach nie będę się już powtarzał - to nie to samo.
Tytuł: Odp: Kary za znęcanie się nad zwierzętami
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 15, 2016, 00:16:06
Co więc jest bezsensownego w takim zakazie? Brak zgody na krzywdzenie zwierząt?