Połowa naszej kadry mentalnie odpadnie przy NiemcachWątpię. Raczej oglądając ostatnie mecze byłbym gotów stwierdzić że to najbardziej odporna mentalnie polska kadra od początku tego wieku Jest dużo mocnych zawodników, nie tylko mistrzów własnego podwórka jak to bywało w poprzednich latach. Jest co najmniej 6 piłkarzy którzy mentalnie nie odpadną, umiejętnościami od Niemców też nie odstając. Reszta to zgranie, które nie jest najwyżej próby ale wszystko idzie ku dobremu.
Będę kibicował naszym całym sercem, ale wydaje mi się, że najwyżej na co możemy liczyć to remis.Takie kompleksy są dla cieniasów, mam nadzieję że reprezentacja nie zacznie myśleć w ten sposób. Gdyby nie liczyli na wygraną to nie wygraliby wcześniej nawet z tak żałośnie grającymi Niemcami z powodu samych kompleksów i braku pewności siebie.
Wynik gorszy niż obstawiałem, ale nadal mamy spore szanse na awans i byłbym wręcz zdziwiony gdyby nam się to nie udało. Samego meczu nie skomentuję, bo nie miałem przyjemności go oglądać.
Gdyby @CarpeDiem ustalał taktykę na ten mecz, wygralibyśmy."Wy pilnujcie bramki, ja idę sfaulować Neuera!"
"Wy pilnujcie bramki, ja idę sfaulować Neuera!"
Mecz znowu dobry, mimo że wynik nie zachwyca. Jest gra do końca, jest walka. Ktokolwiek chce narzekać na tą drużynę niech pomyśli kiedy ostatnio była reprezentacja która się nie poddaje do ostatniej minuty.... no chyba nie za mojego życia więc ja nie powiem :D
Kwalifikacje do MŚ 2002, Kwalifikacje do MŚ 2006, kwalifikacje do EURO 2008... Fajnie grają chłopaki, ale nie czas i miejsce się podniecać. Jak narazie ta drużyna pokonała 2 razy Gibraltar, 2 razy Gruzje (przy czym w Warszawie to Gruzini mieli przewagę w posiadaniu piłki), Niemcy cudem (bodajże 3 strzały celne, przegrany mecz był lepszy), 2 remisy ze słabiuteńką Szkocją, która grę opiera na trzech wyrobnikach (Brown, Naismith i Fletcher) oraz remis z Irlandią, która całą drugą połowę robiła oblężenie niczym Szwedzi Częstochowy. Nawałka ma ten atut w przeciwieństwie do poprzedników, iż dostał od losu sporo szczęścia, ma najlepszą 11 od kilkunastu lat i wykorzystują nadażające się okazje. W tej chwili ciężko widzę byśmy wyszli z grupy na EURO (o ile się dostaniemy na 100%), dzisiejszy mecz pokazał jaką jakość prezentuje nasza ławka rezerwowych.Nie ma sie co podniecać ale też nie ma co takich defetyzmów sadzić. Co do MŚ 2002, 2006 i Euro 2008 bądźmy szczerzy - tamte zespoły nie miały nawet połowy takiego potencjału jaki jest dzisiaj. Składały się głownie z gwiazd własnego podwórka a ci z lepszych lig i tak nie grali na topie. Żadna z tamtych drużyn nie zremisowałaby wczorajszego meczu. Pod presją zawsze team wysiadał i ruszał się jak muchy w smole a jednostki bały się ryzykować.
Reasumując - pierwsza 11 najlepsza od lat, ławka rezerwowych najgorsza od lat.
Pod presją zawsze team wysiadał i ruszał się jak muchy w smole a jednostki bały się ryzykować.Przecież ta reprezentacja nie wygrała żadnego meczu pod presją (nie licząc cudu z Niemcami) to o czym ty gadasz? XD
Radzę wpierw się trochę dowiedzieć na temat piłki nożnejZagrałeś parę lig podwórkowych i myślisz żeś wielki znawca XD Zostaw takie żałosne rady dla siebie. też grałem... i co? Mam automatycznie rację? Profesjonalny futbol to zupełnie inny świat, zawodnicy są inaczej przygotowani - gracz na wysokim poziomie JEST W STANIE grać w jedenastce intensywnie przez krótki okres czasu. U niektórych nawet stymuluje to wzrost formy, często i eksplozje talentu. Jedynym poważnym zagrożeniem są kontuzje i fizyczne urazy na boisku. Jeśli taka Polska straci Krychowiaka, Lewandowskiego czy Glika to na mistrzostwach byłoby pozamiatane ale na to się zwyczajnie nie poradzi bo nikt nie wyprodukuje piłkarzy z próbówek na poczekaniu. Trzeba ryzykować z tym co się ma. Dzisiejsza podstawowa jedenastka jest lepsza niż poprzednie, roli rezerwowych nie można nie doceniać ale ty ją przeceniasz.
Przecież ta reprezentacja nie wygrała żadnego meczu pod presją (nie licząc cudu z Niemcami) to o czym ty gadasz? XDCzy ja piszę o wygrywaniu? Widzę co się dzieje na boisku tak samo jak widziałem co się działo na boisku w poprzednich turniejach/eliminacjach. W większości sytuacji po prostu chciało się wyłączyć telewizor bo zaczynało się granie do jednej bramki a potem "mecze o honor". Widać nastawienie zawodników i widać że pracują na boisku. W przeciwieństwie do np. żenady z Euro 2008.
Po 1 - pokaż mi drużynę, która grała na obojętnie jakiej imprezie 11 zawodnikami, mając przy tym słabą ławkę rezerwowychCo z tego że ci pokażę. Powiesz że jednak ta ławka była mocna bo nie będziesz się potrafił przyznać do błędu.
Uwielbiam dyskutować z ludźmi, którzy myślą, że mają rację i bazują na jednym, gównianym argumencie - są przekonani, że to co piszą i myślą jest prawdą.Nie ma to jak obosieczny argument.
Z jednej strony chwalisz się że oglądałeś wszystkie mecze a zamiast rzeczywistych rezultatów reprezentacji i ocenienia jej gry dajesz mi statystyki klubowe. ŚMIECHŁEM.Ktoś tu ma problemy z podstawowym łączeniem faktów i najwyraźniej nie potrafi zrozumieć znaczenia tych prostych cyfr.
Swoją drogą to wychwalając reprezentację z 2002 fajnie pomijasz mecze z Koreą i Portugalią. Czyżby nie miały miejsca? A dlaczego były przegrane? Liczy się to co widać na boisku. Jedyne co było widać to kompleksy.Do których meczów chcesz porównać mecze z MŚ? Z Gruzją, Gibraltarem czy ze Szkocją? Dlaczego nie podajesz wygranego meczu ze Stanami Zjednoczonymi, które walcząc o awans przegrały z Polakami? Pewnie odpuścili co nie? A potem odpadli po niesłusznie przegranym meczu z Niemcami? Korea Południowa też pewnie słaba była i dlatego zajeła tylko 4 miejsce...
czy naprawdę jesteś niedorozwiniętyZaczynałem pisać odpowiedź ale wtedy zauważyłem to... Ktokolwiek wnosi taki argument kompletnie bez powodu do póki co normalnej dyskusji nie jest warty mojej klawiatury. Jesteś żałosny. Szkoda mi na ciebie czasu. Chcesz "brzmieć" w postach kozacko a wychodzisz na zwykłego buraka.
Dlaczego nie podajesz wygranego meczu ze Stanami Zjednoczonymi, które walcząc o awans przegrały z Polakami? Pewnie odpuścili co nie? A potem odpadli po niesłusznie przegranym meczu z Niemcami? Korea Południowa też pewnie słaba była i dlatego zajeła tylko 4 miejsce...
...z legendarnym Hong Myung-bo...I przestałem czytać xD
W którym miejscu napisałem, że była wybitna/bardzo dobra? Stwierdziłem fakt, że zajęła 4 miejsce na MŚ 2002. Czytanie ze zrozumieniem?
Korea Południowa też pewnie słaba była i dlatego zajeła tylko 4 miejsce...
Nie napisałeś, że była wybitna/bardzo dobra, ale tak - Korea była słaba i zajęła AŻ 4 miejsce :]Słaba drużyna mimo pomocy ze strony sędziów nie dociera do półfinałów mistrzostw. W końcu coś musieli grać, no chyba, że według ciebie sędziowie nie uznali dziesięciu bramek Włochom i Hiszpanom, a Korea siedziała we własnym polu karnym i nie mogła wyjść z niego przez cały mecz. Słaba to była Arabia Saudyjska, mylisz całkowicie siły drużyn.
Korea była słaba i zajęła AŻ 4 miejsce :]
Nie pisz już nic więcej proszę, jesteś żywym przykładem, że w tym kraju każdy może być "Gmochem" xDKim ty w ogóle pajacu jesteś? Naprawdę nie ma nikogo, kto poprze swoją wypowiedź argumentami w postaci statystyk, pojedynczych meczów?
Nie napisałeś, że była wybitna/bardzo dobra, ale tak - Korea była słaba i zajęła AŻ 4 miejsce :]Słaba to jest Legia czy Lech na europejskim podwórku, co udowadniają od kilku lat. Kiedy ostatnio mieliśmy zespół z Polski w fazie grupowej LM ? 19 czy 20 lat temu ?
Jak napisał Prusak - czy wg Ciebie Korea będąc słabym zespołem doszłaby do półfinału MŚ ?
Dam ci przykład bo chyba nie rozumiesz - KATAR awansował do finału MŚ w piłce ręcznej dzięki pomocy sędziów. Czy to też była SŁABA drużyna? NIE, ale mieli ściany i dzięki pomocy awansowali do finału.
Katar ma mocną drużynę nie-Katarczyków.Jeśli Katar według ciebie ma mocną drużynę to gratulacje, dwóch-trzech piłkarzy ręcznych na poziomie, reszta średniaków + słabi Katarczycy. Twój tok rozumowania idzie tylko w jedną stronę? Faktem jest to, że mieli jednego z najlepszych szkoleniowców w tym wieku i pomoc sędziów bez której nie dostaliby się do finału (mecz z Polską czy też mecz z Austrią i to co zrobili w końcowym fragmencie gry). Wychodzi na to, że Korea = słaba bo sędziowie, Katar = słaby bo sędziowie). Gratulacje, zaorałeś sam siebie.
Dam ci przykład - jak ktoś się nie zna to się nie odzywa, chyba że strasznie chce wypaść tak jak ty ;)Żadnych konkretów, ale wybierać kto może pisać a kto nie potrafi XD
także spadaj na bambus ze swoimi statystykami, nikt ich nie potrzebuje ;)Ponawiam - bazujmy na zdaniu wróżbitów, po co nam statystyki, opinia ludzi wystarczy. Teraz wiem w sumie co czuje Waldzios, kiedy przytacza 20 diagramów ze statystykami a i tak wychodzi na to, że kogoś opinia jest prawdziwsza niż statystyki.
Jeśli ktoś sądzi, że statystyki są dobrym odnośnikiem przebiegu meczu,Do tej pory nikt nie podał żadnych statystyk odnośnie meczu.
Ale jak teraz w el. do EURO Polacy grali super,Oceniamy ich po wyniku, zakwalifikowali się. Ale, moim zdaniem graliśmy beznadziejnie.
(...) przypomina mi się sytuacja z 2002 roku. Byłem wtedy bardzo mały, ale pamiętam, jak Engel coś tam gadał, że mamy szansę na 3 miejsce! Ludzie mu w to nawet wierzyli.Przecież on mówił o grupie- to było realne do ugrania.
Moim zdaniem, to zagraliśmy lepiej stylowo ten mecz przegrany 1:3, niż ten na Narodowym 2:0 :D
Przy czym przyznaję, że mecz w Frankfurcie nam się o tyle udał, że czułem się, jakby to repra Portugalii wybiegła na boisko. Nie ta klasa co Niemcy, porażka 1:3 to oddaje, ale jednak poziom dobry.
Tak czy siak, widząc te nastroje, pewność, że Polacy są w dobrej formie, dyspozycji, przypomina mi się sytuacja z 2002 roku. Byłem wtedy bardzo mały, ale pamiętam, jak Engel coś tam gadał, że mamy szansę na 3 miejsce! Ludzie mu w to nawet wierzyli.Swoją drogą dla mnie porównywanie kadry Engela do obecnej raczej nie ma sensu, moim zdaniem to nie ten sam poziom, teraz mamy znacznie więcej piłkarzy, którzy grają regularnie zagranicą, i to wcale w nie najgorszych klubach, bo oczywiście nie licząc Lewego, to takie kluby jak Ajax, Sevilla, Roma, nawet Torino i oczywiście moje ukochane BVB z pewnością należą do europejskiej czołówki. A w 2002 z tego co pamiętam (miałem wtedy 6 lat, więc...)byli jedynie Hajto, Dudek, Krzynówek, no i też na przykład Wałdoch. Możliwe, że kogoś pominąłem (Olisadebe celowo, bo moim zdaniem był niezłym napastnikiem, ale jednak go przeceniano), więc bez hejtów od razu ;)
A dlaczego nie bierzecie pod uwage Irlandii? To są jednak wyspiarze, a z takimi zazwyczaj nie ma lekko ;)Problem z wyspiarzami leży w tym, że w tych krajach bardzo popularne jest Rugby. Dla Szkotów i Irlandczyków, zaryzykowałbym, że to ważniejszy sport niż piłka nożna. Jeśli piłkarze zagrają zbyt miękko, to prasa ich zje. Po prostu nazwie ciotami, w porównaniu do dzielnych rugbistów, którzy wyszli z faz grupowych (+ Szkocja została okradziona ze zwycięstwa przez sędziego, w meczu z Australią, która zajęła 2 miejsce w fazie grupowej pogrążając Anglików). W Irlandii Północnej chyba, aż tak źle z tym nie jest.
Mimo wszystko to nie zmienia faktu, że Irlandczycy i północni, i ci "normalni", Szkoci, Angole i Walijczycy to waleczne zespoły i nie można ich ignorować, bo się po prostu nas nie przestraszą i tyle. A co do linku to miał sędzia racje, w rugby graja 120 kilogramowe (albo i więcej, nie znam się) bestie, które nie wiedzą co to ból, albo faul, a w piłce nożnej ostatnio to sie czasem odechciewa oglądać meczu, bo kogoś lekko palcem szturchniesz, a on pada na glebe jakby mu jaja urwało, a potem wstaje i gra bez problemu. Wiem jak to wygląda, bo grywałem kiedyś w trampkarzach na stoperze, a później w szkolnych drużynach i dawno temu na Play Arenie również na stoperze, i czasem aż mnie ponosiło, gdy taki mały knypek wymuszał w ten sposób faul ;)
Ale nie można za wiele mówić, bo Polacy na imprezach tego pokroju dawno nie wypadli dobrze. Nawet, jeśli mecze przed mistrzostwami nie wyglądały aż tak źle.No, nie da się ukryć :p
Gdzie ja narzekam? Realnie patrzę na problem i niestety ni jak tego drugiego miejsca nie widzę...No ja nie wiem. Serio wierzysz że Ukraina i Irlandia Płn są poza zasięgiem? To takie trochę wmawianie sobie na siłę "ooch jestem taki słaby i mały". Owszem będą to wymagające mecze ale taki zbędny defetyzm jest równie nie na miejscu co nadmierny optymizm. W przeciwieństwie do MŚ 2006, Euro 2008 i Euro 2012 mamy paru dobrych piłkarzy którzy potrafią znieść presję bo grywali już w równie ważnych a nawet ważniejszych meczach, więc można a nawet trzeba spojrzeć trochę bardziej przychylnym okiem na szanse reprezentacji. Pozostaje pytanie czy rzeczywiście są chociażby namiastką drużyny, jak wytrzyma nasza dość słaba obrona i czy zagrają ekstraklasowi zamulacze Pazdany, Linetty itp. To aż boli że najlepsi gracze z Polskiej ligi są tak cholernie słabi i ciągną drużynę w dół.
No ja nie wiem. Serio wierzysz że Ukraina i Irlandia Płn są poza zasięgiem? (...)O Irlandii nic takiego nie pisałem. Można a nawet trzeba na tym turnieju z nimi wygrać. Pamiętać jednak należy, że na takich turniejach łatwych oraz pewnych meczy nie ma, jednak Irlandia jakoś te eliminacje przeszła więc poziom odpowiedni jako drużyna prezentują. I tu dochodzimy do sedna- słowo klucz na dziś- DRUŻYNA. Nasi niestety na razie nie zawsze grają jako drużyna. Ok, mamy wielu świetnych graczy ale to trochę mało. Trzeba trawę w każdym meczu gryźć. Wtedy się i wyniki posypią.
Łaaał ależ wymowny obrazek łaaał SOO REKT łaał ale brutalnie. Ciekawe kto go zrobił, zakompleksiony Janusz z bólem tyłka bo nie powołali Dudka czy 16 letni niemiec Mahmud XD
Kolejny odkrywa Afrykę. Kocham jak ktoś pisze/mówi to co wszyscy już wiedzą w tym groźnym "no dobra chłopaki nie podniecajcie się tak" tonie :D Jak byśmy byli mocni to nikt by się nie martwił czy wyjdziemy z takiej grupy ale zamiast cebulowego defetyzmu może trochę optymizmu.
Radzę obejrzeć sobie skróty meczów naszej reprezentacji, bo faktycznie wyszliśmy z grupy, ale my nie jesteśmy mocni. Raczej przeciętni. Mamy szansę z Irl i Ukrainą, ale równie dobrze oni mogą nam włomatać i też nie byłbym zdziwiony.
Payet dzisiaj naprawde świetne zawody. Widać, że grał w Marsylii, bo jednak umiejętności są :D
Najbardziej irytuje mnie, że Dechamps pozwala grać temu drewnu Matuidiemu - koleś jest zupełnym zerem, a zawsze mógłby przesunąć Dimitry`ego do środka pola, stawiając na skrzydle Comana. Czy wg Was Matuidi też jest kompletnym... drewnem :D ?
Matuidi > Kante
Matuidi > KanteNie no rzeczywiście, widzę, że albo mamy tutaj z fanem PSG, który ich wiernie wspiera od 2011 roku, albo po prostu nie widziałeś Blaise`a ani Kante w akcji. Obaj Ci piłkarze mają zadania defensywne w swoich zespołach, Matuidi w P$G, Kante w Leicester. W reprezentacji ten pierwszy ma również zadania ofensywne i wczoraj pokazał, że się do nich nie nadaje. Kante jest bardzo dobrym defensywnym pomocnikiem, świetnie czyta grę, walczy, problemem może być tylko to, że ma 170 cm wzrostu. Matuidi z piłką przy nodze porusza się jakby był po jakimś paraliżu, dodatkowo jego podania ograniczają się głównie do krótkich piłek do kolegi, który stoi najbliżej. Nie czyta też tak dobrze gry jak pomocnik "Lisów". Wiem, że jestem jednak dosyć krytyczny do pomocnika grającego w Paryżu, gdyż PSG jest jednym z 4 klubów na świecie, których bardzo nie lubię, obok Realu Madryt, Chelsea i Legii :D Stąd jestem tak krytyczny dla Blaise`a niczym Hajto do Cionka :D
Premier League to dziś ekstraklasa deluxe.Zgodzę się. Kluby Premier League od kilku lat grają kupę w europejskich pucharach (tzn. w Lidze Mistrzów, gdyż Liga Europy jest odpuszczana; wyjatem Liverpool w tym roku). Wiele osób mówi, że spowodowane jest to grafikiem, że 26.12 jest rozgrywana kolejka angielskiej ekstraklasy i dlatego piłkarze innych lig (z podkreśleniem na BBVA) są mniej zmęczeni niż ci grający w Barclays. To fakt, także 2 rodzaje krajowego pucharu nie pomagają ale... BPL jest ciekawa, jeśli chodzi o widowisko, bo takie Newcastle może rozbić Tottenham 5:1 będąc pewnym spadku. Jednak ten sezon pokazał wszystko o lidze angielskiej - wielomilionowe transfery, jak np. ManU, a ligę wygrywa.... Leicester :D
IvE, wbij sobie w końcu do tego pustego łba, że realizm to nie to samo co pesymizm. Z Irlandią (nie czarujmy się, bardzo słabą) wygraliśmy, super. Niestety jeśli tak samo będziemy grać z Ukrainą to nie ma co o 3 punktach marzyć. Co z tego, że akcji było sporo jak wykończenie mizerne... O Niemcach nawet nie wspominam ale jeśli w meczu z Ukrainą będziemy marnować takie sytuacje to naprawdę nawet o remis będzie ciężko.Zrozum do czego pije IvE - do cebulackiego narzekania na wszystko i wiecznego pesymizmu nie popartego niczym. Nie jest to skierowane do ciebie i nie bierz tego jako osobistą obrazę. Według tych wiecznych narzekaczy jeszcze parę dni temu to Irlandia była mega potężna i w ogóle miała nas zmiażdżyć a teraz te same osoby gadają że pokonaliśmy słabą drużynę. Czy nie jest to żałosne? Ludzie prezentujący takie podejście do życia przyprawiają mnie o dreszcze. Zawiść i żółć. Mam wrażenie że wielu Januszy opowiadających wszystkim dookoła bajki o mocnej Irlandii strzeliło buraka i nie mogą odżałować że biało-czerwoni jednak wygrali.
Nie mogę zrozumieć tego "hura optymizmu" jaki wybucha w kraju za każdym razem, kiedy nasi kopacze jadą na jakieś mistrzostwa... Przez ostatnie 20 lat jadą (o ile jadą) i grają tam 3 mecze. To cały sukces. Siatkarze, szczypiorniści wracają z medalami a ani pieniędzy ani zbytniego zainteresowania nie widać a piłka kopana??? Niepojęte dla mnie...Niepojęte dla ciebie - pojęte dla wszystkich innych. Siatkówka i piłka ręczna nie są nawet w połowie tak widowiskowe jak piłka nożna, o nędznej w porównaniu do nogi popularności nawet nie trzeba wspominać.
Choć podkreślam, za każdym razem jak grają nasi szczerze im kibicuję. Niech wygrywają jak najwięcej. A jeszcze patrząc na zachowanie kibiców jestem naprawdę podbudowany. Oprawa była świetna i na wysokim poziomie.No i widzisz. Cieszysz się że ludzie kibicują i wspierają drużynę. Czemu? Bo na trybunach nie siedzą mamroty i wieczne narzekacze. Najśmieszniejsze jest to że ci pesymistyczni "eksperci-Janusze" próbują wokół siebie wytworzyć aurę elitaryzmu i nieomylności. Kij im w oko, mam nadzieję że reprezentacja zagra im na pohybel.
Po co pompować balonik tej cebulowości? Nawet jak nie wyjdziemy z grupy to trudno.
Malkotentów orać i j***ać. Odczuwam głęboką pogardę. I siedzą takie tabuny łaków. I opluwają wszystko i narzekają wokoło aby tylko się pośmiać jak komuś się potknie noga. Zamiast mieć mentalność zwycięzców i chwalić i dążyć do wygranej no to nie - lepiej narzekać i byle by tylko broń boże się nie wychylić, bo coś się jeszcze w życiu takiemu uda. Jedyna treść życia takiego łaka, że wszystko wokół jest beeee. W sumie to trochę żal.Jak według ciebie gdybyśmy czasem nie wyszli z grupy, to byłoby "trudno, zagrali lepiej inni" to gratuluje twojej mentalności zwycięzcy. Według ekspertów mamy ~ 10 składu w Europie, więc nie znalezienie się w 1/8 finalu nazwałbym dramatem i wyrzuciłbym Nawalkę z prowadzenia kadry. Benhakkkera zostawiliśmy, nic nie osiągnął poza awansem i odpadnięciem w trudniejszym formacie turnieju niż teraz, a potem zmęczenie materiału ludzkiego, powtarzalności i przegrane eliminacje.
Teraz z Ukrainą trzeba powalczyć o 3 punkty i jak najwięcej goli, żeby walczyć o 1 miejsca w grupie i nie trafić na Francję.
Kapustka - trochę pokory dla mediów, bo Kapustka to może ma czucie piłki, ale pisanie, że jest wart kilkanaście milinoów euro (20 mln) to już gruba przesada, jest w tym momencie słaby fizycznie, robił luki na prawej stronie, zostawiając co jakiś czas wolną przestrzeń do dośrodkowań. To nie była najlepszy zawodnik ligi w poprzednim sezonie, Cetnarski ze swoimi asystami był jeszcze ważniejszym zawodnikiem i nikt nie twierdzi, że Cetnarski to gracz dużego formatu.Ale jak jakaś gwiazda republik bananowych zagra jeden dobry mecz to jest jeszcze większa podnieta i nikomu to nie przeszkadza, nie pojawiają się żadni krytykanci a takich zawodników biorą angielskie kluby za dużą kasę i tam znikają xD Dobrze że go media promują, szybciej wyciągną go z ekstraklasy i nie złapie tej przymuły. Technicznie ma podstawy zostać świetnym piłkarzem. Oby w kolejnych latach został jedną z następnych gwiazd reprezentacji, taką gwiazdą pełną gębą co gra w każdym meczu. Wczoraj na Niemców był niestety fizycznie za słaby w tak defensywnej grze niemal nieprzydatny.
Kapustka jak nie wyjedzie za granice to się nie rozwinie. Niemcy bo go nauczyli grać w piłkę.Z tym zawsze jest ryzyko, że ktoś nie przebije się do składu, posiedzi rok na ławce, wróci do ekstraklasy bez formy i pomysłu na siebie. Ewentualnie wypożyczenia. Kapustka, spokojnie, bez straty dla własnej kariery może jeszcze z 2-3 sezony pograć w Polsce, zwłaszcza, że jego drużyna zagra w europejskich pucharach. Ma talent, potem może sobie spokojnie grać w jakiejś porządnej drużynie na zachodzie, a w lidze holenderskiej czy belgijskiej, nawet zostać bardzo rozpoznawanym graczem.
Kowalczyk miał rację w studiu - awans do 1/8 finału to minimum jakie trzeba było osiągnąć, jesteśmy wśród 16 najlepszych drużyn kontynentu, czyli tak samo jak8 lat temu.Kisnę jak widzę te porównania. Można by tak mówić gdybyśmy wychodzili z 3 miejsca. Wychodzimy z 2 miejsca w grupie z Niemcami i dwiema twardo grającymi drużynami. Kadry sprzed 8 lat nie było stać nawet na połowę tego. Heh typowa polska mentalność, jak jest sukces to negować.
Zieliński był okropny. Najgorszy gracz w meczu. Zero jakości, zero pewności w grze mimo to podejmował niepotrzebne ryzyko. Nie wnosił nic pozytywnego. Spróchniałe drewno.Szkoda Zielińskiego, bardzo dobry gracz( podanie, prowadzenie piłki ), trafia do ligowej 11nastki, a w reprezentacji padaka. Dziwne bo wydawał mi się graczem, który nie będzie miał problemów z grą w reprezentacji i spokojnie wygra walkę o pozycję w składzie z Mączyńskim, może kwestia psychiki choć wydawało mi się, że po stylu gry ( chęć gry piłką, pokazywanie się na pozycji ) nie będzie miał z nią problemu
Wyjście z grupy to sukces dla Irlandii, Węgier itd ktorzy albo debiutują na imprezie albo nie grali na niej od wielu lat.Bo my to przecież byliśmy stałymi bywalcami turniejów lol. Jedyne na co się zakwalifikowaliśmy dotąd w XXI wieku to Euro 2008, na Euro 2012 graliśmy przez to że turniej był u nas ale po tym co drużyna na nim pokazała wątpię czy byśmy wtedy weszli ze średnio trudnej grupy eliminacyjnej. Mistrzostw świata 2006 nawet szkoda liczyć bo to kompromitacja pełną gębą.
Trebron - nie potrafisz czytać? Jak nie widzisz prostej analogii pomiędzy twoim sukcesem Polski a moim przykładem z Włochami to trudno.Płyta ci się zacięła? W co drugim poście biadolisz "nie potrafisz xxx". Weź zmień teksty bo się to śmieszne robi, tym bardziej że zarzucasz brak zrozumienia i umiejętności czytania co sam prezentujesz. I nie - pomiędzy Polską a Włochami nie było tu żadnej analogii. Jak robisz tak bzdurne porównania to trudno.
Skoro wg ciebie ją jestem kujonem w rogu dyskoteki, to kim ty jesteś? Wiesniakiem cieszącym się i uznajacym zasukces, że ktoś podłączył mu ciepła wodę? No gratuluję.Już chyba wolę być tym wieśniakiem niż ostentacyjnym narzekaczem który na siłę chce być fajny.
Reprezentanci powiedzieli - 1/8 to cel minimum. LEWY I SPÓŁKA CO ZA CEBULA POWINNI JUŻ SIĘ CIESZYC ZE Z TAKIM POTENCJAŁEM SĄ W JEDNEJ FAZIE CO WĘGRY CZY IRLANDIA PÓŁNOCNA.Weź te duże litery, przeżuj je i wypluj jako małe bo się czytać nie da.
Wyjście z grupy to sukces dla Irlandii, Węgier itd ktorzy albo debiutują na imprezie albo nie grali na niej od wielu lat.Tak jak napisał Trebron - gramy 3 raz na ME, drugi raz weszliśmy przez eliminacje, gramy naprawdę skutecznie i widać, że cały zespół pracuje, ale jednak wszyscy krytykują bo:
Jeśli awansujemy do 8 mistrzostw to będzie wielki sukces.
Bo my to przecież byliśmy stałymi bywalcami turniejów lol.W tym wieku nie byliśmy na EURO 2004, MŚ 2010 i na MŚ 2014. Czyli licząc wszystkie turnieje, byliśmy 5 razy na 8. W porównaniu do Węgier, Islandii, Walii, Irlandii Północnej, Albanii, Słowacji jest to bardzo duża liczba. Drużyny, które w poprzednich latach nie miały szans na awans, teraz są w 1/8 finału, tak samo jak my. Więc ja tu nie widzę sukcesu, w kraju blisko 40 milionowym, z bogatą tradycją i dobrymi zawodnikami, a wykonany plan minimum, o którym mówią gazety, reprezentacja. Widocznie Lewandowski, Milik to też cebula, tylko tutaj mamy oświeconych Polaków, którzy uważają to za wielki sukces który trzeba odtrąbić.Jakoś nie widzę milionów ludzi na ulicach, którzy świętują ten wielki wyczyn, by być w jednej fazie z podanymi wyżej drużynami.
I nie - pomiędzy Polską a Włochami nie było tu żadnej analogii. Jak robisz tak bzdurne porównania to trudno.Albo udajesz albo jesteś głupi. Jak nie widzisz o co mi chodzi to już naprawdę, pozostaje tylko to rozrysować. Polska odpadała w grupie kilka razy pod rząd, tak samo jak Włochy w moim przykładzie (który dla twojej wiedzy nie jest podany na faktach, ale to pewnie już umknęło takiemu wielkiemu znaffcy), więc awans o jedną rundę w porównaniu do poprzednich lat nie jest sukcesem, tym bardziej, że reprezentacja tak twierdziła, a wykonaniem postawionego przed turniejem celu.
Widzę że już zaczynasz atakować mnie a nie moje argumenty.Przecież ostatnim razem w tym temacie to uciekłeś z płaczem, mimo tego, że podawałem argumenty poparte statystykami i liczbami, a ty mi dawałeś argument "ale ja wiem!!!", więc jakie argumenty ja mam atakować?
Pazdan - znowu jak skała. Obok Glika fundament obrony. Kto by pomyślał 2 tygodnie temu xD
Mączyński - to samo co Peszko ale w mniej tragicznej skali. Niepewność w grze. Gdy przyjmuje piłkę nie wie co z nią zrobić, traktuje ją jak gorącego kartofla. Zero pomysłu na grę.Chyba inny mecz oglądaliśmy Maczynskiego. Jak wcześniej byłem całkowicie za Zielińskim na jego pozycji, tak w tym meczu udowodnił, że się myliłem. Jedynie te strzały z dystansu ...
Oczywiście Milik nie gra najlepszego turnieju. Jednak liczy się awans. Liczą się fakty.Fakty są takie, że Milik nie wykorzystał już kilku 100 procentowych sytuacji. Jakim faktem jest awans do 1/4, który wywalczyła cała drużyna? Gdyby wczoraj Polska odpadła, to fala krytyki spadła by na Milika, za nietrafienie w pustą bramkę.
Dotychczas odpadaliśmy bo inni mieli większego farta/ my pecha. Teraz nam sprzyja fortuna i tyle. To jest ważny element piłki nożnej - fart. Teraz my mamy farta i powinniśmy być zadowoleni. A Arek Milik musi się ogarnąć i tyle ale robienie z tego głównego zmartwienia gdy gramy dalej to naprawdę na wyrost. I tak nie mamy na to żadnego wpływu. Ogarnięci ludzie to wiedzą i nie flejmią na wyrost. Na tym nie polega kibicowanie.Ty jesteś debilem, sprzyja nam fortuna xDDD My gramy naprawdę dobrze w defensywie, dwa, trzy razy zdarzyło się, że mielismy szczęście a tamci pecha, nic więcej.
A my przy jakiejkolwiek okazji szukamy dodatkowego pretekstu do flejmienia - to jest po prostu paskudne, obrzydliwe i chore.Ty piszesz tylko - cebula! cebula bo nie cieszy się z awansu!!! Przecież ja już pisałem wcześniej, jak awansujemy to jest sukces naszej reprezentacji i sam będę się z tego cieszył. Ale nie wszysyc grają idealnie, jeden lepiej, drugi gorzej. Lepszych się chwali, gorszych się krytykuje, jesteś napastnikiem więc ludzie oczekują, że będziesz strzelał bramki. Drużyna wypracowuje sytuacje, a ta osoba na końcu ją partaczy, więc nie można jej skrytykować? Ty piszesz takie ogólniki i nie odnosisz się do żadnej sprawy, typowy Janusz, hurr durr, Polska wygrała, wiec wszyscy zagrali idealnie, hurr durr, cebula kontratakuje.
Ty masz z głową IvE, nawet nie będę ci odpisywał na taki belkot xD
Tzn wiesz Lygryss, Zieliński bądź co bądź, z tego co pamiętam, nie grał na swojej nominalnej pozycji w meczu z Ukrainą. On jest zawodnikiem, który idealnie się podwiesza pod napastników, a nie który jest jednym z pary środkowych.
Fajnie by było żeby Pepe wyleciał z boiska. Na MŚ2014 bodajże Muller tak załatwił Portugalię. Wystarczy zostawiać nogi z tyłu a czasem powiedzieć coś chamskiego i typ dostaje białej gorączki. Chociaż po tamtej wpadce na MŚ raczej już tak łatwo się nie da.
Arek Milik Ma 22 lata i 4 miesiące, w tym wieku Lewandowski dopiero przeszedł do BVB i szybko okazał się tam idealnym obiektem żartów, bo nic mu nie wychodziło, w tym wieku Żurawski miał kilka bramek w Ekstraklasie, a Frankowski 4 we wszystkich rozgrywkach, natomiast Milik: 11 goli w Ekstraklasie, 2 gole w Bundeslidze, 32 gole w Eredivisie, 65 bramek łącznie w klubach w których grał, 10 bramek w reprezentacji młodzieżowej, 11 bramek w reprezentacji seniorskiej, Król Asyst Eliminacji Euro z siedmioma na koncie Na obecnych mistrzostwach: Gol, asysta, praktycznie bezpośredni udział we wszystkich 3 bramkach drużyny narodowej i strzelenie karnego, pomimo świadomości jak zjedzony zostanie, jeśli tego nie zrobi. Arek Milik, dla Większości ślepy drewniak, który powinien przestać grać w piłkę. (na podstawie komentarzy z jego profilu). A teraz zamknąć pi...y i czekać na kolejny mecz. Tak powinien strzelić to na pustą, skoro jest taki zawodnikiem. Widać, że ma ciężką sytuację... Na pewno wie, że ciśnie go cały internet, dajcie mu spokój i pozwólcie się wykazać. Lewy też nie strzelił sety i nikt Go nie ciśnie?
Na dobrą sprawę w 30 minucie sędzia mógł odgwizdać karny za faul na Ronaldo, kieruje się w stronę piłki, jest przed spóźnionym Pazdanem, który nie ma jak wybić piłki, przy okazji omijając Ronaldo by go nie staranować, więc zwalanie winy na sędziego i krzyczenie januszów w internecie o powtórzonym meczu jest dość, śmieszne, komiczne? XDSytuacja z gatunku "gdyby chciał to by ustał". Bardzo dobrze że nie odgwizdał.
Jedyną złą prognozą jest tak paskudna lokacja na MŚ jak Rosja xD Po pięknej Brazylii i ładnej Francji duży dysonans. Niezłe korupcje tam musiały się kręcić jak kacapom mistrzowstwa przyznali.Rosja jest lepszym miejscem niż Brazylia lol XD Wiem, że jesteś anty rosyjski, ale bez przesady z tym porównywaniem do tej pięknej Brazylii, blokowiska koło stadionu gorsze niż przymusowe wysiedlenia ludzi i tak już żyjących na poziomie zwierząt w fawelach? XD Zanieczyszczenie na które narzekają olimpijczycy, a czysto sportowo to klimat, który w sumie wyeliminował Anglików i Włochów, jak zagrali szybki i otwarty mecz w Manaus. Lepsza Rosja dla reprezentacji już niż Brazylia, ale okej XD I jeszcze wspominanie o korupcji tylko w przypadku tych złych kacapów, wykluczone jest przecież, że Katar zapłacił, mają taką bogatą historię xD No i na dodatek RPA czy Niemcy którzy również starali się i pracowali by dostać te MŚ. Ale przecież tylko Rosja dała w łape, nikt inny nie daje xD
Chciałbym zobaczyć w kwalifikacjach Polańskiego w miejsce Mączyńskiego, non stop stopującego naszą grę oraz bez dryblingu, dobrego długiego podania, widać, że jednak to jest poziom ligi polskiej i chińskiejTak, o tym wspominałem. Ciągle w tym zespole za dużo "jakości" z ekstraklasy. Krew mnie zalewała kiedy patrzyłem na Mączyńskiego, zero pomysłu na grę, boi się piłki. To samo Peszko, kiedy wchodzi serce staje jak tylko dotyka piłki.
Przy Pazdanie i Jędrzejczyku jest o tyle łatwiej, że grają na pozycjach na których nie potrzeba dużych umiejętności jeśli chodzi o przegląd pola czy o technikę, muszą wykonywać powierzone im zadania i tyle.W przypadku Pazdana jest ok ale jeśli chodzi o Jędrzejczyka to był on często słabym ogniwem przy akcjach ze skrzydła i bez rozeznania jeśli przyjdzie podać do przodu. Ktoś w jego miejsce o technice i umiejętnościach Piszczka wniósłby bardzo dużo do gry. Gracze z tej pozycji bardzo często inicjują akcje, Jędrzejczyk jest po prostu za słaby i jeśli akcja wychodzi spod naszej bramki jest kolejnym obok Mączyńskiego patykiem wkładanym w tryby ofensywy. Szkoda że Rybus nie pojechał na turniej.
Pierwszy fakt jaki mnie wkurzał niestety w naszej reprezentacji - strzel bramkę, pograj jak równy z równym z przeciwnikiem + zaczynanie z przytupem każdego meczu od dogodnej sytuacji, po czym cofnij się na 20 metr przed bramkę i licz, że nikt nie da rady ci strzelić przez resztę spotkania. Tutaj jest nasz błąd, że po strzelonej bramce zamiast próbować dobić przeciwnika, cofamy się by ochłonął, przemyślał swoją grę i zaczął ją sobie powoli ukladać. Sami jesteśmy sobie winni tej przegranej po karnych, Walia pokazała wczoraj, że pomimo strzelenia bramki na 1-1, nie cofnęła się głęboko, tylko dalej próbowała wykończyć Belgów i nie dać im się podnieść.I dlatego biorąc pod uwagę co napisałem wcześniej, sądzę, że Nawałka znając limity środkowej pomocy postawił na cofanie się po strzeleniu gola. Granie do przodu i kreowanie gry mogło się źle skończyć. Zresztą widać było ile piłek traciliśmy właśnie w tej części boiska, Grosicki mimo przydatności i ogólnie dobrej gry też nie jest wirtuozem który wpisuje się w prowadzenie gry i utrzymanie piłki. Obrona jest dość pewna, mimo groźnych sytuacji i paru błędów - co jest normalne, trzeba przyznać że strzał Sanchesa był dość fuksiarski a obrońcy wywiązali się ze wszystkich obowiązków.
Druga i ostatnia rzecz - podania do bramkarza.To też wynika z powyższego. Jak przeciwna drużyna stosowała pressing na takim Mączyńskim to od razu bach do tyłu albo długa "na Lewego".
Rosja jest lepszym miejscem niż Brazylia lol XD Wiem, że jesteś anty rosyjski, ale bez przesady z tym porównywaniem do tej pięknej Brazylii, blokowiska koło stadionu gorsze niż przymusowe wysiedlenia ludzi i tak już żyjących na poziomie zwierząt w fawelach? XD Zanieczyszczenie na które narzekają olimpijczycy, a czysto sportowo to klimat, który w sumie wyeliminował Anglików i Włochów, jak zagrali szybki i otwarty mecz w Manaus. Lepsza Rosja dla reprezentacji już niż Brazylia, ale okej XD I jeszcze wspominanie o korupcji tylko w przypadku tych złych kacapów, wykluczone jest przecież, że Katar zapłacił, mają taką bogatą historię xD No i na dodatek RPA czy Niemcy którzy również starali się i pracowali by dostać te MŚ. Ale przecież tylko Rosja dała w łape, nikt inny nie daje xDBrazylijska brzydota jest ładniejsza niż Ruska brzydota xD
Niemcy wygrają.
https://www.youtube.com/watch?v=Hxtm6EAZOzM to bardzo budujące. Świetną niespodziankę mu przygotowali, szczególnie w obliczu tego, jak się czuł po tym karnym. Dlatego też właśnie nasi kibice są najlepsi na świecie.
Jak pisałem tak i wygrali.Brawo!!!
dobre masz ucho
+ mecz w fazie grupowej i Borek razem z Hajto wymieniają zawodników, Nuno Gomes i inni, Tomek nie wymienia jednego napastnika Portugalii który grał parę lat temu, ktoś zgadnie kogo i dlaczego?Pauleta?
bo MY to naród wybrany przez Boga.
Fajnie że Portugalia wygrała, lekcja pokory dla przecenianego drewna Pogby (100 milionow tylko od Tartaków United) i wykonawcy najbardziej zraczałych celebracji ever - Griezmanna.Z pierwszą częścią się zgodzę - Pogba jest bardzo dobrym graczem, ale na pewno przeceniony, co pokazały te mistrzostwa, jak i zresztą ostatni sezon w Juve. We Francji Paul miał być liderem drużyny, rozgrywać niesamowite piłki, okazało się, że przyćmił go Payet. No ale z drugą już nie do końca - Griezmann i "zraczałe" cieszynki ? :D Najbardziej irytującą celebrację ma sam Ronaldo nie ma co ukrywać. W spoilerze zapodaję jedną z chyba najlepszych celebracji tych mistrzostw, obok tej, w której Payet całuje lewego buta Antułana :D
Jak oceniacie występ polaków? Moim zdaniem system tych 3 miejsc moim zdaniem się nie sprawdził. Portugalia jaką miała łatwą drabinkę do finału...
To nie jest moje widzimisię. Wystarczy spojrzeć dekadę wstecz. Młodzieżowe MŚ w Kanadzie. Później tacy piłkarze idą za granicę jako "bardzo obiecujący zawodnicy", a po kilku latach wracają do Ekstraklasy jako kompletne wraki, już bez perspektyw na świetlaną przyszłość. Nie dzieje się tak ze wszystkimi, ale spora część polskich piłkarzy właśnie w ten sposób kończy swoją karierę."Wystarczy spojrzeć dekadę wstecz" - właśnie tutaj kończy się sensowność tego argumentu. To była zupełnie inna era w futbolu. Dziś młodzi zawodnicy przebijający się do 1 składów w mocnych drużynach, robiący błyskawiczny postęp i ich transfery za miliony to już nie takie wielkie halo jak kiedyś. Tak samo inne jest podejście trenerów do tych zawodników. Dostają więcej szans, wchodzą regularnie na boisko.