podłączam się do prośby nr 1 kolegi catana ... mam stosunki z Januszem Kiszką na +60, jak przyjeżdżam do niego do Lublina to mnie wita "Oto Michał, bohater walk" czy jakoś tak, ale kiedy przechodzę do rzeczy (czyli pokazuje list z pospolitym ruszeniem) to dalej jest zajęty... Tutaj pragne dodać, że jestem Marszałkiem kraju Wojsko Zaporoskie Buntownicy (podbiłem Zaporożcom jeden zamek)... Może to mieć wpływ na to, że polska szlachta jest wiecznie "zajęta"?