Ja teoretycznie nie powinienem się wypowiadać, bo mam za sobą ledwie setkę godzin spędzonych nad tą grą, ale dla mnie i tak to jest coś niezwykłego.
Dlaczegóż? Bo moim bardzo słabym punktem jest fakt, że często mam do czegoś słomiany zapał. Również do gier. Zacznę grać, trochę pogram i rzucam. Bo nudne. Bo (wydaje mi się, że) wiem wszystko. Bo mi fabuła nie pasuje. Bo mi się po prostu nie chce.
Ostatnią grą, w którą potrafiłem grać godzinami bez patrzenia na zegarek, jak to czas leci, był chyba HoMM IV. I to było dość dawno temu.
Cóż mnie więc trzyma w tej grze? Klimat, "świeżość" (zawsze uwielbiałem średniowieczne RTSy jak np Stronghold, ale w FPSa jeszcze nie grałem :)), pewne pokrewieństwo z moim ulubionym gatunkiem cRPG, no i rozbudowany (jakby nie patrzeć) system walki. Ciekawym jest jeszcze to, jako rzecze Sir_Michal, iż nie ma w tej grze zróżnicowania w sensie poziomowym. Każdy startuje z tego samego poziomu, podobną pod względem umiejętności jednostką. Tutaj liczy się to, jak potrafisz grać manualnie, a nie który masz poziom (tak, nie przepadam za MMORPG :)).
Bardzo podoba mi się również tętniąca życiem scena. Podobną była scena cRPG ze stajni Black Isle jakieś 6-7 lat temu. Pamiętam doskonale liczne fora takie jak Baldursite, OiG, SWT czy CoB, wiele dyskusji, sesji RPG, rzeszę poznanych ludzi. Z niektórymi nawet mam kontakt po dziś dzień :)
No i chyba najważniejsze, co mnie wciąga w tej grze, to oczywiście klan :) Wdzięczny jestem Jarssusowi, iż mimo mojej kompletnej nieznajomości gry, ułomności w każdym aspekcie walki MP, wciągnął mnie do klanu i wraz z pozostałymi, równie ważnymi osobami, wykazał cierpliwość szkoląc mnie do poziomu, jaki prezentuje aktualnie (choć i tak jest on wciąż niski) :) Teraz wielką przyjemnością jest dla mnie usiąść wieczorkiem przy komputerze i wyruszyć na bitwę wraz z kilkoma członkami klanu, a przy okazji pogadać sobie o tym czy o tamtym :)