Miejsce 1: Szwedzi - najlepsi strzelcy przeciw piechoty i kawalerzystów nie robią wrażenia na husarzy zwiadowczych bo na nich padają jak muchy oczywiście chodzi o konia a nie o jeźdźca nic więcej a tak to nikt ich nie pokona moim zdaniem i nikt u mnie ich nie pobije no i ten wystrój, klimat,ubrania coś pięknego.
Miejsce 2: RP- husaria za ich kawalerzystów z kopią mistrzowie jeżeli chodzi o rozgromienie jeźdźców z konia niezawodni na frontach(na polu bitwy nie w zamku).
Miejsce 3: Kozacy dobre misje i ciekawe, dobra piechota, co do kawalerii to ciężka sprawa u nich jak dla mnie nie umieją strzelać z nich tak samo jak rzeczpospolita na koniu są do niczego jeżeli chodzi o strzelnicze z konia. Za to dobra piechota uparci jak nie wiem co jak raz spojrzą na ciebie to będą biegi za tobą i strzeli do upartego dopóki się nie pozbędą się ciebie i wojska koło nich a jest ich nie wiele bo używam samy strzelców piechotnych prawie, to lubię bo więcej muszę kombinować z nimi jak podejść tak aby nie został pochwycony w pułapkę na środy gromady. Bo jak już zatrzymają ciebie to nie masz szans kule latają bez przerwy i ciachają na plasterki szablą i przede wszystkim muszą być ściśnięci czyli w szeregu bo jak się rozdzielą to są bezradni a rzadko to robią aby się rozdzielali przy atakowaniu ich.
Miejsce 4: Księstwo Moskiewskie dobra piechota z piką lub berdyszem(chyba tak to się pisze), ale nie aż tak jest dobra przeciw kawalerii są także wyborni w strzelaniu na krótkie dystanse przeciw kawalerii. Jak podejdzie z pełnym galopem koło niego trafią w niego lub w konia nieraz z nimi zdarzyło mi się walczyć przeciw nimi i prawie zawsze próbowali zabić mi konia. Nie wiem jakim cudem to robią, ale najpierw idą z piką lub z berdyszem aby zatrzymać, a potem drugi strzela w ciebie nie spodziewanie tak że nie orientujesz się co i jak . Przede wszystkim nie dawać im konia pod żadnym pozorem bo się pozabija prędzej nich niż kogoś machają bronią jak cepem nikogo nie trafiając. Wystój nawet podobny trochę do Chanu krymskiego i Kozackiego, moim zdaniem są umiarkowani(uniwersalni) prawiek jak w Chanie krymskim tyle że trochę ociupinek lepsi mają także łuki i broń palną jak Kozacy, tak wszystko po trochu ale są do niczego na podbijanie zamków i na frontach. Jest przysłowie co za dużo to nie zdrowo i tak jest w przypadku u nich wszytko mają prawie a nie umieją się nimi posługiwać. Przynajmniej mają wódki pod dostatek jak to Rosjanie co jest dobre ono na handel w innych miastach ;)
Miejsce 5: Chan Krymski ciężki do opisania moim zdaniem jedna z najgorszych królestw mają luki ale zadają mało obrażeń i łatwo zwiać przed nimi i ich pokonać. Lansjerów (chyba tak się nazywają) mają na koniu prawie jak husarzy tyle że 2x gorszą wersję. Konia za pierwszym razem nie zabiją jak w przypadku husarii z powodu piki kawaleryjskiej . Ciężko opisać ją, mało co nimi grałem prawie w ogóle nie ciekawe moim zdaniem, ale opisałem na podstawie tatarskich bandytów to i wojsko takie same prawie mają tyle że trochę lepszy pancerz, a broń ta sama. Jedynie co umieją to dobrze jeżdżą na koniu.
SORRY TROCHĘ SIĘ ROZPISAŁEM, ALE PODANE NA FAKTACH Z ŻYCIA OGNIEM I MIECZEM DZIKIE POLA
VERSION 1.143 ;)