Osobiście nie lubię czasów Napoleońskich, więcej tam polityki niż wojowania. Moimi faworytami nigdy nie przestaną być Rzymianie, nawet Alkhadias prosił (żądał? :D) o jakiś event w starożytności, Troję, Kannami, Benewent.
A dla mniej kumatych: nadal popieram Warnę!! :D