Jeśli chodzi o mnie, to używam, a raczej używałem podczas beta testów:
Preferowałem grę włócznią, ponieważ bardzo lubię tą broń, tylko, że strasznie łatwo jest ją zablokować i dlatego nie mogłem jej używać cały czas. Wtedy trzeba było się przerzucić na broń, której używają zwykli śmiertelnicy, czyli broń jednoręczna, ponieważ, mogłem używać tarczy i nie musiałem się męczyć z manualnym blokowaniem ;). Gdy to nie wystarczało, to chwytałem za broń oburęczną i wtedy była typowa sieka, on albo ja.
Jeśli chodzi o konnicę nordycką, to ja ją uważałem za najlepszą, co prawda zwykła lanca kosztowała, ale gdy ktoś mnie zwalił z konia, gdy wstałem, to była wtedy walka, jakbym grał piechotą, a nie jakimś marnym swadiańskim konnym, który chodzi wolniej od żółwia ;).