Ano, mam pytanie.
Gram no sobie od wczoraj kampanię kozacką. I jakoby... w miejscu utknąłem.
Niby mam ja li do spółki z Radziwiłem Janka z tronu polskiego obalić. Lecz sam Radziwił mi mówi, że mi do tego i sławy, i pieniędzy, i doświadczenia bojowego brak. Prawda. Został ja by kozackim najemnikiem, poszczerbił pohańskie łby, jasyru wziął, to bym się wzbogacił, a i porządną chorągiewkę wystawił.
Ale się jakoś, job ich mać, nie da. Nie chcą najemników brać na służbę. Myślę, może renomy mi więcej trzeba? Ale jak tu renomę zdobyć? Z bandytami wojując? Niemożliwe.
Poradźcie panowie, bo jak nie, to skrzyknę jeszcze parę chłopa i zacznę na własną rękę tatarów podjeżdżać, dobytek ich brać a i baby srogo gwałcić, bom się i rozsierdził nie na żarty.
Tyle jeszcze rzeknę, że te fabuły pieruńskie to by wszyscy diabli wzięli, o! Czemóż to nie można zwyczajnie, po bożemu wszystkim naokoło dup skopać, jako drzewniej bywało? Jedyne, co lepsze w tym Ogniem i Mieczem jest, to strzelanie salwami i grafika. I parę bajerów.