NO PEWNIE!
Generalnie te komunistyczne powiedzonka miały swój urok - skąd oni to brali?
Kto to wymyślał?
Towarzyszu McAbra, to jak to jest z tym waszym Asimovem? Zreferujcie nam to.
<nerwowo gasi papierosa w ciężkiej popielniczce>
Bo wiecie towarzyszu, każdy może tu przyjść i zacząć opowiadać, jakim to nie jest fantastą, tylko po to by się dostać na okładkę gazety, czy może dla samej hecy. Były takie przypadki, były...
Nie możemy tak zaraz, wiecie sami, rzucać się na każdego kto nam pomacha przed oczami Asimovem, czy Lemem. To jeszcze o niczym nie świadczy.
<rozluźnia czerwony krawat, przesuwa ciężki kryształowy dzban pełen dorodnych goździków>
Nie znaczy, że wam nie ufamy! Nie o to się tu rozchodzi, po prostu tak po robotniczemu chcemy wiedzieć jak jest. Co wy żeście za jedni. Teraz jest wiele pracy, wiele wyzwań, musimy im wychodzić na przeciw, nie możecie tak wrzucić hasła na forum i sobie pójść, tam gdzieś hen. Musicie, rozmawiać z proletariatem, agitować. No, będą z was jeszcze ludzie McAbra.
No to jak to z tym waszym Asimovem? Śmiało McAbra, tak żeby było widać, że wy chłop z jajami!