Bardzo miło, że pytasz. Cieszy mnie twój głód wiedzy.
Terry Pratchett to niezwykła osobowość, na temat której masę informacji znajdziesz w sieci - zachęcam do osobistych poszukiwań.
Dla mnie i dla hutha to modelowy przykład wybitnego pisarza, człowieka którego osobę, jak i twórczość można podziwiać i naśladować.
Jego książki tętnią humorem, wspaniale ilustrował je Josh Kirby -
O ile mi wiadomo nie ma niestety moda o Świecie Dysku, czyli najlepiej sprzedającym się produkcie Pratchetta. W tym uniwersum wszystko zbudowane jest z uproszczeń i mitów, które potraktowane są z naukową konsekwencją. Czyli masz świat fantasy, w którym zadłużony w knajpie heros, sprzedaje sandały, żeby spłacić długi.
Genialny talent Pratchetta polegał na tworzeniu świata w którym czytelnik się zapadał, czy tego chciał czy nie - nie miał wyboru. Atakowany jesteś błyskotliwym poczuciem humoru, zaskakującymi pomysłami i niosącą przekaz fabułą.
Zasmuci cie, że niestety Pratchett niedawno zmarł. Toczył też walkę z chorobą Alzheimera, jednak pomimo tego tworzył wybitne książki, których łączny nakład przekroczył 50 milionów egzemplarzy i stał się inspiracją dla gier i filmów. Był tez zwolennikiem eutanazji.
Cechowała go erudycja, umiejętność wyśmiewania problemów naukowych, którymi chętnie żonglował w swoich książkach w sposób absolutnie przystępny dla czytelnika. To zdecydowanie nieprzeciętna osoba.
W kontekście wypowiedzi hutha, "pratchettowo", oznacza że zwrot "paleoteolog" brzmi zabawnie, gdyż niesie z sobą zaskakującą ilość płaszczyzn interpretacji, co cechowało pomysły Pratchetta.