Ja, kiedy jeszcze grałem, ustawienia dostosowywałem do aktualnej sytuacji. Choć np. obrażeń zadawanych mnie wolałem nie zmniejszać poniżej oryginalnej wartości, często zmieniałem rany zadawane wojsku do 1/2 (czy 3/4, nie pamiętam dokładnie jakie były opcje). Robiłem to głównie z powodu tego, że jak zakupiłem 30 rekrutów, z walki z bandytami zostawało mi ok. pięciu, gdy znów dokupiłem do trzydziestu paru, kolejni bandyci często wyżynali mi tych wytrenowanych. W ten sposób trudno było ruszyć z miejsca, dlatego zmieniałem obrażenia.
Czasami zmniejszałem również przy oblężeniach, bo po prostu szlag mnie trafiał, kiedy ginęła mi ponad połowa wojska przy próbie podbicia któregokolwiek zamku, w efekcie czego nie byłem w stanie później go wybronić.
Automatycznego bloku nigdy nie wyłączałem, jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby trochę więcej pomachać myszką.
Co do battlesizera, ustawiony był zazwyczaj na 1000, chociaż przy trzystu wojakach fps-y zwykły spadać do dziesięciu. Kiedyś miałem bitwę siedmiuset żołnierzy, klatki na sekundę na poziomie 2-3, nawet nie ustawiałem wojska bo była taka masówka. Po prostu odwróciłem się plecami do wojska i otworzyłem tą skrzynię przy fladze, żeby jeszcze bardziej zmniejszyć widziany obszar, po czym szedłem np. zrobić sobie herbatę.