Kolejny bezdystansowiec, co wie tyle o Behemocie, że podarł biblię na scenie. Gratuluję.
Niekoniecznie. Nie przeszkadza mi w zupełności zachowanie na scenie Behemoth'a, ale zdecydowanie go nie lubię - gdyż, zwyczajnie, nie przepadam za utworami w podobnym klimacie, jak robi to ony zespół. Nie każdy, kto nie słucha black metalu, musi od razu być katolikiem!
Ale te słowa nie są do Ciebie, choć wiem, że specjalnie to napisałes. Nie wiem, po co zaraz nawiązujesz do katolictwa. Chodzi raczej, o to iż autor do którego odnosił się mój poprzednii post, patrzał na zespół Nergala przez pryzmat tego co faktycznie robi na scenie, a nie to jaką muzykę grają. I dochodzi właśnie do sytuacji podanych przez prouda, że cenione zespoły na świecie jak Vader, Behemoth w polsce są ignorowane. Na tle mediów wyróżniają się Dody, Andrzejewiczówny i inne plastiki, które nic nie osiągnęły. Dlaczego w mediach nie ma Behemotha, Vadera? Zapewne też przez styl muzyki, ale i też przez to co robią na scenie, są zaraz dyskfalikowani. Mądre? Nie sądze.
Sorry, że tak zeszłem z tematu.