Z jednej strony nie rozumiem, dlaczego Vizimir nie chce iść na ustępstwa, ale z drugiej... Jeżeli mówi prawdę, że informował Was o tym, mówił jak wygląda sytuacja, a Wy to olaliście, to decyzja jest zrozumiała. Szkoda, że tak się stało, bo niewątpliwie byłby to jeden z najciekawszych meczów całego Pucharu. W takich sytuacjach zazwyczaj pojawia się zasada "oliwa-sprawiedliwa", więc myślę, że nie powinniście się tym aż tak bardzo przejmować, skoro wszystko jest zgodnie z zasadami, które każdy zaakceptował, przystępując do turnieju. Kto ma wygrać PP i tak go wygra, Carpe :p