IvE, ja Ciebie szanuję, ale często masz tak, że wyłączasz mózg i dajesz kierować emocjom ;) Większość tego, co napisałeś, to po prostu pokrzykiwania bez poparcia w faktach, choć pewnie wynika to z tego, że sceny już za bardzo nie obserwujesz. A pokazuje to chociażby tekst o IG. Jeszcze może powielisz tekst o tym, że teraz nawet IG świeci pustkami i to znak, ze Native umiera? Oczywiście to nieprawda, bo większość gra teraz w trybie matchmakingu. Ale to Azorek już gdzieś wyjaśniał, bo tam gra regularnie.
Dalej - jako administrator mam dostęp do tych głosów i mogę się założyć, że około połowy osób głosujących za Wioską, nawet nie zagra w PP. Dalej - bumpy to nie jest żaden glicht (poza tym wystarczy mieć włócznię, by takiemu nie dać wjechać, a to że jest to właśnie uroki Native - ten moduł na tym polega, że są 3 klasy, które grają równocześnie, a nie na ucinaniu któreś z nich, bo ktoś nie ogarnia, co się dzieje). Niby czemu miałby być? Pokaż też jakiegoś "postronnego obserwatora", o którym mówisz, bo aktualnie rzucasz wymyślonymi "faktami".
Kampienie - to jest Twój sposób? Jak ktoś jest słabszy, to jest słabszy. Dawanie opcji do irytującej gry (bo druga strona, która musi z kamperami walczyć będzie miała odebraną przyjemność z gry) to nie jest rozwiązanie. Bo Twoim tokiem myślenia, to może dajmy słabszym grać Khergitami, żeby mogli sobie radośnie jeździć łucznikami konnymi i nękać przeciwnika. Może ugrają rundę lub dwie więcej, a przy okazji zrujnują grę innym. Poza tym, jak sam zauważasz, to więcej będzie drużyn tych słabszych najprawdopodobniej. A ile będzie drużyn silnych? SRC, coś, co powstanie z PE (może nawet dwa teamy, bo jeszcze Typy?), IW? I to tyle chyba. Więc i tak drużyny bez perspektyw na wygraną będą grać głównie między sobą, na równycch warunkach.