W mojej opinii nie ten poziom wpadania w ucho co wczesne piosenki Braci Figo Fagot, a jeśli chodzi o Blok Ekipe, to ona systematycznie traci na wartości i regularne oglądanie już dawno temu sobie odpuściłem. Szkoda, że nie ma Kapitana Bomby, który po latach nadal śmieszy, tych opowieści z życia wziętych. 5/10 bo sentymentu nie czuć ani wcześniejszych piosenek od Walaszka...
https://www.youtube.com/watch?v=6h0KsyowGrs