Na samym początku walczyłem na najsłabszym poziomie trudności, po około tygodniu już wiedziałem na czym polega rozgrwyka i od tamtego czasu cały czas na najtrudniejszym...no cóż lubie wyzwania, poza tym tak samo jak Chidori, jak relaks, to znowu na minimum i sobie tak walcze sam przeciw 200 ludziom.....przy piwku:P