Zapomniałeś tyko, że obrazek wyklikany bezmyślnie skryptem nadaje się co prawda do Muzeum, ale do Muzeum Złej Sztuki, wtedy się zgadzam.
The Museum of Bad Art -
MOBA

Technika była zawsze w rysunku, taka czy siaka, mówienie o rewolucji to też część tradycji.
Teoretycznie każdy może przerysować fotografię, każdy może też rysować.
Skrypty to tylko nowy poziom zabawy.
W przypadku Rosińskiego imponuje mi jego zdolność do kreowania przekonujących obrazów. Przekonujących bo zawierających ludzi z różnych warstw społecznych, w różnym wieku z przekonującym bagażem psychologicznym. To też jest sposób na popisywanie się w stylu Oscar Wilde'a, czyli błyszczenia inteligencją, bez wyraźnej potrzeby, tą manierą jest nasza kultura okrutnie pocięta.
Trafiłem kiedyś na list Lovecrafta w którym pisze, że musi przemyśleć swoją wypowiedź, bo brzmi za mało inteligentnie - płakałem przy tym ze śmiechu.
Powiedzmy, Rosiński rysuje mecz. -
Będzie się starał pokazać mecz mega dynamicznie, z sytuacjami które są możliwe z taktycznego punktu widzenia. Jak najinteligentniejsze zagrania, dynamika pola gry itp. Wszyscy bijemy brawo.
Potem mamy mecz anime - zawodnicy odbijają się od siebie w powietrzu, kopią piłkę która przekracza granice dźwięku - dzieciaki na podwórku biegają z rękami wyciągniętymi do tył, bo chcą być takie jak pokazuje ta anime - pęd powietrza odgina im ręce.
No i potem mamy prawdziwy mecz - sytuacje właśnie takie jak pokazują Monty Paythoni - trener dłubie w nosie i zjada swojego babola.
Życie nie jest realistyczne. Realistyczne są ambitne artystycznie komiksy, te nie ambitne wnoszą masę energii w nasze życie.
Tak po prostu jest, taka jest natura sztuki.
Ducha w Pancerzu widziałem - super się bawiłem, bo byłem z prawdziwym fanem, który cały czas narzekał.
Film mnie trochę rozśmieszył, bo dużo scen zyskało taki naiwny posmak, ale warto zobaczyć.