Nie radzę się zaciągać do nikogo. W SoD możesz przekupić bandytów by się do Ciebie przyłączyli, zaciągnąć sporą armię najemników itp. na początku gry i szybko zdobyć własny zamek. Może się wydawać, że rok to dużo, ale Legion jest naprawdę potężny. Silne jednostki i 80 Centurionów zmiata komputer i nieprzygotowanego gracza z mapy. Bez kilkutysięcznej armii i sporego terytorium by ją utrzymać raczej nie ma co myśleć o zwycięstwie.
Nie wiem czy to jest mądry pomysł, a skąd weźmiesz na początku kasę na utrzymanie powiedzmy 100 żołnierzy + 90 w zamku jako garnizon?
Może ja czegoś nie wiem, jak nabić sobie dużo kasy?, bo mi ledwo na żołd starcza i czasami na zbudowanie czegoś we wiosce.
Przecież nie można wiecznie bawić się w kupca.
A kto Ci każe na samym początku zamek zdobywać? Ja najpierw jeździłem po turniejach (czasami wygrywałem, czasami nie), walczyłem na arenie, sprzedawałem wszystko co mi w łapki wpadło (choćby to grosze było warte)... Jak uzbierałem pewną ilość kasy, to dopiero wtedy tak naprawdę zacząłem rekrutować najemników (bo po co im płacić jak walczyłem na turniejach - miałem tylko kilku bohaterów w składzie, bodajże 5)... Walczyłem z mniejszymi grupkami bandytów (większe grypu mnie nie doganiały, więc mogłem spokojnie uciec)...
Teraz mam 2 miasta (Ichamur i Tulga) oraz 4 zamki (Malayurg czy jakoś tak, Ismirala, i jakieś tam dwa w okolicach moich miast)... Sobie zostawiłem pod opieką obydwa miasta i jeden zamek, resztę podzieliłem pomiędzy moich lordów... Woja mam dużo, chociaż trzon armii narazie tworzą najemnicy, bo wyrekrutować chłopów na woja, to trzeba trochę czasu na wybudowanie odpowiednich budynków poświęcić... Miasta i zamki zdobywałem zwołując wszystkich lordów (mają po jakieś 80-90 woja + moje prawie 100)... Teraz szykuję armię na kolejną kampanię i mam zamiar z marszu zdobyć jeden zamek i Halmar...
Wojnę mam tylko z Khergitami, reszta sama proponowała mi pokój, nawet SPQR...
Co do kasiory, to nadal walczę w turniejach jak akurat trafię żeby zarobić parę groszy, coś wpada z miast i wsi... W sumie jestem na malutkim plusiku, więc jeszcze nie dokładam... Czekam na wybudowanie odbpowiednich budynków, żeby awansować swoich chłopów, bo wojacy z mojego państwa będą tańsi aniżeli najemnicy i wtedy powinno być kaski jeszcze więcej...
Aha i dobra rada... Nie budujcie w zamkach (przynajmniej na początku) tych samych budynków - w jednym budujcie baraki żeby rekrutować piechotę, w innym stajnię - konnica, a w jeszcze innym budynek do szkolenia łuczników... Uważam że szkoda kasy, przynajmniej na początku, żeby budować wszędzie i wszystko... Potem owszem można rozwinąć do końca... Ja w sumie oddaję jak pisałem zamki pod opiekę lordom i oni się martwią o nie, ja tylko w razie nagłej ptrzeby idę z pomocą...