Prima Aprilis!
Tak, trochę późno, ale uznałem, że i tak 1 kwietnia nie uwierzycie, wiec trochę się to przeciągnie, a przy okazji zrobiłem sobie tydzień urlopu. I nie, konto nie było usunięte nawet przez chwilę.
Ze zdumieniem odkrywam też, że tym razem nie musiałem wcześniej kończyć urlopu i nic się nie posypało. Chociaż to pewnie przez to, że większość funkcyjnych była wtajemniczona, przez co nie było większej ilości dymisji i anarchii.
Mam nadzieję, że tęskniliście, bo z okazji powrotu zastanawiam się nad zorganizowaniem małej loterii. Na początek 5 banów do rozlosowania. Przy okazji - ktoś mi doniósł, że powstawał tu jakiś Komitet Obrony Tawerny, także z góry to delegalizuję, żebyście nie poczuli zbyt dużo swobody. To by było na tyle. A teraz wracajmy wszyscy do pracy, bo nam tawerniana korporacja zwolniła obroty, a Bannerlord za pasem.