Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Piractwo, czy nie?  (Przeczytany 3074 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Messer

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 272
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Piractwo, czy nie?
    « dnia: Grudnia 10, 2008, 13:23:53 »
    Ten temat będzie dotyczył pojęcia ściągania z internetu plików które można kupić, czyli tzw piractwa.
    czy ktos pamieta czasy kiedy niebyło netu, a muzyke, filmy, gry, pozyczało się od kolegów odwiedzając ich w domu i przetrząsając im ich zbiory, czy to było piractwo, kolega dobrowolnie pożyczał nam swoja płyte czy kasete i niebyło to negatywnie odbierane, więc czy udostepnianie lub pobieranie plików z internetu jest negatywnym zjawiskiem, taki "proceder" istniał od dziesiątków lat, od kiedy było można nagrywać muzykę  i filmów.

    Mógłbym pisać i pisać o plusach i minusach tego zjawiska, ale licze na rozwinietą dyskusje.

    Offline Kosiciel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 222
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 10, 2008, 13:38:27 »
    pamieta
    niebyło
    muzyke
    pozyczało
    swoja
    płyte
    kasete
    niebyło
    udostepnianie
    nagrywać muzykę  i filmów
    licze
    rozwinietą
    dyskusje
    odwiedzając ich w domu i przetrząsając im ich zbiory

    Polska język, trudna język, najwidoczniej... Za dużo ściągania, za mało czytania? No i ostatnie zdanie mnie rozbroiło... Dużo miałeś kolegów po takich akcjach? :)
    ..:: KOSICIEL ::..

    Offline Georg DeModreyn

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 93
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • W żadnym królestwie nie służył długo
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 10, 2008, 14:09:55 »
    Kosiciel mam małą prośbę mógłbyś, aż tak bardzo niekrytykować tego wszystkiego jak piszemy bo, w prawie każdym temacie masz wpisane swoje trzy grosze gdzie kto i jaki popełnił błąd rozumiem , że za wszelką cenę chcesz żebyśmy błędów nierobili
    to chociaż oprucz wytykania tego napisz też coś na ten temat .


    Offline Kosiciel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 222
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 10, 2008, 14:23:16 »
    Zauważ, że napisałem. Za to ja zauważam, że jesteś chyba wiedzoodporny :)

    A sam temat wałkowano tysiące razy na wszelakich forach, grupach dyskusyjnych, kanałach IRC... poruszanie go po raz n-ty niczego nie zmieni. Rzekłem.
    ..:: KOSICIEL ::..

    Offline Miziol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 196
    • Piwa: 0
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 10, 2008, 14:41:00 »
    Tak, ale na tym forum nie było tego tematu ;)

    Ja popieram piractwo, sam ściągam pliki z internetu (gry,filmy,muzykę,programy). I dziękuje ludziom którzy udostępniają pliki.
    Nie jestem sępem który po pobraniu, kasuje plik torrent i ma w dupie ludzi którzy pobierają za mną, staram się by moje ratio było w okolicach 3.0 na każdy plik :)
    Jak spodoba mi się jakaś płyta, gra, lub film to kupuję go, pozwalam dzięki temu autorom na rozwijaniu swojej muzyki, tworzeniu kontynuacji gry lub nakręceniu drugiej części fajnego filmu. Nie popieram ludzi którzy ściągają bo czują się przez to lepsi od tych ludzi którzy wydali pieniądze za to co mogliby mieć za darmo. Gdyby każdy tak robił to rynek multimedialny nie istniałby, i nikt nie nagrywałby nowych płyt, nie tworzyłby nowych gier i nie nakręcał nowych filmów. :)

    Offline Credo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 350
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kaizoku Onii, Ore Wa Naru!
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 10, 2008, 14:58:49 »
    Piractwo jest nielegalne, więc dlaczego gdy wpiszesz w googlach torrent, to wyskoczy Ci ponad 20 stron z pornolami, grami, filmami, książkami, poradnikami, komiksami i innymi rzeczami. Ehh, skoro piractwo jest takie zueee i beee, to dlaczego się tych stron nie usuwa? Jest też pełno stron z darmową muzyką, nawet płytami. Z tego co wychodzi, jest to legalne. Bo gdyby nie było, to nie widzielibyśmy tych stron.
    Miziol, okradasz EA, Microsoft i Paradox z kasy. Po to robią gry, żeby nie tylko dawać jakąś radość z gry, ale żeby mieć z tego jakieś korzyści, żeby mieć kasę na następne dzieło. Nie rozumiem, po co ściągać, żeby mieć? Skoro ściągać po to, aby mieć to po co kupować? A może i to i to? o.0
    Traktuje torrenty jak złodziejstwo i oszustwo. Ładniej się chyba patrzy na półkę pełną złotych edycji, Obliviony i inne, niż usunąć z dysku po godzinie.
    Tak więc, stanowczo odradzam.
    Pozdrawiam.
    Credo
    Japońsko-murzyński twardziel, sądząc po avatarze i sygnaturce.

    Offline Drakkainen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 225
    • Piwa: 2
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 10, 2008, 15:13:19 »
    "pozwalam dzięki temu autorom na rozwijaniu swojej muzyki, tworzeniu kontynuacji gry lub nakręceniu drugiej części fajnego filmu"
    WTF? Ja chyba za głupi jestem, żeby to pojąć. Jak przez ściąganie efektu ich pracy pomagasz autorom?

    "Ja popieram piractwo"
    Szkoda że nie napisałeś czemu popierasz. Interesuje mnie jak byś to wyjaśnił...

    "Gdyby każdy tak robił to rynek multimedialny nie istniałby, i nikt nie nagrywałby nowych płyt, nie tworzyłby nowych gier i nie nakręcał nowych filmów"
    ...bo w tym zdaniu piractwo krytykujesz, z tym że do tej krytyki dołączasz jeszcze argument dlaczego piractwo jest bee. Więc popierasz piractwo czy nie?

    Piractwo to po prostu złodziejstwo. Tyle że o tyle okrutne, że twórcy gier, filmów itp. wiedzą na 100%, że zostaną okradzeni i i tak nic z tym nie mogą zrobić.

    Offline Georg DeModreyn

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 93
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • W żadnym królestwie nie służył długo
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #7 dnia: Grudnia 10, 2008, 15:55:20 »
    Coś w tym jest bo gdyby już dało by się coś z tym zrobić to ponad 50% społeczeństwa świata lub kraju miało by mandat.
    Edit
    Rhobar zgodzę się z tobą sam sciągam
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 11, 2008, 14:05:08 wysłana przez Georg DeModreyn »

    Offline Rhobar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 219
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 11, 2008, 08:26:01 »
    Ja tam lubię piractwo ;P Sam Tak jak miziol sciągam różne rzeczy z neta i czuje się z tym dobrze mimo iż łamię prawo.

    Offline Messer

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 272
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #9 dnia: Grudnia 11, 2008, 09:01:43 »
    Czyli pożyczanie od kumpla i kopiowanie kasety guns'n'roses w 1993 roku było piractwem, tak samo jest z Torrentami, tylko inaczej ludzie to postrzegają.

    Offline Andronikus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 58
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #10 dnia: Grudnia 11, 2008, 13:38:25 »
    Ja nic do piractwa nie mam, sam nawet mam jednego ,,oryginalnego pirata,, ;) Raz wydałem pieniądze na piracką płytę ,,Age of Emires,, (kupiona na stadionie w Warszawie! ) ;) Nie opłaca się wydawać kasy na pirackie płyty... Przecież można sobie za darmo ściągnąć... :)


    Pozdrawiam :)

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #11 dnia: Grudnia 11, 2008, 16:03:02 »
    Cóż... Jak patrzę na ten temat i niektóre Wasze wypowiedzi, to dochodzę do wniosku, że pojęcia takie jak "etyka" czy "moralność" nic już dzisiaj nie znaczą i każdy ma je głęboko w rzyci. Cholera, wiele razy słuchałem już ludzi tłumaczących się z tego, że ściagają nielegalne rzeczy z netu, ale rzadko kiedy spotykam się z czymś takim, żeby ktoś się złodziejstwem chwalił i na publicznym forum mówił, że mu z tym dobrze. Brawo, chłopaki, brawo. Jestem pod wrażeniem. Gratuluję Wam "wspaniałego" systemu wartości. W nagrodę ode mnie otrzymujecie - Miziol, Georg DeModreyn i Rhobar - po ostrzeżeniu. Cieszcie się, że tylko tyle, bo za gówniarstwo moralne powinniście od razu bany dostać.

    Andronikus, z Tobą nie wiem co zrobić, więc na razie osta Ci nie daję. Co nie znaczy, że nie da Ci go ktoś inny z administracji. Się okaże...

    Dodatkowo przypominam, że zarówno dla Ciebie, Georg DeModreyn, jak i dla Ciebie, Rhobar, są to już drugie ostrzeżenia. Ocieracie się więc o bana. Radzę zatem uważać na to co piszecie i JAK piszecie. Zwłaszcza Ty, Georg DeModreyn, miej się na baczności, bo z tym Twoim stylem pisania sam prosisz się o trzeciego osta i forumowe "żegnaj!".

    Również pozdrawiam.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #12 dnia: Grudnia 11, 2008, 16:53:29 »
    Mógłbym pisać i pisać o plusach i minusach tego zjawiska, ale licze na rozwinietą dyskusje.
    Plusy: Posiadanie
    Minusy: Konsekwencje prawne, które mogą z tego wyniknąć, możliwość zawirusowienia sprzętu komputerowego pirackim ścierwem, a co najgorsze... hańba Panowie, tak właśnie to! Szrama na honorze czasem nie pozwala spokojnie żyć, a czasami daje o sobie znać po czasie, gdy człowiek zmądrzeje lub dorośnie. Pisał ktoś, że mu z tym dobrze, a ja myślę, że raczej wygodnie, bo każdy kto coś ukradł czuje się źle, czasami po czasie. Ja sam kiedyś miałem kilka kradzionych programów, a w zasadzie filmów, bo nie do końca rozumiałem pojęcie pracy i lekceważyłem to, ile pracy kosztowało nakręcenie filmu. Teraz czuję się fatalnie, bo postawiłem się na miejsce twórców, to tak jak ktoś by mnie okradł, a chyba każdy wie, że to nie jest przyjemne. Cóż w pewnym sensie sam się przyznałem do swoich dawnych postępków, ale prawda jest najważniejsza, więc pozostawię tą kwestię administracji. Może dostanę warna? Trudno, weźcie sobie do serca moje słowa. Honor to podstawa w życiu człowieka i nie warto go zatracać w imię zwykłych, przyziemnych rzeczy jakimi są np. gry. Grę można kupić, honoru nie.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Credo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 350
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kaizoku Onii, Ore Wa Naru!
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #13 dnia: Grudnia 11, 2008, 21:03:15 »
    Piractwo to po prostu złodziejstwo. Ściąganie gry z torrenta, to jak wyrwanie się z empiku z pudełkiem. Dlaczego nie ma za to rangi "Forumowy Pirat z Calradii"? :D
    Drodzy piraci, czy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy, że okradacie ludzi? Firmy i wytwórnie oraz artyści nie robią tego co robią, żeby ich pieniądze marnowały się na piractwie. Niedługo wszyscy się wycwanią i będą ssać z torrentów, no rozumiem, dawać dużo seeda żeby pijawy mogły sobie ściągnąć, ale pewnie tak nie jest. Jedyne co ściągam z internetu, to dema programów, chyba,że są freeware, po to, aby zobaczyć, czy mi się przyda, np. Nero albo Gimp.
    Pozdrawiam.
    Credo
    Japońsko-murzyński twardziel, sądząc po avatarze i sygnaturce.

    Offline Gedus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 520
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #14 dnia: Grudnia 11, 2008, 21:17:35 »
    Taa.. Tylko ze czasami jest tak ze wielkie wytórnie zrobią bubel który słabo sie sprzeda i wszystko zrzucają na piratów ;) Nie żebym to chwalił czy coś ;D.