Nie przesadzacie trochę? Zadał normalne pytanie.
1. Jak pisałem wyżej, są dwie opcje. Gdyby autor miał czas i/lub progres, zapewne odpowiedziałby. Kiepska frekwencja na Tawernie autora wskazuje raczej na brak tego pierwszego i jest jednocześnie wskazaniem, że to kiepska forma komunikacji z autorem. Ofkorz, innej nie ma o ile nie znamy tego pana osobiście, ale wówczas takie pytanie raczej było by zadane drogą nieinternetową.
Zaczęliście tu zaraz go atakować, prowokując do wypowiedzi, jak to "pewnie skończy się, jak zwykle".
2. Nie wiem jak prowokowałem go do wypowiedzi, że skończy się jak zwykle. Liczyłem, że ta wypowiedź nie padnie. Bo jest najgorsza. Wyobraź sobie, że robisz moda, masz mało czasu wchodzić do jego tematu i czytasz jak jakiś internetowy ekspert pisze, że mod "skończy jak zwykle". Jest Ci przyjemnie? Nie sądzę. To jest tylko irytujące, zwłaszcza, że nie dość że nikt Ci za to nie płaci, to jeszcze skazuje Twój mod na straty bo nie masz czasu pisać w temacie nic. Rozumiem gdyby autor codziennie wbijał na Tawerny i pisał sobie na SpamBoxie jakieś rzeczy, a ten temat skrzętnie omijał. Ale on był ostatnio na początku stycznia, a wcześniej w październiku i zdaje się nawet jego ostatni post był właśnie w tym temacie.
Wystarczy odrobina dobrej woli, żeby pomóc, a energii nawet mniej niż do napisania tamtego posta. Jeśli nie ma linku do downloada, a ludzie widzą takie posty w niegotowym "pustym" temacie moda i nabierają od razu myśli, że ten mod "skończy jak zwykle", czyli działał by na niekorzyść. Gdyby spamował/pytał się w wątku moda z downloadem, albo gdzie autor jest aktywny, nabijałby liczbę wyświetleń itd. - słowem, działał by na korzyść moda. Nie trzeba być MOPSem, żeby pomagać autorom modów.
BTW:
Nie przesadzacie trochę? Zadał normalne pytanie [...] i zaczęliście tu zaraz go atakować [...].
Zgoda, podszedłem od drugiego postu do sprawy zbyt agresywnie. Ale kluczowym słowem jest tu "drugiego". Napisz mi gdzie w mojej pierwotnej odpowiedzi jest jakikolwiek atak na ww. użytkownika? Albo, jak go prowokowałem w tamtym poście do użycia tego nieszczęsnego sformułowania? Mój pierwszy post był jak najbardziej spokojny i wyjaśniał Bolo Chanowi, że takimi pytaniami nie pomaga modowi, a założyłem, że skoro się pyta, to mu na modzie zależy. Mogłem wyjaśnić czemu, racja, to był mój błąd. Wyjaśniłem czemu w tym poście, ale nadal nie wiem, gdzie mój atak z powodu pytania? Pojawił się dopiero (a racja, też wyżej przyznałem, że nie powinien), gdy użytkownik stwierdził, że mod "skończy jak zwykle". Więc albo nie przeczytałeś wystarczająco dokładnie postów Dykcia, albo teraz próbujesz manipulować rzeczywistością i naginać ją na użytek swojej teorii, jak to z projsenem zwyzywaliśmy i sponiewieraliśmy biednego użytkownika, który zadał niewinnie jedno pytanie.