Tak, bo każdy w Bannerlordzie to rycerz, szlachta, król, i cesarz, więc nie będzie przecież chodzić i zabijać jak barbarzyńca. Pole bitwy usnute było fiołkami i bardzo niechętnie się zabijali, a jak już to igiełką w serduszko, żeby kogoś nie skrzywdzić. Jędrzej sam mówi, że rycerstwa było max 20%, a uzbrojony motłoch raczej walił przysłowiowo na pałę i ile się da.