Drzewa to byłoby bonusowe miejsce, bonusowa kamperka na którą możesz po prostu wejść.
Przesadziłem może trochę. Z 82 hp dla tych "prawie" awansowanych na max. Wiesz, tubylcy jak tubylcy, chociaż taki atut winni mieć.
Bardziej pasowałoby jeszcze, gdyby mieli oni w Calradii kawałeczek państwa i wojnę z każdym w każdej chwili. A miasta i zamki zdobywaliby, rabowali, ludność mordowali lub brali do niewoli, i spierdzielali. Chyba że byłoby tam dużo szlaków handlowych (czyt. strategiczne punkty rabunkowe) obstawiali w pobliżu kilka kryjówek, jako taki garnizon, i łupili.
Dopracować, i taki dodatek byłby spoko. I że np. jak mamy jakiegoś towarzysza i powybijamy ich w Calradii do reszty, to porozmawia on z nami o tym, że wypadałoby ich wykończyć a tym samym powiększyć granice państwa jak i nasz cały majątek. Wtedy mielibyśmy opcje podróży na jakąś bonusową mapkę, w której byśmy po prostu walczyli. A aby wysłali nam jakieś posiłki lub wsparcie, ślemy gońców (musimy troszeńkę zapłacić na drogę lordom) i zdobywać.
Dopracować, i frakcja nieźle by się spisała.