W każdej bitwie towarzyszy husarskich padało zazwyczaj kilku, przez to, że byli uzbrojeni po zęby, ciężka zbroja płytowa całkowicie eliminowała zagrożenie ze strony broni białej i pocisków, szyszak zasłaniał praktycznie całą głowę, praktycznie jedyną opcją zabicia husarza było strzelenie mu z bliska w twarz, przykład, podczas bitwy pod Kircholmem zginęło tylko 13 husarzy, z tego co wiem, albo ginęli wszyscy, albo pojedyncze jednostki ;)
Pozdrawiam