W pamięć zapadła mi świetna scena z oblężenia zamku Vaegirów gdzie po zabawie z Battle Size Changerem łuczników na murach było tylu że... jeden stał na blankach... R, SHIFT, kręcimy rolką w górę i za chwile gośc zdjęty z headshota... pięknie leciał, a na koniec 'uderzył w ziemię jak torebka z zupą fasolową' xD
O śmiech potrafi przyprawić także obstawa niektórych lordów... akurat wykonywałem misje by polepszyć sobie stosunki z moim nowo podbitym lennem (Suno :] ) i by podróże z jednego końca mapy na drugi nie zajęły mi całych dni zostawiłem wszystkie jednostki w zamku zostawiając sobie tylko bohaterów... dokładnie trzynastu. Przez nieuwagę zderzyłem się z lordem mającym oddział... 130 jednostek... "życie w niewoli też jest ciekawe" przeszło mi przez myśl, ale trzeba było stanąć przedtem do nierównej walki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy z mgły wyłonili się... swadiańscy ochotnicy z pałami na których czele powolutku jechał sobie Lord... walka trwała ok. 20 minut. Rezultat? 13 bohaterów ogłuszonych, za to wróg wytępiony do ostatniego a lord w niewoli :)
Ciekawie jest też pobawić się statami wyeksportowanej postaci. Po ustawieniu wszystkiego na 9999 podczas walki 1vs14 z rabusiami postać 1-lvl'owa potrafiła uderzyć za 510 z bonusem prędkości +3% :D gorzej gdy z konia zszedłem... wciśnięcie klawisza W skutkowało skokiem do przodu na miarę Małysza, uderzeniem w drzewo i straceniem 1/2 hp :]