Ja sobie jakoś umiem z nimi poradzić każdym typem postaci, nawet miotaczem.
Dystansowa walka:
-Celuj im w konie, na piechotę są najgorsi w grze
-Staraj się trafiać w końskie łby
-Leżących po zabiciu konia dobijaj
Walka wręcz:
1h+tarcza:
Tutaj może być problem, bo ni to zabijesz konia - za krótka broń, ni to zabijesz jeźdźca - stratuje cię koń. Ale jest jedna świetna strategia - każ swoim piechurom utrzymać pozycję, po czym każ im iść 10 kroków w przód co jakiś czas. Khergickie konie walną w tarcze i staną dęba, dzięki czemu będziesz mógł je zaszlachtować.
2h:
W przypadku miecza po prostu tnij każdego konia, jaki na ciebie zaszarżuje. Podpowiem - używaj pchnięcia, ten atak jest zawalisty przeciw konnicy. A w przypadku krótszego 2h - np. młota czy topora - rób to co jako 1h+tarcza.
Broń drzewcowa:
Najłatwiejsza broń do poskramiania tej frakcji. Po prostu dźgaj swoją piką/włócznią/glewią/toporzyskiem/berdyszem czy czymś tam w klatę konia. Wtedy albo od razu zdechnie, albo stanie dęba, a wtedy zabijesz go z łatwością.
A propo - zawsze noś jakąś broń dystansową przy sobie. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja, by zasadzić headshota jakiejś puszcze albo zabić konia wroga, nim stratuje twój szyk :)