Prośba do was, panie i panowie.
Laptop z którego korzystam aktualnie ma już swoje lata i nieuchronnie zbliża się do śmierci, mam nadzieję że nie gwałtownej.
Postanowiłam więc wysupłać marne resztki zaoszczędzonej waluty i nabyć coś nowszego i lepszego od tego starego tetryka.
Kwota jaką chcę przeznaczyć to ok. 1300 zł.
Nie potrzebuję uber-żylety do grania. Za to powinien mieć możliwie pojemny dysk- 320 minimum (moja biblioteka gwałtownie się rozrasta). Monitor 15,6 cali. No i fajnie by było jakby miał od razu Windowsa. Do linuksa jestem uprzedzona, a pewnie zmiana systemu automatycznie likwiduje gwarancję. Kolorek obojętny, byle nie różowy:)
Brat usilnie namawia mnie na Lenovo ThinkPad Edge Red NVLFAPB. Cena wyższa niż ta którą chcę przeznaczyć, więc się wacham. Warto-li?
Dzięki za pomoc