Mam mały problem, który pojawił się po wysłaniu emisariusza. Ale od początku...
Moje królestwo zakończyło wyczerpujący konflikt z Khergitami - wróciłem do stolicy, żeby rozdzielić zdobycze pomiędzy wasalami i ogarnąć trochę sprawy wewnętrzne. Niestety, po kilku dniach wojnę wypowiedział mi Sułtanat Sarranidzki. Nie miałem ochoty wdawać się w kolejny konflikt, zwłaszcza że Sułtanat ma swoje włości na drugim końcu mapy. Wysłałem więc dwóch emisariuszy: do Króla Nordów z gestem dobrej woli pojechała Klethi, do Sułtanatu pojechał Bahestur, oferując Hakimowi pokój. Oboje wyruszyli w tym samym czasie.
Po około pięciu dniach do oddziału dołączyła Klethi, poselstwo przyniosło oczekiwany efekt.
Niestety Bahestur gdzieś się zapodział. W raporcie o misjach towarzyszy jest napisane, że wyruszył z misją dyplomatyczną, a oczekiwany powrót to "0 dni" (już od tygodnia).
Wojna z Sułtanatem trwa więc w najlepsze, a ja nie mam jednego ze swoich najlepszych wojowników. Miał ktoś podobny problem?