Dzień dobry, witajcie.
Mam taki pewien kłopot z zadaniem od lady jakiejśtam (imienia nie pamiętam). Poprosiła, żebym dostarczył wiadomość dla lorda Meriga (Vaegirowie), który jest w więzieniu w mieście Uxkhal (Swadia - toczy się akurat z nimi wojna). Jest mi to na rękę, ponieważ dostałem już wcześniej od tego lorda questa (z serii "szpieg w mieście") i chciałem z nim pogadać. No więc, udaję się do tego miasta i idę do babci klozetowej do gościa, który jest strażnikiem.
ROZMOWA:
- Joł ziomek, kto tam kibluje?
- Elo man, sklejaj żólwia. Jakiś Meriga tam siedzi, czy inny gość.
- Słuchaj stary, chcę z nimi pofftopować.
- ŻARTUJESZ? To niezgodne z regulaminem forum! Poza tym musisz mieć pozwolenie od lorda!
- Myślałem, że Ty tu rządzisz moderatorze. ;]
- Heh, no masz rację. ;]
- Zobacz znalazłem skrętacza. Zajarasz? ;]
- Jasne... Ej, wiesz co?
- Co?
- Możesz wejść.
No i skleiliśmy żółwika i wbiłem tam. Patrzę - o w jednej celi siedzi lord Meriga. Podchodzę i NIC. Siedzi za tą kratą i nie da się z nim zagadać. :( Żadnego napisu czy coś. Przez kratę też nie przejdę. Sterczę tam jak kołek i nie mogę się do niego odezwać. :(
Poradzcie coś, proszę.
Aha, jeszcze jedno - jeśli ta kwestia była już roztrząsana, to przepraszam - ale nie znalazłem. W końcu gdybym znalazł, to bym nie pisał. ;)