Jak w temacie. Macie jakiegoś "kolegę" wśród smakoszy tanich win? Znacie ciekawe historie z tymi panami w roli głównej których byliście świadkami? ten temat jest właśnie o tym. :)
Ja zaczynam:
Pewnego razu ojciec mój postanowił działkę(terenową, nie narkotykową,dla jasności :P) rodzince sprawić.Była po bardzo okazyjnej cenie, tylko był jeden mankament: w altanie mieszkał "towarzysz żul"(To była kiedyś jego, ale ją stracił bo nie płacił za prąd,wodę, itd).Ale wygoniliśmy go pewnym tajemnym sposobem. :). A potem sprzątnie meliny... Jezu słodki, czego tam nie było. Od pornosów,przez martwe szczury, po zużyte zapałki. No ale nic. Uporaliśmy się szybko, meble popalone i fajnie.Potem go widzieliśmy kilka razy jak wchodził do altany sąsiada (bo to kumple są i razem chleją) i tak się story skończyło.Na razie jest spokój.
PS żeby nie było: to nie był przyjazny bezdomny, tylko alkoholik urządzający libacje. A tak w w ogóle miejsca w przytułku są wolne, tylko jest jeden warunek, by tam mieszkać : nie pić.Aha i jeszcze jedno: daliśmy mu kilka dni na zabranie swoich gratów, ale się nie zgłosił, więc dlatego wszystko zostało zjarane.