Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Polegly w obronie wioski - czy bug?  (Przeczytany 1076 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Avis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 90
    • Piwa: 0
    Polegly w obronie wioski - czy bug?
    « dnia: Lutego 17, 2009, 23:19:11 »
    Pierwszy raz w zyciu poleglem w obronie wioski i zdarzylo sie cos mega dziwnego - mimo ze mialem jeszcze z 30 kaiserlich guardow, a mnie zabil ostatni bandyta (zagadalem sie przez telefon), to pokazalo mi statystyki walki i... wioska zostala zrabowana i przegralem O.O Czy to tak zawsze, czy to moze byl jakis uber bandyta odporny na strzaly? Generalnie - o co chodzi?

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Polegly w obronie wioski - czy bug?
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 17, 2009, 23:26:30 »
    Generalnie chodzi o to, że zginąłeś -.- Tak na powaznie, to chyba zawsze tak jest. Też nieraz miałem sytuację tego typu, ale rób tak jak ja, czyli olej to i jedź się zemścić na innych bandytach.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Castlebreaker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 819
    • Piwa: 1
    Odp: Polegly w obronie wioski - czy bug?
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 18, 2009, 08:26:31 »
    Podczas obrony wiochy nie możesz ginąć. Nawet jak został jeden bandyta a Ty masz jeszcze 100 żołnieży - nie ma to znaczenia. Raz miałem taki irytujący przypadek (ale nie jestem pewien czy podczas obrony wsi), że wystrzeliłem do bandyty (ostatniego) z guna a on do mnie z łuku- jednocześnie. Obaj się zabiliśmy i bitwa była liczona jako przegrana :/